Strona 1 z 1

broń

: poniedziałek, 2 gru 2019, 13:00
autor: JanuszKolaz
hej, strzelaliście kiedyś z broni długiej? ja dotychczas strzelałem tylko z broni krótkiej, jednak ostatnio miałem okazję spróbować strzelać z broni długiej i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobało :) a jakie są wasze doświadczenia?

Re: broń

: poniedziałek, 2 gru 2019, 13:55
autor: W_TG
Z racji że ojciec był myśliwym od dziecka miałem kontakt z bronią myśliwska.
Dubeltówką, drylingiem, bock-iem, sztucerem.
Strzelałem że śrutu, breneki, kuli. Dla zabawy do wiwatu, do tarczy i lotek.
Do zwierza ( nielegalnie ) tez często się zdarzało.
Ale takie to były czasy ze jak z ojcem byłem w lesie czy na polowaniu zbiorowym to dostawałem spluwę i było to tolerowane.
Dziś nie do pomyślenia.
Tak w sumie to najbardziej lubiłem sztucer z lunetą. Chyba dla tego że podziwiałem ojca jak na 150 m strzelał w paczkę papierosów
Ale ani strzelectwo, ani myślistwo mnie nie wciągnęło. To młodszy brat poszedł w jego ślady.
Jakieś 2-3 lata temu byłem na strzelnicy myśliwskiej postrzelać do lotek.
Opuściłem ją ze wstydem. Będąc nastolatkiem lepiej mi to szło.

Natomiast pamiętam jak ojciec uczył mnie celności z ręki.
Strzelałem z dubeltówki w pokoju w ścianę naprzeciwko ok 4 m. do świecy.
Myk był taki, że z pustej amunicji. To znaczy gilza była bez prochu i pocisku.
A jedynie wyposażona w spłonkę. Kiedyś myśliwi sami elaborowali amunicję.
Jeśli na prawdę dobrze się przymierzyło to ten delikatny podmuch z lufy gasił świecę.
W przeciwnym wypadku płonień ani nie drgnął. Czasami delikatnie zafalował.

Re: broń

: poniedziałek, 2 gru 2019, 16:10
autor: mtx
W_TG pisze:Ale takie to były czasy ze jak z ojcem byłem w lesie czy na polowaniu zbiorowym to dostawałem spluwę i było to tolerowane.
Dziś nie do pomyślenia.

Przez ekozjebów dziś samo polowanie jest nie do pomyślenia, ale jeszcze trochę to ci wszyscy "obrońcy zwierząt" zaczną przepraszać myśliwych.
https://www.onet.pl/?utm_source=www.fakt.pl_viasg_fakt&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_auto
https://gazetawroclawska.pl/wroclaw-dziki-na-placu-zabaw-bawia-sie-w-piaskownicy/ar/c1-14261275 i takich informacji jest na pęczki, ale i dobrze, jak jeszcze bardziej zacznie dzika zwierzyna włazić do miasta i szkodzić ludziom to może skończy się ta zielona psycho propaganda.
Kiedyś myśliwi sami elaborowali amunicję.

Niektórzy nadal to robią, amunicja komercyjna często jest gorszej jakości niż elaborowana samodzielnie.

A co do samego strzelania, to czasem coś się tam pyknie z ostrej, ale na co dzień to wiatrówka PCP w cal.25" teraz to głównie gong na 100m, ale latem jak są owoce to szkodniki się u mnie na długo nie zatrzymują ;)

Re: broń

: wtorek, 3 gru 2019, 08:45
autor: W_TG
A cóż to za dziki ???? Te białe w czarne łaty, jak z reklamy mleka łaciatego.
Czyżby z chlewni uciekła jakaś blondynka i miała dzieci z czarnym?

Re: broń

: poniedziałek, 30 gru 2019, 23:07
autor: mtx
Nie wiem co to za dziki, ale coraz więcej dziczyzny włazi do miast https://www.facebook.com/ZawiercieDobreMiasto/videos/502957663658546/?v=502957663658546 i dobrze, jeszcze trochę i ekoterroryści blokujący legalne polowania będą myśliwych po nogach całować i przepraszać za swoją głupotę...