Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.

Autor tematu
Fiflak
350
Posty: 351
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Fiflak » środa, 11 mar 2020, 14:08

Jeżeli zakładam temat w złym dziale, to upraszam moderatora o przeniesienie dyskusji w odpowiednie miejsce.
Już wyjaśniam co mi po łbie łazi i to od ponad roku z resztą. Wciąż mnie znajomi męczą, żebym jakąś butelkę łiskacza im odstawił. Wielokrotnie tłumaczyłem, że single malt nie kapie mi z nieba, że dysponuję wyłącznie jednym kotło-fermentorem (1), że proces fermentacji wymaga zarówno dobrych zbiorników, jak i kontroli temperatury, itd. itp.
(Kotło-fermentor, tak nazywam mój sprzęt, czyli keg o pojemności równej 50 litrów, wyposażony w płaszcz. Dlatego właśnie zacieram, fermentuję i gotuję w jednym baniaku. Stwierdziłem w końcu, że mam tych tłumaczeń dosyć i zamówiłem drugi zbiornik płaszczowy, takiej samej objętości, tyle że wyposażony w sito szczelinowe. Będę wreszcie mógł produkować równocześnie dwa rodzaje whisky. Tzn. klasyczną z brzeczki, oraz charakterną, otrzymywaną z gęstego wsadu, czyt. pędzenie razem z młótem.
Niby smerfnie, lecz nadal mocy przerobowych zbytnio nie zwiększę.
Tak, pamiętam o złożonej dawno obietnicy. Doświadczenia dotychczas nie przeprowadziłem, że tak powiem, z przyczyn ode mnie niezależnych.
topic19745.html
Dosyć szybkie sprawdzenie kilku słodów wymagałoby zbudowania tytułowej fermentowni łiskarniczej. Jak ją sobie wyobrażam?
Najkrócej pisząc szafa z płytowym wymiennikiem ciepła, do takiego "mebla" wstawiam fermentory i mogę nareszcie uzyskać przyzwoite ilości rudej. Gadałem kiedyś o tym z budowlanym inżynierem, fachowcem w swoim zawodzie. Przy okazji konsumentem whisky słodowej. Zapytał mnie, czy bym tak ze sto litrów mógł mu odstawić, no ostatecznie może być i 50. Odpowiedziałem, że tak ze 30 lat musiałby poczekać.
Wracając do moich baranów. Facet doradzał mi kilka rozwiązań, np. małą pompkę ciepła. Ja tam maniak komputerowy jestem, o stawianiu chałup pojęcia nie mam. Upraszam obeznanych w temacie. Czy ta pompka ciepła wygląda mniej więcej tak?
https://galmet.com.pl/pl/produkt/small#technical
Tak sobie teraz pomyślałem, niezły patent na lato. Można by puścić chłodne powietrze do pokoju.
Zbiorniki do fermentacji najlepiej by było wykonać z kegów, bo metal dobrze ciepło przewodzi, więc kontrola temperatury nie przysporzy większych kłopotów. Do tego sterownik z opcją podtrzymania zadanych ustawień, jak się towar zbytnio ochłodzi to na chwilę załącza grzanie.
Zaznaczam, iż ten wątek utworzyłem celem konsultacji własnych teoretycznych dumań. Chcę po prostu je skonfrontować z praktyką.
Ile by taka fermentownia kosztowała?
Czy w ogóle ma to jakikolwiek sens?
Zależy mi na rzeczowej wymianie zdań. Nie wiem, czy czymś ona zaowocuje. Na pewno nie zaszkodzi. Sam, jako całkowicie ślepy, nic nie sklecę.
Może któryś z Szanownych Kolegów takie magiczne pudło zdecydowałby się zbudować? Jak to ludzie mawiają, wszystko przed nami.
Z góry dzięki za wszelkie konstruktywne porady, wnioski, itd.


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Lord Pagon
100
Posty: 143
Rejestracja: sobota, 1 lip 2017, 16:08
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Lord Pagon » środa, 11 mar 2020, 18:38

Do samej fermentacji to może wystarczy szafa chłodnicza, farelka, sterownik i po kłopocie . Tak sobie piwko fermentuje, wchodzą dwa fermentory 30 l a ostatnio kupiłem beczkę 120 l i też wlazła. Szafa 70 zł , sterownik 40 zł , farelka 40 zł :mrgreen:


Autor tematu
Fiflak
350
Posty: 351
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Fiflak » środa, 11 mar 2020, 20:25

Jeżeli nie wypali wersja wypasiona, to i na taką bym reflektował. Lepsza mała fermentownia, niż żadna. Jak wygląda szafa chłodnicza?
Czy to może coś w stylu;
lodówka bez osprzętu? Sama obudowa, że tak powiem.

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1350
Posty: 1372
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Góral bagienny » środa, 11 mar 2020, 21:01

Nie podałeś wymiarów jaka duża ma być fermentownia :)
Ale myślę że parę desek i paczka lub dwie styroduru załatwią sprawę :ok:
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Awatar użytkownika

Lord Pagon
100
Posty: 143
Rejestracja: sobota, 1 lip 2017, 16:08
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Lord Pagon » środa, 11 mar 2020, 21:47

Coś takiego tylko trzeba trafić na okazje cenową
https://m.olx.pl/oferta/witryna-chlodnicza-chlodziarka-przeszklona-lada-husqvarna-gwar-dost-CID619-IDtWKXB.html#position=3&page=1

Sterownik temperatury regulator STC-1000 230V PL

Awatar użytkownika

.Gacek
1950
Posty: 1983
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: .Gacek » środa, 11 mar 2020, 21:59

Kolega Lord Pagon zaproponował dużą sklepową lodówkę z przeszklonymi drzwiami aby było widać co znajduje się wewnątrz dla klientów. Wymiary tej lodówki to 60 cm szerokości, 60 cm głębokości oraz 180 cm wysokości. Możliwość przełożenia drzwi na lewą lub prawą stronę w zawiasie. Jeden agregat na samym dole, po dorobieniu odpowiedniej półki spokojnie wejdą dwa kegi 50 litrów. Musiałbyś znaleźć coś z uszkodzonym agregatem aby było taniej.
Pozdrawiam Gacek.


Krzysztof63
50
Posty: 82
Rejestracja: niedziela, 13 sty 2019, 10:30
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Krzysztof63 » środa, 11 mar 2020, 22:01

Dobrze izolowanej szafy nie trzeba w ogóle podgrzewać, a raczej chłodzić. Sama fermentacja na tyle temperaturę podniesie, że trzeba będzie uważać, by drożdże się nie ugotowały.
Potrzebna jest tylko używana szafa odpowiednich rozmiarów i styropian.


kwik44
1100
Posty: 1100
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: kwik44 » środa, 11 mar 2020, 22:22

A możesz zdefiniować warunki w jakich chcesz fermentować? I napisać dlaczego takie? I wyjaśnić do czego ma to prowadzić? Ja mam 1 kociołek, do niego wkładam sito. Zacieram 3 wody, zwykle 50kg słodu w ciągu dnia co daje jakieś 200l zacieru. Fermentuję minimum tydzień, w otwartym zbiorniku. W temperaturze ~21 stopni kilka dni dłużej. Zwykle drożdże wyjadają cukier w 1,5-2 dni.

Awatar użytkownika

Lord Pagon
100
Posty: 143
Rejestracja: sobota, 1 lip 2017, 16:08
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Lord Pagon » czwartek, 12 mar 2020, 00:15

Za swoją dałem dokładnie 70 zł w pełni sprawna , model chyba nawet ten sam co linku tyle że brązowa ale polowałem że 2 miesiące :mrgreen: . Nastawiam temperaturę jaka ma być i tyle, bez względu na temperaturę otoczenia a obecnie to 10 stopni także grzanie też potrzebne zwłaszcza przy piwie gdzie wymagany reżim temperaturowy.


Garstka
10
Posty: 17
Rejestracja: poniedziałek, 26 lut 2018, 13:10
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Garstka » czwartek, 12 mar 2020, 11:37

Takie przeszklone lodówki można wyhaczyć za okazyjne pieniążki od dystrybutorów lodów, mrożonek itp.
Ostatnio byłem w takiej firmie i właściciel pokazywał ile tego ma (poobijane ale sprawne) i nie ma co z tym zrobić - utylizacja kosztuje.
Sam się zastanawiam nad zakupem ale z przeznaczeniem na wędliny "długo dojrzewające".


Autor tematu
Fiflak
350
Posty: 351
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Fiflak » czwartek, 12 mar 2020, 12:14

Moja sytuacja jest, przyznają Panowie, bardzo specyficzna. Muszę, z oczywistych powodów, korzystać z pomocy życzliwego sąsiada. Dlatego zależy mi, aby dało się możliwie usprawnić cały proces. Tzn. nastawiam kilka fermentorów i mam spokój przez jakiś czas. Sąsiadowi zależy, aby dało się tam również wytwarzać domowe piwo. co znów wywołuje kolejne kwestie do rozwiązania.
Myślałem o mniejszej wersji, czyt. 2 fermentory, choć on proponuje mi wariant wypasiony, czyli, dajmy na to 8 sztuk. Zanim utworzyłem niniejszy wątek rzecz jasna poguglałem, poczytałem, lecz w końcu doszedłem do wniosku, że teorię trzeba zderzyć z praktyką, kosztami, etc. Wówczas będę mógł się zdecydować, czy cała zabawa jest, w moim przypadku, realna.
Wracając do koncepcji technicznej. Skoro chce się fermentować nie tylko zacier na whisky, ale też i browca, to niezbędna okazuje się kontrola temperatury i to w dosyć szerokim zakresie. Stąd mój pomysł z płytowym wymiennikiem ciepła, na którym stawiałbym fermentory wykonane z kegów o pojemności 50 litrów. Metal przewodzi ciepło, więc zagadnienie pt. kontrola temperatury miałbym właściwie ogarnięte. Szafę wyobrażam sobie jako kilka kawałów płyty, ocieplonej styropianem. Tak, aby w razie konieczności, dałoby się to wynieść i złożyć, ustawić np. w garażu. Nie udało mi się dotąd znaleźć przyzwoitej oferty odnośnie sprzedaży zużytych kegów 50 litrowych. Mniejsze beczułki, to i owszem, ale te bycze tzw. z odzysku nabyć ciężko. Przejechałem się na beczkach plastikowych, okazały się nieszczelne a kranik umieszczono tak, że gorzej się już nie da. Mówię tu o produktach rolmarketowych. Posiadam dwie. Obecnie służą jako zbiorniki na zboże. Cieszy mnie odzew bimbrowniczej braci. Żywię nadzieję, iż ta dyskusja jakąś konstrukcją w przyszłości zaowocuje. Jeżeli nawet nic poskładać nie zdołam, to może komuś w przyszłości nasze przemyślenia się przydadzą.


Zbyszek T
150
Posty: 181
Rejestracja: sobota, 2 lut 2013, 08:38
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Zbyszek T » czwartek, 12 mar 2020, 12:53

Kolego Fiflak, przekombinowywujesz mocno temat...
W pomieszczeniu o temperaturze 0*C-25*C bez problemu przefermentujesz każdy zacier.
Zalup sobie beczkę plastikową z atestem spożywczym, 120 l lub 220 l.
Do beczki grzałka akwariowa lub kabel grzewczy silikonowy.

I po temacie.

Nawet jak masz jakiś barak z desek, to i tak w okresie marzec-czerwiec będzie tam odpwoiednia temperatura i nafermentujesz sobie 1000 l zacieru.

Po co chesz to chłodzić na siłe...?

Awatar użytkownika

tonku
50
Posty: 99
Rejestracja: wtorek, 14 paź 2014, 18:50
Ulubiony Alkohol: Szampan cukrowy na BL
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: tonku » czwartek, 12 mar 2020, 13:31

Zbyszek T pisze:Po co chesz to chłodzić na siłe...?

A jak mu się dolniak w lecie wymarzy?

Awatar użytkownika

Lord Pagon
100
Posty: 143
Rejestracja: sobota, 1 lip 2017, 16:08
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Lord Pagon » czwartek, 12 mar 2020, 17:27

Nawet piwo górnej fermentacji lepiej jest prowadzić w dolnych zakresach temperaturowych i oczywiście bez skoków . Do piwa moim zdaniem rewelacja bez stresowo czekamy na na koniec fermentacji i jedziemy cały rok w zależności od wolnego czasu.


Autor tematu
Fiflak
350
Posty: 351
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Fiflak » czwartek, 12 mar 2020, 20:46

Wyjaśniam kolejne szczegóły konstrukcyjne.
Dlaczego zależy mi na kontroli temperatury?
Możliwość produkcji domowego piwa przyzwoitej jakości i to niezależnie od pory roku. Poza tym whiskowe grzybki też lepiej trzymać w odpowiedniej ciepłocie.
Czemu tak powracam do koncepcji fermentorów o pojemności 50 litrów, lub nieco większej. Czynię tak, ponieważ taka jest objętość mojego kotła służącego do gotowania, w przyszłości również do otrzymywania brzeczki. Jeżeli dysponuję fermentorem o odpowiedniej wielkości, to rzecz wygląda prosto. Zacieram, zadaję drożdże i czekam. Jeśli posiadałbym dużą bekę z grzałką, to pojawia się kilka problemów na raz. Zacieranie raz będę mógł przeprowadzić w wersji na trzy wody a innym razem tylko jednokrotne. Jeśli pomocnik czasem nie będzie dysponował, to do beczki 200 litrowej wleję naprawdę małą porcję towaru. Załóżmy optymistycznie, iż udało się zacieranie, "ful wypas". Co teraz?
Po zakończonej fermentacji przystępuję do destylacji. Trzy gotowania pod rząd. Pojawia się ryzyko infekcji, bowiem muszę po kolei ulewać zacier do psocenia. Niby nic się stać nie powinno, bo po odlaniu odpowiedniej ilości bym znów bekę szczelnie zamykał, ale sami przyznacie, że wygodniej przepędzać odmierzone porcje. Przegotować za jednym razem, że tak powiem.
Ponad to kusi mnie wizja zaeksperymentowania z domowym warzeniem piwa. Kiedyś sądziłem, że to zajęcie pozbawione sensu. Im dłużej zbieram doświadczenie w produkcji słodowej whisky, tym bardziej mnie ciągnie w stronę własnego domowego mikro browaru.


kwik44
1100
Posty: 1100
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: kwik44 » czwartek, 12 mar 2020, 21:10

Wiesz, te infekcje to wskazane są w whisky...

Awatar użytkownika

Lord Pagon
100
Posty: 143
Rejestracja: sobota, 1 lip 2017, 16:08
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Lord Pagon » piątek, 13 mar 2020, 07:57

Do takiej szafy jak kolega Gacek napisał wejdą 2 kegi 50 l , beczka 120 l , 2 fermentory 30l . Trzeba dobrze pomierzyć środek u mnie to 48cm beczka ma 49 ale jest dość elastyczna i szafa się zamyka . Ciekawe jaką średnicę mają te kegi z płaszczem. Sam chciałem budować ale taniej jest coś kupić gotowego na chodzie dołożyć sterownik i tyle . Jak 100l mała wydajność na tydzień to podwójna szafa i 4 kegi :mrgreen:


Autor tematu
Fiflak
350
Posty: 351
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Fiflak » sobota, 14 mar 2020, 17:10

Precyzując;
Fermentory, w dyskutowanym tu pomyśle, byłyby wykonane ze zwykłych kegów. Keg z płaszczem służy mi do gotowania i zacierania. Fermentownia pozwoliłaby mi nie tylko na psocenie większych ilości whisky, lecz również na prowadzenie eksperymentów z jej nowymi rodzajami. Np. single malt otrzymany z brzeczki przerobionej przez dany szczep piwnych drożdży. Nic nie zbuduję za tydzień, lub za miesiąc, ale za rok...
Wątły płomyk nadziei wciąż się tli. Ciągle szukam informacji, bo to wybitnie nietypowa inicjatywa. Na dziś wiem jedno. Bez sklecenia fermentowni, w mojej sytuacji, nie ma mowy o wzroście mocy wytwórczych.


Krzysztof63
50
Posty: 82
Rejestracja: niedziela, 13 sty 2019, 10:30
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Krzysztof63 » sobota, 14 mar 2020, 19:26

Przeróbka kegów na fermentory jest kompletnie nieopłacalna, także jeśli każdy z nich miałby być samodzielnym naczyniem zacierno - fermentacyjno - destylacyjnym. W takim systemie, jaki chcesz zrobić, prościej, zancznie taniej i po prostu lżej będzie korzystać z plastikowych wiader lub beczek.

Inicjatywa jest nietypowa byc może w kontekście pędzalniczym. W domowym piwowarstwie to dośc powszechne rozwiązanie.


Autor tematu
Fiflak
350
Posty: 351
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: Budowa fermentowni łiskarniczej.

Postautor: Fiflak » sobota, 14 mar 2020, 22:14

Obecnie posiadam jeden keg, który mi służy właśnie jako wspomniane powyżej zbiornik zacierno fermentacyjno destylacyjne. Pełna zgoda, to stanowczo nieopłacalne rozwiązanie. Dlatego chciałbym zbudować jakieś pudło z fermentorami w środku. Fermentorami, czyli pojemnikami służącymi wyłącznie do fermentacji. Plastikowe beczki z rolmarketu kompletnie mnie zawiodły, stąd pojawił się w moim łbie pomysł pt. fermentory metalowe wykonane z kegów. Słyszałem o przyzwoitych bekach 60 litrowych, szczelnych na dodatek. Niestety na razie żadnej jeszcze upolować nie zdołałem. Szczelność fermentora jest dla mnie istotna, ponieważ wówczas wiem, kiedy się fermentacja zakończyła. Rurka całkowicie bulkać przestaje. Rolmarketowy badziew jest do tego stopnia niehermetyczny, iż nic w rurce nie bulknie, nawet podczas burzliwej pracy drożdży.


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości