Strona 1 z 1

Nalewka śliwkowa- pół roku w wódce

: czwartek, 2 kwie 2020, 19:14
autor: Mileniak
Dobry wieczór wszystkim,
chciałabym prosić o pomoc z moją "nalewką". W temacie jestem dość świeża, wszystko zawsze robiłam zgodnie z przepisem, do dziś... Zorientowałam się, że pół roku temu zalałam świeże śliwki 40% wódką. Potem była przeprowadzka, słoik wylądował w piwnicy i dzisiaj mnie olśniło. Wiem, że miałam dodać cukier, tylko, czy nie jest już za późno?
Będę bardzo wdzięczna za porady.
Pozdrawiam,
Milena

Re: Nalewka śliwkowa- pół roku w wódce

: czwartek, 2 kwie 2020, 20:22
autor: masterpaw2
Na dosłodzenie nigdy nie jest za późno, gorzej gdy przesadzisz w drugą stronę.

Re: Nalewka śliwkowa- pół roku w wódce

: czwartek, 2 kwie 2020, 22:02
autor: eldier
Nie ma problemu, pod warunkiem, że były wydrylowane. Akurat śliwki lubią bardzo długą maceracje - ja trzymam 1-2 lata zalane alko.
Dodatkowo lubią tez mocniejszy alkohol. Zalane 70% później pije się jak kompocik, który solidnie rozgrzewa. Dodam, że nie przepadam za zbyt mocnym alkoholem, ale tutaj akurat pasuje.
Z cukrem też uważaj. Nie wiem jakie to były śliwki, ale jak do węgierki dodasz za dużo to wyjdzie mdłe. Mirabelki spokojnie mogą być, a w moim odczuciu nawet powinny być słodkie/półsłodkie w zależności kto co preferuje.

Re: Nalewka śliwkowa- pół roku w wódce

: piątek, 3 kwie 2020, 16:43
autor: kwik44
Ja tam lubię migdałowy posmaczek. Co do cukru to jak eldier pisał. Lepiej mniej. Mnie ostatnio podchodzą nalewki bez dodatku cukru. Próbowałem niedawno świdośliwy i rajskich jabłek. Nie trzeba cukru. Drzewiej dawałem 100g na 2kg owoców. Do pigwowca trochę więcej ;)

Re: Nalewka śliwkowa- pół roku w wódce

: piątek, 3 kwie 2020, 17:15
autor: Mileniak
Bardzo dziękuję za odpowiedzi :) faktycznie dodam mniej cukru, niż w przepisie, zobaczymy :D

Re: Nalewka śliwkowa- pół roku w wódce

: piątek, 3 kwie 2020, 17:49
autor: rozrywek
Milenko droga. Nic się nie stalo.
Przeprowadź się jeszcze ze 2 razy i będzie dobrze.
W międzyczasie pojedź na wakacje na Chorwację.

A poważniej...śliwka uwielbia czas i spokój. Zrób jeszcze jedną...na suszonych i też o niej zapomnij. A tą co masz otwórz na świeta wielkanocne. Nie te... następne.

Re: Nalewka śliwkowa- pół roku w wódce

: niedziela, 5 kwie 2020, 16:56
autor: Mileniak
Oh, to faktycznie sobie poczekam, ale wierzę, że będzie warto! :love:

Re: Nalewka śliwkowa- pół roku w wódce

: środa, 29 kwie 2020, 20:28
autor: patrzal
Wiem, że dawno musztarda po obiedzie, ale podzielę się sposobem, w jaki robi się nalewki u nas w domu. Na początku owoce zalewane są rozcieńczonym spirytusem, a po jakichś 6-8 tygodniach, jak się już wyekstrahuje to, co powinno, macerat zlewa się do osobnego naczynia, a owoce dopiero zasypuje cukrem. Teoria za tym kryje się taka, że cukier "stały" powinien osmotycznie "wyciągnąć" więcej soku z owoców (a zatem i alkoholu i aromatu) niż syrop. Także tak - dodanie cukru "za późno" na pewno nie zaszkodzi.