Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 13:32

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Problem z fermentacją miodu - brak możliwości restartu.
PostPostNapisane: niedziela, 28 lut 2010, 14:38 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Pamiętacie miód z posta post15029.html#p15029?
Mam z nim ogromny kłopot: nie fermentuje.

Ale wróćmy do początku mojej przygody z miodem.
30 stycznia nastawiłem trójniak. Z początku fermentacja na drożdżach namnożonych z przetrwalników (Madeira BioWin) idzie jak z płatka. Balon stoi przy piecyku i nic nie zapowiada mających nastąpić porażek. W dwa tygodnie od nastawienia fermentacja potwornie zwolniła pomimo ustawienia dymiona wyżej przy piecu tak, aby się mocniej nagrzewał. Dodałem 7g bayanusów i znów praca ruszyła (post15940.html#p15940), jednak po kilku dniach nastąpił bezruch taki, że aż woda w rurce się cofnęła.
W niedzielę 21 lutego dokonałem oględzin dymiona, podczas których stwierdziłem całkowitą ciszę w nastawie i duży osad drożdżowy na dnie. Smak nastawu wciąż bardzo słodki. Wpadłem na taki pomysł, że balon stał przy piecu (żeliwny kominek 24kW grzejący całą chałupę) i nagrzewał się nierównomiernie. Dół był zimny, środek ciepły, a szyjka zazwyczaj tak gorąca, że parzyła dłoń. Zatem drożdże kursujące w górę były zabijane przez temperaturę szyjki i martwe opadały na dno tworząc osad.
Postanowiłem zmienić sposób ogrzewania - przypomniałem sobie, że moja Babcia ma taką elektryczną poduszeczkę, zaczekałem zatem aż Babcia uśnie...
Poducha okazała się strzałem w 10. Włożona na dno kosza od balona i przygnieciona jego masą pięknie nagrzewała nastaw do 30-35*C. Już po kilku godzinach rurka ożyła i całkiem sprawnie fermentacja przebiegała. Aż do wczoraj...
Po tygodniu grzania poduszeczką znów Morze Martwe miałem w balonie. Wkur... srodze otworzyłem dymion i spróbowałem cieczy: słodka jak cholera i woltów nie czuć. W akcie skruchy desperacji i rozpaczy wystawiam 15g nowych graczy: drożdży gorzelnianych, a nastaw dostaje czubatą łyżeczkę pożywki. Drożdże re-hydratyzowane w 100ml cieczy z balona po 20 minutach kipią ze szklanki, jednak po dodaniu do nastawu - cisza. Jakieś jedno nieśmiałe bulknięcie na minutę. Kilka bąbelków nieśmiało zdąża do góry, załamka...

Bardzo proszę o pomoc, bo już tracę nerwy z dnia na dzień i wpędzam się w chorobę. Mam jeszcze 0,5kg Saccharomyces Cerevisiae Bayanus G-995, ale nie chciał bym ich otwierać, bo są próżniowo zapakowane...

Z góry dziękuję za wszelakie zainteresowanie!

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 

Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkami
Beczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł  
Promocja: 64,99 zł
Półka Sveda IV - na 32 butelki winaPółka Sveda IV - na 32 butelki wina
Drewniana, bukowa półka na wino lub inne alkohole. Doskonała do prezentacji własnych wyrobów.
Cena: 539,00 zł  
Promocja: 499,00 zł
 Tytuł: Re: Problem z fermentacją miodu - brak możliwości restartu.
PostPostNapisane: niedziela, 28 lut 2010, 14:57 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
A ile tam BLG jest? Może za słodko tam mają? Bayanusy są cholernie odporne, ale coś się im musiało nie spodobać. Obniż też temperaturę, bo 30 stopni to może być za dużo. Ja maliniaki fermentuje w piwnicy, gdzie wcale ciepło nie jest.

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Problem z fermentacją miodu - brak możliwości restartu.
PostPostNapisane: niedziela, 28 lut 2010, 15:18 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Pływaka nie mam, a na refraktometrze (odczyt zafałszowany na + przez powstały alkohol) "szafa zamknięta" - Brix 32*

Załącznik:
Miód32.jpg


Obniżyłem temperaturę do 26*C (II stopień grzania). Moim zdaniem niemożliwe jest, że drożdże mają za słodko. To jest trójniak który na starcie miał ok. 30% cukru w brzeczce i wtedy to drożdżom absolutnie nie przeszkadzało. Zauważmy, że półtoraki (55% cukru) jednak jakoś fermentują! Coś niedobrego dzieje się...


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.



______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Problem z fermentacją miodu - brak możliwości restartu.
PostPostNapisane: niedziela, 28 lut 2010, 16:53 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Zobaczymy jak się zachowa w 26.
32 Brixy to blisko 33 Blg, prawda? Jeżeli tak, to ja bym profilaktycznie rozcieńczył ten nastaw. Ciśnienie osmotyczne może zabijać drożdże po jakimś czasie. A może jakieś świństwo było w tej przyprawie, która wsypałeś?

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Problem z fermentacją miodu - brak możliwości restartu.
PostPostNapisane: niedziela, 28 lut 2010, 17:05 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Niestety 32 Brixy w roztworze częściowo przefermentowanym to HGW ile cukru, gdyż z jednej strony ilość cukrów spadła, z drugiej strony alkohol powstający powiększa współczynnik załamania światła, więc wartość Brix rośnie. Badanie organoleptyczne wskazuje na zawartość cukrów w ilości jeszcze ok. 200g/l. Nie chciał bym rozcieńczać nastawu na np. czwórniak, chyba że będzie to ostatecznością.
Przyprawa była korzenna bez obcych dodatków: tylko cynamon, goździki, skórka pomarańczowa...
Najgorsze jest to, że na początku ten nastaw po prostu szalał tak, aż Espumisan było trzeba użyć, a teraz... Szkoda tej stówy wydanej na miód, choć Agnieszka twierdzi że Jej to już taki trunek smakuje i właściwie nie rozumie o co ja chcę walczyć. Ech, te Kobiety...

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Problem z fermentacją miodu - brak możliwości restartu.
PostPostNapisane: niedziela, 28 lut 2010, 17:10 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
To odlej trochę, rozcieńcz i sprawdź, czy po zaprawieniu ruszy- w razie czego mała strata, a jak ruszy to możesz tym zaszczepić cały balon...

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Problem z fermentacją miodu - brak możliwości restartu.
PostPostNapisane: niedziela, 28 lut 2010, 18:49 
Posty: 90
Tematy: 5
Witaj Kucyk ;)

Moim zdaniem troszke przesadziłeś z tą temperatura, za bardzo to pieściłeś.
Ja swoje miodki mam pozostawione w pokoju i tez fermentuja,jak narazie nic sie nie dzieje.
Moim zdaniem nie ma po co napedzać drozdze takimi sposobami lepiej niech sobie same popoli pracuja.

Pozdro Maro.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Problem z fermentacją miodu - brak możliwości restartu.
PostPostNapisane: niedziela, 28 lut 2010, 18:53 
Posty: 846
Tematy: 20
zaloguj się aby zobaczyć avatar
KUCYK!
Nie wiem czy nie jesteś sam przyczyną kłopotów z trójniakiem. :bezradny:
Z tego co piszesz to nastaw pracował pięknie. I drożdże zrobiły tyle co mogły. :stop:
Zależnie od gatunku przerabiają do określonego poziomu i robią fajrant. :( Niestety poganianie ich podgrzewaniem ma efekty uboczne. :krzycze: Robią szybko ale mało, to znaczy im wyższa temperatura tym mniej alkoholu. :google: Poczytaj na forum - dobre drożdże pracują nawet w 10st C i dają dużo więcej alkoholu a i smak wiele lepszy. W 30 st C nie licz na "mocny" miodek. Gotów jest błyskawicznie, :respect: ale czy o to chodzi?
Przy produkcji miodów najważniejsza rada to: <CIERPLIWOŚĆ> i CIERPLIWOŚĆ oraz CIERPLIWOŚĆ. Dopuszczalna jest też skleroza (zrób i zapomnij) Dojrzewanie to po fazie fermentacji ważny etap.
Wszędzie radzą by produkcję miodu zaczynać od trójniaka. Ja porwałem się na dwójniaka na starcie i jestem :freak: zadowolony!!! Kolejny będzie trójniak.
POZDRAWIAM

______________________________________________________________________
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!
あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。
Graf würdig der besten Honige.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Problem z fermentacją miodu - brak możliwości restartu.
PostPostNapisane: niedziela, 28 lut 2010, 19:12 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Kolego Wald, a jakie drożdże walczą u Ciebie w tym dwójniaku?

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Problem z fermentacją miodu - brak możliwości restartu.
PostPostNapisane: niedziela, 28 lut 2010, 20:04 
Posty: 81
Tematy: 3
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Myślę Kucyku że są dwie opcje. Miód był zanieczyszczony bakteriami, dlatego ja zawsze sycę miody. Albo kwasku ciut za dużo. Innych możliwości chyba niema. Ja bym dla próby jeden literek uwarzył, zaszczepił bajanusami, może to jest jakiś sposób.

Pozdrawiam Czutka


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: