Jak i z czego zrobić idealny zacier lub nastaw, który będzie podstawą do otrzymania oczekiwanego destylatu, przepisy, porady, sposoby na dobry na zacier, itp...
Awatar użytkownika

Autor tematu
pokrec
1850
Posty: 1896
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Zacier na chemii

Postautor: pokrec » piątek, 5 mar 2010, 22:09

No, jasne. Wydawało się mi, że takiego działu jeszcze tu nie ma, a powinien. Bo są metody produkcji ambrozji metodami chemicznymi. Legendarna i anegdotyczna metoda "karbidowa" jest jednym z przykładów - choć nie jestem pewien, czy alkohol z karbidu to nie jest bajka.
Wiem o tym, że etanol (bardzo czysty) można zsyntezować z gazu syntezowego (wodór, czad, para wodna) na jakims katalizatorze w wysokiej temperaturze i cisnieniu. Wyjdzie tańszy i czystszy od tego fermentowanego, tyle, że chyba żadne państwo takiego nie dopuszcza do obrotu po to, żeby chronić miejsca pracy w polmosach - w końcu swoich firmach - państwo dba o swoich.
Ma ktos jakiś ciekawy pomysł na zacier chemiczny?
Bo na ten przykład można skrobię rozłożyc na cukry proste przy pomocy kwasu siarkowego, potem zobojętnić kwas wapnem z worka, utworzy się nierozpuszczalny gips (siarczan wapnia), który osiądzie na dnie i sam roztwór można juz poddac fermentacji.
Jakby dobrze poszło, to nawet przy pewnej dawce szczęścia udałoby się tak przerobic celulozę (trawa, makulatura, stare szmaty, etc, etc). Gdyby tak dało się psocić z trawy...
Nie, no, sezon idzie, będzie koszenie trawnika i jakby to - to się mogło mniej marnować...
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.

 Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1706
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Zacier na chemii

Postautor: Kucyk » piątek, 5 mar 2010, 22:25

Produkcja spirolu przy użyciu H2SO4 ze skrobi ziemniaczanej jest stara jak potrzeba moczenia dzioba, zaś o produkcji etanolu z trocin można było już usłyszeć w 1912r. gdy to właśnie za jego sprawą (pośrednio) zatonął Titanic* - towarzystwo ubezpieczeniowe nie przewidywało wypłaty odszkodowania w przypadku zatonięcia okrętu na skutek wybuchu bimbrowni, wiec musiano naciągnąć nieco fakty i spreparować górę lodową - jej fragmenty znajdują sie do dzisiaj w Narodowej Chłodni Anglii. Ale...
pokrec pisze:Gdyby tak dało się psocić z trawy...
Destylat musiał by byc odlotowy Obrazek






*) A. Pilipiuk, "Wezmisz czarną kure"
أسامة بن لادن

Awatar użytkownika

Lothar von Luene
350
Posty: 379
Rejestracja: środa, 22 lip 2009, 15:51
Załączniki
Re: Zacier na chemii

Postautor: Lothar von Luene » piątek, 5 mar 2010, 23:50

Ale ciekawy temat poruszyliście, może dałoby sie wyprodukować coś bardzo czystego na ogródku!? Proszę, piszcie dalej!
...żeby chronić miejsca pracy w polmosach ...
,albo dodatkowe żródła dochodu, bo niby jak mam poznać czy piję wódeczkę z fermentacji?.
Z tym Tajtenikiem to też ciekawostka! Znacie już tą piosenkę?:):
http://julietterzeszow.wrzuta.pl/audio/ ... _ulepszona
" Do pewnych informacji dochodzi się logiką...." ,
napisał Partyzant

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Zacier na chemii

Postautor: Juliusz » sobota, 6 mar 2010, 05:45

Takie metody są ciekawe (karbid, h2so4) ale niebezpieczne. Wątpię aby coś takiego 'rozniecać' na forum. Są ludzie niezbyt rozgarnięci. W 2009 w Melbourne 65 letni facet wysadził swoje mieszkanie i mieszkanie sąsiada - przez ścianę w kuchni - rozerwało mu keg.

Ktoś coś tu wyczyta i albo sobie jaja kwasem oparzy albo kuchnie wysadzi bo coś będzie z karbidem kombinował...

Wódkę z karbidu chyba piłem w latach 70-tych 'Wódka zwykła z niebieską kartką'.
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

Autor tematu
pokrec
1850
Posty: 1896
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Zacier na chemii

Postautor: pokrec » sobota, 6 mar 2010, 09:53

Swoją drogą, czytałem kiedyś, że metodą syntezowania z gazu syntezowego była produkowana wódka "Baltic". Była ona chyba popularna w okolicach stanu wojennego. Bardzo dobrze sprzedawała się w Australii. Tam, zmieszana z krwią kazuara i jakimś paliwem, była napojem dającym nadludzkie moce szamanom plemiennym Aborygenów.
Teraz czysciochę robią z cukrów.

Juliuszu - masz rację, metody chemiczne są niebezpieczne. Na szczęście nie są też łatwe w zastosowaniu domowym. Co innego w domu zhydrolizować łyżeczkę mąki ziemniaczanej paroma ml. kwasu siarkowego w szklance a co innego zadać kwasem siarkowym beczkę ziemniaków. Poza tym kwas siarkowy kupowany na litry w butelkach jest zdecydowanie droższy niż zabawa w słodowanie ziarna. I mocno niebezpieczny w zabawie. Co innego ryzykować przypadkowe rozlanie sobie na rękę parę ml. kwasu (jak zacznie piec - pod wodę i skończy się co najwyżej lekkim zaczerwienieniem), co innego wylac na podłogę kilkanaście - kilkadziesiąt litrów kwasu siarkowego. Wtedy już trzeba by było wzywać straż pożarną do likwidacji zagrożenia chemicznego. Serio.

W domowych warunkach metody naturalne jednak będą najtańsze. Zwłaszcza, że to nie koszt surowca nas najczęściej ogranicza a możliwości techniczne i czas.

Choc z teoretycznego punktu widzenia, ja na ten przykład chciałbym się dowiedzieć, jak zrobic psotę np. z trocin (i czy byłaby nietrująca).
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Zacier na chemii

Postautor: Juliusz » sobota, 6 mar 2010, 11:42

pokrec pisze:[...]"Baltic". Była ona chyba popularna w okolicach stanu wojennego. Bardzo dobrze sprzedawała się w Australii. Tam, zmieszana z krwią kazuara i jakimś paliwem, była napojem dającym nadludzkie moce szamanom plemiennym Aborygenów.


Brawo pokrec. Masz niesamowitą wiedzę. To prawda 'Baltic' + krew kazuara (ewentualnie warana) + paliwo nuklearne dawało Aborygenom niesamowitą moc, szczególnie (jak można się łatwo domyśleć) moc jądrową. Populacja Australii wzrosła wtedy o, prawie, parę procent., no może troszkę więcej. :)


pokrec pisze:Choc z teoretycznego punktu widzenia, ja na ten przykład chciałbym się dowiedzieć, jak zrobic psotę np. z trocin (i czy byłaby nietrująca).


Nie jestem pewny bo drewno zawiera głównie celulozę, która jest dość trudna do 'połamania' na cukry proste np. sacharozę. Można oczywiście zatrudnić termity aby żarły drewno i ich ekskrementy wypłukiwać aby otrzymać cukier... hm... :odlot:

Z trawy, drewna produkuje się etanol na paliwo. Celulozę traktuje się m. in. kwasami w wysokiej temperaturze aby oddzielić ją od lignin.

W pierwsza faza polega na mechanicznym lub chemicznym rozdzieleniu celulozy od ligniny np: hydroliza kwasowa, eksplozja parą wodą, rozdzielanie włókien amoniakiem lub rozklejanie rozpuszczalnikami organicznymi :shock: :?:

Druga faza to też hydroliza, która dzieli już czystą celulozę na cukry proste np. sacharozę.

Trzecia to już fermentacja mikrobiologiczna (np. drożdże piekarnicze).

Wystarczy zbudować ten prosty instrument (wg. Wikipedii) i sprawa załatwiona.

Pg166_bioreactor.jpg


Alkohol/etanol pozyskany w ten sposób nie jest dostępny do spożywania, Jest to alkohol używany wyłącznie jako paliwo.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

Lothar von Luene
350
Posty: 379
Rejestracja: środa, 22 lip 2009, 15:51
Załączniki
Re: Zacier na chemii

Postautor: Lothar von Luene » sobota, 6 mar 2010, 18:41

Ponoć słynna Vistula też była tworem chemicznym, ale miała raczej ujemny wpływ na potencję. :)
878730690.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
" Do pewnych informacji dochodzi się logiką...." ,
napisał Partyzant

Awatar użytkownika

Autor tematu
pokrec
1850
Posty: 1896
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Zacier na chemii

Postautor: pokrec » sobota, 6 mar 2010, 20:23

Ze strony:
http://forum.80s.pl/viewtopic.php?t=1951

wyguglałem takie wspomnienie:
"Na jabole też się mówiło "muzgojeby".Co do wódek to Vistula i Bałtyk były najgorszym świństwem,no i ten kac po nich-zgon"

No to nic dziwnego. Pędzili to "na karbidzie". Przeczyłoby to zapewnieniom chemików, że z gazu syntezowego otrzymuje się bardzo czysty etanol. Może oprócz etanolu coś jeszcze, w bardzo małych ilościach, czego nie ma w wódce z zacieru, a co nawet w takich małych ilościach powoduje giganta?

Ja w latach 80-tych byłem w podstawówce / liceum i serio poważnie traktowałem komunijne przyrzeczenie o abstynencji do 18-tki. Nie zaszkodziło mi to chyba za bardzo, bo właśnie nadrabiam zaległości w Naszym Szacownym Gronie i chyba w najlepszym mozliwym stylu. ;-)
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.

Awatar użytkownika

Lothar von Luene
350
Posty: 379
Rejestracja: środa, 22 lip 2009, 15:51
Załączniki
Re: Zacier na chemii

Postautor: Lothar von Luene » sobota, 6 mar 2010, 20:54

Ja miałem okazję degustować się Vistulą jak była jeszcze absolutną nowoscią na rynku. Stałem ze dwie godziny w kolejce, zeby ją dostać!
Poczatkowo była całkiem niezła, ale po kilku miesiącach nie nadawała sie juz do picia. Nie wiem czy zmieniono technologie jej produkcji, czy poprostu robiono ją niechlujnie.
" Do pewnych informacji dochodzi się logiką...." ,
napisał Partyzant

Awatar użytkownika

CyklonB
20
Posty: 25
Rejestracja: niedziela, 14 lut 2010, 21:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Kontakt:
Załączniki
Re: Zacier na chemii

Postautor: CyklonB » wtorek, 16 mar 2010, 17:59

Pędzenie na karbidzie a synteza z gazu to są osobne pojęcia.
Gaz syntezowy czyli mieszanina: tlenek węgla, wodór i woda (w skrócie) pod wysokim ciśnieniem tworzy etanol.

Karbid służy (służył?) do wzmacniania wódy bez destylacji.
Proces polega na wydestylowaniu marnej jakości półproduktu (30-50%). Następnie dodaje się karbid który reaguje z wodą tworząc acetylen który nabija się w takie podłużne żółte butle dla spawaczy oraz wapno gaszone które osiada na dnie. Płyn który zostaje to oczywiście "czysty" spirol. Mieszaninę trzeba rozdzielić - odstawić i poczekać aż wapno osiądzie na dnie, zlać górną warstwę i przefiltrować. Tak otrzymujemy spirol i rozcieńczamy go do żądanej mocy. Powstaje to na co mówiono "wódka karbidówka". Jej charakterystyczny zapach pochodzi od fosforku wapnia którym zawsze zanieczyszczony jest karbid (zresztą sam zapach karbidu pochodzi od fosforku wapnia). Oczywiście karbid zanieczyszczony jest też innymi wesołymi rzeczami tak więc życzę smacznego :twisted:
Ta metoda pozwala zaoszczędzić sporo energii którą trzeba by zużyć do rektyfikacji, zamiast zużycia energii mamy zysk w postaci acetylenu.


Wróć do „Zaciery i Nastawy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości