33cezary, modułowośc jest jak najbardziej wskazana, w porównaniu z jednym zbiornikiem. Zastanawiam się, jak jeden człowiek manewruje 70 kg kolumną, żeby wstawic ją na kołnierz. Podnieśc 70 kg to jak podnieśc człowieka - dorosły, zdrowy meżczyzna da sobie radę, ale ustawianie tego z dokładnościa milimetrową? Niemniej sprzęt imponuje szybkością psocenia. I chyba jest granicą jakiejkolwiek opłacalności ekonomicznej. To już mogłoby się nadawać do jakiejś małej gorzelni wiejskiej. Tyle, że w prawdziwej gorzelni ciepło odebrane wodzie chłodzącej pary psoty przepływa przez kadż z zacierem, który dopiero trafi do psocenia i go ogrzewa, wtedy nie trzeba tracić mnóstwa energii na podgrzanie zacieru z temp. pokojowej do tych 90%. I wydaje mi się, że najefektywniej byłoby, gdybyś w następnej aparaturze pomyślał o ogrzewaniu tego przy pomocy bełkotki parowej, ewentualnie o kilku kadziach przełączanych zaworami - z jednej psocisz, w drugiej ogrzewasz nowy zacier i jak juz wypsocisz z tej pierwszej, to przestawiasz zawory, wylewasz odpsocony zacier zaworem kulowym o dużej średnicy (mógłbyś psocić gęstsze zaciery) przy dnie kadzi, płuczesz kadż wodą, nalewasz nowy zacier i go podgrzewasz woda z chłodnicy przez wężownicę. I tak w kółko. Idzie troszkę wolniej, ale za to w sposób ciągły i nie tracisz tak wiele cennej energii. A i kolumna mogłaby być dużo cieńsza, bo nie musiałaby przyjmowac na siebie tak dużego strumienia par. Fakt faktem, jesteś mistrzem i jakby trzeba było, to byś zespawał małą gorzelnię...
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
A dlaczego nie zrobić małej gorzelni – czy to nie jest odpowiednio ambitny projekt aby go wdrożyć?
Właśnie dla takich uwag decyduję się na umieszczanie projektów na tym forum. Jestem raczej technikiem – fascynuje się rozwiązywaniem zagadnień czysto technicznych – uwielbiam projektować i robić coś od zera. Pochodzę z Kurpi – a w twoich regionach jestem naprawdę dosyć często – mimo wszystko Twoje okolice są „zagłębiem” psocenia. Co do kolumny: a) waga – można ją zbić poprzez rozmontowanie samej kolumny (kilka kilo mniej), jednak jest problem z mocowaniem na wysokości, b) dokładność – właśnie dzięki zastosowaniu kołnierzy jest dosyć duża tolerancja – kolumna sama dopasowuje się już w trakcie skręcania, najważniejsze jest włożyć dwie śruby. c) szerokość kolumny przy nasypie luźnym (nie strukturalnym) – po uruchomieniu widzę że może być mniejsza – nawet poniżej 90 mm, a co za tym idzie i wysokość można by było zmniejszyć do 150 – 175 cm. d) Grzanie – szukam i nie mogę znaleźć schematów grzania ciągłego. Nie wiem jak przeskoczyć odbiór zużytego wsadu, jednocześnie zasilając nowym. W tym rozwiązaniu gdzie kegi normy EURO (szerokość zbiornika przed wytłoczeniem 395 mm – np. żywiec) mają wycięte podstawy – zaokrąglony dół zbiornika wchodzi idealnie w taboret gazowy jak w „gniazdo”. Samo grzanie realizowane jest na około 50% mocy. Jedna standardowa butla gazowa starcza na proces podgania i pracy w minimum 4 cyklach a nawet do 6 (zależy od jakości gazu). Ekonomicznie nie wychodzi to źle (przyjmując cenę butli 40 zł – średnio przerób 225 litrów wsadu, średnio 25 litrów destylatu – koszt dostarczenia energii dla 1 litra destylatu około 1,60 zł). Dodatkowo wykonanie takiego zbiornika, wraz z całym grzaniem wymagało najmniejszych nakładów finansowych.
Mam zamiar się pobawić i spróbować rozwiązać trzy „tematy”: 1 – zbiornik – możliwość pracy w zasilaniu ciągłym, 2 – kolumna z wypełnieniem strukturalnym, mająca faktyczne półki o ściśle określonej temperaturze zbioru. 3 – zbiornik w płaszczu,
Priorytety w tej kolejności.
Przepraszam za mało fachowy język – ale jeżeli masz jakieś pomysły z chęcią oczekuję sugestii. W zamian całość dyskusji możemy prowadzić na forum, dzięki temu zapraszam wszystkich do dyskusji i pomysłów / projektów – a jest duża szansa iż myśl powinna przerodzić się w czyn.
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
Witam Panie Czarku (scyzoryk ze świętokrzyskiego się kłania). Jestem pełen podziwu dla tego sprzętu. Jeszcze krok może dwa i będzie gorzelnia. Podstawa kolumny wygląda jak silniki od wahadłowca. Chętnie bym poleciał na orbitę tym sprzętem. Pozdrawiam
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników