Jaki słód polecacie

Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.
Awatar użytkownika

Doody
3500
Posty: 3806
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 20:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Podziękował: 283 razy
Otrzymał podziękowanie: 459 razy

Post autor: Doody »

Oczywiście że mogą być. M1 to jedne z najlepszych grzybków do słodu.
Pozdrawiam
Darek
koncentraty wina
Awatar użytkownika

Saziru
100
Posty: 117
Rejestracja: wtorek, 20 paź 2020, 19:31
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Podziękował: 4 razy
Otrzymał podziękowanie: 10 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: Saziru »

Panowie a możne ten słód nikka jakoś kupic ? I czy macie doświadczenia ze słowami ze Strzegomia ( polecacie jakieś konkretne?) ?
Vino pellite curas – winem odpędźcie troski :pije:

mirek-swirek
250
Posty: 299
Rejestracja: piątek, 21 kwie 2017, 22:57
Podziękował: 61 razy
Otrzymał podziękowanie: 41 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: mirek-swirek »

Żaden alkohol zbożowy nie będzie "łagodny". I żaden słód, nawet ten "supermagiczny spod lady, co go tylko jeden koleś może załatwić, bo ma dojścia do japońskich przemytników słodu z Polski" tego nie zmieni. I nie ważne, czy to będzie słód że Strzegomia, Malteurop, holenderski, zimbabwiański, czy południowo-grenlandzki.
Dobroć, czy niedobroć alkoholu bierze się z fermentacji, destylacji i dojrzewania. Jak schrzanisz coś w fermentacji, możesz nadrobic mocniej tnąc frakcje i dłużej/intensywniej dojrzewając.
Jakość i gatunek, a tym bardziej producent słodu, na efekt koncowy ma znaczenie dopiero na końcu. Na szarutkim.
Awatar użytkownika

rozrywek
4500
Posty: 4904
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 09:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Podziękował: 561 razy
Otrzymał podziękowanie: 845 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: rozrywek »

Mirek świrek
A pszenicy próbowałeś?


Surowiec nie ma znaczenia, tylko fermentacja i destylacja.
Nieważne co destylujesz, ważne jak.

Najłagodniej to ujmę jak potrafię:

Mirek świrek, zastanów się proszę nad tym co napisałeś powyżej, dobrze to przemyśl. Parę razy.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Awatar użytkownika

radius
7000
Posty: 7298
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 16:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Podziękował: 397 razy
Otrzymał podziękowanie: 1694 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: radius »

mirek-swirek pisze:żaden słód, nawet ten "supermagiczny spod lady, co go tylko jeden koleś może załatwić, bo ma dojścia do japońskich przemytników słodu z Polski" tego nie zmieni [...]Jakość i gatunek, a tym bardziej producent słodu, na efekt koncowy ma znaczenie dopiero na końcu.
Pierdolicie Hipolicie :mrgreen:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

mirek-swirek
250
Posty: 299
Rejestracja: piątek, 21 kwie 2017, 22:57
Podziękował: 61 razy
Otrzymał podziękowanie: 41 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: mirek-swirek »

rozrywek pisze:Mirek świrek
A pszenicy próbowałeś?


Surowiec nie ma znaczenia, tylko fermentacja i destylacja.
Nieważne co destylujesz, ważne jak.

Najłagodniej to ujmę jak potrafię:

Mirek świrek, zastanów się proszę nad tym co napisałeś powyżej, dobrze to przemyśl. Parę razy.
Nie napisałem, że surowic nie jest ważny. Napisałem, że będzie tutaj miał najmniejsze znaczenie. Że słód jako taki ma znaczenie na szarym koncu. Czy kolega kupi słód ze Strzegomia, czy jakikolwiek inny, to nie ma większego znaczenia. I tak, jak źle odetnie przedgony i pogony przy destylacji, to kupa z tego będzie.
Jestem przede wszystkim piwowarem. Przerobiłem na piwo, w małych partiach już ze 2 tony słodu. Na wyższy procent z pół tony. I pewnie znowu nie będę miał racji, ale dobra destylacja przy dobrym piwowarstwie to sztuka jednak dość prymitywna. Bardziej zaawansowana technicznie, bo wymaga bardziej skomplikowanego sprzętu, ale pod względem wiedzy i jakości używanych produktów, prymitywna.
Używając slodu z tego samego worka, zacierając i warząc w ten sam sposób, z tymi samymi chmielami, fermentując tymi samymi drożdżami, możemy uzyskać kompletnie różne piwa. Jedno pijalne, drugie niepijalne. Możemy zrobić piwo wybitne na przeciętnym słodzie lub niepijalne na najlepszym.

Na etapie "koledzy poradzicie jaki słód kupić żeby zrobić dobrą łyski", czy to będzie słód, z wymienionych w krytykowanym przez ciebie moim poście "słodowni", czy z jakichkolwiek innych, to nie ma żadnego, praktycznego znaczenia. Dużo większe znaczenie ma dobre przygotowanie zacieru, jako taka fermentacja i bardzo uważna destylacja.

Ciekawe, że tu się ochoczo pisze "kup taki słód i takie drożdże, będzie super", a nikt nie pisze o reżimie temperaturowym fermentacji. Jak można twierdzić, że słód ma duże znaczenie dla jakości końcowego destylatu, kiedy prowadząc różnie temperatury fermentacji, uzyskamy na końcu dwa kompletnie różne produkty?
Nie ma dla tu piszących znaczenia, czy fermentacja idzie w 15 stopniach, czy w 30, ale będą wypisywać dyrdymały o zbawiennym dla destylatu wpływie "tajemnych słodów dla Japończyków". Dlaczego nikt nie pisze o temperaturach i czasach zacierania? Czy to nie ma wpływu na fermentację i smak destylatu? Bo ja uważam że ma, i to kolosalne.
Jakie znaczenie ma słód z jednej, czy drugiej słodowni, pilzneński, czy pale ale, skoro źle odbierzemy przedgon, a potem to wszystko wsadzimy do mocno palonej beczki po winie, albo porto?

Tak przy okazji tej dyskusji, przypomina mi ona trochę to co można przeczytać na stronie producenta destylatorow VSOP. Jak się to czyta, to człowiek ma wrażenie, że kupuje technogie na poziomie niedostępnym jeszcze nawet dla Elona Muska. A jak się pójdzie i zobaczy na żywo te cuda po 25 kafli, krzywo pospawane, z niewytrawionymi spawami, posmarakane, jakby ktoś się dopiero uczył spawać i do tego wydumane do entej potęgi, jakby "konstruktor" nie trzeźwiał od miesiecy, to nagle cała wysyłka i piękne opisy grafomana spada w otchłań żałości. Tak się niestety tutaj czyta te wpisy o wpływie producenta słodu na gładkość destylatu.

Do zrobienia dobrego destylatu wystarczy jakikolwiek słód. Jego gatunek i dodatki, mają tylko znaczenie jak sól i pieprz w kuchni. Jeden lubi bardziej słone, drugi bardziej pieprzne. Ale, od kucharza PRZEDE WSZYSTKIM zależy, czy dobrze ugotuje i dobrze użyje soli, i pieprzu. Nie od jego garnków i nie od bardziej lub mniej krzywej marchewki.

Jakiś czas temu zrobiłem destylat ze skrobi ziemniaczanej. Dokładnie - tak jak radzili koledzy - poprowadziłem zacieranie, fermentację i destylację na kolumnie rektyfikacyjnej. Dojrzewa już 8 miesięcy i nadal jest wg mnie za ostre i niepijalne. Ale jakto się stało? Przecież wódka z ziemniaków jest super łagodna. A przecież koledzy pisali, że wystarczy 3 miesiące dojrzewania. Przecież zrobiłem, jak mówili. Nie jestem przecież nowicjuszem.
I co? Idąc logiką z tego tematu, pewnie dlatego się nie udało, bo użyłem skrobi z pepees, a nie tej spod lady, sprzedawanej tylko członkom specjalnej, tajnej loży masońskiej i jak ktoś nie zna wielkiego mistrza, "co jego imienia nie wolno wypowiadać w blasku słońca", to nigdy jej nie zdobędzie. I użyłem Black Label Turbo, a nie specjalnych drożdży, specjalnie do skrobii z pepees, hodowanych przez zagubione w górach Tien Szan, prastare plemię "wytwórców drożdży do skrobi z Pepees". Tak pewnie było...

Ja, stosując moją logikę, jestem przekonany, że spieprzyłem cięcie frakcji. Proste - za wcześnie odebrałem serce, za późno odciąłem ogon. Żadna magiczna skrobia od tego, czy innego producenta nie przeskoczylaby tego błędu. Tak, jak żaden magiczny słód nie da nam z definicji gładkiej, ani ostrej wódki.

Rozrywku, przemyślałem to już kilka razy ;)
radius pisze: Pierdolicie Hipolicie :mrgreen:
Nie spodziewałem się po tobie niczego innego, Mr Green.
Ostatnio zmieniony niedziela, 16 sty 2022, 09:20 przez mirek-swirek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika

marian.naworski
200
Posty: 202
Rejestracja: czwartek, 16 sty 2020, 13:16
Otrzymał podziękowanie: 20 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: marian.naworski »

Sorry Mirek Świrek ale jako piwowar to bzdury piszesz .
Z każdego rodzaju słodu wyjdzie inny destylat. To tak, jak byś napisał, że nie istotne czy damy wędzony czy pilsa...
W piwowarstwie możesz bawić się temp. Goździki, banany, mango... I setki innych aromatów które można uzyskać, stosując inne szczepy drożdży i temp . Ale w destylatach chcemy uzyskać powtarzalność. Zrób sobie odpęd zacieru z Red Activ oraz Pilzneńskiego . Jeśli nie czujesz różnicy to podziękuję Koronie .
Ostatnio zmieniony niedziela, 16 sty 2022, 09:28 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.

mirek-swirek
250
Posty: 299
Rejestracja: piątek, 21 kwie 2017, 22:57
Podziękował: 61 razy
Otrzymał podziękowanie: 41 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: mirek-swirek »

Nie zrozumiałeś mnie. Piszę o słodach podstawowych i o producentach słodów.
Nie pisałem o słodach specjalnych, wysokoskarmelizowanych itp.
Awatar użytkownika

Autor tematu
kiwitom23
1500
Posty: 1541
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Podziękował: 135 razy
Otrzymał podziękowanie: 218 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: kiwitom23 »

Kolego @mirek-swirek tak się składa, że piwa robiłem dobrych parę lat. Nie liczyłem co prawda ile słodów przerobiłem w tym czasie, ale była górna, jak i dolna fermentacja (mam lodówkę, która i chłodzi i grzeje), był i Porter Bałtycki, Pils i Hefeweizen oraz Witbier i wiele, wiele innych. Tajniki fermentacji mam raczej opanowane, bo oprócz piw mam kilkaset butelek win własnej roboty w piwnicy. Wnioskując właśnie z piw, gdzie słód ma wiodące znaczenie (bo ma), zadałem to pytanie. Odnośnie destylacji zacierów nie polemizuję, bo mam za małe doświadczenie, dlatego też chciałem wyeliminować przynajmniej podstawowe błędy początkującego i stąd to pytanie.
A tak właściwie, to pytałem o dobrą wódkę zbożową, bo jeśli chodzi o whisky, to na jej temat mam trochę więcej informacji.

Wracając do fermentacji, to masz rację, że jest ona kluczowa. Większość patrzy żeby jak najwięcej i jak najszybciej, więc podbite temperatury i turbo doładowania. Ja zrobiłem sobie próby na zwykłej cukrówce, gdzie pierwsze próby były na turbo (takie drożdże mi doradzali tutaj) i w temperaturach zalecanych na opakowaniach. Niestety mimo metody 2,5, jak również filtracji węglem, produkt nie spełniał moich oczekiwań (jestem uczulony na ducha buraka), więc zacząłem eksperymentować. Stosując właśnie metody z piwowarstwa, po długich poszukiwaniach znalazłem drożdże bez turbo, a fermentację prowadziłem w możliwie najniższych temperaturach i okazało się, że otrzymałem zupełnie inny produkt ze zwykłego cukru, bardziej łagodny, a już po pierwszej rektyfikacji nie wyczuwałem buraka, a po 2,5 było cudowne.
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." Ernest Hemingway

mirek-swirek
250
Posty: 299
Rejestracja: piątek, 21 kwie 2017, 22:57
Podziękował: 61 razy
Otrzymał podziękowanie: 41 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: mirek-swirek »

Kiwitom, dobrze cię kojarzę z forum piwowarów ;) Wiem, że warzysz piwo.
To co piszesz, potwierdza to co napisałem ja. "W destylatach" surowiec wpływa na efekt końcowy, ale nie jest najważniejszy.

Dodatki słodów specjalnych do zacieru będą miały wpływ na efekt końcowy. Tu nie ma dyskusji. Inaczej będzie smakował odpęd z czystego pilzneńskiego, a inaczej kiedy dosypujemy np. 20% karmelowego albo czekoladowego. Ale, czy przy dobrze poprowadzonej fermentacji i destylacji/rektyfikacji, przy ślepym teście ktoś zauważy różnice między producentami słodu? Wiem, że bardzo wątpię. ;)

W naszych głowach siedzi większość doznań. Niedawno na duzej imprezie na stole pojawił się dobry bimber z cukru i absolutnie ten sam bimber w butelkach po Białudze. Na 20 osób pijących, część nie widziała żadnej różnicy, 3 mówiło, że bimber dużo lepszy, a 2 że nie ma w ogóle podjazdu do Bialugi. Tak wyglądają indywidualne smaki. :)

Są ludzie którzy postrzegają świat takim jaki jest, a są tacy którzy naginają fakty.
Ostatnio zmieniony niedziela, 16 sty 2022, 14:52 przez mirek-swirek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika

rozrywek
4500
Posty: 4904
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 09:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Podziękował: 561 razy
Otrzymał podziękowanie: 845 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: rozrywek »

Kolego mirku-świrku, dobrze.
Popatrzmy na piwo.
Zwykłe piwo, czyste bez tych dodatków, ok?
Rozumiem że w/g ciebie różne smaki piwa biorą się ze sposobu warzenia piwa, a nie surowca,tak?

No tyle browarów na świecie i każdy ma swoją unikalną metodę produkcji, a materiał, czyli surowiec to sprawa drugorzędna, no myślenie brawo.

A ten kto produkuje noże...koncentruje się na kuciu, hartowaniu oraz ostrzeniu, tak? Na produkcji.

A gatunek stali to nie ma żadnego znaczenia, czy to wysokowęglowa stal, czy zwykłe żelazo, co za różnica..
Nóż, to nóż, aby ostry był.

Otóż kolego, przy planowaniu np whisky, tak jak @kiwitom23 zamierza ja bym wolał prawdziwy słód torfowy, z zboża które rosło w surowym Szkockim klimacie, gdzie roślinka dostawała w dupę i musiała się bronić,
Kumulując w sobie to co najcenniejsze.
Tyle teorii. Czas na praktykę:

Zrób sobie tournee po browarach i głoś prawdę jedyną:
Nieważne co wsypiesz, syp cokolwiek, abyś dobrze warzył.
Podziel się z nami odpowiedziami mistrzów browarnictwa, tylko wykropkuj brzydkie słowa.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

mirek-swirek
250
Posty: 299
Rejestracja: piątek, 21 kwie 2017, 22:57
Podziękował: 61 razy
Otrzymał podziękowanie: 41 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: mirek-swirek »

To ja Rozrywku proponuję, żebyś sam odbył tę podróż i kiedy z niej wrócisz, podzielił się zdobytą wiedzą. Tak jak najlepiej potrafisz :) Bo ja jestem w tej podróży od kilku lat, codziennie.

Tuszę, że nie uwarzyles dotąd żadnego piwa - takiego, zwykłego, czystego, bez dodatkow. Czy mam rację? :)

Nie unoś się emocjami. Przeczytaj to co napisalem w moich postach, uważnie bez emocji. A wtedy pewnie doczytasz, co mam na myśli.
Ostatnio zmieniony niedziela, 16 sty 2022, 17:23 przez mirek-swirek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika

rozrywek
4500
Posty: 4904
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 09:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Podziękował: 561 razy
Otrzymał podziękowanie: 845 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: rozrywek »

Ależ ja się nie unoszę, ani przecież nie hejtuję ciebie, ani nie jestem nawet niegrzeczny.

Stwierdzam jedynie że surowiec ma znaczenie.
Nie neguję przecież że sposób obróbki, zacierania, fermentacji, destylacji jest ważny, bo jest.

Twierdzę tylko że surowiec jest bardzo ważnym kółkiem w tej machinie.

Ps: uwarzyłem parę warek w życiu.
Wyszły mi w skali od mocno średnich po bylejakie, także to nie jest moja najmocniejsza strona.
Pijalne, ale abym z dumą częstował znajomych, to nie bardzo.

Wracając do ciebie, mądre rzeczy prawisz również, a w tych rzeczowych informacjach bywa i odrobinę kwestii dyskusyjnych.

Konkretne zboża są do wyboru po to aby chcieć uzyskać konkretny zamierzony trunek.

Wyjaśnię ci jak twoje słowa wszyscy odebrali:
A tak,
Jakbyś napisał że można i owsa nasypać, co za różnica, śruta to śruta.
Otóż nie. Inaczej formować musisz wypowiedź i tyle, bez nacisku na swoją rację, bez możliwości polemiki, nie bądź koalak.

Z żyta nie zrobisz Szkockiej i już.
A ziemniaków typowych na frytki nie zrobisz pyzy.

Ze zbożami jest identycznie.
Gatunków jest parę, ale odmian wiele, i każda ma swoje, inne przeznaczenie.
Jakby tak nie było to by browarnicy warzyli piwo ze wszystkiego co było kiedyś kłosem, a tak nie jest.

Pozdrawiam.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Awatar użytkownika

seneka
700
Posty: 718
Rejestracja: sobota, 16 sie 2014, 14:47
Podziękował: 100 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: seneka »

Dobrze poprowadzona fermentacja i gotowanie mają wpływ na jakość alkoholu. Ale nie prawdą jest że rodzaj nawet podstawowych słodów nie ma wpływu na smak. Gdyby tak było to bourbona robili by z ziemniaków a whisky torfowy z kukurydzy :D
ZAISTE WÓDKA POTĘŻNA JEST...ALE BIMBER WIĘKSZĄ MOCĄ WŁADA
Awatar użytkownika

drgranatt
1800
Posty: 1846
Rejestracja: poniedziałek, 13 lip 2009, 11:04
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Nemiroff Smorodina
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: 3-city
Podziękował: 127 razy
Otrzymał podziękowanie: 204 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: drgranatt »

Saziru pisze:Panowie a możne ten słód nikka jakoś kupic ? I czy macie doświadczenia ze słowami ze Strzegomia ( polecacie jakieś konkretne?) ?
Chyba powoli ze wszystkim zaczynają się schody. Do tej pory można było słód Nikka kupić bez większych problemów. Nie wiem tego na 100% ale od nowego roku minimalny zakup to 400 kg na palecie i na firmę. Jak potwierdzę tę informację to dam znać.
"最不喜欢的粗鲁所持的以及各种各样的虚伪的混蛋。"
http://alkohole-domowe.com/forum/regulatory-drgranatta-t6000.html

KAS_oddział_centrum
2
Posty: 2
Rejestracja: wtorek, 4 sty 2022, 22:33
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: KAS_oddział_centrum »

400kg to akurat wiele nie jest. Szybka lista i pewnie rozeszło by się sprawnie po zainteresowanych...

mirek-swirek
250
Posty: 299
Rejestracja: piątek, 21 kwie 2017, 22:57
Podziękował: 61 razy
Otrzymał podziękowanie: 41 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: mirek-swirek »

rozrywek pisze: Ps: uwarzyłem parę warek w życiu.
Wyszły mi w skali od mocno średnich po bylejakie, także to nie jest moja najmocniejsza strona.
Pijalne, ale abym z dumą częstował znajomych, to nie bardzo.
No właśnie, ja cały czas próbuje napisać, że nie ma znaczenia, czy słód jest z tej słodowni, czy z innej, bo na etapie mocno początkującym i tak nie pozna się różnicy między lepszym słodem i gorszym.
I, że słód sam w sobie, w procesie "tworzenia" ma znaczenie na końcu. Wcześniej jest dobra fermentacja i tutaj cała masa składowych: od temperatur zacierania, przez profil wody, szczepu drożdży, temperatur fermentacji, czasu fermentacji, dobra destylacja (tutaj też kilka składowych: młóto,bez młota, alembik, niealembik, takie-śmakie cięcie frakcji etc.) i dobre dojrzewanie - długo wymieniać.
Wiadomo, że z samego słodu jęczmiennego nie zrobimy wódki pszenicznej, ani żytniej, ani rumu. Założyłem, że to jest dla wszystkich oczywiste.
Przepraszm, jeśli się wyraziłem nieprecyzyjnie.
Wyjaśnię ci jak twoje słowa wszyscy odebrali:
A tak,
Jakbyś napisał że można i owsa nasypać, co za różnica, śruta to śruta.
Otóż nie. Inaczej formować musisz wypowiedź i tyle, bez nacisku na swoją rację, bez możliwości polemiki, nie bądź koalak.
Proszę mnie w żaden sposób nie kojarzyć z wymienionym!!!
Kwestia jest taka, że po moim pierwszym wpisie w temacie poleciało kilka głupich tekstów pod moim adresem. Takich jak np. ten radiusa, bez próby zrozumienia, czy w moich koślawych może zdaniach nie ma ziarna prawdy. Bo ja np. czytając niektóre wypowiedzi odnoszę wrażenie, że o fermentacji i zacieraniu to co niektórzy mają pojęcie bardzo słabe, ograniczone tylko do 2 szczepów drożdży i zacierania na lenia. Sorry, ale na takim poziomie dyskusji, gdzie zaprzecza się naturalnemu porządkowi świata, będę się zawsze radykalizował.

I ja cię pozdrawiam, Rozrywku.
Awatar użytkownika

rozrywek
4500
Posty: 4904
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 09:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Podziękował: 561 razy
Otrzymał podziękowanie: 845 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: rozrywek »

No cóż, porównanie do kolegi K, to z mojej strony niegrzeczność niewybaczalna, przepraszam.

I tak koledze @kiwitom23 zasmieciliśmy temat to teraz trzeba mu to jakoś wynagrodzić.
Siedzisz w słodach mocno, to poleć koledze konkretnych producentów, konkretne słody, z linkami bezpośrednimi.
Jesteśmy mu to winni.

Poleć konkretny produkt, ale już bez tej nauki, i wykładów, on piwa robi to sobie ze śrutą da radę.

Mirek swirek...stoi?
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Awatar użytkownika

jakis1234
2500
Posty: 2538
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 16:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Podziękował: 233 razy
Otrzymał podziękowanie: 441 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: jakis1234 »

kiwitom23, a ten słód do whisky z białego wziąłeś?
Jak dla mnie fajny, mocno wędzony - jaki efekt to zobaczymy za kilka lat.
Co do zwykłych słodów, to zgadzam się z mirkiem-swirkiem, do piwa to jeszcze może mieć znaczenie, do wódki już raczej niewielkie i brałbym po prostu tani.
Pozdrawiam z opolskiego.
Awatar użytkownika

Autor tematu
kiwitom23
1500
Posty: 1541
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Podziękował: 135 razy
Otrzymał podziękowanie: 218 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: kiwitom23 »

jakis1234 pisze:kiwitom23, a ten słód do whisky z białego wziąłeś?
Nie, nic o tym nie wiem, bardzo rzadko zaglądam na białe forum.

Mam jeszcze takie pytanie odnośnie zacierania. Mam kociołek do piwa i mógłbym to zrobić klasycznie, ale żeby zapełnić 2 beczki 60 litrowe, to musiałbym przeprowadzić 4 przebiegi na kociołku. Zatem pytanie, czy zalewając słód w beczce gorącą wodą np 70*C i zostawiając tak, aż do wystygnięcia zatrę słód? Teoretycznie zamiana skrobi w cukry zachodzi przy 65-60*C, więc pytanie czy beczka nie za szybko wystygnie, jeżeli będzie w temperaturze pokojowej 22*C, tak aby wszystko się zatarło? Mówię tu oczywiście o zacieraniu bez enzymów.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 17 sty 2022, 11:41 przez kiwitom23, łącznie zmieniany 1 raz.
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." Ernest Hemingway
Awatar użytkownika

drgranatt
1800
Posty: 1846
Rejestracja: poniedziałek, 13 lip 2009, 11:04
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Nemiroff Smorodina
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: 3-city
Podziękował: 127 razy
Otrzymał podziękowanie: 204 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: drgranatt »

Słodownia w Gdańsku "MALTEUROP"
Strona sklepu gdzie można było kupić słody w tym destylacujny Nikka jest już nieaktualna od 1 stycznia tego roku: http://malteurop.shop.pl/onas-inf-17.html

Cena na wszystkie słody była bardzo fajna. Za worek 25 kg płaciłem 63 zł. z odbiorem osobistym. :ok: z wysyłką wychodziło drożej bo chyba 89 zł.

Od tego roku jest inny adres i aby zobaczyć ceny trzeba być zalogowanym a rejestracja tylko dla firm: https://www.malteuropmaltingco.pl/pl/kup-slod/polska

Tu są w ofercie wszystkie słody jakie robią: https://www.malteurop.com/en/products
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 17 sty 2022, 18:58 przez drgranatt, łącznie zmieniany 1 raz.
"最不喜欢的粗鲁所持的以及各种各样的虚伪的混蛋。"
http://alkohole-domowe.com/forum/regulatory-drgranatta-t6000.html
Awatar użytkownika

jakis1234
2500
Posty: 2538
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 16:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Podziękował: 233 razy
Otrzymał podziękowanie: 441 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: jakis1234 »

To podaję link, ponieważ sprawa jest chyba aktualna i będzie możliwość zamówienia:
https://www.bimber.info/forum/viewtopic ... &start=255
Zawsze zacieram normalnie, jakoś nie mogę się przekonać do metody "na lenia".
Pracy sporo, ale przynajmniej efekty pewne i możliwe do nadzorowania.
Pozdrawiam z opolskiego.
Awatar użytkownika

Autor tematu
kiwitom23
1500
Posty: 1541
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Podziękował: 135 razy
Otrzymał podziękowanie: 218 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: kiwitom23 »

Dzięki za link, chyba trochę późno, ale spróbowałem. Chyba też raczej będę zacierał klasycznie, trochę za mały ten kociołek kupiłem, no i mam problem ze spustem, bo zawór (kranik) zbyt mały, żeby śruta przez niego przeszła. Tak to bym grzał bez fałszywego dna, ale przelewanie 40 litrowego kociołka, to trochę upierdliwe bez kranika. Chciałem wymienić na 2", ale znajduję maksymalnie tylko 1".
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." Ernest Hemingway
Awatar użytkownika

Doody
3500
Posty: 3806
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 20:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Podziękował: 283 razy
Otrzymał podziękowanie: 459 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: Doody »

kiwitom23 pisze:
Zatem pytanie, czy zalewając słód w beczce gorącą wodą np 70*C i zostawiając tak, aż do wystygnięcia zatrę słód?
To najgorsze co możesz zrobić. Glukoamylaza w temp. powyżej 65 stopni produkuje cukry niefermentowalne a temperatura 70 stopni ją dezaktywuje. Lepiej wsypywać (zalewać ) słód wodą o temp. 65 stopni. Zawsze możesz kociołek owinąć np. śpiworem.
Pozdrawiam
Darek

rastro
2500
Posty: 2557
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Podziękował: 83 razy
Otrzymał podziękowanie: 297 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: rastro »

kiwitom23 pisze:..no i mam problem ze spustem, bo zawór (kranik) zbyt mały, żeby śruta przez niego przeszła...
Śruta upierdliwa jest... w 2" spuście też lubi utknąć, do tego ja nie używam płaszcza tylko bełkotki, co daje mi znacznie większe szanse. /fakt że zawór klapowy, nie pomaga, bo nie ma pełnego przreświtu/ Pewnie łatwiej by było gdybym nie wyłączył grzania i całość by się intensywnie mieszała. Ale na moje oko śruta potrzebuje włazu/wlewu takiego żeby dało się komfortowo wsadzić rękę do środka. Albo też widziałęm takie zmyślne rozwiązanie gdzie można było podłaczyć wodę, która przrepłukiwała zawór spustowy.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett
Awatar użytkownika

jakis1234
2500
Posty: 2538
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 16:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Podziękował: 233 razy
Otrzymał podziękowanie: 441 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: jakis1234 »

Dopisałeś się do poprzedniej, już zrealizowanej listy, ludzie piszą, że dostali ;)
Napisz do 98%, czy będzie nowa akcja, albo załóż nową listę, zaznaczając, że to nowa lista
Zacierałem w garze w stosunku 1:4, potem wybierałem do wiadra i do beczki szło wszystko bez wysładzania.
Pozdrawiam z opolskiego.
Awatar użytkownika

drgranatt
1800
Posty: 1846
Rejestracja: poniedziałek, 13 lip 2009, 11:04
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Nemiroff Smorodina
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: 3-city
Podziękował: 127 razy
Otrzymał podziękowanie: 204 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: drgranatt »

rastro pisze:Śruta upierdliwa jest... w 2" spuście też lubi utknąć.
Dokładnie, ja mam 1,5" i krzyż pański.
"最不喜欢的粗鲁所持的以及各种各样的虚伪的混蛋。"
http://alkohole-domowe.com/forum/regulatory-drgranatta-t6000.html
Awatar użytkownika

ZiemniakPyrka
100
Posty: 131
Rejestracja: wtorek, 12 sty 2021, 14:37
Ulubiony Alkohol: Ziemniaczany - własny
Podziękował: 8 razy
Otrzymał podziękowanie: 18 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: ZiemniakPyrka »

Przy spuście 70mm z zaworem klapowym i owym rozwiązaniem płukania (pomysł @sero) nie ma żadnego problemu z pozbyciem się zawartości kociołka.

rastro
2500
Posty: 2557
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Podziękował: 83 razy
Otrzymał podziękowanie: 297 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: rastro »

Myślę że z płukaniem to i 1,5-2" dał by radę... nawet myślę, że gdybym miał uruchomioną bełkotkę żeby buzowało się w kotle też by szło lepiej... a tak śruta opada na dno i jest jak beton.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett

wawaldek11
2500
Posty: 2896
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Podziękował: 159 razy
Otrzymał podziękowanie: 298 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: wawaldek11 »

drgranatt pisze:
rastro pisze:Śruta upierdliwa jest... w 2" spuście też lubi utknąć.
Dokładnie, ja mam 1,5" i krzyż pański.
Żeby nie mieć problemów ze spustem, to chwilę wcześniej wiertarka ze specjalnym mieszadłem ze składanymi łopatkami. Bo jak się uleży, to naprawdę problem.
Pozdrawiam,
Waldek
Awatar użytkownika

drgranatt
1800
Posty: 1846
Rejestracja: poniedziałek, 13 lip 2009, 11:04
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Nemiroff Smorodina
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: 3-city
Podziękował: 127 razy
Otrzymał podziękowanie: 204 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: drgranatt »

wawaldek11 pisze:Żeby nie mieć problemów ze spustem, to chwilę wcześniej wiertarka ze specjalnym mieszadłem ze składanymi łopatkami. Bo jak się uleży, to naprawdę problem.
Waldek, u mnie to nic nie daje. Chyba mam zbyt mały kąt nachylenia rury spustowej.
"最不喜欢的粗鲁所持的以及各种各样的虚伪的混蛋。"
http://alkohole-domowe.com/forum/regulatory-drgranatta-t6000.html

rastro
2500
Posty: 2557
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Podziękował: 83 razy
Otrzymał podziękowanie: 297 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: rastro »

Też mi się wydaje, że mieszanie przed zrzutem to za mało - mieszanie w trakcie zrzutu mogło by być pomocne... być może dodatkowo z możliwością dolewania wody pod koniec, ale zdaje się że idziemy w mocny off-topic.
drgranatt pisze:
wawaldek11 pisze:Chyba mam zbyt mały kąt nachylenia rury spustowej.
To też możliwe ja mam zwyczajnie z boku, bo złacze służy również do innych celów - z perspektywy czasu, zdecydował bym się na spust centralnie w dnie.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 17 sty 2022, 14:52 przez rastro, łącznie zmieniany 3 razy.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett

ogurek
100
Posty: 111
Rejestracja: niedziela, 29 paź 2017, 19:49
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Wlkp
Podziękował: 8 razy
Otrzymał podziękowanie: 8 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: ogurek »

Jak masz kociołek do piwa poczytaj o zacieraniu whisky na trzy wody, spokojnie zatrzesz tak jak piszesz, kwestia doboru temperatury wody.
Żeby odpędzić złe sny, pociągnęła solidny łyk z butelki pachnącej jabłkami i radosną śmiercią mózgu.

mirek-swirek
250
Posty: 299
Rejestracja: piątek, 21 kwie 2017, 22:57
Podziękował: 61 razy
Otrzymał podziękowanie: 41 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: mirek-swirek »

rozrywek pisze: Poleć konkretny produkt, ale już bez tej nauki, i wykładów, on piwa robi to sobie ze śrutą da radę.
Zatarlbym 100% monachijskiego jasnego od dowolnego producenta przez ok. godzinę w 64-62 stopniach, do uzyskania negatywnej próby jodowej. Fermentowalbym zapewne gęstwą po piwie razem z mlótem (może Windsory) w 20 stopniach, nie więcej, które odfiltrowalbym przed destylacja workiem filtracyjnym, bo mam. A nie mam kotła z płaszczem.
Destylowalbym na potstillu, mocno grzejąc, żeby odbierać destylat ok. 50 procent, aż poleci mętne.
Przepuścił bym przez węgiel drzewny z klonu cukrowego i zostawił do starzenia w duzej beczce sredniopalonej po czerwonym winie na 12 lat.
Może być taki przepis?
Mirek swirek...stoi?
"Sprawność fizyczna? Dziesięęęć...
Dajcie tu jakąś muzyczkę."
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 17 sty 2022, 18:34 przez mirek-swirek, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika

radius
7000
Posty: 7298
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 16:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Podziękował: 397 razy
Otrzymał podziękowanie: 1694 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: radius »

mirek-swirek pisze: ja np. czytając niektóre wypowiedzi odnoszę wrażenie, że o fermentacji i zacieraniu to co niektórzy mają pojęcie bardzo słabe, ograniczone tylko do 2 szczepów drożdży i zacierania na lenia.
Widzę, że pijesz do mnie więc ci odpowiem.
Przez ponad dziesięcioletni okres przebywania na forum, przerobiłem "trochę" różnych słodów, zacierałem i na lenia i infuzyjnie i temperaturowo (step mash) i do tego "przeleciałem" chyba wszystkie drożdże do zbóż, dostępne na rynku zaczynając od Red Ethanol poprzez Fermiole i Safspirit a na Koji kończąc. Z każdej destylacji próbowałem White Doga, więc trochę smaków poznałem i dlatego napisałem, co napisałem. Może trochę za ostro, ale... to w emocjach.
P.S.
Nigdy nie warzyłem piw, więc oczywiście cały czas piszę o smakach destylatów :pije:
Najlepszy white dog jaki piłem, był ze słodu Nikka :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT
Awatar użytkownika

seneka
700
Posty: 718
Rejestracja: sobota, 16 sie 2014, 14:47
Podziękował: 100 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: seneka »

Ten słód wędzony z akcji kupiłem. Ale mam już go w domu od dwóch tygodni więc wątpię żeby się udało bo wcześniej były zapisy.
ZAISTE WÓDKA POTĘŻNA JEST...ALE BIMBER WIĘKSZĄ MOCĄ WŁADA
Awatar użytkownika

jakis1234
2500
Posty: 2538
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 16:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Podziękował: 233 razy
Otrzymał podziękowanie: 441 razy
Re: RE: Re: Jaki słód polecacie

Post autor: jakis1234 »

seneka pisze:Ten słód wędzony z akcji kupiłem. Ale mam już go w domu od dwóch tygodni więc wątpię żeby się udało bo wcześniej były zapisy.
Tak, ale te akcje zakupowe były powtarzane. Mój słód już dojrzewa w beczce.:) Może będzie kolejna.

Wysłane z mojego RMX3085 przy użyciu Tapatalka
Pozdrawiam z opolskiego.
Awatar użytkownika

seneka
700
Posty: 718
Rejestracja: sobota, 16 sie 2014, 14:47
Podziękował: 100 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: seneka »

Ten z ostatniej akcj? I jak aromat. Bo mój jak w pudle przyszedł tak jeszcze go nie otwierałem.
ZAISTE WÓDKA POTĘŻNA JEST...ALE BIMBER WIĘKSZĄ MOCĄ WŁADA

ogurek
100
Posty: 111
Rejestracja: niedziela, 29 paź 2017, 19:49
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Wlkp
Podziękował: 8 razy
Otrzymał podziękowanie: 8 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: ogurek »

Zarzucać innym, że nie mają pojęcia o fermentacji i zacieraniu ale proponować do whisky drożdże o niskim odfermentowaniu, filtrowanie przez węgiel przed dwunastoletnim leżakowaniem …

:scratch:
Żeby odpędzić złe sny, pociągnęła solidny łyk z butelki pachnącej jabłkami i radosną śmiercią mózgu.
Awatar użytkownika

jakis1234
2500
Posty: 2538
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 16:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Podziękował: 233 razy
Otrzymał podziękowanie: 441 razy
Re: Jaki słód polecacie

Post autor: jakis1234 »

seneka pisze:Ten z ostatniej akcj? I jak aromat. Bo mój jak w pudle przyszedł tak jeszcze go nie otwierałem.
W sumie, to kupiłem i w pierwszej akcji (maj 2021)- tam ten słód był słabo wędzony, ludzie narzekali, że to nie to co miało być.
Okazało się, że 98% jakoś się nie dogadali z Czechami. Zrobiłem z tego pierwszą porcję whisky.
Potem była druga akcja i ten słód przyszedł faktycznie mocno wędzony (koniec czerwca 2021), z tego zrobiłem drugą porcję.
Teraz sobie leżakują, każda osobno, porównam i może spróbuję pomieszać, zobaczymy.
Potem była jeszcze trzecia akcja sprzedażowa i widzę, że Ty byłeś właśnie na tej liście. Z tej trzeciej akcji już nie kupowałem, ale piszą, że to ma być to samo co w drugiej. Mój był faktycznie mocno uwędzony, zapach intensywny, ale przyjemny.
Pozdrawiam z opolskiego.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”