Problemy technologiczne związane z uzyskaniem dobrego zacieru: niewłaściwy przebieg fermentacji, zakażenia nastawów, klarowanie...

Autor tematu
Pawlik67
100
Posty: 100
Rejestracja: niedziela, 31 sty 2016, 13:08
Krótko o sobie: Nawrócony degustator, który kiedyś nie cierpiał bimbru
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: Pawlik67 » wtorek, 22 wrz 2020, 17:02

Witam
Mam problem z zacierem ze słodu jęczmiennego. zadałem pytanie na wątku "zacieranie na lenia" ale nie dostałem juz odpowiedzi, wiec postanowiłam założyć tu nowy temat. Zatarłem "na lenia" słud jęczmienny 7 kg w stosunku 1 do 3. Wszystko się ładnie zatarło BLG było około 18, ale potem zrobiłem kilka błędów. Po pierwsze, fermentator podczas zacierania owinąłem w karimatę i zostawiłem w pomieszczeniu gdzie było około 23-24' na 15-16 godzin . gdy do niego zajrzałem po tym czasie , z rurki fermentacyjnej co kilkadziesiąt sekund pykało, co może świadczyć o "dzikusach" w zacierze. Kolejny błąd, to nie zdezynfekowałem przy pomocy piro całego baniaka , tylko go umyłem woda z ludwikiem. Nie wiedziałem co robić z tymi dzikusami i po kolejnych 5 godzinach i po konsultacji na forum dodałem drożdże Cobra whisky. Tu zrobiłem drugi błąd bo uwodniłem je w 1/2 litra wody z cukrem. Przez kolejne dni fermentacji prawie nie było , pyknęło w rurce raz na 40- 50 sekund. Jak po 5 dniach zmierzyłem BLG to prawie nic sie nie zmieniło. Musze jeszcze nadmienić o zapachu, przed dodaniem drożdży zacier śmierdział jak psia kupa, potem zmieniał zapach przez rzygowiny do starej śmietany i ma taki do dziś . Zaglądałem do zacieru co drugi dzień i napowietrzałem go wiertarką, ale nic to nie pomagało, na górze zbierał sie kilkucentymetrowy kożuch z ziaren, łupin po ziarnach. Po tygodniu bez zmniejszenia BLG postanowiłem dodać drugi raz te same drożdże, teraz juz rozsypałem jak mówi instrukcja . Niestety zacier dalej nie wystartował, a na kożuchu z ziaren robi sie szary cienki kożuch, jak by rozmieszać cement z wodą i wylać do wyschnięcia. Nie wiem czy to pleśń? Włosków typowych dla pleśni nie widzę.
Czy można jeszcze coś z tego zrobić? Już nie liczę na Singel Malt , ale chociaż zrobił bym z tego płyn do dezynfekcji rąk , ale jak jeżeli cukier nie chce sie zamienić w Alko? Czy ma ktoś jakiś pomysł? Może dać po raz trzeci jakieś drożdże tylko inne? Jeżeli tak to jakie? Czy może pozostaje tylko wylać to na kompost?


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Góral bagienny
1000
Posty: 1047
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: Góral bagienny » wtorek, 22 wrz 2020, 17:30

Wylej to po 10 dniach nic z tego nie wyjdzie
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


Autor tematu
Pawlik67
100
Posty: 100
Rejestracja: niedziela, 31 sty 2016, 13:08
Krótko o sobie: Nawrócony degustator, który kiedyś nie cierpiał bimbru
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: Pawlik67 » wtorek, 22 wrz 2020, 17:55

Jutro mija dziesiąty dzień. Czyli Kompost?
A ma może ktoś koncepcje , dlaczego to nie wystartowało?

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1000
Posty: 1047
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: Góral bagienny » wtorek, 22 wrz 2020, 18:05

Zakażony zacier , ferelne drożdże , mocne dzikusy, przyczyn może być dużo :scratch:
Sam miałem przypadek że nastaw z kompotów i soków mi nie wystartował na bayanusach :scratch:
Dodałem z 20szt dojrzałych wiśni i dzikusy wzięły się do roboty :scratch:
Nastaw przerobiły co prawda dłużej to trwało ale przerobiły :D
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Awatar użytkownika

.Gacek
1750
Posty: 1762
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: .Gacek » wtorek, 22 wrz 2020, 18:15

Zrób na szybko cukrówkę z podwójną dawką drożdży. Gdy porządnie wystartuje spróbuj to dolać ale nie na raz tylko w partiach, niewiem trzech czterech... Dziesięć litrów wody i trzy kilo to nie majątek a może coś z tego wyjdzie.
Pozdrawiam Gacek.


Autor tematu
Pawlik67
100
Posty: 100
Rejestracja: niedziela, 31 sty 2016, 13:08
Krótko o sobie: Nawrócony degustator, który kiedyś nie cierpiał bimbru
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: Pawlik67 » wtorek, 22 wrz 2020, 18:36

Gacek , czyli 10 litrów wody 3 kilo cukru, a ile drożdży i jakich? Babuni czy jakiś gorzelniczych ? Mam jeszcze Turbo 7 (czy 72) nie pamiętam.

Awatar użytkownika

.Gacek
1750
Posty: 1762
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: .Gacek » wtorek, 22 wrz 2020, 20:19

Koniecznie turbo, nie żadne babunii. Drożdże muszą pracować jak szalone, najlepiej w takiej temperaturze jak jest napisane w instrukcji, zapewne ok 24-28*. Zamysłem jest aby ten rozruch gdzie drożdże się namnażają i praca jest bardzo intensywna spróbowaly ruszyć Twój zacier.
Drożdży użyj tyle ile docelowo powinno być litrów nastawu/zacieru. Pamiętaj, że temperatura dolewanego zacieru powinna być zbliżona do nastawu z cukru. Nie staraj się mieszać tego na siłę, dolej, przykryj pokrywkę i zostaw. Jak ruszy to fajnie, jeżeli nie to jesteś w plecy 6 zł za cukier i 12 zł za paczkę drożdży.
Ostatnio zmieniony wtorek, 22 wrz 2020, 20:28 przez .Gacek, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam Gacek.


Autor tematu
Pawlik67
100
Posty: 100
Rejestracja: niedziela, 31 sty 2016, 13:08
Krótko o sobie: Nawrócony degustator, który kiedyś nie cierpiał bimbru
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: Pawlik67 » środa, 23 wrz 2020, 14:35

Ok. Spróbuje zrobić tak jak piszesz. Dam znać czy sie powiodło.

Awatar użytkownika

.Gacek
1750
Posty: 1762
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: .Gacek » środa, 23 wrz 2020, 20:48

Czyli czekamy przynajmniej 10 dni...
Powodzenia :ok:
Pozdrawiam Gacek.

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1000
Posty: 1047
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: Góral bagienny » środa, 23 wrz 2020, 21:30

Po 11dniach od zacierania myślicie że coś z tego wyjdzie :o :womit:
Wylać sprzęt zdezynfekować i nastawiać nowe bo nie wiadomo co się tam wylęgło.
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


Feti
300
Posty: 314
Rejestracja: czwartek, 31 sie 2017, 10:56
Krótko o sobie: Tradycjonalista operujący na nowoczesnym sprzęcie
Lokalizacja: WLKP
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: Feti » środa, 23 wrz 2020, 21:41

Jak czujesz zapachy pokroju "śmietany" to możesz wszystko wylać do kibla, szkoda czasu. Miałem tak raz przy zacierze z ziemniaków, wszystko do wyrzucenia.
"Trzeźwość jest stanem przejściowym"

J. Tuwim


Autor tematu
Pawlik67
100
Posty: 100
Rejestracja: niedziela, 31 sty 2016, 13:08
Krótko o sobie: Nawrócony degustator, który kiedyś nie cierpiał bimbru
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: Pawlik67 » czwartek, 24 wrz 2020, 09:36

jak napisał Kolega Gacek, dużych kosztów nie poniosę. Na pewno nie będę tego pił , tylko myślałem żeby choć odzyskać alko do płynu do dezynfekcji. Zaryzykuje, dziś będę miał chwile, to nastawie cukrówkę. Pojdzie , to dobrze, nie ruszy do niedzieli , to na kompost


Autor tematu
Pawlik67
100
Posty: 100
Rejestracja: niedziela, 31 sty 2016, 13:08
Krótko o sobie: Nawrócony degustator, który kiedyś nie cierpiał bimbru
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: Pawlik67 » niedziela, 4 paź 2020, 15:25

Witam
Eksperyment sie nie powiódł. zrobiłem cukrówkę, jak radził kolega Gacek. Dodawałem do niej mój zacier na trzy razy, nawet fermentacja była całkiem nie zła. Zapach jest kwaśny tak jak by drożdże przerobiły, ale BLG dalej jest około 15 zeszło tylko 2-3 BLG. czy to może być błąd pomiaru, bo np. Brzeczka sama w sobie jest gęsta?. Jak myślicie. wylać, to czy dać na rurki. Tak jak pisałem nie mam zamiaru tego konsumować, ale jeżeli było by alko, to mozna by zrobić płyn do dezynfekcji. Martwi mnie tylko ze jak zeszło tylko 2-3 BLG to alkoholu nie ma.


kwik44
950
Posty: 997
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: kwik44 » niedziela, 4 paź 2020, 17:51

Masz po prostu dekstryny. Wygląda jak by B-amylaza nie działała...

Awatar użytkownika

.Gacek
1750
Posty: 1762
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: .Gacek » poniedziałek, 5 paź 2020, 14:21

I tak bywa... Pewnie wszyscy teraz napiszą "a nie mówiłem"...
Ja bym to wrzucił do gara mimo wszystko i zagotował. Będzie to lekcja nie tylko dla Ciebie ale i dla nas wszystkich.
Po temperaturze w zbiorniku będziesz wiedział z rybki destylacyjnej ile alkoholu jest we wsadzie.
Wtedy to już tylko od Ciebie będzie zależeć czy ciągnąć proces, czy definitywnie kompost :bezradny:
Pozdrawiam Gacek.


kwik44
950
Posty: 997
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: kwik44 » poniedziałek, 5 paź 2020, 18:51

Gdybyś mógł to zagrzać do ~60 stopni i dodać do zacieru B-amylazę to można by to uratować. Można w teorii dodać enzymu i do zimnego, ale będzie działał bardzo wolno. Albo odbierz do mniejszego gara, zagotuj, wlej z powrotem i wtedy dodaj enzymu. Pokombinuj jak chcesz uratować.

Awatar użytkownika

.Gacek
1750
Posty: 1762
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: .Gacek » poniedziałek, 5 paź 2020, 21:35

W ramach szeroko pojętego eksperymentu... :mrgreen: i tak już wjebałeś kasę na słód, cukier, drożdże, itd itp..
Jak zwał tak zwał, możesz zrobić kilka kroków aby ułatwić pracę następcom w podobnym temacie.
Możesz pójść za radą kolegi @kwik44, kolega Maniek jak dobrze pamiętam ma o wiele większe doświadczenie w zacieraniu i do jego rad spróbowałbym się zastosować.
Jeżeli jednak nie chciałbyś spróbować to masz jeszcze inną możliwość, która jest niemalże niemożliwa... ale dlaczegoby nie poświęcić trochę drożdży... Zagotuj to śmierdzące gówno i zobacz czy rzeczywiście jest tam jakiś alkohol, jeżeli nie i temperatura wrzenia cieczy będzie bardzo wysoka i za wiele tam niema alko to po wystygnięciu sypnij drożdży koji.
Po pierwsze zobaczymy czy fermentacja w ogóle ruszy... Będzie to oznaczać, że drożdże koji mają bardzo wysoką tolerancję na nastawy/zimne zaciery które są już zakażone, po drugie na pewno po cukrówce wytworzył się etanol, będziemy świadomi tego, że nawet w zacierze który rozpoczął fermentację będziemy mogli ich użyć. No i w końcu może uda się odzyskać jakikolwiek alkohol z nastawu mimo tego, że to już na prawdę przestało być opłacalne wg mnie.
Jedyny sens dalszego działania to poznanie procesu jaki mógłby zajść.
Mimo wszystko kibicuję Ci i trzymam kciuki. Pozdrawiam serdecznie HEJ!!!
Pozdrawiam Gacek.


Autor tematu
Pawlik67
100
Posty: 100
Rejestracja: niedziela, 31 sty 2016, 13:08
Krótko o sobie: Nawrócony degustator, który kiedyś nie cierpiał bimbru
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: Pawlik67 » wtorek, 6 paź 2020, 17:06

Witam . Drożdży KOJI nie mam. Więcej raczej dalszych eksperymentów nie będę juz robił , Jedyne co mam zamiar zrobić to przecedzić ten szajs przez sitko, wlać do kega i zagotować , bedzie kapał alko ,to odbiorem na plan do dezynfekcji , jeżeli nie to trudno. Nie będę juz dużej blokował fermentatora , bo mam sok z jablek do przerobienia. Wracając do wypowiedzi kolegi Kwik44. Co to znaczy B-amelaza nie działa? Szczerze mówiąc nie znam sie na chemii , czy raczej biologii ( nie wiem do czego zakwalifikować prace enzymów) ale wydaje mi sie że proces zatarcia poszedł sprawnie i całą skrobie przerobiłem na cukier . Po pierwsze BLG 18' po drugie potwierdziła to próba jodowa z płynem Jugola. Tak że nie bardzo rozumiem , choć w dziedzinie zacierania jestem laikiem bo była to dopiero moja trzecia próba w życiu.


Autor tematu
Pawlik67
100
Posty: 100
Rejestracja: niedziela, 31 sty 2016, 13:08
Krótko o sobie: Nawrócony degustator, który kiedyś nie cierpiał bimbru
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: Pawlik67 » wtorek, 13 paź 2020, 15:59

Witam Kolegów
W weekend przegotowałem to coś. BLG było na poziome 15' Do kega wlałem około 22-25litrow. Całości było jakieś 35l. Po pierwszym gotowaniu do zera (99,5"C) wyszło mi 3,1 litra 40%. Nie wiem czy nawet całe te 3 kg cukru sie przerobiło. Puściłem potem drugi raz z dodatkiem pogonów z ostatniej destylacji preparatu do dezynfekcji rąk. Przy pierwszym "niuchu" pachnie nawet trochę jak by owocami, ale jak sie dalej wąchać to wali psią kupą , lub starymi skarpetami. Niestety nie nadaje sie do dezynfekcji rąk bo ktoś mógłby pomyśleć że nie zachowuje podstawowych zasad higieny tak capi. Generalnie nie jestem zadowolony z tego eksperymentu.
Martwi mnie to trochę , bo jak pisałem był to mój trzeci w życiu epizod z zacieraniem. Tu była porażka, poprzedniej dwa mogę powiedzieć ze "D... nie urywają". Mam np. a'la Jack Daniels który juz leżakuje 3 lata na wiórkach dębowych i nadaje sie tylko do pica z kolą. Nie wiem , albo ja jestem cienki zacieracz, albo cos jest nie tak. Myślałem jeszcze zatrzeć kukurydze na burbona, ale zaczynam sie zastanawiać. Biorąc pod uwagę ilość pracy , nawet podczas zacierania na lenia, tak i potem trzeba oddzielić młot od brzeczki, a to jest dużo brudnej roboty, to mam mieszane uczucia . Dotychczas zrobiłem trzy, może cztery sezony ŁKZWJ i generalnie jestem zadowolony , super smakują jako czysta tylko z lodem, zarówno 6-cio miesięczna jak i 4-letnia, a pracy jest zdecydowanie mniej. Tylko że nie smakuje to jak burbon , bardziej jak szkocka tylko bez posmaku wędzenia. może zmodyfikuje przepis i oprócz kuku dorzucę słodu mocno wędzonego, a z zacieraniem na razie dam sobie spokój.

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1000
Posty: 1047
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Zacier ze słodu jęczmiennego nie chce wystartować

Postautor: Góral bagienny » wtorek, 13 paź 2020, 16:07

Od razu mówiłem kanał ;)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


Wróć do „Problemy zacierowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość