Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremGłównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Cześć, ponieważ sezon truskawkowy właśnie się rozpoczął chciałbym sie zmierzyc z tematem cydru truskawkowego. Jabłkowy mamy juz rozpykany i opisany, ale chciałbym Was podpytać czy macie doświadczenie z owocem wymienionym w temacie.
Ogólnie truskawki, jako materiał na wino są inne niż jabłka, czytając na stronie http://old.wino.org.pl/frames/truskawka.html mają trochę mniej cukru, (6,2 g na 100 g) więc chciałbym go uzupełnić do poziomu jabłkowego (przyjmę 10 g na 100 g).
Poza tym:
Cytuj:
Truskawki nadają się do wyrobu win raczej silnych, deserowych.
więc niby do cydru, jako wina lekkiego sie nie nadają, ale jak się to objawia - że nie może długo dojrzewać? Jakie są Wasze doświadczenia?
Ogólnie jestem leniwy, więc nie chciałbym wyciskać soku, a tylko rozdrobnic umyte i obrane z zielonego owoce, nastawić je z drożdżami w balonie na 1 - 2 tygodnie, poźniej odciągnąć sfermentowany płyn, dosłodzić w celu zagazowania i butelkować.
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Wskaźnik zawartości alkoholu z termometrem Głównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Promocja: 9,99 zł
Drożdże T Vodka Star T Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Ja do tej pory robiłem cydr z koncentratów cydru i tutaj efekt jest znakomity. Dwa dni temu jednak pokusiłem się o nastawienie cydru ze świeżych truskawek.
Kupiłem 10 kg, umyłem, odszypułkowałem i całość przepuściłem przez sokowirówkę. Do tego soku dodałem 2 kg glukozy i dopełniłem wodą do 15 litrów. Następnie do nastawu dodałem 20 g pożywki oraz drożdże do cydru. Zatkałem fermentor szczelną pokrywą z rurką fermentacyjną i całość zaczęła pracować. Obecnie bulgocze w tempie 2 razy na minutę. Za 7-8 dni całość zleję znad osadu i po dodaniu do każdej butelki 0,7 l łyżeczki glukozy fermentacja zostanie wznowiona.
Pozdrawiam
Jan Okowita
______________________________________________________________________ Drożdże najlepszym przyjacielem człowieka.
Butelki kapslujesz? Jako, że powiększyłem nieco browar domowy, to mam ochotę zrobienia takiego cydru, ale zamiast butelek chciałbym go refermentować w 20l kegu. Ile najdłużej trzymałeś cydr, tak, żeby dalej był pijalny? Kegi trzymam w 4C.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Używałem butelek do wina i korkowałem, ale tu gaz jednak uciekał. Teraz używam półlitrowych i litrowych butelek po piwie z zamknięciem porcelanowym (znalazłem tani sklep z litewskimi piwami) oraz butelek PET od Warki 1,5 l (są z grubego plastiku i maja mocne zakręcane korki). Ważne aby dawać na 0,7 litra łyżeczkę glukozy, tak więc do półlitrowych idzie płaska łyżeczka, do litrowych półtorej łyżeczki, a do 1,5 litrowych 2 łyżeczki.
Moje kobiety nie dały nigdy cydrowi postać dłużej niż 3-4 tygodnie od zabutelkowania, piją i mówią nawet, że smaczne te drożdże.
Myślę, że w temperaturze 4 stopni cydr może śmiało stać pół roku, tylko sobie nie wyobrażam jak go będziesz brał do degustacji ? Przecież przy każdym otwarciu kega ucieknie CO2, chyba że masz zamiar wypić naraz 20 l...
______________________________________________________________________ Drożdże najlepszym przyjacielem człowieka.
Kegi stoją praktycznie non-stop podpięte pod butlę CO2, bardziej obawiałem się zepsucia, niż braku gazu
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
To chyba będziemy pinierami w produkcji cydru ze świeżych truskawek ; )
Te gotowe koncentraty to podejrzewam, że truskawki są na tyle zmumifikowane, że napój jest stabilniejszy. Ze świeżymi owocami może być gorzej. Chociaż cydr jabłkowy niby też powinno się szybko wypić, a u mnie niektóre butelki stały parę miesięcy, a smak tylko zyskiwał!
Ja też butelkuje głównie do butelek z zamknięciem patentowym, oraz kilka PET po napojach gazowanych.
Drożdże do cydru maja, z tego co czytałem na jednych skład (nie wiem jak z tymi które dodaje Jan Okowita), słodzik w sobie. Ja słodzik dodaję osobno, a z drożdży używam bayanusów.
Ale mnie nakręciliście na ten cydr! Tylko mam pytanie... Koniecznie drożdże do cydru? Czy bayabusy IOC wystarczą?
Pewnie wystarczą. W końcu cydr to nic innego niż lekkie owocowe wino, tyle że nagazowane ! Natomiast rzeczywiście w składzie tych drożdży jest słodzik.
Pozdrawiam
Jan Okowita
______________________________________________________________________ Drożdże najlepszym przyjacielem człowieka.
Ja zrobiłem inaczej. Truskawki rozdrobnione zalałem cukrówką po pierwszym pędzeniu. Po jednym dniu już był piękny kolor i zapach. Potrzymałem dwa tygodnie i puściłem drugi raz. Po prostu poezja. Trunek biały, pachnący truskawkami. Tak samo zrobiłem z jabłkami.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników