Strona 1 z 1

Alkohol i bimbrownictwo w historii

: wtorek, 7 lip 2020, 21:00
autor: Skir
Z racji pracy zebrało mi się trochę historycznych anegdot dotyczących spożywania alkoholu i jego produkcji w przeszłości. Co jakiś czas wrzucę ciekawostkę, ale może jeszcze znajdą się osoby, które mają jakieś ciekawe książki, artykuły, wycinki prasowe, linki do artykułów itp.
Dylemat: żarcie dla niemowlaka czy okowita? :)
1.png

A tu już groźnie:
44.gif

Zapomniałem dodać, że oba wycinki pochodzą z ogólnodostępnej wówczas gazety lokalnej, gdzie urzędy miejski i powiatowy zamieszczały ogłoszenia dla mieszkańców. :)

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: wtorek, 7 lip 2020, 22:57
autor: jatylkonachwile
To można było tak publicznie kogoś nazwać pijakiem i jeszcze w papierach to zanotować?

Cenzura ci nie wychodzi, tu pół wyrazu widać, tu słabo rozmyte. Albo się lepiej przyłóż albo wcale nie zamazuj, bo i po co?

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: środa, 8 lip 2020, 06:26
autor: Skir
jatylkonachwile pisze:To można było tak publicznie kogoś nazwać pijakiem i jeszcze w papierach to zanotować?

Cenzura ci nie wychodzi, tu pół wyrazu widać, tu słabo rozmyte. Albo się lepiej przyłóż albo wcale nie zamazuj, bo i po co?

No nigdy nie byłem za cenzurą, ale już się poprawiłem. Bo jak zauważasz: kiedyś można było publicznie podać, że ktoś jest nałogowym pijakiem, ale dziś... za podanie tych danych mogą mnie podać ... wnuki? Olę nie ryzykować :).
Osoba uznana URZĘDOWO za nałogowego pijaka, miała na przykład zakaz przebywania w lokalach. Nie wolno też było ją obsługiwać i podawać alkoholu.
Aha: oba ogłoszenia nie pochodzą z jakiegoś wewnętrznego druku urzędowego, ale stanowią ogłoszenia drukowane w ogólnodostępnej gazecie lokalnej.

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: środa, 8 lip 2020, 08:27
autor: rozrywek
jatylkonachwile pisze:To można było tak publicznie kogoś nazwać pijakiem i jeszcze w papierach to zanotować?

Teraz też można. W innej formie.
Np: wyrok podany do publicznej wiadomości z pełnymi danymi. Przynajmniej jeszcze przed tym rodo tak było.

A tam inne czasy byly. To 100 lat temu ponad.

Skir. Jak masz takie różne ciekawostki historyczne to wklejaj śmiało. :ok:
Nie tylko o alko.
Ja bym chętnie zobaczył wyrok z czasów Piłsuckiego na polityka który dostał w czapę za wzięcie łapówki.

Albo co by wtedy zrobili z posłem który pijany wysiada z samochodu.
Ale to twój temat. Z butami ci nie wchodzę :respect:
Lubię historię, chętnie się dowiem jakie wtedy było prawo o alko. Przecież bimber robiły nasze babcie w każdym domu prawie. :D

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: środa, 8 lip 2020, 08:47
autor: JanOkowita
Takie szyldy wisiały w większości zakładów pracy. Dzisiaj pewnie trzeba byłoby dopisać " i nie naćpany".
do-pracy-przychodz.jpg

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: środa, 8 lip 2020, 12:14
autor: Skir
Najpierw kolejne ogłoszenie ws urzędowego uznania za nałogowego pijaka :pije: wraz z konsekwencjami tej decyzji :respect: :
urząd policyjny.JPG

Tutaj ciekawostka dotycząca zabezpieczenia przewozu okowity przez ... dwóch żandarmów wydana przez poznański Urząd dla Spirytusu !!! :)
1.JPG

i na koniec ogłoszenie o możliwości odebrania okowity pitnej :)
urząd dla spirytusu.JPG

A jeszcze dodam o aresztowaniu... okowity:
11.jpg

To byli czasy :punk: :mrgreen:

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: środa, 8 lip 2020, 12:39
autor: rozrywek
O jednym zapomniałem.
Przecież teraz sąd też może skazać kogoś na przymusowy odwyk. Czy nie?
A jeszcze jedno. Skąd wiemy czy ten delikwent skazany i ogłoszony publicznie nie maltretował żony, dzieci czy inne patologicznie zachowania? I go napiętnowali? Mój znajomy po pijaku pobił 15 osób w różnych częściach miasta. Odsiedzi 15 lat łącznie teraz. Nie każdy jak np ja uwali się i grzecznie w domu odpali discovery channel i pójdzie spać.
Niektórym nie wolno pić.

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: środa, 8 lip 2020, 13:06
autor: Skir
rozrywek pisze:O jednym zapomniałem.
Przecież teraz sąd też może skazać kogoś na przymusowy odwyk. Czy nie?

No, już nie. Sąd może wysłać na przymusowe leczenie, ale dowieziony do punktu odwyku musi wyrazić zgodę. Jeżeli nie wyraża, to jest wypuszczany. Druga parodia jest taka, że osoba, która chce się leczyć z nałogu, musi być w chwili rejestracji trzeźwa. Qrna, kiedyś wiozłem kumpla, nie pił cały dzień żeby go przyjęli, bo musiał mieć 00 promili. W chwili wyjazdu dostał padaczki alkoholowej i musiałem wzywać karetkę. Dla niego 12 godzin bez alkoholu, żeby w organizmie spadło stężenie we krwi, było prawie zabójcze.
A przy okazji link do dyskusji o sławnych ludziach i ich ekscesach alkoholowych:
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=79832&st=15

Od siebie dodam, że panujący nam w Polsce w średniowieczu (w czasie rozbicia dzielnicowego) książę Leszek Biały namawiany przez papieża do krucjaty przeciw muzułmanom wymówił się, argumentując, że "przyzwyczajenie zmieniwszy w naturę ani wina, ani zwykłej wody pić nie może, przywykłszy do picia jedynie piwa lub miodu", a piwa i miodu w Ziemi Świętej nie uświadczysz :hahaha:

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: środa, 8 lip 2020, 13:26
autor: rozrywek
Skir. Tu racja. Delikwent musi być trzeźwy. I może wyjść na własne żądanie. Są odwyki kiedy codziennie wychodzą na miasto, a są odwyki zamknięte. I ci na miasto chodzą i trzepną setkę.
Ale nie zaśmiecam. Jak coś wyłapiesz z okowity staropolskiej to dawaj. Może ciekawe przepisy. I prawa i na napitok.

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: czwartek, 9 lip 2020, 17:28
autor: Skir
Jak produkowano na dworach szlacheckich:
"Interesująco przedstawiała się relacja między zużyciem surowca a wielkością produkcji: 1200 litrów zacieru, na który składało 340 litrów ziarna i słodu żytniego i 12 litrów drożdży, uzyskiwano w efekcie pierwszej destylacji zaledwie 42 litry "zwyczajnego wina zbożowego". Po obowiązkowym dodaniu wiadra mleka i powtórnej destylacji można było uzyskać 15 litrów dobrego, czystego spirytusu o mocy około 70%, z którego - dzięki dodatkowemu, nader starannemu czyszczeniu - szlachecki producent otrzymywał nie więcej niż 20-22 litry doskonałej wódki". Wydajność 2% masy surowca! Ale w dworach szlachecki surowca pod dostatkiem (pola ze zbożem i lasy z drewnem):)

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: czwartek, 9 lip 2020, 22:43
autor: jatylkonachwile
Pytanie co dawało mleko w drugiej destylacji? Może tłuszcz jakoś wiązał pogony?

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: sobota, 11 lip 2020, 15:42
autor: Skir
W czasie "wielkiej smuty" w Rosji na pocz. XVII wieku, zapanował wielki głód. Borys Godunow (coś w rodzaju ówczesnego cara) w tej sytuacji zarządził rozdawnictwo zboża. Zaraz jednak zrezygnował z tego, bo okazało się, że ludność wykorzystuje zboże do pędzenia, a nie pieczenia :).

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: sobota, 11 lip 2020, 18:14
autor: Skir
Nowe źródło ciekawych informacji :)
20200711_165240.jpg

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: wtorek, 14 lip 2020, 23:17
autor: burbon64
jatylkonachwile pisze:Pytanie co dawało mleko w drugiej destylacji? Może tłuszcz jakoś wiązał pogony?


według: J. Cieślak M. Monasterski - Wódki Gatunkowe Wyd. 1 1954

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: środa, 15 lip 2020, 07:04
autor: rastro
No ale ten cytat to taki trochę nie na temat... bo Cieślak o klarowaniu, a do drugiej destylacji to raczej nie o to chodzi. Ale jeżeli miał bym spekulować to też bym poszedł w stronę kazeiny, wydaje mi się że może ona pełnić podobną rolę co węgiel aktywowany czyli absorbować niepożądane smrodki.

Re: Alkohol i bimbrownictwo w historii

: środa, 15 lip 2020, 12:31
autor: rozrywek
Tu chyba bardziej chodzi o klarowanie i zcinanie białek. A chyba drożdze się z nich składają. Chyba że ja się mylę to proszę mnie sprostować.
Cieślak mimo doskonałych opracowań opisywał również metody na jaki pozwalał ówczesny stan wiedzy.
Nie do końca zgadzam
Np: klarowanie azbestem.