Strona 1 z 2

Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: niedziela, 11 sie 2019, 14:43
autor: ducker
Witam wszystkich,

Od czasu do czasu, jak jestem w "gościach" mam możliwość pobawić się abratkiem ze sterownikiem Pamel nie wiem jaki model ale mam zdjęcie
https://photos.app.goo.gl/XpXoPWVnMojj95dQ8

I tu moje pytanie.
Po co sterownik ten reguluje mocą grzałek w zależności od temperatury w głowicy?
Wydaje mi się to bez sensu, ale może się mylę i tak ma być?

Wczoraj zrobił mi niemałą niespodziankę bo jak widzicie na zdjęciu obniżył moc do 80%, a była włączona tylko jedna grzałka 1400W więc proces niemal ustał.
Jak stabilizować kolumnę jeśli sterownik ciągle kręci mocą?

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: niedziela, 11 sie 2019, 18:45
autor: Kula
Sterownik pracuje w trybie automatycznym co jest oczywistym błędem. Należy przestawić w tryb manual i pracować ze stałą mocą zależną od średnicy kolumny i rodzaju wypełnienia.

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: niedziela, 11 sie 2019, 20:47
autor: czytam
Stabilizacja temperatury za pomocą mocy grzania (gdy rośnie temperatura maleje moc) ma sens w układach ze stałym refluksem - CM (np. zimne palce), RLM (np. system Inżyniera).
W systemach ze stałym odbiorem np LM, OLM, ze wzrostem temperatury należałoby wręcz zwiększać moc ale może to prowadzić do zalania kolumny.
Dla powyższych konstrukcji może to zapewniać regulację współczynnika refluksu.
W stytemie VM, gdzie podział jest stały, ta regulacja mocą nie sprawdzi się,

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: niedziela, 11 sie 2019, 22:25
autor: .Gacek
Niestety nie wiem co oznaczają temperatury na tym sterowniku. Pewnie są to: temperatura zadana oraz temeratura chwilowa - obecnie mierzona.
Oczywiście zgadzam się z kolegą @czytam w stu procentach o ile tylko mówimy o destylacji/rektyfikacji na spirytus (poprzednik o tym już napisał ).
Inaczej sprawa się ma przy wykorzystaniu kolumny do destylacji prostej... teraz mamy wspaniały sezon na owoce, tutaj możemy już sobie coś nastawić... na przakład widełki temperaturowe na głowicy 88- 92*C.
Dopytaj tego znajomego co on dokładnie robi i dlaczego tak a nie inaczej, być może i my dowiemy się czegoś więcej...

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: poniedziałek, 12 sie 2019, 05:41
autor: czytam
Ta destylacja prosta wcale taką prostą nie jest. W praktyce zawsze mamy wewnętrzny refluks (czy to na ściankach cebuli czy pustej rury). Możemy więc traktować ten układ tak, jak CM z niewielkim refluksem.

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: poniedziałek, 12 sie 2019, 07:15
autor: ducker
Dzień dobry,

Znajomy niestety wie jeszcze mniej niż ja bo kupił i ja go mam nauczyć. Na razie destylujemy tylko nastawy cukrowe.

Mam troszkę doświadczenia z moim własnym abratkiem 60.3mm ale bez sterownika, po prostu cały proces prowadzę na jednej grzałce.

Znajomy ma to samo tyle że z jedną grzałką i tym sterownikiem.

Temperatury to T- temp w głowicy obok jeziorka, Ta- temp w zbiorniku.

I tak, mogę ustawić że np w głowicy ma być 80st i sterownik będzie do tego dążył modulując moc, ( zakres modulacji też mogę ustawić) ale przecież nigdy to mu się nie uda bo ta temperatura jest zależna od ilości etylowego w nastawie i ciśnienia atm.

Mogę również ustawić przy jakiej Ta w zbiorniku sterownik zakończy proces.

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: poniedziałek, 12 sie 2019, 20:55
autor: johnex
Twój regulator to prawdopodobnie PRD2U. Na stronie Pamela masz instrukcję: https://www.pamel.pl/sklep/prestashop/pl/index.php?controller=attachment&id_attachment=2
Sterownik obsługuje dwie sondy. Dla T można ustawić temperaturę, którą sterownik będzie utrzymywał (sonda 1 - u ciebie w głowicy). Dla Ta (sonda 2 - w zbiorniku) z kolei można ustawić temperaturę przy, której sterownik ma się wyłączyć.
U siebie ustawiłem dla obu sond temperaturę 110 stopni i jest spokój i pełny manual.

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: poniedziałek, 12 sie 2019, 21:39
autor: ducker
Co do zasady działania sterownika to chyba się trochę orientuję, moje wątpliwości dotyczą sensu jego stosowania?
Albo on się nie nadaje do sterowania destylacją albo ja po prostu nie umie go używać.

johnex pisze:U siebie ustawiłem dla obu sond temperaturę 110 stopni i jest spokój i pełny manual.


To nie lepiej po prostu wpiąć grzałki bezpośrednio do gniazdka zamiast przez sterownik który i tak nic nie robi?

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: wtorek, 13 sie 2019, 06:54
autor: johnex
ducker pisze:
johnex pisze:U siebie ustawiłem dla obu sond temperaturę 110 stopni i jest spokój i pełny manual.


To nie lepiej po prostu wpiąć grzałki bezpośrednio do gniazdka zamiast przez sterownik który i tak nic nie robi?

Nigdzie nie napisałem, że sterownik nic nie robi. Napisałem że prowadzę w trybie manual. Dodatkowo mam odczyt temperatur. Przy aabratku 60,3 mam jedną grzałkę 2kW bezpośrednio w gniazdko a drugą przez regulator z ręcznie ustawioną mocą 35%. Temperatura zadana sond podniesiona aby nie było niespodzianek typu wyłączenie lub ograniczenie grzania podczas procesu.
Proponowana przez ciebie wpięcie dwóch grzałek bezpośrednio po jakiś 10 minutach skończył by się konkretnym zalaniem i wyrzuceniem urobku przez odpowietrznik chłodnicy.
Przy rektyfikacji regulator ma ograniczyć moc do mocy roboczej poniżej mocy zalania. Dla rury 60,3 (wewnętrzne 57) moc zalania to ok. 2800-3000W. Czy potrzebujesz regulatora czy nie zależy od tego jaką mocą dysponujesz. Można oczywiście prowadzić proces na jednej grzałce ale będzie on trwał dłużej.
Jeżeli chodzi o użycie tego Pamela jako "automatyki" prowadzenia procesu rektyfikacji na aabratku to się on do tego nie nadaje.

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: wtorek, 13 sie 2019, 08:11
autor: Doody
A nie lepiej wpiąć dwie grzałki pod regulator? Ja tak mam od zawsze i mam regulację od zera do pełnej mocy zainstalowanej. Przy gotowaniu zbożówek lub mętnych owocówek czasami ograniczenie mocy grzania na obydwu grzałkach eliminuje przypalenia się wsadu.

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: wtorek, 13 sie 2019, 10:01
autor: ducker
johnex pisze:Jeżeli chodzi o użycie tego Pamela jako "automatyki" prowadzenia procesu rektyfikacji na aabratku to się on do tego nie nadaje.


I tutaj potwierdziłeś moje przypuszczenia, czyli nie jest ze mną aż tak źle ;)

jedyne zastosowanie dla tego regulatora w abratku to chyba pomiary temperatury i ewentualne precyzyjne dobranie mocy grzania tuż poniżej progu zalania, ale i tak trzeba to zrobić manualnie.

Trochę przydrogi termometr z manualnym regulatorem mocy :D

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: wtorek, 13 sie 2019, 10:37
autor: johnex
Doody ja u siebie nie ryzykuję podpinania 4kW pod jedno gniazdko. Mam dwie grzałki na różnych fazach.

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: wtorek, 13 sie 2019, 11:19
autor: Doody
Pełnej mocy używasz tylko do rozgrzewania wsadu, potem i tak redukujesz moc. Więc 90 % procesu moc jest ograniczona. Od biedy mógłbyś rozgrzewać na dwóch fazach i przełączać pod jedno sterowanie gdy już nie potrzebujesz pełnej mocy. U mnie instalacja wytrzymuje rozgrzewanie na jednej fazie.

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: wtorek, 13 sie 2019, 13:49
autor: arTii
@Doody - mając dwie grzałki podpięte pod regulator zmniejszasz rozdzielczość sterowania.
Przykładowo:
- sterownik ma 100 poziomów mocy co 1%
więc zmiana o 1% mocy to jest:
- 20W dla grzałki 2kW
- 40W dla 2x2kW
poza tym lepiej żeby przez sterownik płynął mniejszy prąd. Urządzenia elektryczne/elektroniczne mimo wszystko zużywają się.

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: wtorek, 13 sie 2019, 14:51
autor: Doody
Rozdzielczość 40W moim zdaniem w zupełności wystarczy, natomiast rozgrzanie melasy przy pełnej mocy 1 grzałki to "zółtanol" murowany ;)

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: wtorek, 13 sie 2019, 15:35
autor: zielonka
Nie jestem do końca pewien ale autorem tego problemu ze sterownikiem mogę być ja. Zakupiłem dawno dawno temu sterownik od pamela i poza tym że regulował moc miał kilka fajnych funkcji, niestety miał on też sporo do życzenia. Odsyłałem sterownik kilkukrotnie za każdym razem otrzymując kolejną bogatszą o jakieś funkcje wersję. I tak zaproponowałem obrót okienka wyświetlacza oraz to aby sterownik "dążył" do zadanej mocy czyli powoli w miarę zbliżania się do spodziewanego punktu wrzenia obcinał moc. Chodziło o coś w rodzaju soft startu ponieważ miałem wtedy CMa i bardzo mi pasowało aby nie gotować wsadu.
Można w nim było ustawić jaka jest moc docelowa i od kiedy ma zacząć ją obniżać. Pan producen chętnie wprowadzał modyfikacje.
Pojawiło się jeszcze drugie menu i 10 programów do piwa.
Niestety za każdym razem w moim przypadku okazywało się iż sterownik nie ma jednej sprawnej rzeczy – regulatora mocy.
Nie udało mi się nawet po 3 ciej poprawo naprawie przeprowadzić żadnego procesu do końca. Bujam się z tym pamelem już kilka lat. Nie chce mi się już po raz kolejny odsyłać tego sterownika. Mierzę nim temperatury- to robi dobrze. Obawiam się że problemem w kolegi przypadku nie jest to jak działa ten regulator tylko czy w ogóle działa zgodnie z nastawami.
Jeśli jest jak piszę to sorry - tak wtedy widziałem działanie mądrego regulatora.

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: wtorek, 13 sie 2019, 22:54
autor: rastro
WTF?
czytam pisze:W systemach ze stałym odbiorem np LM, OLM, ze wzrostem temperatury należałoby wręcz zwiększać moc ale może to prowadzić do zalania kolumny.

Chyba jednak musisz to przemyśleć... w tych systemach w regulacja odbywa się poprzez korektę odbioru. Zwiększanie mocy ze wzrostem temperatury, bez korekty odbioru spowoduje jeszcze szybszy jej wzrost i po zabawie.

arTii pisze:poza tym lepiej żeby przez sterownik płynął mniejszy prąd. Urządzenia elektryczne/elektroniczne mimo wszystko zużywają się.

Kolejna głupota... urządzenia elektroniczne (półprzewodnikowe - bo zapewne o to chodzi). Otóż półprzewodniki się nie zużywają, bo co tam się może zużyć. Problem polega na tym że takie urządzenia mają swoje parametry, których nie należy przekraczać jednym nich jest oczywiście natężenie prądu, ale są też inne parametry równie istotne jak maksymalna rozpraszana moc strat w postaci ciepła, maksymalne temperatury itp.

Tak więc jeżeli producent deklaruje że regulator może pracować z mocą 4kW, przy założeniu że jest poprawnie zaprojektowany, to nie powinien się od tego zepsuć, czy mieć z tego powodu mniejszą żywotność niż przy 2kW.

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: wtorek, 13 sie 2019, 23:09
autor: eldier
rastro pisze:WTF?
czytam pisze:W systemach ze stałym odbiorem np LM, OLM, ze wzrostem temperatury należałoby wręcz zwiększać moc ale może to prowadzić do zalania kolumny.

Chyba jednak musisz to przemyśleć... w tych systemach w regulacja odbywa się poprzez korektę odbioru. Zwiększanie mocy ze wzrostem temperatury, bez korekty odbioru spowoduje jeszcze szybszy jej wzrost i po zabawie.

Myślę że jednak Ty powinieneś to przemyśleć bo kolega czytam ma racje ;) Sam to przerabiałem jak nie miałem zaworka precyzyjnego w LMie i przerabiałem owocówki. Większa moc = większy refluks, odwrotnie niż w CMie. I żeby nie było, dodatkowo zaznaczył że może to prowadzić do zalania kolumny.

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: środa, 14 sie 2019, 04:49
autor: czytam
rastro pisze:WTF?
czytam pisze:W systemach ze stałym odbiorem np LM, OLM, ze wzrostem temperatury należałoby wręcz zwiększać moc ale może to prowadzić do zalania kolumny.

Chyba jednak musisz to przemyśleć...


Z fakami się nie dyskutuje. Z faktami zresztą też.

Re: Sterownik Pamel, sens regulacji mocy

: środa, 14 sie 2019, 05:33
autor: arTii
rastro pisze:Kolejna głupota... urządzenia elektroniczne (półprzewodnikowe - bo zapewne o to chodzi). Otóż półprzewodniki się nie zużywają, bo co tam się może zużyć.

Poszukaj sobie opracowań: "degradacja złącza półprzwodnikowego" - to może się przekonasz.
Najlepiej "widocznym" tego przykładem jest dioda LED. Po jakimś czasie pracy jej światło jet zdecydowanie coraz słabsze. A przecież to tylko półprzewodnik...
PS. Z mojej strony koniec (w temacie degradacji półprzewodników w tym tym topic-u)