Jabłka, wiśnie, czereśnie, porzeczki czerwone i czarne, gruszki, śliwki, truskawki ...

Autor tematu
madmaxog
5
Posty: 5
Rejestracja: niedziela, 30 wrz 2012, 14:41
Załączniki
Wino z jabłek - nie startuje

Postautor: madmaxog » niedziela, 30 wrz 2012, 16:53

Witam! Moim problemem jest, jak w temacie, brak startu wina, ale po kolei. Ukręciłem od cholery jabłek (czyste, wygniazdowane, sokowirówka...) tak, że wyszło 23 litry czystego, przecedzonego soku. Matka już się w tym czasie rozhulała (dałem ok. półtora opakowania drożdży w płynie tzw. uniwersalnych. W między czasie rozrobiłem pożywkę i piro, tak na wszelki wypadek celem- jak to się mówi- stabilizacji nastawu. Dołożyłem także 15 gram kwasku cytrynowego, potem rozpuściłem kilogram cukru w 1 litrze wody (oczywiście przegotowanej). Wlałem, wymieszałem, pomiar Blg=15. Mało, ale późno było i cukru nie kupiłem. To w pierwszym dniu. Na drugi dzień dołożyłem jeszcze dwa kilo cukru rozpuszczonego w dwóch litrach wody- Blg prawie 19. Myślę, że powinno wystarczyć. Ale już mija czwarty dzień od nastawienia i ni chu...chu... Rurka stoi jak wryta-nie pracuje. Co spierniczyłem? Czy czekać czy coś jeszcze mogę zrobić. Nadmienię, że piro dodałem około połowy opakowania tj. jakieś 5-6gram gdy soku było w butli ok. 12l. Może zabiłem drożdże, choć wlałem je do pełnego 23 litrowego nastawu. Zarówno piro jak i kwasek dałem w proporcjach minimalnych, tak by nie przeholować, ale może jednak...
Podsumowując ilości składników: sok-23l, kwasek 15gram, piro 6 gram, cukier 3kg, woda 3litry, drożdże, pożywka 10 gram. Temp.ok.18 stopni. Może ktoś coś poradzi? Dodam, że robiłem już wino z wiśni i wyszło wspaniałe, o ile na mój gust się mogę powołać. Pozdrawiam Marek.


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: Wino z jabłek - nie startuje

Postautor: kwachu » niedziela, 30 wrz 2012, 20:02

Witam. Wydaje mi się , że przesadziłeś z pirosiarczynem , zabiłeś drożdże zanim wystartowały . Taka ilość piro ustabilizowałaby 100 litrów moszczu .
POZDRAWIAM kwachu !

Awatar użytkownika

manowar
750
Posty: 761
Rejestracja: poniedziałek, 11 maja 2009, 16:36
Krótko o sobie: I ain't no nice guy after all
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Kontakt:
Załączniki
Re: Wino z jabłek - nie startuje

Postautor: manowar » niedziela, 30 wrz 2012, 21:09

U mnie na opakowaniu jest - stabilizacja nastawu 1g na 3-5l - trochę dużo dałeś (no ale nie żeby stabilizować 100l ;) ). Nastaw nową matkę - w łapkę wiertarka z mieszadłem. Wykotłować zdrowo - natlenić - dodać pożywki - delikatnie wlać drożdże na powierzchnie - powinno ruszyć.
Pierwszego nie przepijam, drugiego zresztą też, trzeciego i czwartego, i piątego też nie!
Na kolorowe drinki wiem, że jest teraz moda, dla mnie drink najlepszy to spirytus plus woda!

https://www.facebook.com/PiwniceRedutowe/ - moje przygody alkoholowe


Autor tematu
madmaxog
5
Posty: 5
Rejestracja: niedziela, 30 wrz 2012, 14:41
Załączniki
Re: Wino z jabłek - nie startuje

Postautor: madmaxog » niedziela, 30 wrz 2012, 21:12

Hej! No właśnie chyba tego się obawiam, ale... dałem go na 23 litry soku ok. 5 gram, a w instrukcji (przepisie) jest napisane : 1 gram piro na 3-5 litrów nastawu. Więc skoro dałem 5-6gram na 23 litry to nie jest tak źle. Powinno działać.

Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: Wino z jabłek - nie startuje

Postautor: kwachu » poniedziałek, 1 paź 2012, 08:42

http://www.winiarze.pl/?d=artykuly.php&AGID=3&AID=85
manowar gdyby madmaxog chciał produkować proch , to pewnie siarki byłoby za mało .
Ale przecież nasz Kolega chce zrobić wino , a nie bombę . ;)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
POZDRAWIAM kwachu !


Autor tematu
madmaxog
5
Posty: 5
Rejestracja: niedziela, 30 wrz 2012, 14:41
Załączniki
Re: Wino z jabłek - nie startuje

Postautor: madmaxog » czwartek, 4 paź 2012, 05:45

Dzięki kwachu za linka. Dawkowanie całkiem inne niż na opakowaniu BIOWINU! Szlag wie kogo słuchać... W takim razie wybełtam i nastawię nową MD. Czy ją też zabiję tym, co tam wlane? Ten piro nie słabnie z czasem? Do tego chyba tez i za zimno mam w domu. Jeszcze nie palone i temp. oscyluje ok. 17stopni.

Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1896
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Wino z jabłek - nie startuje

Postautor: pokrec » czwartek, 4 paź 2012, 12:50

Nigdy nie dodawałem piro i nie było tragedii.
Czystość. Jak będzie czysto, to nie spodziewałbym się kłopotów.
No i jak tu walić piro do wina, jak piszą na etykiecie, że to jest silnie toksyczne?
No, ale mniejsza o to, może z czasem piro w winie słabnie i przestaje truć?
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.

Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: Wino z jabłek - nie startuje

Postautor: kwachu » czwartek, 4 paź 2012, 14:38

Pirosiarczyn dodany do wina ulega rozkładowi zwłaszcza w zetknięciu z tlenem z powietrza. Moja rada : kilkukrotnie przewietrz wino , przelewając je z naczynia do naczynia . Operację powtarzaj przez 2-3 dni , potem dodaj do wina silną matkę drożdżową.
Powinno być dobrze .
POZDRAWIAM kwachu !


Autor tematu
madmaxog
5
Posty: 5
Rejestracja: niedziela, 30 wrz 2012, 14:41
Załączniki
Re: Wino z jabłek - nie startuje

Postautor: madmaxog » czwartek, 4 paź 2012, 21:21

Dzięki kwachu. Tak też uczynię. Szkoda tyle nastawy wylać, tym bardziej , że w ciul roboty z uzyskaniem soku było... Co mi z tego wyjdzie opiszę jeśli jesteście ciekawi. Hej!

Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: Wino z jabłek - nie startuje

Postautor: kwachu » piątek, 5 paź 2012, 07:23

Posty na Forum można traktować jak materiały dydaktyczne . Nasze błędy , opisanie sposobów usuwania ich skutków, pomaga innym uniknąć problemów, strat czasu i pieniędzy. Tak więc opisz proszę czy udało Ci się ruszyć to wino .
POZDRAWIAM kwachu !


Autor tematu
madmaxog
5
Posty: 5
Rejestracja: niedziela, 30 wrz 2012, 14:41
Załączniki
Re: Wino z jabłek - nie startuje

Postautor: madmaxog » piątek, 2 lis 2012, 23:19

Witam ponownie. A więc tak, wino (moszcz) przewietrzyłem, dodałem nową MD i czekałem. I d...a. Nic. :cry: Przez dwa tygodnie obserwowałem butlę czy coś pyknie, ale nie. Dosłownie jedna bulka na godzinę, dwie. Myślę, że skoro coś jednak tam żyje to zdałoby się rozcieńczyć ten PIRO i może drożdże ruszą. No to dawaj na aleję po ostatnie jabłka, sokowirówka i odciskanie piany. Wyszło ponad 5 litrów czystego soku. Do tego kilo cukru (BLG wzrosło do 20) , litr wody i wlałem do przygotowanego dużego butla (54l). Matka już nastawiona wcześniej z dwóch opakowań drożdży w płynie "TOKAJ", pięknie się wyhodowała i to chlup do tego nowego nastawu. Dałem mu czas około dwóch dni, by się drożdże namnożyły i wzmocniły. Potem wężyk i przetoczyłem ten pierwszy pechowy nastaw do tego nowego, który już porządnie się rozhulał. BLG jest po zmieszaniu na poziomie 18. No i wreszcie stał się cud (długo oczekiwany hi, hi). Już na drugi dzień, a dziś gdy to piszę to czwarty, wszystko pięknie ruszyło i fermentuje, że mało rurki nie wywali. :klaszcze: Teraz tylko pilnować poziomu cukru i karmić drożdże tyle, ile będą chciały jeść. ;) Powiedzcie mi tylko proszę, czy kwasek musi być dodawany, czy ma to znaczenie dla drożdży, czy tylko jako walor smakowy? Dałem go tylko ok. 15gram, a zajzajeru w butli jest jakieś 40 litrów. Tak więc PIRO to tylko do odkażania butli i sprzętu, do nastawu lepiej nie dawać, chyba, że bardzo małą ilość. Mój nastaw leżał w butli około miesiąca i się nie zepsuł (ale i też nie ruszył) tak go zakonserwowało... :o
Pozdrawiam Marek.


Wróć do „Wina Owocowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość