Produkcja koniaku, brandy, śliwowicy, kalwadosu i innych nektarów które można uzyskać z owoców.

kwik44
950
Posty: 997
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: kwik44 » środa, 24 sie 2016, 20:58

Co więcej, do ~70 stopni w kegu nie zakładaj kolumny tylko mieszaj wsad. Ja mimo posiadania płaszcza przy gęstym tak właśnie mieszam, żeby uniknąć przyściankowego przypalenia. Jak grzejesz prądem to podłącz obie grzałki przez regulator na ~2kW. Ale najwięcej daje mieszanie ;) Drzewiej gotowałem tak bez płaszcza śliwkę i dawało radę bez przypalenia.


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: Pretender » czwartek, 25 sie 2016, 21:28

bananek63 pisze:Zgodnie z sugestiami zatapiam 2 x dziennie rano i wieczorem. Dzięki chłopaki
Jak już się wszystko przerobi to destylować (mam abratka) bez wypełnienia sprężynkami a jedynie z miedzią? Niestety nie mam płaszcza ( za duże koszta -,-) więc potem przez sitko i regulować odbiór grzaniem?

Dobre podejście, o to właśnie chodzi.


bananek63
100
Posty: 113
Rejestracja: niedziela, 14 lut 2016, 13:56
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: bananek63 » piątek, 26 sie 2016, 09:22

Dobra pany :)
Kiedy przyjdzie już czas na gotowanie ( mam grzałki 2x2Kw z regulatorem). Wrzucam 40l do kega 50l grzałki ustawiam na moc (jaką?) 400W każda??? i mieszam sobie elegansio kijkiem lub pręcikiem z miedzi. Kiedy wsad osiąga 85 stopni zakładam rurę i robię to co każdy na forum uwielbia.
Przyszła mi druga myśl. Mamuśka ma na strychu duże gary (ok 30l )może by wsad rozbujać na gazie na kuchence a potem podgrzany np do 70 stopni przerzucić do kega???
Wersją zamienną może być keg 50l. Mam jeszcze jeden luzem na czarną godzinę. Zalać kega postawić na palnik i niech się grzeje. Mieszając co jakiś czas.

Nie wiem jak wy ale ja te smakołyki robię bo robię. Wiele z tego pewnie nie wypije ale sama satysfakcja, że stworzy się coś co jest tak pyszne, że nawet abstynent napije się za zdrowie gospodarza. Bo zapach i smak trunku będzie tak łasy jak dla dziecka słodycze :D


bodek_w
Re: Gruszkowica

Postautor: bodek_w » poniedziałek, 12 wrz 2016, 19:32

Jako nowy użytkownik forum chciałbym się przywitać z wszystkimi jego bywalcami. Jakiś czas temu podjąłem pierwsze próby wykonania destylatu gruszkowego :D . Niestety destylat wyszedł dość ostry w smaku. Nastaw zrobiłem z 20 l pulpy 5 l wody i 3 kg cukru. Destylowałem 2 razy. Pierwszy raz do 20% drugi raz odbierałem serce od 85 do 50%. Sprzęt to keg 20 l grzany gazem, krótka kolumna 20 cm wypełniona sprężynkami miedzianymi głowica aabratek. Przedgony odbierałem za pierwszym razem kropelkowo około 250 ml po ustabilizowaniu kolumny oczywiście. Drugi raz odbierałem również kropelkowo około 150 ml + 0,7l (nazwijmy późnymi pogonami). Trunek rozcieńczyłem i do butelek do leżakowania. Obecnie ma około 2 tygodni ale różnicy w smaku nie wyczułem, jest cały czas dość ostry. Z czym mogłem dać ciała? Czy potrzebuje jeszcze dużo czasu aby się ułożyć? Czy może nie ma szans na pozbycie się tego posmaku.


bananek63
100
Posty: 113
Rejestracja: niedziela, 14 lut 2016, 13:56
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: bananek63 » środa, 14 wrz 2016, 10:34

Jestem po pierwszym gotowaniu 45l gruszki w kegu 50l. Nastaw całościowy miał 100kg gruszy 10kg cukru i na 4 dni przed przerobem dodane litr 96%.
2,5 godziny rozgrzewania wsadu z całą pulpą. Wszystko było mieszane do temperatury ok. 75 stopni. Rozgrzewanie wsadu było na 2x2 Kw ustawione na 50% regulatorem napięcia. Niestety się przypaliło delikatnie na grzałkach. Odbiór na 30% grzania. Rura 150cm z 15 cm miedzi oraz OLM z sprężynkami Plipka. Przegony zatrzymane na sprężynkach ( ok. 50ml. Odbiór reszty z OLM. Odbierałem do ok. 25%. Całościowo wyszło 5,5l. Z czystej ciekawości po ukapaniu pierwszego 0,5l do większego naczynia, podstawiłem 0,5l żeby odebrać w miare czystą próbkę. Jak się okazało miała ok. 80%. Zapach bardzo ładny - czuć słodką gruszeczkę i nic poza tym żadnej woni alkoholu. Zero zgniłych jaj. Kolega wyżej napisał, że smak bardzo ostry. Swojego nie sprawdzałem, sprawdzał będę po drugim gotowaniu na moim szanownym jurry. Następny wsad rozgrzeje na ok.40% pełnej mocy grzałek. Tylko czas mieszania się wydłuży a mnie już ręce bolą :/.
Jeżeli ma ktoś jakieś sugestie to bardzo chętnie przeczytam i wyciągnę wnioski.


zenonowsianka
30
Posty: 42
Rejestracja: środa, 12 mar 2014, 22:39
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: zenonowsianka » czwartek, 15 wrz 2016, 12:23

nie lepiej przecedzić pulpę przez np worek filtracyjny do zbóż i grzać normalnie, bez mieszania i na pełnej mocy?


bodek_w
Re: Gruszkowica

Postautor: bodek_w » sobota, 17 wrz 2016, 13:44

Czy kolumna 20 cm ze sprężynami miedzianymi + głowica aabratek nadają się do owocowej? Martwi mnie ostry smak mojego destylatu. Pomocy?

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4676
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: lesgo58 » sobota, 17 wrz 2016, 19:20

Nadaje się. Tylko musisz się lepiej przyłożyć do odbioru przedgonu. "Postabilizuj" trochę - czyli pogotuj wsad przy zamkniętym zaworku na odbiorze aż osiągnie temp. wrzenia odpowiednią do procentów. Pózniej po kropelce przedgon, aż przestanie capić i następnie gon. A będziesz pan zadowolony.


bodek_w
Re: Gruszkowica

Postautor: bodek_w » sobota, 17 wrz 2016, 19:50

Stabilizowane przez pół godziny potem odbierałem kropelkowo 250 ml i goń właściwy od 80%. Odbiór ustawiłem na 1.2 litra na godzinę. Może to cudo co wykapalo czasu potrzebuje? A człowiek na początku przygody troszkę niecierpliwy jest. Niestety nie znam żadnego kapacza któremu mógłbym podrzucić towarek na testy.


tomhas
200
Posty: 207
Rejestracja: poniedziałek, 12 lip 2010, 20:53
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: tomhas » niedziela, 18 wrz 2016, 21:17

bodek_w pisze:goń właściwy od 80%.
A do ilu % ciągnąłeś?


bodek_w
Re: Gruszkowica

Postautor: bodek_w » poniedziałek, 19 wrz 2016, 06:21

Do 50% tak jak w przepisie bylo. Pogonow nie czulem jeszcze ale odbior juz zakonczylem. Reszte zebralem do osobnego jak sie uzbiera to bedzie na nalewki.

Awatar użytkownika

DoktorPio
100
Posty: 116
Rejestracja: niedziela, 11 paź 2015, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Piwo
Status Alkoholowy: Piwowar
Kontakt:
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: DoktorPio » poniedziałek, 19 wrz 2016, 20:40

Dziś zabrałem się za robienie gruszkowicy :D
Gruszki rozdrobniłem maszynka do robienia frytek dodałem trochę wody i drożdże za 2-3 dni rozdrobnię gruszki mieszadłem i myślę że będzie git :ok:

Obrazek

Obrazek


tomhas
200
Posty: 207
Rejestracja: poniedziałek, 12 lip 2010, 20:53
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: tomhas » wtorek, 20 wrz 2016, 23:27

Koniecznie dodaj pekto.

Awatar użytkownika

DoktorPio
100
Posty: 116
Rejestracja: niedziela, 11 paź 2015, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Piwo
Status Alkoholowy: Piwowar
Kontakt:
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: DoktorPio » środa, 21 wrz 2016, 05:05

Dzięki za rade dziś kupię i dodam :ok:


rosjan
300
Posty: 322
Rejestracja: czwartek, 18 maja 2017, 10:19
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wina i własny wyrób
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Południe Paryża
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: rosjan » piątek, 3 lis 2017, 19:59

Witam,
Nastawiłem wczoraj gruszki. Do 50 l butli dałem 35 l wyciśniętego soku z gruszek, 12 l wody i 3 kg glukozy. BLG = 14. Czy nie za mało? G 995 pracują jak szalone.
Ps.
Wykupiłem wszystek wyciskany sok z carrefoura, nie chciałem brać soku z tartych owoców.
Z sokiem z jabłek będzie lepiej :D :D
Pozdrawiam
Jachu

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4676
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: lesgo58 » piątek, 3 lis 2017, 20:09

Nie potrzebnie dodawałeś wody. Tragedii jednak nie ma.
Taka mała uwaga. Destyluj od razu po skończonej fermentacji.


rosjan
300
Posty: 322
Rejestracja: czwartek, 18 maja 2017, 10:19
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wina i własny wyrób
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Południe Paryża
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: rosjan » piątek, 3 lis 2017, 20:31

:ok: Dzięki
Rzeczywiście, mogłem poprzestać na 35 l czystego soku, albo poczekać parę dni na kolejną dostawę w Carrefourze... :(
Spróbuję ortodoksa z jabłek.
Pozdrawiam
Jachu

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4676
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: lesgo58 » piątek, 3 lis 2017, 20:46

Sam dodatek wody nic złego nie zrobi dla destylatu. Jedynie rozcieńczy nastaw. A mniejszy procent może skutkować powikłaniami w postaci zakażeń itp.
Dlatego takie niskoprocentowe nastawy warto traktować jak wyrób wina. Z zachowaniem jakiś tam podstaw higieny.
Radziłem Ci destylować od razu po skończonej fermentacji bo nie wiem jak Ty podszedłeś do zrobienia nastawu. Lepiej dmuchać na zimne...
W przyszłości warto pokusić się o zrobienie nastawu i później odstawienie go do swego rodzaju "dojrzewania". Coś jak wino. W moim odczuciu destylaty są fajniejsze. Na podobę tych co robią wszelkiego rodzaju winiaki. No ale to rzecz gustu.


rosjan
300
Posty: 322
Rejestracja: czwartek, 18 maja 2017, 10:19
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wina i własny wyrób
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Południe Paryża
Załączniki
Re: Gruszkowica

Postautor: rosjan » piątek, 3 lis 2017, 22:25

Yes,
nie wiem co mnie pokusiło żeby dodać wody do nastawu, przecież mogłem dodać glukozę do samego soku albo w ogóle jej nie dawać. Z pewnością jeszcze ten nawyk z nastawów na spiryt :scratch:
Pozdrawiam
Jachu


mooha
2
Posty: 4
Rejestracja: sobota, 4 sie 2018, 20:07
Załączniki
Nastaw z ulęgałek przestał pracować po 2 dniach

Postautor: mooha » środa, 8 sie 2018, 19:40

Cześć,
W poniedziałek nastawiłem ok 17 kg zmielonych, dojrzałych gruszek ulęgałek zmieszanych z 8 kg cukru rozpuszczonego w ciepłej wodzie (ok 6 l wody)- wyszło ok 23-25 l substancji. Nastaw zasypałem drożdżami Moskva Style SpiritFerm. Wszystko pięknie ruszyło i fajnie pracowało do dziaiaj. Niestety niedawno wszystko ucichło. Nie mam jak dzisiaj zrobić pomiaru cukru, aparatura w produkcji będzie za ok 10 dni a ja chciałbym do tego czasu uratować to co mam. Z materiału planowałem ukrecić gruszkowy bimber. Może koledzy pomogą, poradzą, żebym nie stracił zacieru? Z góry dziękuję za pomoc.
Ostatnio zmieniony środa, 8 sie 2018, 22:04 przez mooha, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Nastawy owocowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości