Wina, które wykonuje się porą, gdy nie ma łatwego dostępu do świeżych owoców i soków...

Autor tematu
zaradek
100
Posty: 138
Rejestracja: sobota, 16 wrz 2017, 20:39
Załączniki
Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: zaradek » niedziela, 29 mar 2020, 00:06

Cześć,
potrzebuję pomocy / konsultacji - ale od początku.

2020-03-06:
Nastawiłem winko hibiskusowe zgodnie z poniższym przepisem:

Ilość Jednostka Składnik
600 g suszone kwiaty hibiskusa
50 g czarna herbata
1 kg rodzynki
50 g kwasku cytrynowego
6 l woda
3,5 kg cukru
+X l woda (do 19L)

BLG na starcie było ok. 17,5

Drożdże Bayanusy, z tolerancją do 16%.

2020-03-16:
fermentacja już troszkę zwolniła, BLG: 7.
Dodałem 3kg cukru i 3L wody.
BLG: 17, ok. 23l.

2020-03-28:
Fermentacja znowu (tym razem mocno) zwolniła, odcedziłem rodzynki, wino zlałem znad osadu.
Spróbowałem (bo chciałem dosłodzić) ale okazało się, że jest mocno słodkie (chociaż smaczne).
BLG: 12.

Zgodnie z moimi obliczeniami, 6,25 kg cukru powinno być w winie, żeby wyfermentowało do wytrawnego na 16%. Uwzględniając rodzynki, to do dodania powinno być ok. 5,7 kg cukru. Ja dodałem 6,5 kg - ale chyba to aż tak nie powinno zaważyć na efekcie końcowym (a i tak celowałem w półsłodkie).
Jako, że BLG = 12 - to pewnie oznacza, że nie udało mi się zrealizować swoich planów?

Co teraz zrobić? Dodać znowu drożdże i pożywkę? Chciałbym uzyskać te 16% - a również, żeby nie było aż takie słodkie.
A może jednak dofermentowało do 16% (nie wydaje mi się) a ja się coś machnąłem w obliczeniach?
Opcją może też być dodanie czystego alko - ale wolałbym tego uniknąć.

Dajcie znać, co o tym myślicie.
Chciałem w objęcia Morfeusza, ale Dionizos był szybszy.


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Autor tematu
zaradek
100
Posty: 138
Rejestracja: sobota, 16 wrz 2017, 20:39
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: zaradek » poniedziałek, 30 mar 2020, 07:12

Ktoś...? Coś...?
Chciałem w objęcia Morfeusza, ale Dionizos był szybszy.


eldier
750
Posty: 751
Rejestracja: wtorek, 29 kwie 2014, 22:12
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: eldier » poniedziałek, 30 mar 2020, 13:17

zaradek, a po czym wnosisz że przestało pracować? Z tego co widzę przedostatni pomiar to 17blg, a ostatnio to 12blg, a więc pracuje/pracowało. Może nie tak ochoczo jak wcześniej, ale nadal drożdże tłukły ten cukier. Zmierz za tydzień, jak nadal będzie 12blg to wtedy będziemy myśleć co dalej, chociaż restart może być ciężki, bo masz już tam ze 13-14%. Bądźmy dobrej myśli, bayanusy to twarde sztuki ;)
Na przyszłość, po pierwsze do hibiskusa bardziej pasuje lżejsza wersja, czyli mała ilość alko, 11-13% - wytrawne/półwytrawne w zależności co kto lubi. Chociaż nie twierdzę, że dla ciebie mocne i słodkie będzie nie dobre.
Po drugie z ilością cukru trzymamy się założonego planu - jak przerobi to można dosłodzić później do smaku.
Po trzecie cukier dodajemy, gdy blg jest w granicach zera. Jak nie masz czasu albo jesteś z doskoku to lepiej, żeby postało 2-3 dni niż masz dodać za wcześnie.
W celu wyjaśnienia, punkt 2 i 3 dlatego, że na kondycje drożdży nie wpływa tylko ilość alko, ale również zawartość cukru - im więcej tym trudniej. Prawdopodobnie jakbyś dodał w dobrym momencie i dobra ilość to już byłoby przerobione - już mi się nie chce liczyć, ale po dodaniu byłoby pewnie z 7-8blg i jakby przerobiło to 5blg, które przerobiło teraz, to szacunkowo miałbyś idealne 13,5% półwytrawne. Jednak jestem zdania, że drożdże nie powiedziały ostatniego słowa, bez paniki ;) Na tym etapie trudno o zakażenie - cukier + alko robią swoje.


Autor tematu
zaradek
100
Posty: 138
Rejestracja: sobota, 16 wrz 2017, 20:39
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: zaradek » wtorek, 31 mar 2020, 06:43

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Masz rację, zmierzę BLG za tydzień.
Zapomniałem dopisać, że obecnie po ściągnięciu znad osadu i odjęciu rodzynek mam tego wina jakieś 22l.
W smaku nie wyczułem wspomnianych 13-14%, max 10% (chyba, że właśnie cukier przykrył wrażenie mocy.
Dam znać po tygodniu jak wygląda sytuacja.
Chciałem w objęcia Morfeusza, ale Dionizos był szybszy.


Autor tematu
zaradek
100
Posty: 138
Rejestracja: sobota, 16 wrz 2017, 20:39
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: zaradek » piątek, 17 kwie 2020, 19:45

Minęły 2 tygodnie i niestety dalej jest 12 (no, może 11,5 BLG).
Jeszcze się upewnię, czy cukromierz ma dobre wskazania (już kiedyś miałem problem z pękniętym egzemplarzem).
Jeżeli tak jest, to mam 3 pomysły - poproszę Was o opinię (czy plusy i minusy każdego z nich):
1. Dodać drożdże (z hartowaniem lub bez), żeby fermentacja wznowiła.
2. Dodać spirytusu, aby ciut wzmocnić % i rozcieńczyć cukier.
3. Nastawić drugą porcję wina - i tym razem dać mniej cukru, aby wyfermentował do końca a potem połączyć wina i wtedy cukier będzie rozdzielony na 2 winka.
Chciałem w objęcia Morfeusza, ale Dionizos był szybszy.


eldier
750
Posty: 751
Rejestracja: wtorek, 29 kwie 2014, 22:12
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: eldier » piątek, 17 kwie 2020, 22:10

Ad 1 - bez hartowania małe szanse
Ad 2 - moim zdaniem nie warto - musiałbyś chyba ze 30% mieć, żeby cukier był akceptowalny... Poza tym sam fakt dolewania spirytusu do wina w takim typie mi się w głowie nie mieści. Co innego ciężkie, ekstraktywne wina w typie porto.
Ad 3 - chyba najlepszy pomysł, ale możesz dodawać po trochu zatrzymanego wina w trakcie fermentacji, ale zmieszać też możesz.
Np nastaw 15l 15blg, jak przerobi to dolej 5l tego zatrzymanego itd. Tylko dobrze napowietrz na początku i dodaj pożywki, żeby ten nastaw był w dobrej kondycji.


Misiek76
2
Posty: 4
Rejestracja: niedziela, 14 lip 2019, 16:28
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: Misiek76 » sobota, 18 kwie 2020, 18:33

Chłopie nie panikuj, daj im czas wino z tego co piszesz ma dopiero miesiąc, no prawie dwa. Więc dochodzi na cichej raczej, chyba że coś jest nie tak z nastawem lub nie zrobiłeś dokładnie jak przepis każe. Robiłem identyczne z kwaskie, i wyszło mi lekko kwaśne ma już 3-4 miesiące i czas zlać z osadu ponownie. Drugie zrobiłem bez kwasku i więcej parzenia kwiatów, i jest jak dla mnie lepsze, moja Pani stwierdziła iż jest boskie. Złapała bakcyla na sprawdzanie moich nastawów kiedy przelewam z nad osadu lub z owoców. :D
Ja bym sprawdził cukromierz bo może być jak mówisz, sprawdz na wodzie z kranu jak pokaże 0 jest ok, jezeli bedzie coś nie tak, to szukaj nowego.
Bayanusy są cieżkie do ubicia i obżartuchy jezeli chodzi o cukier. Potrafią nawet po 6 miesiącach dosłodzenie cukrem ruszyć.
Sprawdzę swoje dwa nastawy i dam znać jakie mają parametry.
Ale nastawić drugie możesz i w małym gąsiorki kupaż z obydwa wina.


eldier
750
Posty: 751
Rejestracja: wtorek, 29 kwie 2014, 22:12
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: eldier » niedziela, 19 kwie 2020, 00:19

No 12blg na cichą to jednak sporo... Nie twierdzę że Twoja teoria jest błędna, ale zobacz, nawet jak mu spada 0,5blg na 2tyg, to zanim dojdzie do akceptowalnego poziomu to minie co najmniej pół roku, do tego czasu to zrobi kolejny nastaw, odfermentuje, pomiesza czy co tam postanowił i jeszcze wstępnie sklaruje.

Dodatkowo Bayanusy to twarde bestie, jednak pod ta nazwa handlową istnieją dwa typy zwykłe i g995. Też nie zwróciłem uwagi na to na początku, a kolega wyraźnie nie zaznaczył, chociaż 16% bardziej pasuje do zwykłych. Jednak dopiero jeżeli mowa o g995 to można przyjąć że to mocarze, chociaż zdarzały mi się trójniaki, które na nich stawały dość wysoko. Dopiero podwyższenie ph i solidny restart rozwiązywało problem.
Poza tym moim zdaniem do hibiskusa wgl te drożdże nie pasują, no chyba że ktoś preferuje całkowicie wytrawne, to może używać. Dla mnie obecnie nawet ekstraktywna, pół słodka porzeczka z dodatkami oraz dość wysokim kwasem i alko 16% jest ciut za mocna, to co dopiero hibiskus, który nawet połowy tego ciała i aromatu nie ma? Nawet po dodaniu rodzynek. Chociaż każdy ma swój gust i ja kiedyś uważałem moje pierwsze rozwodnione jeżynowe za wybitny trunek... A więc, wszystko może przyjść z czasem ;)
Ostatnio zmieniony niedziela, 19 kwie 2020, 00:20 przez eldier, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

defacto
700
Posty: 714
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: defacto » czwartek, 23 kwie 2020, 15:49

Podobnie jest i u mnie.
Składniki zbliżone jak u kolegi autora tylko że bez kwasku.
18,2l wywaru z suszu kwiatów hibiskusa i 50g herbaty(8 dolewek wrzątku), 3kg cukru,1kg rodzynek, g995 z pożywką. Blg w granicach 14. Gdy nastaw wykazywał 3blg, dolałem 4,5l syropu z 2,5kg cukru. Tydzień czasu winko wolno pracowało, po czym zatrzymało się 6dni temu na 5blg. Tak stoi do dziś. Ale..
Po odgarnięciu rodzynek, widać pojedyncze pęcherzyki gazu wydobywające się z głębi. Teraz to nie wiem czy cicho fermentuje, nie dając rurce znać, czy też drożdże kaput i odgazowywuje się po prostu.
Lp twierdzi że taka ilość cukru byłaby wsam raz, ja natomiast wolałbym 4% więcej mocy a ewentualnie potem ksylitolem dosłodzić.
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:


eldier
750
Posty: 751
Rejestracja: wtorek, 29 kwie 2014, 22:12
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: eldier » czwartek, 23 kwie 2020, 23:09

defacto moim zdaniem jesteś w milion razy lepszej sytuacji niż autor, bo masz 4, a nie 12blg :D A tak serio to nie ma tragedii, jeżeli dobrze liczę masz około 10,5-11%. Wiele komercyjnych win ma taką moc. Dodatkowo lekkie, półsłodkie, na lato do wody gazowanej z lodem i cytryną w sam raz :D
Restartu nie ma sensu robić. Może jeszcze wypracuje trochę, nawet 2 tyg nie minęło. Jak koniecznie chcesz sprawdzić, odlej trochę do litrówki, zatkaj korkiem z rurką i daj w cieplejsze miejsce.
Ja na Twoim miejscu bym tylko zlał znad osadu jeżeli drożdże osiadły, uzupełnił "dobrze" rurkę wodą i zostawił na miesiąc. lub 2. Jak ma pracować to będzie pracować, jak nie to nie - w obu przypadkach będzie dobrze ;)
Jak chcesz mocniejsze to wstrzymaj się na wiśnie albo porzeczki - do nich bardziej pasuje 14-16%.
Ksylitol moim zdaniem daje dziwny chłód w ustach, nie wiem jak to nazwać, ale ja wolę nie dodawać. No mi nie pasuje po prostu.


Autor tematu
zaradek
100
Posty: 138
Rejestracja: sobota, 16 wrz 2017, 20:39
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: zaradek » piątek, 24 kwie 2020, 03:26

Nom, też wolałbym mieć te 4 a nie 12 BLG...
Moje to ma pewnie z 8% - ale jak wyjdzie mi drugie (jeszcze nie nastawiłem, może w weekend się uda) na 16%, to po zmieszaniu będzie ze 12% - tyle by było ok.
Ostatnio zmieniony piątek, 24 kwie 2020, 03:27 przez zaradek, łącznie zmieniany 1 raz.
Chciałem w objęcia Morfeusza, ale Dionizos był szybszy.

Awatar użytkownika

defacto
700
Posty: 714
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: defacto » piątek, 24 kwie 2020, 08:32

G995 średnio pasują do takiego nastawu, wiem. Nie miałem innych.
Następnym razem zmienię drożdże i tak obliczę cukier żeby same padły przy 12-13% np
St. Georges S101?
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:

Awatar użytkownika

defacto
700
Posty: 714
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: defacto » piątek, 1 maja 2020, 09:15

Minął tydzień i blg spadło do 2, więc zlanie znad osadu i dotlenienie "pomogło".
Zlałem kolejny raz, zostawiając to coś na ściance fermentora. Waszym zdaniem, co to może być?
Btw. Wino dalej pracuje
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:

Awatar użytkownika

Erazer
100
Posty: 149
Rejestracja: sobota, 8 lut 2020, 19:31
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: Erazer » piątek, 1 maja 2020, 10:28

Także będę nastawiał takie wino, kupiłem niezbędne produkty i nastawie na grzybkach St. Georges S101, spodziewam się przyzwoitego rezultatu, postaram się wstrzelić właśnie w te 12% półwytrawne.
Ten Osad, to może jakieś zbite paprochy z kwiatów?

Awatar użytkownika

defacto
700
Posty: 714
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: defacto » piątek, 1 maja 2020, 10:57

Hmmm
Gdy temperatura nastawu spadła odpowiednio nisko, przed dodaniem drożdży, zauważyłem cienki korzuszek pływał na powierzchni. Być może, że to jest to. Pewności jednak niemam. Jeśli to pleśń, napewno się jeszcze pojawi.
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:


Jaraw
10
Posty: 19
Rejestracja: sobota, 9 lis 2019, 15:11
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: Jaraw » sobota, 2 maja 2020, 19:42

Po zakończonej burzliwej fermentacji usunąłem rodzynki odciskając je bez zlewania znad osadu zrobie to kolejnym razem. Powiem Tobie ze też mam te białe coś nie przyglądałem się bo zaraz 1000 myśli będę miał że tlenowiec etc ale raczej nie jest to zakażenie bo nie rozwija się dlatego nie ingeruje

Awatar użytkownika

defacto
700
Posty: 714
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: defacto » niedziela, 3 maja 2020, 17:13

Sądzę, że może to być resztkowy materiał, którym konserwuje się rodzyny. Co prawda, nie żałowałem wrzątku, żeby je pozbawić tego nalotu, niemniej jednak coś mimo to zostało i pozostawiło ślad na powierzchni nastawu w postaci tego drobnego korzuszka, który najwidoczniej z biegiem czasu, zbijał się w większe frakcje, tworząc patologię jak na zdjęciach. Swoje winko, kilka dni temu zlalem znad osadu i cicho sobie pracuje, kończąc cukier. Jest dziwnie mętne i moim zdaniem przypomina barszcz, delikatnie tylko zabielony śmietaną. Zobaczymy
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:


Misiek76
2
Posty: 4
Rejestracja: niedziela, 14 lip 2019, 16:28
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: Misiek76 » czwartek, 7 maja 2020, 20:18

defacto pisze:Sądzę, że może to być resztkowy materiał, którym konserwuje się rodzyny. Co prawda, nie żałowałem wrzątku, żeby je pozbawić tego nalotu, niemniej jednak coś mimo to zostało i pozostawiło ślad na powierzchni nastawu w postaci tego drobnego korzuszka, który najwidoczniej z biegiem czasu, zbijał się w większe frakcje, tworząc patologię jak na zdjęciach. Swoje winko, kilka dni temu zlalem znad osadu i cicho sobie pracuje, kończąc cukier. Jest dziwnie mętne i moim zdaniem przypomina barszcz, delikatnie tylko zabielony śmietaną. Zobaczymy


Te plamki to masz rację pozostałości po rodzynkach. Ja swoich nie odciskałem, Drugie bez kwasku wlasnie zlane z osadu eszcze pracuje po cichu.

defacto pisze:Podobnie jest i u mnie.
Składniki zbliżone jak u kolegi autora tylko że bez kwasku.
18,2l wywaru z suszu kwiatów hibiskusa i 50g herbaty(8 dolewek wrzątku), 3kg cukru,1kg rodzynek, g995 z pożywką. Blg w granicach 14. Gdy nastaw wykazywał 3blg, dolałem 4,5l syropu z 2,5kg cukru. Tydzień czasu winko wolno pracowało, po czym zatrzymało się 6dni temu na 5blg. Tak stoi do dziś. Ale..
Po odgarnięciu rodzynek, widać pojedyncze pęcherzyki gazu wydobywające się z głębi. Teraz to nie wiem czy cicho fermentuje, nie dając rurce znać, czy też drożdże kaput i odgazowywuje się po prostu.
Lp twierdzi że taka ilość cukru byłaby wsam raz, ja natomiast wolałbym 4% więcej mocy a ewentualnie potem ksylitolem dosłodzić.


Jak już miesiąc ma ten nastwaw to wywal jak najszybciej rodzynki, a pecherzyki gazu o oznaka iż drożdze wcinają cukier. Ja jak dolewałem drugą porcję cukru to mi się prawie wino zagotowało pełno pecherzyków co było oznaką braku już prawie cukru w nastawie i drożdze nie miały co jeść.
A dosładzanie zrób jak wywałisz rodzynki z nastawu, posmakuj czy takie ci odpowiada. Ja bym ksylitolem nie dosładzał, ma specyficzny smak.

A co do g995 to z tego co wiem można na nich robić wina słabsze, jak półsłodkie czy półwytrawne. Wystarczy dobrze obliczyć cukier na daną moc wina i czekać bo nawet po roku bywały przypadki iż ruszyły.

Awatar użytkownika

Emiel Regis
1700
Posty: 1723
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: Emiel Regis » piątek, 8 maja 2020, 11:33

Misiek76 pisze: Ja jak dolewałem drugą porcję cukru to mi się prawie wino zagotowało pełno pecherzyków co było oznaką braku już prawie cukru w nastawie i drożdze nie miały co jeść.


To tak nie działa.
Gaz w nastawie może utrzymywać się jeszcze długo po ustaniu fermentacji.

Dodanie nowej porcji paliwa i towarzyszące temu odgazowanie nie świadczy o tym, że wygłodniałe drożdże rzuciły się z furią na nową porcję pożywienia, powodując w balonie kolejną odsłonę 'nocy żywych trupów'.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM

Awatar użytkownika

defacto
700
Posty: 714
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Wino hibiskusowe - fermentacja zakończyła się za wcześnie?

Postautor: defacto » piątek, 8 maja 2020, 12:39

Misiek76 pisze: A co do g995 to z tego co wiem można na nich robić wina słabsze, jak półsłodkie czy półwytrawne. Wystarczy dobrze obliczyć cukier na daną moc wina i czekać bo nawet po roku bywały przypadki iż ruszyły.

Celowałem właśnie między półsłodkie a półwytrawne ale na myśl mi nie przyszło, że G995 to nienażarte bestie i można na nich robić wina słabsze, owszem ale pod warunkiem ich ubicia i zatrzymania fermentacji. Można to zrobić dodając odpowiednią ilość piro siarczynu lub poddać pasteryzacji. Nie chcę dodawać żadnego konserwantu tym bardziej je grzać. Szczęściem moim jest to, że wykonały pracę wcześniej, gdyż definitywnie zatrzymały się na na ok.2blg, może pół kreski mniej. Wino jest pół klarowne, odgazowane, nie widać żadnego ruchu na powierzchni nastawu. Za kilka dni zleję do zdezynfekowanych, 5l szkieł a do jednego wleję 50gr rozpuszczonego cukru i zatkam korkiem z rurką i odstawię. Mam nadzieję, że nie ruszy.
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:


Wróć do „Wina Różne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości