Strona 1 z 2

Pleśń na nastawie

: sobota, 22 gru 2018, 19:13
autor: rebela
Witam wszystkich,
mam prośbę o radę - takie coś zrobiło mi się na nastawie z gruszek, wylać w kanał czy gonić? Gdzieś obiło mi się o uszy, że są dwa rodzaje pleśni "zła" i "dobra". Poniżej zdjęcie.

Re: Pleśń na nastawie

: sobota, 22 gru 2018, 21:34
autor: olo 69
Jeśli nie czuć stęchlizną i jest wyraźnie gorzkie to destyluj bez obaw.

Re: Pleśń na nastawie

: sobota, 22 gru 2018, 22:05
autor: rebela
Dzięki! Stęchlizną nie czuć, nawet jak zbieram pleśń na rękę to jest bez zapachu. Zawahałem się bo wyczytałem gdzieś, że pleśń wytwarza związki rakotwórcze, ale chyba chodzi o tą kudłata pleśń ;)

Re: Pleśń na nastawie

: niedziela, 30 gru 2018, 20:07
autor: wojs40
I jak? Przepuściłeś? Jeżeli tak to jaki uzyskałeś efekt? Mam ten sam problem.

Re: Pleśń na nastawie

: wtorek, 1 sty 2019, 11:31
autor: wojs40
Rebela chyba nie zagląda tu często. Temat nieaktualny, wylałem swoje wino.

Re: Pleśń na nastawie

: wtorek, 1 sty 2019, 16:02
autor: 70-MAREK
I źle zrobiłeś, trzeba było puścić, wylać zawsze zdąrzysz

Re: Pleśń na nastawie

: środa, 9 sty 2019, 12:03
autor: matq
Będę wdzięczny za poradę ws. pleśni.

Co w ogóle destyluję?
Robię nalewki i do ponalewkowych owoców dodaję trochę wody a następnie wrzucam to do gotowania. Owoce mają w sobie dużo alkoholu także daje się coś z tego wydestylować.

Tak też zrobiłem kolejnym razem, ale za długo trzymałem owoce, za dużo wody pewnie dodałem i pojawiła się pleśń.

Czy mam to wylać do kanału, czy też zebrać z góry pleść a resztę przepuścić 2 razy przez maszynę?
Mam sprzęt: Destylator elektryczny o mocy 350 W i pojemności maksymalnie 4 l z Browinu.

Załączam zdjęcia pleśni.

Dzięki!

Re: Pleśń na nastawie

: środa, 9 sty 2019, 12:32
autor: Adaszcz31
Ja miałem coś takiego na śliwkach i wyszło spoko...tylko zdejmij z wierzchu

Re: Pleśń na nastawie

: środa, 9 sty 2019, 18:08
autor: matq
Dzięki za informację!
W takim razie tak też zrobię.

Jakby ktoś jeszcze to potwierdził, że jest to zdrowe, to już w ogóle byłbym spokojny... :)

Re: Pleśń na nastawie

: środa, 9 sty 2019, 18:30
autor: manowar
Adaszcz31 pisze:Ja miałem coś takiego na śliwkach i wyszło spoko...tylko zdejmij z wierzchu

Wyszło spoko bo było smaczne... bo nie czułeś pleśni... proszę cię...
Ja nie jestem ekspertem, ale takie coś podrzucę - https://www.wiz.pl/8,1447.html - ciekawe pytanie odnośnie gotowania a jeszcze ciekawsza odpowiedź. I teraz jakiś bardziej łebski niż ja powinien powiedzieć - zostaje w kotle, na wypełnieniu, przechodzi do destylatu? Ja nie wiem - przyznaję się, ale jakbym nie był pewny to wolałbym nie spożywać...

Re: Pleśń na nastawie

: środa, 9 sty 2019, 20:11
autor: radius
Zgadzam się w 100% z kol. manowar. Co chcesz zaoszczędzić? Ile wydoisz z tych ponalewkowych owoców? Warto ryzykować zdrowiem?
Biały mumin będzie ogromnie zadowolony, gdy go nimi zasilisz :)

Re: Pleśń na nastawie

: środa, 9 sty 2019, 21:05
autor: JasnyPierun
Chociaż dopiero zaczynam przygodę to już wiem, że nigdy czegoś takiego na sprzęt bym nie wrzucił, za bardzo go szanuję. A poza tym cukier jest ostatnio tani...

Re: Pleśń na nastawie

: czwartek, 10 sty 2019, 10:36
autor: Adaszcz31
Matq@ i reszta... Mea culpa..napisałem to co napisałem na podstawie miniaturki zdjęcia (odczytywałem na telefonie). Teraz otworzyłem i koledzy macie rację... u mnie to był tylko biały nalot a to jest regularna grzybnia. Wylej to i przepraszam, że wprowadziłem Cię w błąd.

Re: Pleśń na nastawie

: czwartek, 10 sty 2019, 13:56
autor: matq
Cześć wszystkim!

Dzięki za głosy rozsądku. Zawartość wiadra zasiliła białego mumina!

@manowar Dzięki za artykuł o pleśni.

@radius Dzięki za szklankę zimnej wody na głowę pt. "no ile z tego alkoholu odzyskasz". Całkowicie nawiasem, mniej tu chodziło o walkę o każdą kroplę, a bardziej o posmak. Z tych owoców ponalewkowych naprawdę smaczne rzeczy wychodzą :) Wolę je, niż cukrówki.

Re: Pleśń na nastawie

: poniedziałek, 21 sty 2019, 16:00
autor: Jan_Ovc
Hej wszystkim. Jako świerzak się podłączę do tematu. Jakieś dwa tygodnie temu zacząłem fermentować kukurydzę z dodatkiem jęczmienia na bourbona. Niestety na nastawie pojawił się biały osad. Co więcej, nastaw wciąż pracuje, choć w teorii powinien przerobić wszystko w tydzień (0blg - wiem, że powinno być -4). Wszystko pachnie dobrze, żadnym octem czy grzybem. Mam w związku z tym dwa pytania. Po pierwsze, czy ten biały osad jest powodem do niepokoju i jak się go pozbyć? I po drugie, czy komuś drożdże do whisky alcoteca tak przeciągały fermentację? Z góry dzięki.

Re: Pleśń na nastawie

: poniedziałek, 21 sty 2019, 17:24
autor: dynio
Wrzuć zdjęcia i opisz jak zacierałeś ku-ku to wtedy będzie można Ci coś poradzić. Teraz za mało jest informacji w twoim poście

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

Re: Pleśń na nastawie

: poniedziałek, 21 sty 2019, 18:55
autor: Jan_Ovc
Załączam zdjęcie. Te bąble to dlatego, że nastaw jeszcze sobie pryka.

A zacierałem następująco: najpierw kleik z kaszki kukurydzianej a potem do tego słód jęczmienny pilzneński i aż kleik zamieni się w płyn. Potem jeszcze potrzymałem na gazie starając się trzymać temperaturę około 60 stopni z haczykiem. Raz dodałem też trochę płatków żytnich ale ich upłynnienie okazało się mordęgą więc poszły na śniadanie. Operację musiałem powtórzyć kilkukrotnie, bo niestety nie mam wystarczająco dużego gara. W sumie po odsączeniu płynu od młóta wyszło jakieś 25-26 litrów. Próba jodowa wykazywała obecność skrobi, ale się tym nie przejąłem za bardzo, bo nie miałem czasu ale miałem drożdże z enzymem. Wszystko wystawiłem na kilka godzin na mróz, i jak temperatura płynu spadła do 25 stopni, to wrzuciłem drożdże. No i skubane tak popierdują od dwóch tygodni. No i ten biały osad. Ale wszystko pachnie fajnie, żadnym grzybem, pleśnią czy innym octem.

Najważniejsze pytanie to takie, czy się tego pozbywać, czy jednak mieć nadzieję na uratowanie.

Re: Pleśń na nastawie

: środa, 23 sty 2019, 07:04
autor: dynio
Kleikowales kuku razem ze słodem w wys. temp? 2tyg to fermentuje wino a nie zacier zbożowy. Nie przerobiłes skrobi na cukry i tu problem. Mi zacier zbożowy kończy prace 3,4 dnia plus 2 dni klarowania i na rurki. U ciebie juz widać wczesne stadium samoklarowania, a te bomble to wg mnie nie jest już praca szlachetnych drożdży tylko jakiś rodzaj zakażenia

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

Re: Pleśń na nastawie

: środa, 23 sty 2019, 09:19
autor: Jan_Ovc
Dynio, dzięki wielkie.
Sprawdziłem też na forum piwowarskim no i wiele wskazuje na to, że jeśli to infekcja to tlenowcem. Teraz pytanie, czy dawać to wszystko na rurę. Tam z kolei sugerowano, że jeśli nie śmierdzi odstręczająco pleśnią lub czym innym to butelkować i obserwować. A pachnie nawet ładnie, muszę przyznać, w każdym razie lepiej od najtańszych bourbonów (choć to nie trudne, muszę przyznać).
Tak czy inaczej fermentator potraktuję jakimś porządnym dezynfekującym zajzajerem. Na szczęście mam drugi.

Re: Pleśń na nastawie

: środa, 23 sty 2019, 12:02
autor: Jan_Ovc
A, a kukurydzę najpierw kleikowałem w wysokiej temperaturze a dopiero potem, jak temperatura spadła, wrzuciłem słód. W przepisach na whiskey jest napisane, żeby zacierać albo aż próba jodowa będzie negatywna, albo przez półtorej godziny (co mniej więcej uczyniłem).
Koniec końców wrzucę to na rurę niedługo i sprawdzę ile white whiskey z tego wyjdzie. Chciałbym tak z 3,5-4 w okolicach 55 proc, żeby móc beczkę zalać.