Budowa i eksploatacja chłodnic.
Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: Trener » piątek, 18 paź 2013, 18:52

A oto obiecana, mała fotorelacja z postępów pracy. Skompletowałem wszystkie elementy.
Kubeł połączony z wężami za pomocą plastikowych trzymaczy przewodów (nie wiem jak to się fachowo nazywa, ale można to znaleźć w dziale elektrycznym). W każdym razie jest to świetny i szczelny patent.

kubeł.jpg

złączka.jpg

Pompa oraz dalsze człony połączone są z wężem za pomocą "króćców" Gardeny (do nabycia w dziale ogrodniczym).

pompa.jpg

Do chłodzenia dokupiłem również dwa wentylatory 230V. Połączyłem je z chłodnicą za pomocą plastikowych opasek zaciskowych. Ładnie dmuchają, choć bezszelestne niestety nie są.

chłodzenie.jpg

Chciałem dzisiaj całość przetestować "w boju", ale skończył mi się gaz w butli. A nie mogę jechać po pełną, ponieważ we wczorajszym wieczornym deszczu skasowałem samochód (pozdrowienia dla pani która postanowiła zatrzymać się na pasie RUCHU by odebrać od koleżanki torebkę).
I tak niestety kółko się zamyka.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

ozzy88
50
Posty: 96
Rejestracja: piątek, 12 lut 2010, 19:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: ozzy88 » sobota, 19 paź 2013, 13:30

ładnie :) Ale efektywniej by było jak byś wykorzystał plastikową obudowę (tą gdzie były oryginalne wentylatory), powietrze chłodziło by całą powierzchnię rdzenia.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: Trener » sobota, 19 paź 2013, 13:39

Myślałem o tym, ale musiałbym jakoś powiększyć otwory, bo kupiłem trochę za duże "śmigła".
Mam jeszcze jeden problem. Zauważyłem mały wyciek z nagrzewnicy (gdzieś w rogu od strony węży, ale nie jestem w stanie dokładnie namierzyć). Znasz może jakiś patent jak to uszczelnić? Nie mam ochoty wydawać kolejnej stówy na chłodzenie.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.

Awatar użytkownika

ozzy88
50
Posty: 96
Rejestracja: piątek, 12 lut 2010, 19:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: ozzy88 » sobota, 19 paź 2013, 13:55

Jak z plastiku cieknie to przygrzej to miejsce lutownicą.

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: Trener » sobota, 19 paź 2013, 14:03

Właśnie nie z plastiku :( Wydaje mi się, że z łączenia plastik-rurki, albo z samej rurki. Woda leci pomiędzy żeberkami.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.


wawaldek11
2000
Posty: 2313
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: wawaldek11 » sobota, 19 paź 2013, 21:13

Może moje obawy są przesadne, ale plastikowe węże po podgrzaniu mogą utracić szczelność a nawet wysunąć się z pojemnika. Rozwiązaniem byłoby wsunięcie kawałka odpowiedniej metalowej rurki do węża w miejscu przejścia przez ściankę.
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: Trener » sobota, 19 paź 2013, 21:35

Nie bardzo rozumiem o jakim wężu piszesz?... Przeciek jest w chłodnicy (nagrzewnicy), w której z założenia, w samochodzie przepływa gorąca ciecz. A w nagrzewnicy masz wyłącznie metalowe (chyba aluminiowe) rurki.
Czytałem o uszczelniaczach do chłodnic w płynie lub w proszku. Chyba zastosuję, pogotuję chłodnicę w garnku, a potem przepłuczę. Może to uszczelni obieg. Albo na odwrót. Pusta chłodnica gotowana w wodzie z uszczelniaczem. Albo to i to.

Ps. Aaaaa rozumiem, piszesz o pojemniku :) Wężyki w pojemniku mają trochę większą średnicę niż te "trzymacze". Do tego są jeszcze dodatkowo ściśnięte po skręceniu, więc nie ma opcji by się wysunęły.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.

Online
Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6279
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: radius » niedziela, 20 paź 2013, 08:19

Polecam ci ten uszczelniacz http://www.slideshare.net/k2compl/k2-ra ... -w-proszku. Sam korzystałem z niego likwidując przeciek, właśnie z nagrzewnicy, w swoim wozidełku i sprawdził się w 100% :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: Trener » niedziela, 20 paź 2013, 08:29

Dzięki Radius :) Powiedz mi jeszcze tylko, czy uszczelnienie utrzymało się również po wymianie płynu, czy tylko gdy proszek krążył w obwodzie? Ze względu na pompę C.O. wolałbym, by efekt utrzymał się po wypłukaniu roztworu proszku z chłodnicy.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.

Online
Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6279
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: radius » niedziela, 20 paź 2013, 08:36

Wsypałem ten proszek ponad rok temu i do tej pory trzyma :ok: z tym, że płynu w chłodnicy nie wymieniałem, bo nie było takiej potrzeby :)
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: Trener » niedziela, 20 paź 2013, 08:41

I w tym właśnie sęk, że nigdzie nie znalazłem informacji, czy te środki działają też po wymianie płynu. Nic to, przetestujemy ;)
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.

Awatar użytkownika

Dunkel
100
Posty: 118
Rejestracja: sobota, 7 lis 2009, 18:43
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: Dunkel » niedziela, 20 paź 2013, 10:06

@Trener, co do lodu do chłodzenia wody. To tak naprawdę ten "patent" nic nie kosztuje. wystarczy napełnić np dwie duże butelki woda i trzymać w zamrażalce. Przecież zamrażalkę każdy ma w domu i ona zawsze jest włączona, więc kosztów dodatkowych nie ma. A na prawdę to pomaga.
Jak pędzić, Panie Premierze? Rzetelnie i dokładnie...
;)

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: gr000by » niedziela, 20 paź 2013, 10:27

Co do uszczelniacza w proszku. Stosowałem go w swoim 4-kołowym środku lokomocji, faktycznie działa. Nie zauważyłem odnowienia się wycieków po częściowej zmianie płynu chłodniczego przy okazji zmiany pompy płynu, mimo że nowa pompa ma nieco lepsze parametry pracy. Z tego co zrozumiałem zasadę działania, to proszek osadza się w nieszczelnościach układu i tam pozostaje.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.


wawaldek11
2000
Posty: 2313
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: wawaldek11 » niedziela, 20 paź 2013, 10:43

Dunkel pisze:@Trener, co do lodu do chłodzenia wody. To tak naprawdę ten "patent" nic nie kosztuje. wystarczy napełnić np dwie duże butelki woda i trzymać w zamrażalce. Przecież zamrażalkę każdy ma w domu i ona zawsze jest włączona, więc kosztów dodatkowych nie ma. A na prawdę to pomaga.


I tu jesteś w błędzie - schłodzenie czy ogrzanie określonej ilości wody wymaga dostarczenia energii - nie ma nic za darmo.
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: Trener » niedziela, 20 paź 2013, 10:47

Dunkiel i tu się mylisz. Odkąd mieszkam sam, to lodówka stoi wyłączona. Poza tym chciałbym, by ten system był w miarę mobilny i działał też poza domem (np. latem na działce) przez co nie będę musiał targać owoców, tylko wszystko zrobię na miejscu. Wiem, że to może brzmieć trochę jak fanaberia, ale co tam :) Chcę mieć autonomiczny system chłodzenia i już :P

gr000by pisze: Z tego co zrozumiałem zasadę działania, to proszek osadza się w nieszczelnościach układu i tam pozostaje.

Byłoby super :) Przetestuję osobiście jak się sprawdzi poza autem i dam znać co z tego wyszło :)
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: gr000by » niedziela, 20 paź 2013, 10:51

Jak nie będziesz zmieniał wody chłodzącej to na pewno nie będzie najmniejszego problemu z zachowaniem szczelności (po użyciu uszczelniacza). Na twoim miejscu najpierw bym sprawdził jak to cudo miesza się z wodą, bo jest dedykowany do wszystkich płynów chłodniczych. Dozowanie oczywiście na ciepło.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: Trener » niedziela, 20 paź 2013, 11:04

Uszczelnić chcę w garnku poza układem. Nie chcę by uszczelniacz miał kontakt z pompą C.O. Dlatego interesuje mnie czy po wypłukaniu roztworu, to co się osadziło w dziurze, już w niej pozostanie.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: gr000by » niedziela, 20 paź 2013, 11:11

Powinno pozostać, tylko musisz wtłoczyć wodę pod ciśnieniem (nawet niewielkim), by wcisnąć proszek w szczeliny.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.

Awatar użytkownika

Dunkel
100
Posty: 118
Rejestracja: sobota, 7 lis 2009, 18:43
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: Dunkel » niedziela, 20 paź 2013, 15:45

Trener pisze:Dunkiel i tu się mylisz. Odkąd mieszkam sam, to lodówka stoi wyłączona. Poza tym chciałbym, by ten system był w miarę mobilny i działał też poza domem (np. latem na działce) przez co nie będę musiał targać owoców, tylko wszystko zrobię na miejscu. Wiem, że to może brzmieć trochę jak fanaberia, ale co tam :) Chcę mieć autonomiczny system chłodzenia i już :P


No chyba że sprawa wygląda w ten sposób. Ja akurat mówiłem z własnego doświadczenia. Akurat u mnie lodówka zawsze jest włączona to u mnie ten "koszt" i tak się traci. Ale jak ma sprzęt działać na działce to wiadomo są inne warunki niż w domu.

I tu jesteś w błędzie - schłodzenie czy ogrzanie określonej ilości wody wymaga dostarczenia energii - nie ma nic za darmo.[/quote]

No nie wiem. Co prawda nie jestem jakiś znawcą, ale nie zauważyłem żeby u mnie lodówka bardziej "zżerała" prąd po wrzuceniu dwóch butelek 2 litrowych z woda do zamrażalki. Chodź jak będę miał pod ręką jakiś watomierz (lub jakiś podobny miernik) to sprawdzę jak lodówka się zachowuje gdy ma do zamrożenia 4 litry wody i jak ich nie ma.
Jak pędzić, Panie Premierze? Rzetelnie i dokładnie...
;)


wawaldek11
2000
Posty: 2313
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Zamknięty obieg wody chłodzącej

Postautor: wawaldek11 » niedziela, 20 paź 2013, 22:18

Wzrost zuzycia energi przy zamrożeniu kilku butelek wody może zostać nie zauważony. Musiałbyś codziennie mrozić cały zamrażalnik butelek i później wzrost podzielić na litry ;)
Mierzyłem dzienne zużycie energii przez lodówkę i potwierdziło się kilka czynników, które mają na to wpływ: temperatura otoczenia, częstotliwość otwierania i czas otwarcia i załadunek "ciepłymi" artykułami.
Różnice dochodziły do 200Wh na dobę - to był dość stary elektrolux.
Pozdrawiam,
Waldek


Wróć do „Chłodzenie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości