Zbiór podstawowych wiadomości dla początkujących destylerów.

Szkieletor74
10
Posty: 10
Rejestracja: czwartek, 31 gru 2009, 11:25
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: Szkieletor74 » niedziela, 13 gru 2015, 13:08

Dla zainteresowanych mogę zrobić zaciery z żyta i pszenicy oraz cukrówkę.
Następnie zbadać zawartość siarki lotnej i związanej każdego dnia fermentacji.
Zaciery oddestylować w zbiorniku z płaszczem i rurze bez wypełnienia do odessania całego alkoholu, a następnie podzielić na 2 równe części.
Jedną część rektyfikować z użyciem katalizatora z miedzią, a drugą bez miedzi. Końcowy produkt znów poddać badaniu na zawartość siarki i będzie dokładne potwierdzenie co dzieje się z siarkowodorem i jego pochodnymi w trakcie fermentacji i czy katalizator spełnia swoją funkcję ;)
Dodatkowo mogę zrobić jedną fermentację z dosypanymi sprężynkami pryzmatycznymi miedzianymi z wypełnienia i sprawdzić w jaki sposób wpływają one na kształtowanie się związków siarki w zacierze.
Kto jest za, łapa do góry ;)


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

radius
5000
Posty: 5384
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: radius » niedziela, 13 gru 2015, 13:17

Ty się nie pytaj, tylko rób :lol:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2995
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: Pretender » niedziela, 13 gru 2015, 13:54

Podbijam, jeśli masz taką możliwość i moce przerobowe to działaj. Prowadź dokładne zapiski.

Online
Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4221
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: lesgo58 » niedziela, 13 gru 2015, 14:00

Jestem za.


Szkieletor74
10
Posty: 10
Rejestracja: czwartek, 31 gru 2009, 11:25
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: Szkieletor74 » niedziela, 13 gru 2015, 22:20

Przygotowałem dzisiaj zaciery z następujących surowców:

- Mąka: Żyto ozime Dańkowskie Złote (Secale cereale L.) 3kg
- Mąka: Pszenica zwyczajna ozima (Triticum aestivum L. emend. Fiori et Pao) 3kg
- Mąka luksusowa Złoty Łan 3kg

Stosunek wody do mąki: 1:3

Dawkowanie enzymów:
- Enzym upłynniający 0,2ml/kg mąki
- Enzym scukrzający 0,5ml/kg mąki
- Enzym redukujący lepkość 0,04ml/kg mąki

Wodę podgrzano do ok. 95oC razem z enzymem upłynniającym. Następnie dosypywano mąkę w takich dawkach, aby nie nastąpił gwałtowny spadek temperatury zacieru. Gdy zacier zaczął rzednąć został odstawiony do samoczynnego ostygnięcia.
Gdy temperatura zacieru osiągnęła ok. 69-70oC dodano 10% kwas siarkowy do wyrównania pH (4,5). Następnie dodano enzym scukrzający glukoamylazę oraz enzym redukujący lepkość.
Enzym scukrzający działa nawet w niskich temperaturach, więc zaciery zostały przelane do fermentorów i juro, gdy już ostygną dodam drożdże i pożywkę, zrobię też pierwsze pomiary.


Szkieletor74
10
Posty: 10
Rejestracja: czwartek, 31 gru 2009, 11:25
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: Szkieletor74 » środa, 30 gru 2015, 18:36

Pomiar Brix po zacieraniu:
Żyto: 23,4+23,6+23,4= śr. 23,46
Pszenica: 21,3+21,2+21,3= śr. 21,26
Mąka luksusowa Złoty Łan (ZŁ): 19,1+19,1+19,1= śr. 19,1

Do poszczególnych zacierów dodano wody celem rozcieńczenia zacieru (szybsza fermentacja):
Żyto: 9,6l
Pszenica: 7,7l
ZŁ: 6,5l

Pomiar Brix po uzupełnieniu wodą:
Żyto: 11,5
Pszenica: 12,2+12,3= 12,25
ZŁ: 11,3

Do zacierów dodano:
Żyto:
8g fosforanu amonu
4g drożdży Fermiol
3g witamin Activit

Pszenica:
7,2g fosforanu amonu
3,6g drożdży Fermiol
3g witamin Activit

ZŁ:
6,8g fosforanu amonu
3,4g drożdży Fermiol
3g witamin Activit
25g sprężynek miedzianych od Pilipka

Ilość składników dodatkowych wyliczono do objętości zacieru po rozcieńczeniu wodą.
Każdy zacier po dodaniu drożdży (w postaci uwodnionej) mieszany był przez minutę. Temperatura fermentacji: 22oC. Zacier fermentował w fermentorach plastikowych, z nałożoną pokrywą (bez zatrzaskiwania). Najszybciej przefermentowało żyto, pszenica potrzebowała jeszcze dodatkowych 2 dni.
Analizując wyniki można zauważyć, że zacier żytni zawiera najmniej związków siarkowych. W przypadku pszenicy, zawartość jest wyższa, bez względu na to, czy pochodziła z ziaren selekcjonowanych czy z mąki sklepowej przeznaczonej do wypieków.
Można to wytłumaczyć składem aminokwasowym poszczególnych zbóż. Pszenica zawiera więcej aminokwasów siarkowych, niż żyto, co ostatecznie wpływa na zawyżenie wyniku.
Poniżej zamieszczam pdf z wykresami i tabelkami pomiarów w poszczególnych dniach.

Siarka.pdf
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Tymek76
30
Posty: 41
Rejestracja: sobota, 9 sty 2010, 14:09
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: Tymek76 » środa, 30 gru 2015, 20:54

Szkieletor74 - doskonała robota i ciekawe wyniki :respect:

Twój wykład z chemii to dla mnie czarna magia - ale już wyniki na wykresie to już miód na moje serce :D

Nie śmiem pytać - ale czy można by w dogodnej porze takie experymenta zrobić dla cukrówek z rożnymi gatunkami drożdży lub porównanie "cukru sklepowego" z glukozą?

Jeszcze raz chylę czoła :respect:

Awatar użytkownika

HomoChemicus
400
Posty: 447
Rejestracja: niedziela, 12 sty 2014, 18:21
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: HomoChemicus » środa, 30 gru 2015, 21:17

Masz może w planach próby z cukrówką dla zmiennej temperatury?
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota.
Co do tej pierwszej są jednak pewne wątpliwości."

A. Einstein

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2995
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: Pretender » środa, 30 gru 2015, 22:14

Tymek76 pisze:Szkieletor74 - doskonała robota i ciekawe wyniki :respect:

Twój wykład z chemii to dla mnie czarna magia - ale już wyniki na wykresie to już miód na moje serce :D

Nie śmiem pytać - ale czy można by w dogodnej porze takie experymenta zrobić dla cukrówek z rożnymi gatunkami drożdży lub porównanie "cukru sklepowego" z glukozą?

Jeszcze raz chylę czoła :respect:

Trudne porównanie, żeby nie pisać że niemożliwe. Wg mnie niemożliwe do powtórzenia, różna woda, temperatura, napowietrzenie i wiele innych zmiennych.


Szkieletor74
10
Posty: 10
Rejestracja: czwartek, 31 gru 2009, 11:25
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: Szkieletor74 » środa, 30 gru 2015, 22:29

Dzięki za pozytywne słowa.
Nie śmiem pytać - ale czy można by w dogodnej porze takie experymenta zrobić dla cukrówek z rożnymi gatunkami drożdży lub porównanie "cukru sklepowego" z glukozą?

Pytać można zawsze ;)
Oczywiście, że tak. Tylko Kolego @ Tymek76 musisz mi podać co konkretnie Cię interesuje.

Masz może w planach próby z cukrówką dla zmiennej temperatury?

Taki eksperyment można również wykonać. Np. nie zawsze tak jest, że przedział temperatur dla enzymów lub ich dodawana ilość jest optymalna dla dobrej efektywności procesu. Mając do dyspozycji dokładniejsze metody pomiaru można obliczać wydajność dla różnych parametrów itd.

Trudne porównanie, żeby nie pisać że niemożliwe. Wg mnie niemożliwe do powtórzenia, różna woda, temperatura, napowietrzenie i wiele innych zmiennych.

Uzyskanie takich samych warunków jest niemożliwe, bo wystarczy pobrać wodę z wodociągu innego dnia i jej skład może nieznacznie się różnić, co też ma wpływ na końcowy efekt, już nie mówiąc o innych regionach Polski. Ale mając pewne założenia i porównując np. kilka szczepów drożdży, różną ilość dozowanych enzymów itp. można dojść do optimum, które powinno być stabilne w pewnych "widełkach".

Jestem otwarty na propozycje. Jeśli macie jakieś pomysły do realizacji, to chętnie wezmę je pod uwagę. Lubię badać nowe zjawiska albo doświadczanie odpowiadać na pytania, które czasami sam sobie zadaję. Jeśli jest problem, na który ciężko znaleźć odpowiedź, to różnymi sposobami staram się go rozwiązać.

Dział fermentacji i przemiany biochemiczne w trakcie fermentacji bardzo mnie interesują. Głównie to rodzaje zanieczyszczeń i ich poziom, wpływ różnych czynników na pracę drożdży, efektywność produkcji z różnych surowców, sposób przechowywania na jakość produktu i wiele innych.
Tylko praca i obowiązki zabierają mi masę czasu. Ciężko wygospodarować go choć trochę (i tak każdą chwilę poświęcam na rozwijanie hobby). Więcej wolnego czasu będę miał po 15 stycznia, a gdzieś w połowie lutego będzie go jeszcze więcej (obrona pracy inżynierskiej).
Wtedy chcę zrealizować kolejne eksperymenty (mam już całą listę). Mam też w planach wykonanie nowego typu urządzenia do rektyfikacji alkoholu. Zamysł jest już w głowie, teraz trzeba przelać go w fizycznie pracujący sprzęt. To też jest związane z wykonaniem prototypów i oczywiście finansami.

Jeśli posiadacie jakiś gatunek drożdży, który jest niedostępny na ryku, jakiś surowiec, enzym itd. to zawsze możecie mi coś podesłać do przetestowania.
Jeśli chciałbym porównać np. 10 szczepów drożdży pracujących w 3 różnych temperaturach, do tego cukier i odczynniki, to mimo dodatkowej pracy na etacie ciężko byłoby wyrobić z kasą. Sponsora nie mam, wszystko leci z prywatnej kieszeni. Na miarę tego co mogę, to eksperymentuję. Teraz sporo kasy wydrze mi z kieszeni nowe urządzenie. Póki co, odkładam, aż zbierze się suma do jego wykonania.


rastro
650
Posty: 656
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: rastro » piątek, 1 sty 2016, 17:12

Hej,

Ciekawa robota, ale mi się wydaje że jest tutaj pewien czynnik, który zaburza cały eksperyment. Kolega wspomniał że zakwaszał zacier przed dodaniem enzymów scukrzających do wymaganego pH. Moim zdaniem tutaj został popełniony błąd, należało zakwaszać raczej kwasem fosforowym niż siarkowym. Obecnie sytuacja jest taka że jakiś % to całego oznaczanego SO2 pochodzi z dodanego kwasu siarkowego ((podejrzewam że może to być nawet kilkadziesiąt procent ogólnego SO2).
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett


Szkieletor74
10
Posty: 10
Rejestracja: czwartek, 31 gru 2009, 11:25
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: Szkieletor74 » piątek, 1 sty 2016, 17:22

Moim zdaniem tutaj został popełniony błąd, należało zakwaszać raczej kwasem fosforowym niż siarkowym. Obecnie sytuacja jest taka że jakiś % to całego oznaczanego SO2 pochodzi z dodanego kwasu siarkowego ((podejrzewam że może to być nawet kilkadziesiąt procent ogólnego SO2).

Specjalnie użyłem kwasu siarkowego, aby sprawdzić co się z nim dzieje w trakcie fermentacji. Dodam też, że ilość dodawanego kwasu do poszczególnych zacierów była taka sama, co wynikało z podobnej kwasowości mąki. Kwas siarkowy jest też używany w gorzelniach i jeśli przejrzysz literaturę, to wszędzie pojawia się właśnie ten kwas. Oczywiście nie przeczę, że zakwaszanie kwasem siarkowym wpłynęło na wynik, ale stosunek siarki pomiędzy surowcami jest odpowiedni.


Szkieletor74
10
Posty: 10
Rejestracja: czwartek, 31 gru 2009, 11:25
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: Szkieletor74 » niedziela, 3 sty 2016, 20:17

Znalazłem chwilę czasu i opracowałem wyniki z analizy związków siarkowych w destylatach i rektyfikatach zbożowych.

Oznaczenia na wykresie:
Destylat Cu/Rektyfikat Cu - użyłem starych destylatów, które stały oddestylowane poprzez przypięcie głowicy do zbiornika z płaszczem. Grzane do 95oC na głowicy. Zawartość alkoholu destylatów prostych wynosiła ok. 55%.
Destylat bez Cu/Rektyfikat bez Cu - użyłem destylatów otrzymanych tą samą drogą co powyżej, jednak były robione na świeżo do badań z oznaczaniem siarki, których wyniki zamieściłem w poprzednich postach. Czyli żyto, pszenica i mąka luksusowa Złoty Łan.

*Rektyfikat był odbierany ze wszystkimi zanieczyszczeniami lżejszymi od etanolu, bo próbki wysłałem do laboratorium w Katowicach na oznaczenie zanieczyszczeń. Chodziło o to, aby określić, który z surowców daje najczystszy rektyfikat.
Rektyfikat oznacza w tym przypadku "wzmocnienie" destylatu prostego 55% na kolumnie, do spirytusu 96%, bez odbioru przed i pogonu!

Omówienie:
Po przeanalizowaniu wyników okazuje się, że związków siarkowych jest dużo więcej w rektyfikacie, niż w samym zacierze. Z jednej strony to dobrze, bo jeśli nie odbierałem zanieczyszczeń, to wszystkie powinny znaleźć się w rektyfikacie i z reguły są bardziej lotne od etanolu. Należy też wziąć pod uwagę, że w trakcie ogrzewania zacieru (rzadkie+gęste) zachodzą reakcje chemiczne, które wpływają na końcową ilość tych związków w produkcie.
Największą różnicę widać w siarce związanej. Rektyfikacja z Cu umożliwiła przejście związków siarkowych do rektyfikatu, natomiast rektyfikacja bez katalizatora spowodowała, że w kotle zostało więcej siarki, niż przeszło do rektyfikatu.
Organoleptycznie nie próbowałem ze względu na zanieczyszczenia.
Przydałoby się wykonać jeszcze jedno zacieranie i destylat prosty podzielić na 2 części. Jeden rektyfikować z katalizatorem, a drugi bez, już z normalnym cięciem frakcji. Byłby ten sam materiał do rektyfikacji i porównanie byłoby jeszcze lepsze. Wtedy należałoby zbadać poziom siarki oraz ocenić smak i zapach.

W załączniku podrzucam wykresy.
siarka_destylaty.pdf
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


krissmo
10
Posty: 17
Rejestracja: poniedziałek, 2 lis 2015, 11:28
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: krissmo » czwartek, 7 sty 2016, 18:05

Po przeczytaniu tego postu postanowiłem przedestylować serca z dwóch ostatnich pędów, ale tymczasem bez miedzi, metodą 1,5 raza. Surówka była destylowana z miedzią więc myślę, po co miedz do drugiej destylacji. W połowie pędu postanowiłem skosztować smak gonu a tu jaja w zapachu, a w smaku delikatnie. Przerwałem destylację, włożyłem miedź i reszta już była o.k. Mam nauczkę.

Awatar użytkownika

jurek1978
650
Posty: 675
Rejestracja: wtorek, 17 sty 2012, 16:25
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Whisky, Bimber :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Mazury
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: jurek1978 » piątek, 8 sty 2016, 10:46

Mnie interesuje czy jest sens używać miedź jak się destyluje tylko cukrówki ?
Zasadniczo ja swoją baaaaaardzo rzadko czyszczę - lenistwo + braki czasu.
Więc nie wiem czy ona cokolwiek daje jak się czyści raz na rok ?
No i przy cukrówkach. Jakie jest Wasze zdanie ?

Online
Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4221
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: lesgo58 » piątek, 8 sty 2016, 13:16

Poczytaj post z pierwszej strony tego tematu:
post132665.html#p132665


janik
300
Posty: 321
Rejestracja: piątek, 31 sty 2014, 21:02
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: janik » piątek, 8 sty 2016, 17:40

jurek1978 pisze:Mnie interesuje czy jest sens używać miedź jak się destyluje tylko cukrówki ?
Zasadniczo ja swoją baaaaaardzo rzadko czyszczę - lenistwo + braki czasu.
Więc nie wiem czy ona cokolwiek daje jak się czyści raz na rok ?
No i przy cukrówkach. Jakie jest Wasze zdanie ?


Jeśli trzymasz miedz nie czyszczoną przez tak długi okres w kolumnie i destylujesz to raczej zaszkodzi niż pomoże.
Natomiast co do sensu używania miedzi to są różne zdania z przewagą,że warto.
Wprawdzie w rektyfikacji jeśli mamy dobrze skonfigurowaną kolumnę , robimy na dwa razy a nastaw dobrze przefermentowany (drożdże pracowały bezstresowo) to pewnie obejdzie się bez miedzi.

Co do destylacji prostej owocówek i zbożówek to widzę po przebiegu jak wygląda miedż więc osobiście
twierdzę,że warto a nawet trzeba stosować miedz,ale to jest moje subiektywne zdanie.

Ps. Miedż czyszczę po każdej destylacji. :idea:

Awatar użytkownika

jurek1978
650
Posty: 675
Rejestracja: wtorek, 17 sty 2012, 16:25
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Whisky, Bimber :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Mazury
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: jurek1978 » piątek, 15 sty 2016, 13:17

Nie mam sił/mocy/czasu/chęci na czyszczenie miedzi co 1 proces.
W takim razie przekonałeś mnie.
Wywalam miedź z kolumny i zamawiam zaraz 1 litr sprężynek K.O.
Powiedzcie tylko - nic się nie zmieniło - dalej najlepsze produkuje Szymonli z pracowni Metaloplastycznej z Wołomina ?

Awatar użytkownika

rad1x
30
Posty: 31
Rejestracja: wtorek, 13 lip 2010, 10:52
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: rad1x » piątek, 15 sty 2016, 14:47

Ja bym radzil zamawiac te same co masz. Inaczej moszesz miec problem np z roznymi punktami zalewania itd
[dailymotion]There is a thin line between hobby and insanity[/dailymotion]

Awatar użytkownika

jurek1978
650
Posty: 675
Rejestracja: wtorek, 17 sty 2012, 16:25
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Whisky, Bimber :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Mazury
Załączniki
Re: Destylacja bez miedzi.

Postautor: jurek1978 » piątek, 15 sty 2016, 14:52

W sumie kolejna racja.
Mam od Plipka i od niego domówię teraz tego litra w miejsce miedzianych.
Dzięki za cenną radę !


Wróć do „Pierwsze Kroki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości