Strona 2 z 2

Re: Legalność pędzenia w UE

: sobota, 11 sie 2018, 22:20
autor: Slodziaksos
Ech. Nic nie zrrozumiałeś.

A może odwrotnie. Wszystko zrozumiałeś na podstawie kilku filmików.

Re: Legalność pędzenia w UE

: niedziela, 12 sie 2018, 08:33
autor: Mafiej
JanOkowita pisze:Skoro Norwegia jest taka fajna to po co tu zaglądasz? Czegoś brakuje? Chyba nie pieniędzy?

Wracamy do Polski, bo mamy tu rodziny no i jak by nie patrzył jesteśmy Polakami. :D

Re: Legalność pędzenia w UE

: niedziela, 12 sie 2018, 08:51
autor: lesgo58
JanOkowita pisze:Skoro Norwegia jest taka fajna to po co tu zaglądasz? Czegoś brakuje? Chyba nie pieniędzy?

Janie to wszystko nie jest takie proste.
Niewielu ma to szczęście, że mu się powiodło w warunkach naszej rzeczywistości. Ty sobie z tym radzisz. Inni nie mogą. powody sa jak zwykle rózne.
Ale najważniejszym powodem są nasi rządzący. Ich ignorancja i arogancja. temat szeroki jak Amazonka.
Ja byłem na tzw. zachodzie 15 lat. Z przyczyn rodzinnych musiałem wrócić. Jestem już tu 13 lat i do dzisiaj nie mogę się znaleźć. Nie mam źle. Zgrzeszyłbym gdybym powiedział inaczej. Jednak mentalnie to nie jest kraj w którym można godnie żyć.
Tłumaczę sobie ze to może z powodu tego, że zbytnio przyzwyczaiłem się na Zachodzie do dobrego. A w Polsce po prostu trafiłem na twardy grunt. A może to o coś innego chodzi?
Oczywiście zachód tez nie jest taki rózowy - jak go się opisuje. Ale na pewno jest tam inna jakość życia. Po prostu łatwiej żyć. Otaczają Cię życzliwi ludzi. Nikt nikogo przeciw nikomu nie skłóca. Warunki funkcjonowania są postawione jasno. Jest inny szacunek dla pracy, a ludzie pracujący sa szanowani bez względu na miejsce w drabince społecznej.
Jednym słowem "Respect" wobec innych załatwia się wszystko. Po prostu ludzie tam żyją i dają żyć innym.

P.S. Wiem wiem. Dyskutujecie na temat Norwegii. Ale to nie zmienia postaci rzeczy. Niektóre przepisy są z naszego punktu widzenia durne. Ale tak jak napisałem - z naszego punktu widzenia. Norwegia to inny krąg kulturowy. I jeszcze się taki nie znalał który by wszystkim dogodził. A skoro są Polacy którzy tam znaleźli swój "raj" to chyba o czym świadczy.
Uwierz mi - gdybym miał 10-15 lat mniej rzuciłbym w cholerę to co mam tutaj i jechał "tam" w ciemno.

Re: Legalność pędzenia w UE

: niedziela, 12 sie 2018, 10:43
autor: Drupi
A mi się wydaje że nie każdy ma w Polsce możliwość rozwoju, bo jest odcięty przez konkurencje. Np. wielkie markety prawie nie płacą podatku, bo mają sztab prawników którzy podpowiadają jak to zrobić, nie dość tego to zyski idą za granice. Uniemożliwiając tym którzy mają mniejsze sklepy rozwój, i uniemożliwiając obrót pieniędzy i towarów w Polskich rękach. To taki przykład. I ten bogaty zachód jak się dobrze przyjrzeć to w każdej dziedzinie gospodarki ślizga się na Polskiej dupie i innych biedniejszych krajów. A wszystko się zaczeło jak Czerczil i Ruswelt rzucili w Jałcie nasz kraj pod strefe wpływów Rosji, a na Amerykanie skierowali plan Marszala Niemcom, pomimo że byli agresorami. I tak powstały ogromne różnice w rozwoju krajów i odczuwają to wszyscy. Te rzekome wielkie pieniądze z Unii w rolnictwie też są TYLKO dla najbogatszych. Są to takie barjery, wymogi, warunki itp. że na mojej wsi tylko 10 % gospodarstw je było w stanie wykonać i skorzystać z PROW.
Kiedyś kuzyn ze Stanów powiedział mi że jest tam bo Polskie przepisy są tak po***bane , że on nie jest w stanie się w tym połapać pomimo że ma tam firme, i te kontrole go dobijały w Polsce. Ano ja nie bronie Urzędów Skarbowych, ale pewnie jest tak dlatego że " niektóry Polak to taki kombinator", tylko patrzy na czym wyłudzić, te mafie vatowskie, i 40 innych afer minionych świadczy że u nas musi być podłe, pokręcone prawo, dla tych co mają firmy.Jest ono konsekwencją afer jakie były wykryte.Jak sądzę gdyby było takie jak w Stanach, afer było by w naszych warunkach jeszcze więcej. A rządzący tak naprawdę nie wiele mogą bo MUSZĄ wpierw patrzeć na prawo UE , i nie wszystko mogą bo podniesie się krzyk komisji europejskiej, i kary. Ja dostaje za odpadowe jabłka 20 gr. za kg. A za ładne bez żadnej skazy błyszczące w tym roku od 40 do 60 gr kg. A popatrzcie ile moje jabłka kosztują w marketach. Te najładniejsze idą do Niemiec te gorsze do Polskich, ale warunek że będą przesortowane przez inną firme, gdzie nie widzę naprawde co oni tam gdzie i jak przebiorą i gdzie wyślą.

Re: Legalność pędzenia w UE

: niedziela, 12 sie 2018, 22:00
autor: skoli
Slodziaksos koloryzujesz bardzo.
Norwegia jest dobra na zwiedzanie, ale na pewno nie do mieszkania. Po tylu latach powinieneś już się zorientować jaki to zakłamany naród.
Ten pozorny spokój jest tylko pod warunkiem poddania się totalnej inwigilacji państwa.

Re: Legalność pędzenia w UE

: poniedziałek, 13 sie 2018, 09:25
autor: Adaszcz31
A w temacie.
Bułgaria, do 50 litrów rocznie można rakiję pędzić w domu legalnie. Nie wolno sprzedawać.
To właśnie wizyta w Bułgarii zainspirowała mnie do budowy sprzętu.
:D

Re: Legalność pędzenia w UE

: środa, 22 sie 2018, 20:28
autor: jareckiwol
Witam, jak jest w Anglii ?

Re: Legalność pędzenia w UE

: czwartek, 4 paź 2018, 14:55
autor: Veritate
W UK tak jak w PL - można wino, piwo, ale psocenie.. tfu destylacja zabroniona. Choć jak ktoś mieszka na jakiejś farmie to tak jak i u nas nikt go ścigał raczej nie będzie.

Słowacja

Na Słowacji weszła nowa ustawa (20 września 2018) że można na własny użytek 25 litrów 100% alkoholu rocznie, ale są obostrzenia , bo trzeba fakt zgłaszać do gminy i jest podatek 2,70 EUR za 1 litr 50% alkoholu.
(źródło: https://ekonomika.sme.sk/c/20918438/slovaci-si-budu-moct-palit-domace-pre-vlastnu-spotrebu.html)

Re: Legalność pędzenia w UE

: czwartek, 4 paź 2018, 17:24
autor: Qba
Veritate pisze: i jest podatek 2,70 EUR za 1 litr 50% alkoholu)


Gdzie są te informacje, na tej stronie nie znajduję?

Re: Legalność pędzenia w UE

: środa, 10 paź 2018, 22:50
autor: Veritate
Tu jest o podatku:
http://www.kovodel.cz/prehled-novinek/legalizace-paleni-na-slovensku/

Źródła ustawy, czy rozporządzenia znaleźć za nic nie mogę

Re: Legalność pędzenia w UE

: wtorek, 15 paź 2019, 18:53
autor: porosa.kamil
A ktoś wie jak to wygląda w Holandii?