Produkcja koniaku, brandy, śliwowicy, kalwadosu i innych nektarów które można uzyskać z owoców.

Autor tematu
Marsaw30
150
Posty: 171
Rejestracja: poniedziałek, 29 paź 2018, 23:12
Załączniki
Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: Marsaw30 » czwartek, 28 lut 2019, 16:57

Witam. Panowie macie jakieś doświadczenia na temat różnicy w smaku i zapachu między typowym destylatem owocowym uzyskanym po destylacji nastawu a destylatem uzyskanym metodą na robienie geista?


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Kamal
2000
Posty: 2234
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: Kamal » czwartek, 28 lut 2019, 17:46

A na czym, polega ten geist? :)
K.
Obrazek

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4890
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: lesgo58 » czwartek, 28 lut 2019, 18:37

@Marsaw30
Jest różnica tak w sposobie wykonania jak i są różnice w walorach organoleptycznych. Obydwa dobrze wykonane są zacnymi trunkami.


Autor tematu
Marsaw30
150
Posty: 171
Rejestracja: poniedziałek, 29 paź 2018, 23:12
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: Marsaw30 » czwartek, 28 lut 2019, 19:19

Jeśli robiłeś na dwa sposoby mógłbyś napisać jakie są różnice jeśli chodzi o aromat i posmak? Jeśli chodzi o geista to samogon robiłeś z cukrówki?
Kamal jeśli chodzi o geista i sposobie robienia to z tego co się udało mi dowiedzieć to surówkę otrzymaną maceruję się z owocem i ponownie rzuca sie na rurki.
Ostatnio zmieniony czwartek, 28 lut 2019, 19:21 przez Marsaw30, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

gary1966
400
Posty: 428
Rejestracja: czwartek, 20 sie 2009, 20:18
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: gary1966 » czwartek, 28 lut 2019, 20:19

Jak chcesz mieć Geist-a to musisz wziąć najlepszą część spirytusu z najlepszego jaki umiesz pozyskać, surówkę sobie daruj, a i owoc byle jaki być nie może. Owoce ręką rozgniataj, nie używaj żadnych maszyn bo Geist-a robisz przecież.
Macerat ma mieć góra 70%, czym delikatniejszy owoc tym krócej macerujesz, np. maliny 48 godz.
Możesz rozcieńczyć do gotowania, gotujesz "wszystko" na małej mocy w kotle z płaszczem około 1000-1500 W na krótkiej rurze z miedzią lub bez, jak lubisz lub jak Ci pozwala religia. Pierwszą "pięćdziesiątkę" możesz odebrać, ale robisz to dla zdrowia psychicznego bardziej, lecz ono też ważne jest. Ciągniesz na "nos" do końca lub do momentu aż poczujesz "trawę". Urobek rozcieńczasz do 65% i wlej do kamionki, bo "Geist-a" robisz.
Teraz już wszystko wiesz, jak tego nie spie...lić.
https://www.youtube.com/watch?v=Kuv7n0x3hko
https://www.youtube.com/watch?v=AHbHSXajgZA


Autor tematu
Marsaw30
150
Posty: 171
Rejestracja: poniedziałek, 29 paź 2018, 23:12
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: Marsaw30 » czwartek, 28 lut 2019, 20:32

Merci!chyba mój problem z nie do końca udanym jabłkowym destylatem sam sie rozwiązał:) Czeka go maceracja z jabłkami trzydniowa i na rurki,może jeszcze bedą z niego aromaty;) podoba mi sie ten świat destylacji:)
Ostatnio zmieniony czwartek, 28 lut 2019, 21:12 przez Marsaw30, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4890
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: lesgo58 » czwartek, 28 lut 2019, 21:04

Mogę jeszcze dodać do wypowiedzi gary1966 że w geistach najważniejsze znaczenie ma długość i sposób maceracji. Oraz gatunek owoców. Zazwyczaj macerację przeprowadza się od 24 godzin do maksymalnie 5 dni. Niestety ale dokładniejszych informacji dotyczących długości maceracji dla poszczególnych owoców nie znam. Jest to raczej tajemnica wykonawcy. Trzeba oprzeć się głównie na własnym doświadczeniu.
Jednym zdaniem przynajmniej tak mam z własnego doświadczenia - chyba łatwiej zrobić owocówkę z nastawu niż z maceratu. Po wielu próbach zarzuciłem ten sposób pozyskiwania trunków.


Autor tematu
Marsaw30
150
Posty: 171
Rejestracja: poniedziałek, 29 paź 2018, 23:12
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: Marsaw30 » czwartek, 28 lut 2019, 21:15

Czemu łatwiej? Co Ci się nie podobało w uzyskanym destylacie z maceratu? Mniej aromatów czy co? Dla mnie to jedynyk już ratunek na spiep..rzony destylat jabłkowy bo za późno zacząłem odbierać serducho i brak teraz aromatów ,nijaki wyszedł. Dzięki za wszelkie sugestie,cenne:)


eldier
750
Posty: 751
Rejestracja: wtorek, 29 kwie 2014, 22:12
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: eldier » czwartek, 28 lut 2019, 23:33

Chłopie, poczekaj z tym jabłkami chociaż pół roku i dopiero mów, że aromatu nie ma. Tym bardziej, że bardzo mało cukrem ochrzciłeś. Więcej cierpliwości. U mnie czereśnia z przetworów robiona z małym refluksem na 100cm zmywaków była bardzo mało aromatyczna. Po czasie pojawiły się fajne, choć delikatne aromaty.

Daj czas!!!
I przede wszystkim nie panikuj, przerobić zawsze zdążysz ;)


Autor tematu
Marsaw30
150
Posty: 171
Rejestracja: poniedziałek, 29 paź 2018, 23:12
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: Marsaw30 » piątek, 1 mar 2019, 01:25

Przepuszcze to jeszcze raz na pot stillu bo nie dosc ze brak jakichkolwiek aromatòw to keszcze ten zapaszek taki dziwny i wtedy połowe zmaceruję a połowę zostawie nietykana i zajrze tam za pół roku i zobaczę czy coś się pojawi. Troche mnie uspokoiłeś ale jakoś wątpię , że coś sie pojawi, żeby choć troszkę teraz było czuć jabłuszkiem...


eldier
750
Posty: 751
Rejestracja: wtorek, 29 kwie 2014, 22:12
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: eldier » piątek, 1 mar 2019, 10:53

Jak przepuścisz to tym bardziej będzie mniej jabłek.
Jak chcesz przepuszczać 2 razy to odbierasz wszystko jak leci praktycznie do 0. Długo to trwa ale nie tracisz aromatów.
A więc zostaw to na spokojnie i na przyszłość masz już wnioski.
Ja też mam ortodoksa do przepuszczenia i tez planuje na raz, ale co wyjdzie - zobaczymy. To ma być zabawa i nauka ;)


Autor tematu
Marsaw30
150
Posty: 171
Rejestracja: poniedziałek, 29 paź 2018, 23:12
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: Marsaw30 » piątek, 1 mar 2019, 13:41

No nie chciałem sie dwa razy bawic ale po jedym razie nie podoba mi sie zapach. Mam nauczkę. Wydaje mi się, że lepiej dwa razy na potstillu niż raz na kolumnie. Daj znać jak efekty i powodzenia.


Autor tematu
Marsaw30
150
Posty: 171
Rejestracja: poniedziałek, 29 paź 2018, 23:12
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: Marsaw30 » piątek, 1 mar 2019, 17:56

gary1966 pisze:Jak chcesz mieć Geist-a to musisz wziąć najlepszą część spirytusu z najlepszego jaki umiesz pozyskać, surówkę sobie daruj, a i owoc byle jaki być nie może. Owoce ręką rozgniataj, nie używaj żadnych maszyn bo Geist-a robisz przecież.
Macerat ma mieć góra 70%, czym delikatniejszy owoc tym krócej macerujesz, np. maliny 48 godz.
Możesz rozcieńczyć do gotowania, gotujesz "wszystko" na małej mocy w kotle z płaszczem około 1000-1500 W na krótkiej rurze z miedzią lub bez, jak lubisz lub jak Ci pozwala religia. Pierwszą "pięćdziesiątkę" możesz odebrać, ale robisz to dla zdrowia psychicznego bardziej, lecz ono też ważne jest. Ciągniesz na "nos" do końca lub do momentu aż poczujesz "trawę". Urobek rozcieńczasz do 65% i wlej do kamionki, bo "Geist-a" robisz.
Teraz już wszystko wiesz, jak tego nie spie...lić.

Są jakieś wytyczne co do stosunku ilości 70% destylatu do ilości owocu? Np na litr 70% destylatu ile tak by dobrse było dać owocu?


wawaldek11
2000
Posty: 2391
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: wawaldek11 » piątek, 1 mar 2019, 18:04

Zrób wg własnego pomysłu, a jak nie będzie Ci pasować, to zmienisz recepturę. Będziesz miał większą satysfakcję jak się uda ;) Chyba wiesz, że 50% sukcesu to sprawa gustu. Trzeba ponieść trochę kosztów eksperymentów. Te pytania jakby trochę roszczeniowe zaczynały być...
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

Doody
2000
Posty: 2368
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: Doody » piątek, 1 mar 2019, 18:28

Masz rację Waldku. Po drugie wszystkim początkującym wydaje się, że z aparatury będzie kapał koncentrat pachnący owocami. Aromat destylatu jest zupełnie czymś innym. Destylat musi dojrzeć do aromatu. Czasami druga destylacja uwypukla aromat. Czasami trzeba kilku dni, żeby trunek się ułożył. Młodzi chcą mieć wszystko na tacy od razu ;) Cierpliwości.
Pozdrawiam
Darek


Autor tematu
Marsaw30
150
Posty: 171
Rejestracja: poniedziałek, 29 paź 2018, 23:12
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: Marsaw30 » piątek, 1 mar 2019, 18:34

Z tą cierpliwością to u mnie ciężko właśnie ;) ale sie jej nauczę. Nie chcę gotowych receptur tylko pytam czy jest jakieś minimum ilości owocu do litra destylatu żeby coś z tego wyszło, po pierwszym razie już będę wiedział czy dawać mniej czy więcej pod swój gust. Mam zaczynać od dodania np. Jednego jabłka na 5 litrów destylatu i tak dojść do 10 ,przy czym może właśnie jest jakieś minimum od którego można ootem sie odnieśc i wprowadzać korekty.

Awatar użytkownika

Doody
2000
Posty: 2368
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: Doody » piątek, 1 mar 2019, 18:53

Pytanie "jak zrobić idealny destylat?" Jest trochę jak pytanie "Jak zrobić idealne dziecko". Nikt do końca nie wie, trza próbować ;)
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4890
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: lesgo58 » piątek, 1 mar 2019, 18:55

@Marsaw30
Trochę przesadzasz. kilka kliknięć i masz gotowe kompendia wiedzy na temat robienia nalewek i maceratów.
http://wino.org.pl/2015/08/30/ogolne-zasady-sporzadzania-nalewek/
https://www.google.pl/search?client=ope ... TMMSQCWla0
Miłej lektury.
Te hobby to niestety cierpliwość i tylko cierpliwość.
Oczywiście jak zrobisz coś smacznego to podziel się tym na forum.


Autor tematu
Marsaw30
150
Posty: 171
Rejestracja: poniedziałek, 29 paź 2018, 23:12
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: Marsaw30 » piątek, 1 mar 2019, 20:38

Dzieki! Podzielę się napewno. Z robieniem whisky już jestem na dobrej drodze, wiem co mi pasuje i jak robić, leżakuje teraz burbon w beczce i jak ostatnio wyciagnałem drewniany klinik z góry żeby oowachac to myślałem ze oszaleje i zjem to, pachniało pięknie slodkoscia i dębem,destylat też juz nabiera charakteru. Mam nadzieję,że z owocówkami też wyjdzie. Dzieki jeszcze raz.

Awatar użytkownika

Doody
2000
Posty: 2368
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Destylat owocowy a tzw. "Geist". Różnice?

Postautor: Doody » piątek, 1 mar 2019, 20:54

Owocówki wychodzą łatwiej niż zbożówki moim zdaniem, choćby ze względu na czas leżakowania. Owocówka już po kilku tygodniach jest bardzo dobra, natomiast zbożówka musi trochę spędzić w beczce/kamionce lub chociaż w szkle z dodatkiem dębu.
Pozdrawiam
Darek


Wróć do „Nastawy owocowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości