Tu możecie pisać posty, które mają wymiar bardziej filozoficzny niż teoretyczny na temat alkoholu wytwarzanego w domu...

Autor tematu
wioli14
10
Posty: 12
Rejestracja: niedziela, 7 mar 2010, 14:20
Załączniki
Psocenie w bloku

Postautor: wioli14 » sobota, 3 lis 2012, 17:18

Ponieważ zmieniam miejsce zamieszkania i przenoszę się z domu jednorodzinnego do bloku mam pytanie do kolegów psotników czy możliwe jest psocenie w bloku?

 Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: Pretender » sobota, 3 lis 2012, 18:14

Oczywiście że jest możliwe :D
Chociaż w niektórych przypadkach może się zakończyć rozwodem ;)
Wszystko zależy od tego co będzieez chciał psocić, w jakich ilościach, jak często....

Awatar użytkownika

konsument
30
Posty: 41
Rejestracja: środa, 21 lip 2010, 00:17
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: konsument » sobota, 3 lis 2012, 18:17

Życie w bloku się zmieniło od jakiegoś czasu.Kiedyś z sąsiadami się żyło spoko.Wpadałeś po cukier a wieczorem wracałeś wstawiony bez cukru.Teraz ludzie (nie wszyscy,po prostu procentowo to się zmieniło) nie są dla siebie życzliwi.Pamiętaj,że jesteś nowy i tylko jak coś poczują jesteś pierwszy podejrzany (chyba że znają te zapachy :D ). Moim zdaniem będzie czuć.
"Bezapelacyjnie ,do samego końca...mojego lub jej"

Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: kwachu » sobota, 3 lis 2012, 19:32

Nie bój nic ;) , w razie czego zastosuj metodę smażeninową , czyli cebula i czosnek na patelnię i hajda z garami :lol: . Na pewno zamaskuje Ci to większość zapachów.
POZDRAWIAM kwachu !

Awatar użytkownika

wiking
450
Posty: 479
Rejestracja: środa, 27 kwie 2011, 11:52
Krótko o sobie: Nie zawsze jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: wiking » sobota, 3 lis 2012, 20:36

:krzycze: W bloku pilnuj się i to bardzo.


papo
200
Posty: 201
Rejestracja: niedziela, 19 lut 2012, 17:14
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: papo » sobota, 3 lis 2012, 22:17

nie ma stresu i z zapachami też nie jest źle ;)

Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1896
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: pokrec » sobota, 3 lis 2012, 23:03

Zawsze można aparaturę wystawić na balkon... :lol:
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.

Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6379
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: radius » niedziela, 4 lis 2012, 07:04

...albo do łazienki a sąsiadom powiedzieć, że teściowa przyszła się wykąpać i stąd ten zapach :mrgreen: :hahaha:
SPIRITUS FLAT UBI VULT


wlazio18
30
Posty: 39
Rejestracja: czwartek, 6 sty 2011, 14:27
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: wlazio18 » niedziela, 4 lis 2012, 07:19

Witam ja już od dawna destyluję w bloku i większych problemów nie było. Drzwi wejściowe trzeba tylko przypilnować, aby się nie zagapić i nie zostawić ich nie zamkniętych na kluczyk. Bo czasami jakaś sąsiadka albo listonosz może wparować bez pukania i ZONK. Odnośnie zapachu to chyba najgorzej podczas wylewania zacieru z bojlera ale to wtedy czekam aż ostygnie i tak nie daje po nosie i wtedy wylewam. Podczas destylacji wystarczy uchylić okienko i balkonik wtedy ładnie przeciąg zabiera zapach :)
Nastawiając zacier w domu mam taki patencik na zapach drożdżowy : Zawsze pojemnik fermentacyjny stawiam koło okna i zamiast rurki fermentacyjnej wtykam wężyk około 1 cm średnicy a drugi koniec wężyka wtykam w przygotowaną dziurę w futrynie okna i tym sposobem załość zapachu odlatuje na zewnątrz. Aby obserwować pracę drożdży i aby żadne owady nie dostały się do środka wężyk mniej więcej w połowie swojej długości wiąże na guza coś w stylu świńskiego ogona po tym wlewam do wężyka troszkę wody.
Tym sposobem powstaje coś w stylu spirali w rurce fermentacyjnej, spełnia swoje zadanie.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika

wypass
30
Posty: 35
Rejestracja: poniedziałek, 30 lip 2012, 18:57
Krótko o sobie: Miłośnik Yerba Mate, gatunku Fantasy, ciężkiej muzyki no i dobrych trunków ;)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Radom
Kontakt:
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: wypass » niedziela, 4 lis 2012, 07:50

Nie jest tak tragicznie w bloku...
Kilka razy zdarzało się gotować i wracający z pracy domownicy czuli zapaszki dopiero w domu, a nie na klatce...
...powaga jest wrogiem wyobraźni....


Autor tematu
wioli14
10
Posty: 12
Rejestracja: niedziela, 7 mar 2010, 14:20
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: wioli14 » niedziela, 4 lis 2012, 11:13

Dziękuje za podpowiedzi i za zainteresowanie tematem.
Ja posiadam aparacik składający się z kega 30l i kolumny 140 cm, a to wszystko grzane gazem.


wolan
450
Posty: 484
Rejestracja: sobota, 14 lut 2009, 17:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: wolan » niedziela, 4 lis 2012, 13:22

W chwili obecnej przechodzę podobną sytuację jak wioli14 ;/ najbardziej smrodliwe jest na pewno wylewanie oddestylowanego nastawu a wiadomo, że nie chce on stygnąć za szybko ;/. I tutaj trzeba jakiś sposób opatentować :)
Polecałbym też przejście na grzanie prądem, wiadomo spalający się gaz też trochę śmierdzi, poza tym w małym mieszkaniu szybko pożre nam tlen.

Pozdrawiam
https://mojdestylator.olx.pl/

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: Partyzant » niedziela, 4 lis 2012, 14:17

Jeśli chcecie ochłodzić szybko oddestylowany nastaw, to zróbcie chłodnice taką jaką używa się w chłodzeniu brzeczki. Zwykła spirala, najlepiej z miedzi z wejściem i wyjściem wody. Po kilkunastu minutach wszystko będzie chłodne.
Oczywiście nie jest to patent do wszystkich kotłów, do keg-a trzeba by było trochę po kombinować.
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!


wolan
450
Posty: 484
Rejestracja: sobota, 14 lut 2009, 17:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: wolan » niedziela, 4 lis 2012, 15:02

No właśnie kombinuje wrzucić do kega skraplacz :) bo powinien się zmieścić ale to sprawdzimy na żywym organizmie. Tylko trzeba by było wykombinować jakąś przykrywkę, żeby pary nie wychodziły z kega;/ a potem wężyk i zlanie bezpośrednio do kibelka :)
Trzeba się poświęcać :D
https://mojdestylator.olx.pl/


mirek109
300
Posty: 323
Rejestracja: sobota, 22 wrz 2012, 17:23
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: mirek109 » niedziela, 4 lis 2012, 20:03

Witam.
Że się wtrącę ze swoją myślą :)
Odkręcacie od kega aparaturę i po wcześniejszym dorobieniu drugiego korka z dwoma rurkami - nie ma kłopotów z parami i zapachami.
Drugi korek ma dwie rurki
pierwsza siega dna kega - druga krótka zakończona pod samym korkiem - przez nia wdmuchujemy powietrze, które wypycha pozostałą ciecz.
Ta wężykiem wypływa do - kibelka, zlewu, gdzie wam się podoba.

Wydaje mi się że nie ma problemu.
Powodzenia


mariusz0478
20
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek, 31 maja 2010, 19:52
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: mariusz0478 » poniedziałek, 5 lis 2012, 08:52

Mój patent na wylewanie "zużytego" nastawu po destylacji: w kegu mam zawór spustowy, podpinam do niego przerobiona pompkę od pralki automatu. Wężyk od pompki wsuwam w syfon pod zlewem w kuchni (wejście pod zmywarkę) i po problemie .

Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: kwachu » poniedziałek, 5 lis 2012, 14:00

A może destylacja pod zmniejszonym ciśnieniem , w obiegu zamkniętym ? Całkowicie pozbywamy się problemu :) smrodków .
POZDRAWIAM kwachu !


eGo-T
1
Posty: 1
Rejestracja: wtorek, 28 lut 2012, 19:47
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: eGo-T » niedziela, 11 lis 2012, 19:13

Witam, ja od samego początku psocę w bloku a dokładnie w kuchni. Moim zdaniem to najlepsze wyjście w moim przypadku. Wszystko pod ręką (nawet lodówka). Nie czuć nic, daję na to słowo, wszystko zależy od sprzętu i chęci - no może jak po psoceniu rozbieram kolumnę, żeby ją umyć to przegotowany zacier troszkę jedzie, ale to go szybko do kibelka i po sprawie. Nie chcę być gołosłownym dlatego załączam linka do krótkiego filmiku.
http://youtu.be/-ASMW1DDdg8


Pawellos999
50
Posty: 52
Rejestracja: wtorek, 2 paź 2012, 19:10
Ulubiony Alkohol: Jack Daniel's Gentleman i inne odmiany Whisky poza domowymi oczywiście tego się nie da podrobić :D
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: Pawellos999 » środa, 14 lis 2012, 20:45

Witam.
Ja również psocę w bloku i faktycznie nie jest to, aż tak odczuwalne!
Otwieram okienko w kuchni i już miło i przyjemnie i nawet nie za gorąco ;) , a jeśli z jakiegoś powodu wyczuję opary i stwierdzę, iż jest ich zbyt dużo, wówczas mam pod ręką kadzidełka zapachowe i po kłopocie :mrgreen: .
Takie kadzidełka zabijają dziwne zapachy i odświeżają powietrze :D ale trzeba to też lubić bo jak przesadzisz to można na łeb dostać :odlot: :hahaha:
Pozdrawiam i miłego psocenia życzę!

Awatar użytkownika

witax
5
Posty: 9
Rejestracja: wtorek, 28 lut 2012, 11:29
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: śliwowica
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Psocenie w bloku

Postautor: witax » sobota, 17 lis 2012, 18:02

No to i ja się podzielę swoimi sposobami na smrodek. Posiadając kolumnę aabratka, zakładam wężyk na głowice (wspawana dodatkowa rurka kolo chłodnicy), którą później umieszczam w kratce wentylacyjnej. Co do wylewania pozostałości z kega to wylewam ją do wanny, która jest prawie pełna, bo właśnie tam jest skierowany odpływ z chłodnicy. Ciecz się momentalnie chłodzi dając minimum par. Dodatkowo trzymając kega za dolny rant (gdy wylatują już resztki), zanurzam kega w tej wodzie i w 2 sec. keg jest pełny ponownie. Płucząc, mam wszystko w środku z silą wodospadu. :D Trzeba tylko bardzo mocno trzymać bo ssie strasznie. :D
Ostatnio zmieniony sobota, 17 lis 2012, 19:18 przez Agneskate, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: interpunkcja, ogonki


Wróć do „Bimbrownia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości