Strona 1 z 1

Pytanie dot. zacieru zbożowego

: sobota, 30 paź 2021, 19:30
autor: romcial
Witam,
W dniu dzisiejszym przygotowałem taki zacier. 5,5 kg śrutowanej pszenicy przez ponad 1godz. gotowalem w temp. 90-94*C z 3 ml enzymu upłynniajacego, nastepnie w temp. 65*C dodałem 2,4 kg śrutowanego słodu jęczmięnnego pilznenskiego oraz 8ml enzymu scukrzającego gotowałem to ponad 1godz. To wszystko gotowane w 25 litrach wody z 1 op. tj. 20 gr kwasku cytrynowego. Smakuje to jak słodka zupa mleczna czyli ok.
Mam pytanie jak to wszystko fermentować?- tzn czy muszę to filtrować? czy dodać drożdzy fermentowac w całości bez filtrowania? czy ew. dolac jeszcze wody jezeli tak to ile litrów?

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: niedziela, 31 paź 2021, 10:39
autor: romcial
dzisiaj rano o godz. 8:00 17 blg.
ok godz. 10:00 dodałem drozdzy do niefiltrowanego zacieru.
fermentuje to w beczce 50l.
Czy mogę dzisiaj zrobić taki sam zacier i jutro dodac go do obecnego?

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: niedziela, 31 paź 2021, 19:23
autor: Doody
Dodaj drożdży i fermentuj razem z młótem. Odfiltrujesz przed destykacją. Będziesz miał więcej aromatów zbożowych.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: niedziela, 31 paź 2021, 20:39
autor: romcial
Tak zrobiłem. Dzieki za radę. Pozdrawiam

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: poniedziałek, 1 lis 2021, 04:59
autor: użytkownik usunięty
Serwus
Czy mogę dzisiaj zrobić taki sam zacier i jutro dodac go do obecnego?
Zrobić możesz, ale z tym dodawaniem, to bym uważał.
Moim zdaniem, korzystniej będzie jeśli sprawisz sobie drugi fermentor :ok:
Pozdro

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: poniedziałek, 1 lis 2021, 06:04
autor: rozrywek
Zacier nowy możesz zaszczepić tym świeżo zrobionym dobrze już pracującym.
Namnożą się grzybki i ruszy tylko wolniej.
Lepiej jest coś robić na raz niż kombinować potem.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: poniedziałek, 1 lis 2021, 07:15
autor: użytkownik usunięty
rozrywek pisze: Namnożą się grzybki i ruszy tylko wolniej.
Bingo :ok:
Dlatego też należy sprawić, żeby ruszył jak najszybciej, żeby to drożdże zainteresowały się tym cukrem, nie bakterie czy inne patogeny. Moim zdaniem, pośpiech w takim przypadku, raczej jest wskazany, gdyż ryzyko wystąpienia jakichkolwiek patologii w zacierze maleje. Ale zgodnie z klasykiem specem nie jestem, mogę się mylić.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: poniedziałek, 1 lis 2021, 08:06
autor: romcial
Drożdze pracują jak szalone :D . Jednak tworzy się kożuch z młóta, który systematycznie rozbijam. Przepraszam, ze zadaję podstawowe pytania, ale wczesniej robiłem tylko cukrówki oraz owocówki i wina. Ze zboża pierwszy raz.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: poniedziałek, 1 lis 2021, 11:24
autor: kiwitom23
romcial pisze:Jednak tworzy się kożuch z młóta
Zatapiaj ten kożuch co 2 dni, żeby uniknąć ryzyka pleśni. Niekiedy się udaje bez zatapiania, ale to tak jak ze śliwkami, lepiej dmuchać na zimne.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: poniedziałek, 1 lis 2021, 12:14
autor: użytkownik usunięty
kiwitom23 pisze:
romcial pisze:Jednak tworzy się kożuch z młóta
Zatapiaj ten kożuch co 2 dni, żeby uniknąć ryzyka pleśni.
@kiwitom :ok:
Co jeśli poprzez takie otwieranie, zaglądanie i mieszanie, nieumyślnie zakazi zacier?
W takim, tradycyjnie zatartym zacierze, cukier dla drożdży, dostępny jest natychmiast po ostudzeniu. Można to łatwo sprawdzić, pobierając klarowną próbkę zacieru do menzurki, za pomocą cukromierza. Po zatarciu enzymami, cukier zawarty jest już w płynie, nie w młócie. To nie nastaw na koji. Ma szybko wystartować i zrobić poduszkę z CO2

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: poniedziałek, 1 lis 2021, 12:23
autor: Doody
Ja zatapiam kożuch 2 razy dziennie, przez pierwsze 2 dni. Potem, kiedy fermentacja i wydzielanie CO2 się zmniejsza zostawiam zacier nieruszany. Po 4-5 dniach (w temperaturze 20-22 stopnie) zwykle jest po wszystkim, młóto opada a zacier się klaruje. Daję jeszcze zacierowi 2 dni na klar a następnie zlewam wężykiem z beczki płyn. To co zostanie gęste, wyciskam przez worek do filtracji wina (warto taki kupić). Robota niewdzięczna ale jak się ma grzałki w kotle a nie płaszcz, nie ma wyjścia. To wyciskane dobrze jak odstoi jeszcze dobę. Wtedy wlewam do kega, a mąkę z dna wiader wylewam do kibla. Straty jakieś są ale unikam przypaleń, które już nie raz w historii zmarnowały mi destylat.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: poniedziałek, 1 lis 2021, 12:33
autor: kiwitom23
defacto pisze:Ma szybko wystartować i zrobić poduszkę z CO2
Poduszka poduszką, ale kożuchy na nastawach, czy zacierach zawsze zatapiam. Oczywiście zachowuję przy tym maksymalną higienę, tzn odkażam spirytusem mieszadło, którym zatapiam kożuch, rant wiadra i ręce. Jak nastaw pracuje to za kilka minut jest znowu poduszka z CO2 , a pleśnie niekiedy są złośliwe. Nigdy nie zakaziłem sobie niczego przez otwieranie, to w sumie pół minuty, natomiast pleśń mi się zdarzyła, jak tego nie robiłem.
Masz prosty przykład nastawu na śliwowicę, gdzie byś nie czytał, to wszędzie masz wskazówkę, żeby zatapiać kożuch (nawet spec od owocówek Góral_Bagienny to doradzał), a tam przecież też masz poduszkę z CO2 .

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: poniedziałek, 1 lis 2021, 16:22
autor: rozrywek
Kol@romcial.
Bierz pod uwagę fakt że gaz wytwarzany podczas fermentacji ma potężną moc. I nie tylko wypycha materiał zacierowy który jest cięższy.
Wszystko potrafi wypchnąć.

Produkcja co2 jest ogromna.
Pamiętaj że to cukry proste gotowe do spożycia i są przerabiane.

Potrząśnij butelką Coli to zobaczysz.

Co do pierwszego momentu startu to jest w miarę bezpieczny jak ma ujście.

Pamiętaj o tym.

Poczytaj sobie ile gazu potrafi się wydzielić podczas burzliwej fermentacji.

Specjalnie o tym wspominam i zmieniam temat aby chłopaki powyżej się nie kłóciły.

Wystarczy że grzybki walczą o tę odrobinę cukru. A w nastawie jest ich miliony.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: poniedziałek, 1 lis 2021, 17:55
autor: Góral bagienny
defacto pisze:Serwus
Zrobić możesz, ale z tym dodawaniem, to bym uważał.
Moim zdaniem, korzystniej będzie jeśli sprawisz sobie drugi fermentor :ok:
Pozdro
Totalna bzdura :angry: od lat dokładam owoce do już pracującego nastawu i wszystko jest ok.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: wtorek, 2 lis 2021, 00:12
autor: rozrywek
romcial pisze:dzisiaj rano o godz. 8:00 17 blg.
ok godz. 10:00 dodałem drozdzy do niefiltrowanego zacieru.
fermentuje to w beczce 50l.
Czy mogę dzisiaj zrobić taki sam zacier i jutro dodac go do obecnego?
Następnym razem jak nie masz możliwości kotła zaciernego to zaplanuj to wcześniej.
Zacieraj jedno i rób następne.
Pierwsze niech sobie stygnie.


I wtedy zadasz grzybki niech pracuje.

I wyjdzie najlepiej.
Nie rozmawiamy tu o ilościach które zajmują mnóstwo czasu. To się da rozłożyć w czasie. Nawet na siku i kawę.


Po prostu to sobie dobrze zaplanuj.
Z tego co się zorientowałem to miejsce w beczce masz. To zrób to na raz. A jak nie da się to trudno. Musimy czasem odpuścić.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: wtorek, 2 lis 2021, 19:54
autor: Balibar
Kolego jezeli nie masz jak zacierać na raz to spróbuj zacierania na lenia. Ostatnio zatarlem 16kg mąki w beczce 60l w okolo 2-3 godzinki zacier pracuje w garażu przy około 10°C w sumie taki zapomniany trochę ale niech robi wolno ale skutecznie.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: wtorek, 2 lis 2021, 20:02
autor: kiwitom23
Balibar pisze:niech robi wolno ale skutecznie.
Czym wolniej tym lepiej, mniej syfu, a i produkt jakościowo lepszy.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: wtorek, 2 lis 2021, 20:14
autor: Doody
10 stopni to jednak lekki hardcore ;)
Mam nadzieję że Ci się uda doprowadzić fermentację do końca.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: czwartek, 4 lis 2021, 20:20
autor: Balibar
Doody pisze:10 stopni to jednak lekki hardcore ;)
Mam nadzieję że Ci się uda doprowadzić fermentację do końca.
Tez mam taką nadzieję a jeżeli dużo zwolni to wstawie go do kotłowni. Może za bardzo wziąłem sobie do serca ze im wolniej i w niższej temperaturze tym lepiej.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: niedziela, 19 gru 2021, 12:09
autor: romcial
witam,
Po destylacie zostało tylko wspomnienie :D . Naciagnąłem po 2 destylacjach i rozrobieniu ok 4l 43procent. alkoholu. 1,5l zaprawilem 6 łyżkami cukru rozpuszczonego w wodzie i 8gr. płatków mocno pieczonych a reszte przepalanka i 13 gr płatków. Gotowego produktu jednak nie spróbowałem, gdyż mój syn zabrał wszystko na białoruską granicę i tam po pracy w czasie wolnym urządził kolegom degustację :odlot: Wszyscy znawcy tj. 10 osób ocenili mój trunek jako irlandzka whisky na 5 gwiazdek z tym, że na przepalance trochę lepsza w smaku.
Dziękuję wszystkim za rady i pomoc. Pozdrawiam.
P.S. kolega Rosjanin doradził mi żeby do wszystkiego co robię na zbożu, przed zadaniem drożdzy dodaawać kefiru. Nie wiem czy mnie nie wkręca :smiech:

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: poniedziałek, 20 gru 2021, 08:54
autor: Skir
Kilka moich doświadczeń co do zacierania:
- metoda "na lenia" sprawdza się idealnie. W skrócie: woda do zagotowania, zalanie śruty, dodanie enzymu upłynniającego, wiertarka- spadek do 65-60 stopni, enzym scukrzający lub słód (plus ewentualnie redukujący lepkość), wiertarka - spadek do 30 stopni, drożdże;
- warto zapodać trochę wiertarki żeby napowietrzyć;
- za pierwszym zacieraniem dobrze jest przyspieszyć schładzanie pomiędzy scukrzeniem a dodaniem drożdży (zamrożone butelki lub wyniesienie na zewnątrz, o ile jest zimno), żeby nie doszło do zakażenia (chyba, że ktoś lubi);
- można powyższego uniknąć odpowiednio zakwaszając zacier (ja tego nie robię)
- dunder po odpędzie można wykorzystać do zacieranie kolejnej porcji: większy aromat i naturalne zakwaszenie, a co za tym idzie, nie trzeba przyspieszać schładzania;
- najpierw odciskam w wiadrze z podwójnym dnem wyłożonym stara firaną (inaczej zapychały mi się dziury), można ściskać, skręcać itp.. Potem, jak się ustoi, można już gotować, a ze spodu "gęste" na szmatę do filtracji.
- po odciśnięciu w firanie można prawie suche młóto zalać gotująca wodą, co by jeszcze aromaty wypłukać.
- w przypadku gotowania bez płaszcza szczególnie uważać na żyto! Ja grzeje je przy odpędzie na max 25 % mocy grzałek. QQ nie przypala.
- kożucha raczej nie ruszam, sam opadnie. Może z raz zamieszam.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: środa, 29 gru 2021, 09:44
autor: romcial
Jakie blg otrzymujesz?

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: środa, 29 gru 2021, 11:43
autor: Skir
@romcial pierwszy zacier najczęściej 18 BLG. Przy zacieraniu z wykorzystaniem dundru BLG jest wyższe o 2 lub 3 stopnie.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: czwartek, 11 sie 2022, 20:57
autor: mody170
U mnie bardzo dobrze sprawuje się kocioł zacierny z kega 30l z mieszadłem i sterownikiem pamel. 40min upłynniania w temp 80st. Następnie godzinka zacierania w temp 62st. I za kazdym razem 22-23blg (prop. 3:1). Biorę zboże od rolnika ześrutowane praktycznie na mąkę co też ułatwia zacieranie.
Następnie wszystko do fermentora, dodanie safspirit m1 i fermentacja z młótem.
Jako filtrator dobrze sprawdza się butla 18,9l po wodzie z dystrybutora z odciętym dnem i workiem lnianym 40x55 ( pasuje idealnie, nie zsuwa się, nic nie trzeba wiązać)
Wszystko się ładnie odcedza grawitacyjnie na worku. Ja dodatkowo młóto wyciskam w prasie do owoców i odzyskuję jeszcze ok. 6l płynu. Łącznie z 21l wody jakie wleję do kega odzyskuję 17l klarownego płynu gotowego do gotowania.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: niedziela, 6 lis 2022, 08:39
autor: adamus1
Mam pytanie co do filtracji. Jestem piwowarem domowym więc sprzęt do zacierania, filtracji i chłodzenia mam. Chciałbym po zacieraniu przefiltrować i wysłodzić zacier tak by zlać i fermentować już czysty płyn. Ma to sens czy strata aromatu będzie aż nadto tak duża że jest to nieopłacalne?

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: niedziela, 6 lis 2022, 08:43
autor: jpiwek
Zrób tak chociaż raz, bo nie da się przez Internet przekazać ile ubędzie aromatów. Musisz sobie to sam wypraktykować i zobaczyć, jak bardzo ta różnica Ci przeszkadza. Pradopodobnie będzie to pierwszy i ostatni raz z filtracją, ale trzeba mieć własny punkt odniesienia, a nie wierzyć ludzikom z forum :D

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: niedziela, 6 lis 2022, 10:15
autor: kiwitom23
adamus1 pisze:Ma to sens czy strata aromatu będzie aż nadto tak duża że jest to nieopłacalne?
Kolego jeżeli masz płaszcz w zbiorniku, to nawet się nie zastanawiaj i gotuj z ziarnem. Po pierwsze masz więcej aromatów, po drugie ciut lepszą wydajność, a po trzecie oszczędzasz sobie masę upierdliwej roboty.

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: niedziela, 6 lis 2022, 12:26
autor: adamus1
kiwitom23 pisze:
adamus1 pisze:Ma to sens czy strata aromatu będzie aż nadto tak duża że jest to nieopłacalne?
Kolego jeżeli masz płaszcz w zbiorniku, to nawet się nie zastanawiaj i gotuj z ziarnem. Po pierwsze masz więcej aromatów, po drugie ciut lepszą wydajność, a po trzecie oszczędzasz sobie masę upierdliwej roboty.
Jakbym miał płaszcz to bym o takie rzeczy nie pytał....

Re: Pytanie dot. zacieru zbozowego

: niedziela, 6 lis 2022, 12:35
autor: psotamt
adamus1 pisze:Chciałbym po zacieraniu przefiltrować i wysłodzić zacier tak by zlać i fermentować już czysty płyn.
Zrób to inaczej. Zatrzyj i przefermentuj z młótem. Po fermentacji odcedź płyn, a młóto odciśnij, sprasuj, nawet wyżmij w dłoniach. Wyciśnięte młóto można jeszcze przelać wodą i odcisnąć raz jeszcze.
Potem odstaw niech się sklaruje samoczynnie i lewaruj znad osadu. Potem jeszcze klarowanie chemiczne lub sedymentacja naturalna.
Będzie aromat z młóta po fermentacji i zacier do gotowania bogatszy.

Re: Pytanie dot. zacieru zbożowego

: niedziela, 6 lis 2022, 14:21
autor: zask
Jak czytam o filtrowaniu zboża to od razu zadaje sobie pytanie: jak?! Kolejne co myślę to że musi to trwać wieki i czy jest warte zachodu skoro wszystko ładnie się klaruje i opada na dno. Na zdjęciu właśnie żyto po zlaniu płynu ;)

Re: Pytanie dot. zacieru zbożowego

: niedziela, 6 lis 2022, 14:36
autor: marian.naworski
Bardzo dobrze sprawdza się, założenie na kranik w beczce "sracz wężyka" lub bazooka . Pakujesz zatarty zacier z młotem i razem fermentujesz . Zimny zacier z dodatkiem alkoholu elegancko się filtruje i masz większą wydajność niż z wysładzaniem.