Pierwsze kroki w sztuce pędzenia....


Kłopoty z budową i eksploatacją aparatury, wybór właściwego sprzętu. Podstawowe pytania początkujących.

Pierwsze kroki w sztuce pędzenia....

Postprzez MWmarcino » Poniedziałek, 1 Gru 2008, 19:23

Witam.
Już jakiś czas poważnie myślę o destylacji, a raczej o jej końcowym produkcie - bimbrze :lol: Tylko nie wiem jak się do tego zabrać. Wiedzę teoretyczną już jakąś mam - ciągle ją poszerzam. Planuje zbudować destylarkę tylko że nie wiem z czego. Macie może jakieś propozycje? Chodzi mi o coś co nie wyczyści mi kieszeni przed świętami (wiem że to się przełoży na jakość ale z czasem coś lepszego się zrobi). Może macie jakiś FAQ? W destylacji pomoże mi kolega mgr.inż. procesu gorzelniczego (czy jakoś tak), ale jak to z kolegami bywa wole sam wszystko "dopiąć na ostatni guzik".Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam :piwo:
Awatar użytkownika
MWmarcino

 
Posty: 23

Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Re: Pierwsze kroki w sztuce pędzenia....

Postprzez Masta » Poniedziałek, 1 Gru 2008, 21:05

Witaj kolego!

Jeszcze nie dawno miałem taki sam problem...
Nie wiedziałem jak się do tego zabrać, co kupić gdzie itp.
Problem pomogli mi rozwiązać koledzy z forum, a głównie Juliusz którego serdecznie pozdrawiam :D .

Zależy też jakie ilości chcesz destylować, ja osobiście kupiłem szybkowar 9l. Na początek mi to wystarczy (później zrobi się coś większego i lepszego) możesz kupić też keg np. 30l.

Dobra krótko i na temat!
Szybkowar, wężyki silikonowe, chłodnica - Ja właśnie taki sprzęt mam.
Oczywiście alkoholomierz i winiomierz/cukromierz też nabyłem.

Szybkowar zakupiłem na allegro a resztę na www.euro-win.pl

P.S: Jak coś zobacz mój temat "Aparatura" w tym dziale.
Choć ja dużo się dowiedziałem od Juliusza na skyp'ie.

Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Masta

 
Posty: 17

Re: Pierwsze kroki w sztuce pędzenia....

Postprzez marer » Poniedziałek, 1 Gru 2008, 21:57

Witaj MWmarcino
Nic się nie martw początki są trudne ale na pewno się uda.
Nie jestem może zaawansowanym psotnikiem ale co będę tylko mógł to ci podpowie, pomogę - w końcu święta idą :)

Jakby co to pisz będziemy odpowiadać.
Pozdrawiam Marer.
marer

 
Posty: 205

Re: Pierwsze kroki w sztuce pędzenia....

Postprzez clapus » Poniedziałek, 1 Gru 2008, 23:57

Początki są dość trudne, ale z pomocą kolegów z forum do przejścia.
Ja też jestem początkujący i wiele dowiedziałem się na tym forum, a jeszcze więcej rzeczy mnie nurtuje, czochra mną na lewo i prawo, spać nie mogę, budzę się w nocy z krzykiem :lol: . Dobrze, że moja kobieta jest blisko i od razu mnie przytula i wspiera w cierpieniach... :lol: Noo...

Na forum jest opisane w sposób dokładny jak otrzymać czysty spirytus.
Jednak wg mnie mało jest informacji co do "produkcji" wytworów smakowych. Zastanawiam się czy np takiego calvadosa (zacier jabłkowy) gotować w kegu (30l) na dużej kolumnie 100-120cm z wypełnieniem, czy użyć tylko krótkiego deflegmatora (20-25cm). Czy może za deflegmatorem dodać jeszcze jakiś odstojnik (wykonanie zajmuje 10 minut a koszt to cena słoika). Oczywiście wszystko zależy od tego co chcemy uzyskać. Rozumiem że im więcej odstojników to produkt będzie nieco mocniejszy i czystszy.
Przydała by się jakaś tabelka co na czym gotować. Chyba, że jest jakaś ogólna zasada co do np win owocowych.
Wiadome jest, że zupełnie co innego wyjdzie na kolumnie 120cm, a co innego na 20cm.
Przy tej pierwszej, po odlaniu pierwszych 100-150ml. Przy wolnym gotowaniu można uzyskać pierwszy litr 85% trunku (oczywiście wszystko zależy jeszcze od wypełnienia). Ja piszę o swoich doświadczeniach. Z takiego deflegmatora 20cm nie wiem ile można wyciągnąć bo przy gotowaniu zassało mi wodę z filtra wodnego :) i się destylat rozwodnił nieco. Ale sądzę, że ciężko na takim deflegmatorze przekroczyć 60%. Czy dodanie słoika za deflegmatorem coś pomoże. Nie wiem. Też mnie to interesuje.

Niby najpotrzebniejsze informacje na forum są, ale jak człowiek zaczyna zgłębiać wiedzę to ma coraz więcej pytań, na które jeszcze tutaj nikt nie odpowiedział. Nie są to oczywiście żadne pretensje ;P tylko prośba o rozwinięcie tego tematu.
clapus

 
Posty: 187

Re: Pierwsze kroki w sztuce pędzenia....

Postprzez Juliusz » Wtorek, 2 Gru 2008, 14:19

No cóż odpowiadać można tylko na pytania. Ilośc informacji ochotniczej tu na forum jest wprost proporcjonalna do naszej wyobraźni. Reszta to odpowiedzi na pytania. Na wiele pytań odpowiedzi już są i jest ich dość aby znaleźć podstawowe dane i warto jest parę dni poszukać, poczytać, prównać i wtedy powstaną pytania. Jest galeria destylatorow różnej klasy i rodzaju warto pooglądać. A potem powstaną pytania bardziej detaliczne i krok po kroku powstanie aparat.

Bimbrowanie jest takim samym zajęciem jak budowanie modeli sterowanych radiem, czy malowanie. Trzeba najpierw poznać trochę ogólnych zasad.

Wielu odpowiedzi jednak jest brak i wtedy trzeba pytać i większość z nas chętnie odpowie, doradzi zasugeruje.

Jest mały problem bo jeśli ktoś otwiera nowy temat to jego otwarcie nie jest oznajmiane wszystkim na forum przez email. Lepiej jest dodać nowy komentarz w danej sekcji bo wielu z nas obserwuje te stare tematy i jesteśmy powiadamiani emailami.

Ja dość często (ale od niedawna) zaglądam na 'aktywne tematy' i te 'bez odpowiedzi' i przyznam, że w wielu miejscach nie mam rady bo nie wiem.

Poruszyliście tu dobry punkt zebrania ogólnych, podstawowych ale też wyczerpujących wiadomości w jednym miejscu. Np. FAQ psocenia, FAQ bimbrowania czy coś takiego.

Dodatkowo odnośnie budowy sprzętu ja mam zasadniczy problem bo nie mieszkam w Polsce, nie znam sklepów, urządzeń, dostępności metariałów, detali cen itp. Więc nie jestem w stanie poradzić z pomysłem czy ideą. Rozwiązaniem jest np opdowiedź Masta. Podaje kilka pomysłów, sugeruje sprzęt, który sam kupił i zmontował.

O sprawie FAQ wspomnę Administratorowi.
Juliusz
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Awatar użytkownika
Juliusz

 
Posty: 1037

Re: Pierwsze kroki w sztuce pędzenia....

Postprzez MWmarcino » Wtorek, 2 Gru 2008, 16:44

Dziękuję wszystkim za zainteresowanie :ok: Mieszkam w Polsce więc sądzę że z zakupem sprzętu nie będzie problemu. Dzisiaj trochę szukałem na allegro, niestety łatwizna kosztuje http://www.allegro.pl/search.php?sg=1&string=destylator, a po drugie to nie sprzęt dla amatora(sądzę że w tym momencie nie poradziłbym sobie z nim). Skłaniałbym się raczej w stronę destylacji "klasyczej" http://alkohole-domowe.com/bimber/destylacja_metoda_profesjonalna.html. Pytanie pierwsze jakiego naczynia użyć? Taka wielka kania do mleka troszkę mnie przeraża, wolałbym zacząć od czegoś mniejszego tak 10 - 15 litrów. Termometr oczywiście. Dwa odstojniki - z tym powinienem dać sobie radę bez problemu ;) Spiralę chyba skręcę z rurki miedzianej. Czy mógłbym ją kupić szklaną? Deflegmatora chyba nie zastosuje. Z chłodnicą powinienem sobie poradzić. Pytania mam co do średnicy rurki, jej długości(na spiralę). Czy trzeba to odpowiednio dobrać do pojemności naczynia w którym będziemy grzali zacier? Jaką moc może osiągnąć bimber po pierwszym przepuszczeniu? Mam całą głowę pytań. Wspomóżcie koledzy. :roll:
P.S. Dziękuję za kredyt zaufania.
P.S.2 W miarę możliwości wszystkie moje poczynania początkowe będę umieszczał w tym temacie - jeżeli mogę.
Awatar użytkownika
MWmarcino

 
Posty: 23

Re: Pierwsze kroki w sztuce pędzenia....

Postprzez Masta » Wtorek, 2 Gru 2008, 17:01

Cześć!
Nie wiem czy czytałeś moją odpowiedz, ale z tego co piszesz chodzi Ci właśnie o podobny sprzęt do mojego.
Słuchaj, co do garnka. Szybkowar możesz zakupić na allegro 9l, 12l jak chcesz (ja mam 9l),
albo buchnąć jakiś garnek z kuchni i go z izolować. (Garnek musi być z nierdzewki)

Wężyki silikonowe możesz kupić ze strony którą podałem w odpowiedzi wyżej, tak samo
chłodnicę ,alkoholomierz, winiomierz.

Odstojniki to raczej nie zbyt wymagająca funduszy sprawa (słoiki).

DO PRACY!

P.S: ja jestem amatorem, ale miałem podobną sytuację jak Ty więc chętnie pomogę.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Masta

 
Posty: 17

Re: Pierwsze kroki w sztuce pędzenia....

Postprzez Calyx » Wtorek, 2 Gru 2008, 17:03

MWmarcino napisał(a):...Mam całą głowę pytań...


Witam, taka mała myśl mi chodzi po głowie
żeby przygotować "kącik Słodowego"
(nie ma to nic wspólnego ze słodowaniem ziarna :) ).
Akurat teraz mam bardzo gorący okres w pracy
więc czytam forum z doskoku i nie za bardzo mam czas
uaktywnić się. Zakładam, że do piątku zakończę "kamieniołom"
to przygotuje wtedy kilka bardzo prostych pomysłów
da budowę aparaturki z elementów dostępnych w sklepach i w necie.

Pozdrawiam
Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)
Awatar użytkownika
Calyx

 
Posty: 1051

Re: Pierwsze kroki w sztuce pędzenia....

Postprzez Juliusz » Wtorek, 2 Gru 2008, 17:40

Pytanie pierwsze jakiego naczynia użyć? Taka wielka kania do mleka troszkę mnie przeraża, wolałbym zacząć od czegoś mniejszego tak 10 - 15 litrów.


Właśnie na pytania łatwo odpowiadać a i sam masz już dość dobre pojęcie.
10-15 L jest bardzo dobrym początkiem. 'Masta' sugeruje szybkowar 12L - masz załatwione uszczelnianie i stal nierdzewną.

Termometr oczywiście.


Na początek aby oszczędzić kosztów termometr możesz odłożyć na bliską przyszłość a teraz zastanawiać się tylko jak i gdzie go zainstalować. Do Prostej metody kociołkowej termometr jest na drugim planie, przyda się później.

Dwa odstojniki - z tym powinienem dać sobie radę bez problemu ;)


Odstojniki tak samo jak z termometrem. Nie są niezbędne do początkowych eksperymentów i zawsze można je dodać później. One polepszają jakość ale tak prawdę mówiąc ja nie wiele o odstojnikach wiem. Inni koledzy Ciebie poprowadzą.

Spiralę chyba skręcę z rurki miedzianej. Czy mógłbym ją kupić szklaną?


Tu jest mały dylemat bo sama spirala nie załatwi sprawy - trzeba ją dość dobrze chłodzić np. wodą. Przy małej ilości dostarczanego ciepła można jakoś chłodzić wiatrakiem ale musi być dość długa.
Tak czy inaczej kup rurkę 9mm-10mm minimum 4m miedzianą. Zwinąć trzeba tak dokładnie aby był ciągły spad destylatu (aby nie zatrzymywał się w rurce, jak gwint). Jak się zatrzyma to nie będzie tragedii ale lepiej aby rurka miała cały czas przelot.

Gdy kupisz gotową chłodnicę szklaną (Masta wskarze gdzie na Allegro) sprawę będziesz miał załatwioną - będzie gotowa chłodnica a koszt jest mały tylko tzreba uważać bo szkło jest kruche... :)

Deflegmatora chyba nie zastosuje. Z chłodnicą powinienem sobie poradzić. Pytania mam co do średnicy rurki, jej długości(na spiralę).


Jak wyżej deflegmator zostaw na później bo po praktyce będziesz wiedział co i jak ma on robić. Deflegmator jest używany do robienia neutralnego spirytusu i jest to process dłuższy niż kociołkowy. Kociołkiem możesz np przerobić wino dwa razy i będziesz miał czystą brandy. Deflegmator odbiera smaki i zapachy maksymalnie.

Czy trzeba to odpowiednio dobrać do pojemności naczynia w którym będziemy grzali zacier?


Wielkośc naczynia nie ma w zasadzie znaczenia - znaczenie ma ilość dostarczanego ciepła do grzania = moc grzałki lub wielkość palnika. Oczywiście mając większy kociołek będziesz musiał dawać więcej ciepła do momentu zawrzenia zacieru a potem jak już wrze zmniejszasz ciepło aby tylko kapało.

Ciepło które musisz dostarczyć aby odparować zacier powinno być w 80% schłodzone chłodnicą.

Jaką moc może osiągnąć bimber po pierwszym przepuszczeniu?


Mając system kociołkowy (bez deflegmatora/refluksu) radzę gotować dwa razy.
Pierwsze gotowanie powinno dać destylat o mocy zmieniającej się nawet od 85% na samym początku (pierwszą część 50ml-75ml z 10L zacieru możesz spokojnie wylać bo ma aceton, metyl, estry i inne niemiłe sprawy).

Pierwsze gotowanie zaczniesz odbierać w około 85% i powoli będziesz zjeżdżał aż do np 40% albo i 30%. Te 85%-70% można w zasadzie pić ale jest niemiłe, bimbrowe.

Zlej całość, zmierz średnią moć i do drugiego gotowania miej tak około 50% - pamętaj, że 60% już się pali i nie trzeba ryzykować.

Z drugiego gotowania powinieneś mieć już części gonów: od 85% do 70% jedna porcja (dość dobry materiał ale będzie zapaszek bimbrowy); 70% do 60% jeszcze może być dobry do picia po przelaniu przez fusy kawy (ostrożnie kawa mocno pachnie, weź troszkę). Może odbierać trzecią porcję 60% do 40% - niżej będzie bardzo śmierdziało bimbrem ale tą cześć móżesz dodać do pierwszego gotowania następnego zacieru.

Praktyka nauczy Cię rozpoznania Twojego systemu (każdy jest troszkę inny) jak też rozpoznawania różnych części gonu.

Radzę pozapisuj sobie czas grzania danej ilości do zawrzenia, czas calęgo procesu lub części np. 85% do 75% - tyle czasu; 75% - 65% tyle czasu itd. Potem nie będziesz musiał siedzieć i sprawdzać mocy bo mniej wiecej będziesz wiedział kiedy co ma lecieć.

Pytaj a znajdziesz.

Juliusz.
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Awatar użytkownika
Juliusz

 
Posty: 1037

Re: Pierwsze kroki w sztuce pędzenia....

Postprzez Remua » Wtorek, 2 Gru 2008, 19:41

Witam

Ja również jestem bladą tważą w psoceniu wiec na początek nie inwestuje w sprzęt "wysokiej (kolumny) klasy" - ale z biegiem czasu chę mieć takie cacko. Zacieru nie produkuje w ilościach moasowych tylko w 5 litrowych bańkach i to na nich przeprowadzam swoje pierwsze kroki wiec stwierdziłem że na początek garnek 5 litrów wystarczy aby rozpocząć przygode. Czas pokaże kiedy przezuce sie na coś większego ale jesli chcesz coś taniego i masz checi konstrukcyjne wejdz w galegie tam jest mój prototyp. Ja sędze że podstawą jest tylko garnek - jeżeli masz wieksze ilości zacieru poprostu użyj większego garnka.

Ja popieram tezy że: Odrazu Rzymu nie zbudowano, oraz że praktyka czyni mistrza - i tego się trzymam, ale głównym źródlem wiedzy o psoceniu jest ta strona.

Pozdrawiam i powodzenia :twisted:
Wychylylybymy ?
Remua

 
Posty: 114

Następna

Wróć do Problemy i pytania

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Zabawa