Porywanie cieczy z kotła, dziwny smak i zapach destylatu oraz wszelkie inne problemy związane z destylacją...
Awatar użytkownika

Autor tematu
Michuł
2
Posty: 3
Rejestracja: sobota, 30 lis 2019, 01:29
Załączniki
Procesy w pierwszej destylacji

Postautor: Michuł » czwartek, 2 sty 2020, 14:20

Witam.
Jako że pierwszy raz przeprowadzalem destylacje (kolumna aabratek 140cm z wypełnieniem pryzmatycznym + katalizator z wypełnieniem miedzianym + dolny odbiór) starałem się ściśle stosować do instrukcji producenta sprzętu.
Cały proces przebiegał zgodnie z instrukcjami. Temp. ustabilizowala się na 78.3°C(książkowa ;P) i tak było prawie do końca procesu. W instrukcji pisało (było napisane) że po przekroczeniu temp. 98-99°C temperatura zacznie się destabilizować I jeśli nie będziemy w stanie jej ustabilizować to będzie oznaczało że rozpoczyna się najprawdopodobniej odbiór pogonu.
W moim przypadku po przekroczeniu 98°C temperatura zaczęła się destabilizować, najpierw w głowicy, a po chwili również w kolumnie, jednak skoki te były minimalne o 0.1°C z 78.3°C na 78.2°C. W sieci znalazłem odpowiedź jednego z użytkowników jakiegoś forum, że takie skoki nie wpływają na jakość alkoholu, że należy działać dopiero przy skokach rzędu 1°C a skokami 0.1°C nie należy się przejmować. Ja jednak postanowiłem spróbować ustabilizowac temperaturę i po 10-15 min na zakręconym odbiorze temp. ustabilizowala się na poziomie 78.2°C i tak już właściwie było do samego końca aż sterownik odłączył grzałke przy 100°C.
Prawie do samego końca prowadzilem odbiór właściwy ponieważ próbki nie wskazywały na znaczne pogorszenie się produktu. Dopiero ostania próbka (100ml) miała lekki metaliczny posmak, ale to już był koniec. Z 32L nastawu z 8 kg cukru otrzymałem około 3,5L czystego, 98% (wymień alkoholomierz), przyjemnego w zapachu(prawie bezwonnego) alkoholu. Zaznaczę jeszcze, że od pierwszej do przed ostatniej próbki (6) alkohol utrzymywał moc 98% oczywiście przy temp 20°C (wymień alkoholomierz), a smak i zapach według mnie utrzymywał się w normie(w każdym bądź razie końcowy efekty jest według mnie zadowalający).
Na forach często widzę posty, gdzie grupowicze mają różne problemy, to z nastawem, to z późniejszym procesem, np. utrzymanie stabilnej i właściwej temperatury a już bardzo często widzę problemy z efektem końcowym, np. nie właściwą jakością, czy niski %. Dlatego przyznam że jestem lekko zaskoczony moim pierwszym psoceniem (rektyfikacją), że wszytko wyszło według mnie prawie idealnie.

Moje pytania brzmią:
*Czy uważacie, że ten efekt po pierwszym psoceniu (rektyfikacji) to czysty przypadek?
*Czy brak pogonu się zdarza?
*Czy 3.5L 98% (wymień alkoholomierz) alkoholu z 8kg cukru to dobry rezultat?(z informacji wygrzebanych w sieci powinno wyjść 4L).
*Przy jakich skokach temperatury w kolumnie należy podjąć próbę ustabilizowania?
*Czy destabilizacja temperatury w głowicy jest istotna dla efektu końcowego, czy nie należy się nią bardzo przejmować?
Pozdrawiam
Z góry dziękuję za pomoc.
Ostatnio zmieniony czwartek, 2 sty 2020, 16:39 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.
:poklon; Michoł :freak:


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

aakk
500
Posty: 518
Rejestracja: poniedziałek, 7 sty 2019, 18:55
Załączniki
Re: Procesy w pierwszej destylacji

Postautor: aakk » czwartek, 2 sty 2020, 16:47

Z jaką prędkością odbierałeś na początku i po korekcie odbioru? Napisz coś więcej o swoim sprzęcie, jaka średnica rury ( 60.3mm?), z jaką mocą grzałeś? Jeśli zastosowałeś się do instrukcji producenta tego sprzętu to musiało się udać

Awatar użytkownika

Pablito
150
Posty: 164
Rejestracja: środa, 21 lis 2018, 11:45
Krótko o sobie: Osoba szukająca swojego JA nie tylko w szkle :P
Ulubiony Alkohol: Księżycówka
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: Błędów
Załączniki
Re: Procesy w pierwszej destylacji

Postautor: Pablito » czwartek, 2 sty 2020, 20:19

Jak to mówią, szczęście początkującego :D
A serio, podaj więcej danych, jak napisał kolega @aakk.

A co do twoich pytań:
1) Albo dobra instrukcja i zrozumiałeś, co przeczytałeś, albo szczęście początkującego.
2) Pogon zawsze jakiś jest. Jeśli miałeś 32 litry gotowego nastawu to BLG wyniosło ~23 BLG, co nie powinno dać dużo fuzli (napisz jakie drożdże)
3) Z 8 kg to wynik mizerny. Powinno wyjść ponad 4 litry. Jak dobrze pamiętam z 1 kg cukru powinno wyjść ponad 0,6 litra spirytusu 96% (łącznie ze przedgonem i pogonem) i przy całościowym przefermentowaniu (podaj BLG przed i po fermentacji)
4) Destabilizacja kolumny zaczyna się od dołu (wyjątek to zalanie). Skok o 0,1 stopnia w głowicy to już łapiesz pogon. Ja wykonuję korektę, gdy temperatura na dolnym termometrze zaczyna rosnąć (zwykle dokonuję korekty gdy 10 półka skoczy o 0,2-0,3 stopnia- czyli widzę trend wzrostowy). Temperatury głowicy wtedy i tak stoi jak zamurowana.
5) Destabilizacja zawsze powoduje spadek jakości. Część kolumny nie pracuje tak jak powinna, nie frakcjonuje spirytusu.
"Kto pyta, nie błądzi. Kto nie pyta, nigdy się nie dowie."


japitole
300
Posty: 322
Rejestracja: wtorek, 29 sty 2019, 02:39
Załączniki
Re: Procesy w pierwszej destylacji

Postautor: japitole » piątek, 3 sty 2020, 00:12

To nie jest szczęście...po prostu gościu jest bystry i umie czerpać wiedzę od bardziej doświadczonych kolegów.

Awatar użytkownika

defacto
550
Posty: 559
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Najnormalniej w świecie, to mam wszystko w dupie.
Po za tym, lubię chleb ze smalcem i młodych majorów.
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Procesy w pierwszej destylacji

Postautor: defacto » piątek, 3 sty 2020, 15:11

Wynik 3,5l netto z 8kg cukru to wynik bardzo przeciętny ale nie 98% bo to niemożliwe drogą rektyfikacji. Następnym razem - długa stabilizacja, odbiór kropelkowy podpalki, z tej ilości wsadu ok350ml a następne 500ml przeznacz do następnego procesu i nie staraj się za wszelką cenę, wyciskać każdą kropelkę, ponieważ pod koniec procesu, staje się to poprostu nie opłacalne--szkoda czasu, wody i energii. Jeśli nie przygotowaleś wcześniej sprzętu, to co uzyskałeś za pierwszym razem, przeznacz raczej na cele "techniczne".
:ok:
Ps. Po odebraniu przedgonu, temperatura na wysokości 10 półki przeważnie skoczy o 0.1st
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:


aakk
500
Posty: 518
Rejestracja: poniedziałek, 7 sty 2019, 18:55
Załączniki
Re: Procesy w pierwszej destylacji

Postautor: aakk » piątek, 3 sty 2020, 15:47

350ml podpałki z 8kg cukru? Kolega ma obniżony odbiór boczny. Nie wiem jak w przypadku OLM bo nie korzystałem ale jeśli ma ovm to przy takiej ilości (z 8kg cukru ) wsadu po odebraniu 100-150ml podpałki spokojnie można przejść do odbioru serca z OVM. Polecam obszerny poradnik użytkownika @lesgo58 kompendium wiedzy w pigułce. Świetnie opisana przewaga osób mających OLM/OVM.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Michuł
2
Posty: 3
Rejestracja: sobota, 30 lis 2019, 01:29
Załączniki
Re: Procesy w pierwszej destylacji

Postautor: Michuł » piątek, 3 sty 2020, 16:34

@aakk, tak jak mówisz. Z tej ilości przy odbiorze dolnym OLM wystarczy odebrać 100-150ml przedgonu. Dodatkowo zastosowałem się do wskazówki producenta, by opróżnić "jeziorka" przedgonu.

Co sądzisz o moim pomyśle, by pozyskane 3,5L rozcięczyć do 20% i dodać całość do 20L świeżego nastawu cukrowego i razem przepuścić ponownie?

Pozdrawiam
:poklon; Michoł :freak:

Awatar użytkownika

defacto
550
Posty: 559
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Najnormalniej w świecie, to mam wszystko w dupie.
Po za tym, lubię chleb ze smalcem i młodych majorów.
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Procesy w pierwszej destylacji

Postautor: defacto » piątek, 3 sty 2020, 17:16

Kolejna rektyfikacja nastawu cukrowego przyniesie Ci sporo dobrego materiału. Uzbieraj sobie odpowiednią ilość surówki 96%, dolej wody i stwórz mieszankę max. 20%. Wygotuj i odbierz to, na czym Ci zależy.
Raczej nie mieszalbym surówki z nastawem. Przepraszam, że wtrąciłem. Na zdrowie
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:

Awatar użytkownika

Autor tematu
Michuł
2
Posty: 3
Rejestracja: sobota, 30 lis 2019, 01:29
Załączniki
Re: Procesy w pierwszej destylacji

Postautor: Michuł » piątek, 3 sty 2020, 17:38

@defacto i pozostali koledzy. Od wczoraj moje posty z odpowiedziami na wasze wskazówki, pytania i uwagi nie były dodawane i prawdopodobnie zginęły gdzieś w czeluściach systemu. Jeszcze dzisiaj postaram się w jednym poście odnieść się do waszych wiadomości.
Dziękuję za podjęcie mojego tematu.
Pozdrawiam
:poklon; Michoł :freak:

Awatar użytkownika

Voltron
20
Posty: 29
Rejestracja: wtorek, 18 sie 2015, 13:36
Ulubiony Alkohol: swój własny :D
Status Alkoholowy: Destylator
Załączniki
Re: Kolumna półkowa sitowa by CHPRZEMO

Postautor: Voltron » piątek, 10 sty 2020, 20:16

Właśnie się zastanawiam nad zakupem takiej kolumny :) obecnie mam zwykłą zasypową, bez buforów, obniżonych odbiorów, z katalizatorem miedzianym, wypełnieniem pryzmatycznym, gonię tradycyjnie 2x, z dzieleniem frakcji. Wychodzi bardzo dobrze, lecz za każdym razem minimalnie inne. Staram się, by spirytus uzyskany był możliwie jak najczystszy.
Czytam i czytam, nie mogę się doczytać. Czy kolumna półkowa nadaje się do zrobienia możliwie jak najczystszego i najłagodniejszego bezwonnego i bezsmakowego spirytusu? Czy lepiej zostać na mojej kolumnie, ewentualnie ulepszyć ją o bufory itp?

Czy mógłbym od kogoś nabyć małą próbkę z takiej kolumny już rozcieńczoną do 40% :)

pozdrawiam :)
Ostatnio zmieniony piątek, 10 sty 2020, 21:42 przez manowar, łącznie zmieniany 2 razy.


czytam
200
Posty: 219
Rejestracja: wtorek, 5 wrz 2017, 07:23
Załączniki
Re: Kolumna półkowa sitowa by CHPRZEMO

Postautor: czytam » piątek, 10 sty 2020, 22:16

Nie
Tak
Nie wiem


chprzemo
700
Posty: 718
Rejestracja: poniedziałek, 9 wrz 2013, 19:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Kolumna półkowa sitowa by CHPRZEMO

Postautor: chprzemo » piątek, 10 sty 2020, 23:11

@Voltron- odpowiedz masz w moim poprzednim poście- da się zrobić czysty bezwonny wręcz idealny spirytus na półkowej- piłem taki z półkowej. Niestety wymaga to potężnego doświadczenia w prowadzeniu procesu i nakładu pracy kilkukrotnie wyższego niż przy zasypowej, ale efekt jest powalający (oczywiście to nie mój wyrób, ja autorowi do pięt nie dorastam).

Czy warto zmieniać zasypową na półkową? Jako potencjalny konstruktor powinienem odpowiedzieć, ze tak, ale odpowiem Ci, że musisz dobrze to przemyśleć.... Spirytus na półkowej to raczej jedna z nowości na forum, nie jest to do końca opisane, opracowane, nie ma łopatologiczne instrukcji itp, jeśli chcesz się rozwijać w temacie i gotów jesteś na naukę procesu i poznania kolumny kosztem kilku może kilkunastu procesów które będą miały efekt delikatnie mówiąc niezadowalający i do tego możesz na to wydać bądź co bądź niemałe pieniądze to zamawiaj półki i rób! Jeśli jednak planujesz robić tylko spirytus bez smakówek, nie masz czasu na próby, nie masz wolnego budżetu który możesz przeznaczyć na hobby to na Twoim miejscu dokładnie bym opisał swoją kolumnę, proces (od przygotowania nastawu po odbiór pogonu z drugiego gotowania) i zastanowił się wspólnie z innymi użytkownikami co możesz robić źle, ze nie masz powtarzalności.

Niestety jeśli chcesz uzyskać powtarzalność to trzeba wszystko przeanalizować, nawet temperaturę zadania drożdży czy pracy nastawu, kolumna półkowa otwiera wiele furtek do uzyskania różnych trunków ale nie jest magicznym narzędziem które bez ciężkiej pracy i doświadczenia da powtarzalne i idealne efekty.
"Jeśli życie daje Ci cytrynę poproś o sól i tequilę" (cyt. z filmu Who Am I- polecam)

Awatar użytkownika

prolog1975
300
Posty: 325
Rejestracja: środa, 3 sie 2016, 07:38
Załączniki
Re: Kolumna półkowa sitowa by CHPRZEMO

Postautor: prolog1975 » piątek, 10 sty 2020, 23:40

Ja ci odpowiem ale jutro a może kiedyś piłem nie piszę
Ale dzięki chprzemo za szkiełka.

Awatar użytkownika

.Gacek
1500
Posty: 1511
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Kolumna półkowa sitowa by CHPRZEMO

Postautor: .Gacek » piątek, 10 sty 2020, 23:50

prolog1975 pisze: piłem nie piszę


Słuszna koncepcja. Szanuję.
Pozdrawiam Gacek.

Awatar użytkownika

Voltron
20
Posty: 29
Rejestracja: wtorek, 18 sie 2015, 13:36
Ulubiony Alkohol: swój własny :D
Status Alkoholowy: Destylator
Załączniki
Re: Kolumna półkowa sitowa by CHPRZEMO

Postautor: Voltron » sobota, 11 sty 2020, 10:59

Obrazek
Oto moja kolumna, z góry przepraszam za lekki bajzel ale na zime to sie rożne rzeczy znosi do domu :)
Zakupiłem ją on Pana z Łomży w 2015r.
średnica 60.3, katalizator z sprężykami pryzmatycznymi z miedzi 20cm, w środku kolumny sprężynki pryzmatyczne z KO, 120cm. Keg 30l, moc grzania 2x 2kW na początek, potem 2kW.

Nastaw to 15kg cukru i reszta woda, w sumie wszystko ma 55l, 1.5 paczki drożdży spirit ferm 24h. W tydzien jest przerobione i wyklarowane. Nastaw jest lekko ciepły jak wsypuję drożdże.

Stabilizuję zawsze 30 minut, potem odbieram kropelkowo przedgony tempem 3 krople na sekundę 250ml, a następnie serce ok 1l na godzinę. Przy 95.5 stopnia w kegu koryguje odbiór w miare wzrostu temperatury, by utrzymać zależnie od ciśnienia atmosferycznego stałą początkową temp 78.1-78.5. Ostatnie 300ml to już są pogony których nigdzie juz potem nie dolewam. Zawsze używam jednakowych drożdży, wody, cukru, proces jest jednakowo prowadzony.

Wychodzi zawsze 96%. I zawsze są minimalne różnice w smaku, w aromacie raczej nie bo w sumie go nie ma. Czasami jest lekko ostry (ale to i tak woda w porównaniu z sklepową wódką) a czasami to wcale nie czuć, że pije się alkohol, nawet nie zapiecze ani nie zagrzeje po przełyku - 40%. Rozrabiam z wodą primavera.

Nie interesuje mnie robienie smakowych ponieważ owoce mieszam z alkoholem w słoiku i robię nalewki jak mam ochotę. Moim głównym celem jest robienie jak alkoholu możliwie jak najczystszego, by zwykły czysty z wodą wyszedł bez smaku, zapachu i najmniejszego palenia. Dlatego zainteresowałem się taką kolumną półkową.

Co jakiś czas przesypuję wypełnienie, żeby się nie zbijało. Ostatnio zamówiłem też sprężynki miedziane do katalizatora by je wymienić na nowe. Czyszczę je przed każdym 2 gotowaniem. Czyli beczke 55l gotuję po 1 razie (pól beczki i potem pół beczki), potem gotuję katalizator w kwasku cytrynowym i sodzie, a następnie całe serce 96% z wodą wlewam do kega i gotuję 2 raz - ok 7l serca i 20l wody.

Podejrzewam, że winowajcami mogą być drożdże. Ponieważ rok temu jeszcze do takiego samego przerobienia nastawu wystarczała 1 paczka drożdży. Teraz 1 paczka nawet po 2 tygodniach nie przerobi i nie wyklaruje nastawu. Różne drożdże dają różny smak - kiedyś robiłem test drożdży i kieliszek po kieliszku próbowałem wódkę z każdych drożdży.
Ostatnio zmieniony sobota, 11 sty 2020, 14:28 przez Voltron, łącznie zmieniany 3 razy.


chprzemo
700
Posty: 718
Rejestracja: poniedziałek, 9 wrz 2013, 19:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Kolumna półkowa sitowa by CHPRZEMO

Postautor: chprzemo » sobota, 11 sty 2020, 15:44

Powinieneś ocieplić kociołek i kolumnę, może warto wymienić termometry na takie z PT100 które są dokładniejsze i wypróbuj drozdze BL... jeśli bardzo zależy Ci na smaku to daj nawet mniejszą dawkę drożdży, dokarmiaj je pożywką i daj im pracować nie tydzień, a nawet i trzy tygodnie- im wolniej tym lepiej...

I najważniejsze - poczytaj forum jak koledzy podchodzą do nastawów, jest tu kilka wypowiedzi na temat drożdży, temperatur i prowadzenia fermentacji...

Z Twojej wypowiedzi wynika, ze nie potrzebujesz półkowej, przy takich założeniach ja bym takiego zakupu nie zrobił choć jeśli się zdecydujesz to zapraszam na PW :D

Ps. poproś moda o wydzielenie oddzielnego tematu bo zaraz nam się tu wątki pomieszają- nijak się mają Twoje pytania do kolumny półkowej :)
"Jeśli życie daje Ci cytrynę poproś o sól i tequilę" (cyt. z filmu Who Am I- polecam)

Awatar użytkownika

Voltron
20
Posty: 29
Rejestracja: wtorek, 18 sie 2015, 13:36
Ulubiony Alkohol: swój własny :D
Status Alkoholowy: Destylator
Załączniki
Re: Kolumna półkowa sitowa by CHPRZEMO

Postautor: Voltron » sobota, 11 sty 2020, 16:30

No ale generalnie pomogło to rozwiązać pewną kwestię, że jeśli się idzie w jak najczystszy spirytus to lepiej jednak zrezygnować z kolumny półkowej :D później już ktoś to przeczyta zamiast zadać takie pytania jak ja.

Dzięki za porady, jednak lepszym rozwiązaniem będzie póki co to ocieplenie kolumny. A kolejnym krokiem zakup nowej, wyższej z buforami itp zamiast półkowej :D

Awatar użytkownika

defacto
550
Posty: 559
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Najnormalniej w świecie, to mam wszystko w dupie.
Po za tym, lubię chleb ze smalcem i młodych majorów.
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Procesy w pierwszej destylacji

Postautor: defacto » niedziela, 12 sty 2020, 08:46

@Voltron
Trzydziestominutowa stabilizacja, nie jest wcale czymś wyjątkowym na 50l keg i jeszcze zaledwie 250ml przedgonu? Wydaje się troszkę zbyt krótko i mało, gdyż przedgon potrafi się jeszcze długo ciągnąć. Sądzę, że możesz mieć zanieczyszczenia w sercu nawet po 2procesach. Proponuję, żebyś poświęcił następne 0.5l wczesnego serca, do następnego procesu. Osobiście czekam do skoku o 0.1st na 10 półce Dopiero wtedy odbieram serce. Zrobisz jak uważasz. Twoje małpy i Twój cyrk.
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4575
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Kolumna półkowa sitowa by CHPRZEMO

Postautor: lesgo58 » niedziela, 12 sty 2020, 09:37

Voltron pisze:... pomogło to rozwiązać pewną kwestię, że jeśli się idzie w jak najczystszy spirytus to lepiej jednak zrezygnować z kolumny półkowej...

Pozwolę się z tobą nie zgodzić. i ten mój wniosek nie wynika z czytania forum ale własnego doświadczenia. Czysta z kolumny wypełnionej a z kolumny półkowej to dwie różne sprawy.
Inną sprawą jest to czy potrafisz robić czystą? A to już inna historia. Do tego potrzebne jest doświadczenia i świadomość tego co się robi. Po prostu trzeba włączyć myślenie. Najtrudniejszy etap to przedgony. Tutaj musisz się jeszcze bardziej przyłożyć. Im gorzej wyposażona kolumna tym większa uwaga powinna być poświęcona temu etapowi. Niestety ale najgorzej mają Ci bez obniżonego odbioru. O buforze nie wspomnę, bo to osobna historia.
Wracając do półkowej. Ja na niej otrzymuję (5 półek fizycznych) czystą bez specjalnego wysiłku. Nie robię nic więcej niż to co robiłem na wypełnionej.
Żeby była jasność, jest jedno ale... Takie efekty uzyskuję także dzięki temu, że do półkowej podpinam obniżony odbiór i bufor.
Ostatnio zmieniony niedziela, 12 sty 2020, 09:39 przez lesgo58, łącznie zmieniany 2 razy.


aakk
500
Posty: 518
Rejestracja: poniedziałek, 7 sty 2019, 18:55
Załączniki
Re: Procesy w pierwszej destylacji

Postautor: aakk » niedziela, 12 sty 2020, 09:46

Ja mając zasypową z buforem i ovm otrzymuję zadowalającą dla mnie czystą ale wiem że do ideału jeszcze mi brakuje ( @lesgo58 ). Tutaj jestem sam sobie winien bo przyznam się bez bicia że nie zawsze jadę metodą 2.5 drugi raz, nie zawsze daję czas na spokojną pracę drozdzakow szczególnie latem gdy jest gorąco. Ale zdaje sobie sprawę że to wszystko składa się na efekt końcowy

Stabilizuje zawsze godzinę i jeszcze po tym czasie w trakcie procesu kropelkowo odbieram syf z głowicy.


Wróć do „Problemy destylacyjne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości