Wstępna obróbka zacierów i redestylacja z wykorzystaniem podstawowych metod kociołkowych.
Awatar użytkownika

Autor tematu
gr000by
2500
Posty: 2627
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: gr000by » środa, 12 lis 2014, 22:26

Ponieważ obiecałem to piszę w końcu o swoich smakówkach. Ilu operatorów, tyle metod. Na samym początku podkreślam, że nie zmuszam nikogo do pracy w ten sposób, może ktoś znajdzie tutaj coś wartościowego, może nie.

Mój "wieszak".
Obrazek
Adnotacja dla wszystkich - odstojnik został ocieplony dwoma warstwami szarej otuliny do rur. Podczas długiego procesu skrapla się w nim mniej niż 100ml i służy teraz wyłącznie jako separator porwanych cząstek stałych, a nie odstojnik. Regularnie opróżniany (szczególnie z przedgonów) nie wprowadza niemal nic do aparatury, dzięki dużej pojemności (nie zalewa wejścia par) - jego działanie jest pomijalne.
Kolumna fi 50mm, wysokość około 120cm. Wypełnienie to 60cm zmywaków na dole (13 sztuk z Lidla) plus 40cm wełny nierdzewnej pod zimnymi palcami. Skraplacz częściowy stanowią 3 zimne palce, zasilane wodą z chłodnicy od góry do dołu. Odstojnik jest tak wykonany, że nie jest klasycznym odstojnikiem. Musi w środku zebrać się dość sporo, bo ponad 70ml cieczy, żeby zaczął pracować jako odstojnik - przy regularnym zlewaniu skroplin jego działanie jest pomijalne, mam zamiar go w przyszłości ocieplić, żeby jeszcze bardziej ograniczyć jego wpływ. Nie został usunięty, ponieważ bardzo przydaje się przy zbożówkach - o czym wspomniano tutaj. Keg 50l, ogrzewany taboretem 7,5kW na gaz ziemny. W przyszłości planuję ocieplenie kega oraz dorobienie portu termometru. Termometr - bimetaliczny szpilkowy z Biowinu w głowicy. Sprawdzany na wodzie z piwowarskim termometrem cieczowym, maksymalne przekłamanie wyniosło 1,5*C dla wrzącej wody (wskazanie w dół).
Podczas pracy refluks koryguję od pewnego czasu manewrując tylko mocą taboretu, nie zmieniam przepływu wody przez chłodnicę i zimne palce (ustalam podobny przepływ przy większości destylacji), przez co zapewniłem sobie w miarę podobne warunki pracy przy różnych wsadach. Większość procesu prowadzę na ponad połowie mocy maksymalnej taboretu.

Jak już nieraz pisałem, zaciery ładuję do kotła jak najszybciej po zakończeniu fermentacji i odciśnięciu ich w worku do zacierów zbożowych. Temat destylacji zbożówek przewałkowałem dość dokładnie w temacie o dundrze i bourbonie - pracowałem wtedy na 100cm wełny nierdzewnej.
Przy pracy z nastawami owocowymi, po odciśnięciu w worku do zacierów zbożowych lub w prasie, dzielę uzyskany płyn na klarowny i nieklarowny. Płyn nieklarowny destyluję jak najszybciej, zwykle zawiera sporo musu owocowego - nie jest wskazane, aby leżał dłużej. Uzyskuję z niego surówkę, którą zbieram i dodaję do klarownej części płynu, po czym destyluję je razem. Podczas destylacji na surówkę oddzielam tylko część przedgonów (rozpałkę/rozpuszczalnik) i staram się uzyskać jak najbardziej pachnący produkt, więc siłą rzeczy pracuję praktycznie bez refluksu. Dopiero podczas destylacji 1,5 raza - surówki oraz klarownego płynu - bawię się z utrzymaniem temperatury w głowicy na wybranej wartości. Przedgon odbieram na zmniejszonym grzaniu, dość powoli. Zwykle serce staram się odbierać przy 80-85*C (głowica), w wielu przypadkach pracuję na początku zakresu (80-82*C) ze względu na czysty i bardzo aromatyczny produkt, aczkolwiek trafiają się owoce, które dają najaromatyczniejszy destylat w innym zakresie temperatur - ale nigdy nie wyżej niż 90*C. Zwykle przy 87-88*C w głowicy redukuję grzanie (stały przepływ wody przez ZP), przez co temperatura spada. Cały czas prowadzę odbiór na smak i zapach (próby wizualno-językowo-nosowe), na tej zasadzie określam kiedy kończą się przedgony, zaczyna się wczesne/właściwe/późne serce i co jest pogonem. Serce właściwe odbierane tą metodą ma moc 60-75%.
Gdy nie pracuję metodą 1,5 raza, a destyluję nastaw na gotowy produkt pracuję podobnie. Do destylacji trafia sklarowany grawitacyjnie nastaw, możliwie bez osadu. Bardziej rygorystycznie prowadzę odbiór przedgonów, zwiększając zapas odebranego destylatu. Tracę w ten sposób nieco na wydajności serca, lecz zyskuję na jakości w przypadku destylatu przeznaczonego na nie dębiony trunek.

Moja metoda 1,5 destylacji powstała przypadkiem, gdy rok temu rozgryzałem nastaw na czarnej porzeczce, a na masową skalę zacząłem ją używać w tym roku przy przerobie większości owoców. Daje ona produkt aromatyczniejszy niż w przypadku redestylacji surówki uzyskanej z nastawu, a znacznie prościej można uzyskać czystszy produkt niż w przypadku destylacji jednokrotnej (wspomniane tutaj i tutaj). Zastosowałem ją także do młótówki, również uzyskując serce o wyższej jakości niż bezpośrednio z nastawu.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Online

Szlumf
1250
Posty: 1256
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: Szlumf » czwartek, 13 lis 2014, 00:18

gr000by pisze:...... Cały czas prowadzę odbiór na smak i zapach (próby wizualno-językowo-nosowe), na tej zasadzie określam kiedy kończą się przedgony, zaczyna się wczesne/właściwe/późne serce i co jest pogonem.

1. Czy odbierasz do mniejszych naczyń o mniejszej pojemności i robisz podział np. następnego dnia, czy też jak zrozumiałem z tekstu dzielisz od razu na gotowe?
2. Czy zdarza Ci się odrzucić np. pierwsze 200ml (po rozpałce), dodać do serca kolejne 400ml i znowu odrzucić następną partię?
3. Czy wspomniane serca - wczesne, właściwe i późne - mieszasz czy traktujesz je jak odrębne destylaty?


grzewo1
150
Posty: 166
Rejestracja: czwartek, 16 sie 2012, 01:05
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: grzewo1 » czwartek, 13 lis 2014, 00:30

Kiedyś gdy budowałem swoją maszynkę trafilem przypadkiem do warsztatu ślusarskiego. Szukałem kega do swojej aparaturki, a właściciel takowe posiadał do sprzedania. Na środku warsztatu stała sobie pracująca kolumna CM bez żadnych odstojników ale za to z filtrem węglowym. Obok stały odkryte fermentatory z połówkami śliwek zasypanymi cukrem. Mając już trochę wiedzy teoretycznej zaczerpniętej z forum zacząłem sie tylko delikatnie uśmiechać jednak nie umknęło to uwadze szeryfa i wywiązała się dyskusja na temat wyższości CM nad LM czy VM. Oczywiście ja nie mogłem poprzeć swojego zdania żadną praktyką, a po gościu widać było ,że zęby na tym zjadł. Niestety nie mogłem spróbować tego co kapało, ale zapach był naprawdę nieziemski. Śliweczka w najczystrzej postaci. Pomyślałem wtedy sobie ,że skoro on na CM-ie takie rzeczy tworzy to ja na swoim aabratku będę mistrzem świata :). Nic bardziej mylnego. Pamiętam, że opowiadał mi wtedy o specjalnym wypełnieniu, a mianowicie o ile mnie pamięć nie myli mówił coś o tytanowej wełnie którą sprowadza specjalnie z Kanady. Gotował nastaw tylko raz lecz bardzo wolno myślę,że max. 500 ml/h, a może nawet mniej. Strasznie mnie korci ,żeby tam wrócić i uderzyć się w pierś:) Chyba dojrzałem już do tego aby przesiąść się na CM-a.

Awatar użytkownika

Autor tematu
gr000by
2500
Posty: 2627
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: gr000by » czwartek, 13 lis 2014, 10:06

grzewo1 pisze:Strasznie mnie korci ,żeby tam wrócić i uderzyć się w pierś:) Chyba dojrzałem już do tego aby przesiąść się na CM-a.

Co do CM'a to jest to najświętsza prawda - smakówki wychodzą na nim obłędne :odlot: . Przy odpowiedniej pracy jest to po prostu potstill z (bardzo) mocnym deflegmatorem, przez co minimalizujemy straty cennych aromatów. Niestety, jego opanowanie zajmuje trochę czasu, a do spirytusu nie nadaje się tak jak LM czy VM.

Szlumf pisze:1. Czy odbierasz do mniejszych naczyń o mniejszej pojemności i robisz podział np. następnego dnia, czy też jak zrozumiałem z tekstu dzielisz od razu na gotowe?
2. Czy zdarza Ci się odrzucić np. pierwsze 200ml (po rozpałce), dodać do serca kolejne 400ml i znowu odrzucić następną partię?
3. Czy wspomniane serca - wczesne, właściwe i późne - mieszasz czy traktujesz je jak odrębne destylaty?

Ad 1. Jak mam wątpliwości co do uzyskiwanego trunku to dzielę go tak jak pisałem - przedgon/rozpałka, wczesne serce (1-2 porcje), serce właściwe (1-4 duże porcje), późne serce (1-2 porcje) i pogon. W przypadku owoców, które znam już dość dobrze (gruszki, jabłka, śliwki, czarna porzeczka) nie dzielę frakcji na porcje, w innym przypadku dzielę destylat np. przy każdej korekcie grzania lub przy zmianie smaku/zapachu destylatu. Podział najczęściej robię po odetchnięciu trunku (nawet i po dwóch tygodniach w przypadku destylatów, na których mi bardzo zależy), po próbie organoleptycznej i ponownie upewniam się czy dobrze zdecydowałem przy rozcieńczaniu destylatu do stężenia nieco wyższego niż docelowe.
Ad 2. Bardzo często odrzucam wczesne serce jako zbyt ostre do czystego destylatu, ale pozostawiam je do destylatu do dębienia. Czasami dolewam część wczesnego i późnego serca do serca właściwego, by dodać mu nieco charakteru. Ale nigdy nie odrzuciłem destylatu w podany przez ciebie sposób - nie przytrafiła mi się taka sytuacja.
Ad 3. Jak wyżej - serce właściwe idzie zawsze na trunek czysty, z ewentualnym niewielkim dodatkiem serca wczesnego i/lub późnego, a serce wczesne i późne, wraz z sercem właściwym (gdy nie planuję dużej ilości trunku czystego), trafiają najczęściej do dębienia. W ten sposób są traktowane jako różne destylaty i powstają z nich różne trunki. Gdy nie robię trunku dębionego, to niewykorzystane serce wczesne i późne trafia wraz z innymi odpadami do redestylacji na destylat wieloowocowy.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.

Awatar użytkownika

ramzol
1100
Posty: 1112
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: ramzol » czwartek, 13 lis 2014, 12:13

No to jeszcze ja ;) się tu wbiję. Bo smakówki właśnie będę próbował ugryźć.
1. Jak przy tym co wykapie, wypadały destylaty na mniejszym wypełnieniu? Bo na pewno próby były przeprowadzane.
2. Jak ZP ma się do http://alkohole-domowe.com/forum/miedziany-destylator-do-zbozowek-t7313.html. Czyli porównanie co lepiej zbudować typowo pod smakówki (zboża)?
3. Czy anty piana z butelki od "starowara" poradzi sobię z piana podczas procesu?
4. Jak rozgrzewasz wsad do pierwszych kropli? Pełną mocą palnika (szybko)??

Edit: Piszesz że termometr zniża temp. Czy podawane temperatury są po naniesieniu poprawki(1,5'C), czy według wskazań??
Edit 2:
I jaszcze ja byś był łaskaw ;) chociaż w przybliżeniu określić prędkość odbioru, ciurkiem czy kropelkami. Mogą być ml :mrgreen:
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 lis 2014, 12:52 przez ramzol, łącznie zmieniany 1 raz.
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.


aronia
1450
Posty: 1479
Rejestracja: środa, 7 sie 2013, 08:14
Status Alkoholowy: Producent Wódek
Lokalizacja: Podkarpackie
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: aronia » czwartek, 13 lis 2014, 12:43

Ad. 1 Im mniej wypełnienia tym mniejszy rozdział składników na nim i trudniejsze oddzielenie poszczególnych części - ma to zalety i wady: oddzielanie przedgonów/pogonów vs przy braku wprawy operatora możliwe zbytnie wyczyszczenie aromatów.
Ad. 2 I to i to to CM tylko inaczej zbudowany - różnią się tylko sposobem budowy "skraplacza", ale zasada działania jest taka sama. Co do materiału to tak jak przy zwykłych kolumnach wybór nalezy do Ciebie - przy miedzi masz większą ilość różnych złączek i łatwiejsze jest ich łączenie(można to zrobić w domowych warunkach), dlatego ten destylator do zbożówek jest z miedzi, ale jak by się ktoś uparł to zrobi to samo z KO.

Awatar użytkownika

Autor tematu
gr000by
2500
Posty: 2627
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: gr000by » czwartek, 13 lis 2014, 12:55

Ad 1. Im słabsze wypełnienie (wełna nierdzewna jest dużo gorsza od zmywaków), tym "brudniejszy", ale i bardziej pachnący destylat. Główny problem dobrze ujął aronia - niewprawny operator może pójść w kierunku spirytusu na lepszym i wyższym wypełnieniu, a osoba z wprawą wykorzysta je do lepszego odcięcia niechcianych frakcji, szczególnie przedgonów.
Ad 2. Oba sprzęty to CMy, tylko z innymi skraplaczami częściowymi (zimne palce i chłodnica płaszczowa).
Ad 3. Antypiana od starowara to podstawa :D. Radzi sobie ze wszystkim, 1-2 krople na wsad do 50l kega i nic się nie pieni i burzy. Doskonale zwalcza pienienie i bryzganie nastawów z dużą ilością musu owocowego oraz zacierów z mułem mącznym.
Ad 4. Wsad rozgrzewam na pełnej mocy taboretu do momentu rozgrzania się dolnej połowy kolumny do złącza, potem zmniejszam grzanie w celu lepszego wygotowania przedgonów (zwiększam refluks) i wolniejszego ich odebrania, przez co są znacznie bardziej skoncentrowane.

Wskazania termometru szpilkowego do ok. 95*C pokrywały się mniej więcej z wskazaniami termometru cieczowego (różnica ok. 0,5*C), więc nie trzeba wprowadzać poprawek do moich notatek. Przy smakówkach i tak pracuje język i nos, a termometr to tylko pomocnik.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.

Awatar użytkownika

ramzol
1100
Posty: 1112
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: ramzol » czwartek, 13 lis 2014, 13:05

Jak dobrze rozumiem: Trzeba dobrać moc grzania do wypełnienia, refluksu oraz mocy wsadu i wysokości i Fi rury. Potem połapać i podzielić frakcję żeby otrzymać "czysty" pijalny nie mal od razu smakowy trunek. Tak?? Nie ważne czy w głowicy mam 90 czy 85 z mojej rurki i tak poleci co innego.

Wiem, że oba to CM tylko czy nie ma różnicy między chłodzeniem płaszczem a palcami??
Dlatego bazuje na miedzi. Wszystko mogę zrobić samemu :mrgreen:
No nic trzeba dokończyć budowę i zabrać się za naukę podpierając się Waszą wiedzą.
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.

Awatar użytkownika

Autor tematu
gr000by
2500
Posty: 2627
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: gr000by » czwartek, 13 lis 2014, 13:13

Lepiej bym tego nie ujął :D. Spróbuj na jakimś wsadzie testowym co leci przy różnych temperaturach i konfiguracjach grzanie/refluks. Każdy sprzęt jest inny, więc jak nie spróbujesz co, jak i kiedy, to nie dowiesz się kiedy liczyć na destylat zgodny ze swoimi oczekiwaniami. Aż tak "czysty" to on nie jest, ale zwykle udaje się wyciągnąć co najlepsze.
Płaszcz jest dużo wydajniejszy i o wiele intensywniej skrapla opary niż zimne palce - można za jego pomocą wygenerować mocniejszy refluks niższym nakładem pracy.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.


liyo78
100
Posty: 145
Rejestracja: poniedziałek, 16 maja 2011, 08:41
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: własny wyrób
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: mazowieckie
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: liyo78 » czwartek, 13 lis 2014, 13:28

gr000by pisze:Ad 4. Wsad rozgrzewam na pełnej mocy taboretu do momentu rozgrzania się dolnej połowy kolumny do złącza, potem zmniejszam grzanie w celu lepszego wygotowania przedgonów (zwiększam refluks) i wolniejszego ich odebrania, przez co są znacznie bardziej skoncentrowane.


Mam pytanie odnośnie powyższego cytatu -jak zwiększasz refluks skoro zasilanie ZP masz z wyjścia z chłodnicy :?: Rozumiem, ze zwiększasz po prostu przepływ wody chłodzącej :!: :?:

Awatar użytkownika

Autor tematu
gr000by
2500
Posty: 2627
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: gr000by » czwartek, 13 lis 2014, 13:32

Zmniejszenie grzania w CM przy stałym przepływie wody powoduje zwiększenie refluksu, a zwiększenie grzania przy stałym przepływie zmniejsza refluks.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.


liyo78
100
Posty: 145
Rejestracja: poniedziałek, 16 maja 2011, 08:41
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: własny wyrób
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: mazowieckie
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: liyo78 » czwartek, 13 lis 2014, 14:04

W sumie masz rację -teraz sobie przypomniałem, że jak kiedyś używałem ZP to głównie regulowałem mocą grzania.

Online

Szlumf
1250
Posty: 1256
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: Szlumf » czwartek, 13 lis 2014, 14:15

@ grOOOby. Ale chyba tylko refluks rozumiany jako stosunek ilości powrotu do odbioru? Czy nie jest tak, że strumień powrotu jest stały (przy nie zmienionym chłodzeniu) a maleje odbiór przy zmniejszeniu mocy? Jednocześnie kocioł zmniejsza ilość produkowanego alkoholu który przy stałym powrocie bardziej się schładza.
P.S.
Piszesz się przez 3 duże litery O czy 3 zera bo nie mogę się dopatrzyć?

Awatar użytkownika

ramzol
1100
Posty: 1112
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: ramzol » czwartek, 13 lis 2014, 14:26

3 zera, przestań panie ten bimber pić ;)
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.

Awatar użytkownika

Autor tematu
gr000by
2500
Posty: 2627
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: gr000by » czwartek, 13 lis 2014, 14:39

@Szlumf, zależy jak rozumiemy refluks. Jeżeli chodzi tylko o ilość skroplin, to faktycznie ona się niewiele zmienia (słabsze grzanie generuje mniejszą objętość par w jednostce czasu, więc ich średnia szybkość liniowa w skraplaczu jest niższa, przez co nieco więcej par ulegnie skropleniu przy słabszym grzaniu), ale jak dotąd refluksem określaliśmy stosunek powrotu do odbioru, więc tutaj refluks będzie znacząco rósł. Przez to uzyskujemy lepsze wzmocnienie i mocniejszy destylat na odbiorze.
Pomijam kwestię kolejności podłączenia wody chłodzącej - w moim przypadku gdy maleje odbiór, maleje też temperatura wody wpływającej do skraplacza, przez co widocznie wzrasta powrót.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.

Awatar użytkownika

Autor tematu
gr000by
2500
Posty: 2627
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: gr000by » środa, 21 sty 2015, 15:29

Adnotacja dla wszystkich - odstojnik został ocieplony dwoma warstwami szarej otuliny do rur. Podczas długiego procesu skrapla się w nim mniej niż 100ml i służy teraz wyłącznie jako separator porwanych cząstek stałych, a nie odstojnik. Regularnie opróżniany (szczególnie z przedgonów) nie wprowadza niemal nic do aparatury, dzięki dużej pojemności (nie zalewa wejścia par) - jego działanie jest pomijalne.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.


T-rex
20
Posty: 20
Rejestracja: piątek, 11 gru 2015, 10:02
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: T-rex » piątek, 19 sie 2016, 14:16

gr000by odkopię temat. Piszesz że odstojnik służy jako separator cząstek stałych.
Czy grzejesz tak mocno że zalewa kolumnę?
Może głupie pytanie, ale uczę się. I szukam właściwej drogi dla siebie.
U mnie jak ustawie mini reflux, i chcę przejść do odbioru serca do tych 84°C tak sie wlaśnie dzieję. Muszę naprawdę się nameczyc zeby ustawić bez zalewania kolumny. Myślałem ze przy zalaniu kolumny, leci nie dobry alkohol. Zalanie poznaje po bulgotaniu w chlodnicy. Chyba ze to nie to.
System oparty na rurze cu fi35+plaszcz wodny.

Awatar użytkownika

Amadeuss
50
Posty: 86
Rejestracja: poniedziałek, 27 sie 2012, 11:18
Krótko o sobie: Lubię nowe wyzwania ....
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: Amadeuss » czwartek, 25 maja 2017, 13:55

Odkopię trochę temat gr000bego ;) Bawię się ostatnio sprzętem "puzon a`la redius" robiąc zbożówki. Wszyscy piszą żeby odbierać serce niezbyt mocne - najlepiej w przedziale 65-75%, destylować przynajmniej 2 razy bez wypełnienia.
Jak na takim sprzęcie uzyskać taką stałą niską wartość?
Założeniem dołączonego refluksu jest uzyskiwanie większych stężeń niż te podawane przez brać psotniczą. Na moim "puzonie" nawet przy minimalnym przepływie wody przez przystawkę refluksową (wręcz kropelkowym) i tak leci minimum 80%.
Ostatnio w ramach testów postanowiłem zobaczyć ile to draństwo jest w stanie osiągnąć - miałem 1,5 litra surówki po destylacji nieudanego piwa IPA - rozcieńczyłem, odpaliłem sprzęt, odebrałem rozpałkę i założyłem papugę. Reflux full moc, chłodnica max i lecimy - alkoholomierz praktycznie się utopił - wpadł cały ponad skalę ..... :shock:
Wyjścia są dwa - albo to draństwo ma takie możliwości albo (co jest bardziej realne) mam badziewiacki alkoholomierz :mrgreen:

Online
Awatar użytkownika

lesgo58
3500
Posty: 3808
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Grudziądz
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: lesgo58 » czwartek, 25 maja 2017, 14:16

Jeśli zależy Ci na owocówkach to masz multum możliwości do wyboru.. Nie ma jednego czy dwóch kanonów. Ty określasz jak ma być. Oczywiście po odpowiednim stażu i nabyciu oświadczenia, bo każdy sposób to inny efekt i co innego daje. Trudno o powtarzalność.
Na Twoim sprzęcie możesz spokojnie regulować mocą tego co kapie używając deflegmatora. Najwyraźniej Twój deflegmator jest przewymiarowany. I stąd trudności w regulacji. Musisz zamontować na wlocie wody do deflegmatora zaworek precyzyjny. Jedna uwaga stosując refluks jest bardzo łatwo przesadzić i załapać pogony. Dlatego najbezpieczniej na początek destylować na wskazania alkoholomierza.
Aha jeszcze jedno. Obecnie kanon destylacji dwukrotnej już raczej nie ma racji bytu. Oczywiście jest jak najbardziej dopuszczalny. Ale jest też możliwość destylacji tylko na raz. Na o pozwalają nam obecnie produkowane maszynki. Są coraz doskonalsze i więcej potrafią.
Jeśli chodzi o wypełnienie to tez nie ma jakiegoś ujednoliconego kanonu. Ty decydujesz ile wypełnienia chcesz użyć. Zasada jest jedna im więcej wypełnienia tym uboższy w aromaty destylat. Można też spokojnie destylować bez żadnego wypełnienia. No chyba, że celujesz w wódkę z duchem.

Awatar użytkownika

Amadeuss
50
Posty: 86
Rejestracja: poniedziałek, 27 sie 2012, 11:18
Krótko o sobie: Lubię nowe wyzwania ....
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Smakówki na kolumnie CM - sposoby gr000by'ego

Postautor: Amadeuss » czwartek, 25 maja 2017, 17:07

Lesgo - reflux mam takiej samej wielkości jak Radius. Kolumna może faktycznie jest trochę wyższa ponieważ u dołu dałem 30 cm rury CU54 - taki miałem pomysł ;) zrobię zdjęcia to wrzucę ;) mam zaworki precyzyjne i oddzielne zasilanie na reflux i chodnicę - ale faktycznie na 100% brakuje mi doświadczenia ;) Trening czyni mistrza a dzięki temu forum i wam wiem w jakim kierunku iść ... Teraz piekę sobie dąb w piekarniku, mam też chipsy z akacji i syrop klonowy - będę robił eksperymenty - coś z tego będzie ;) w wolnych chwilach oglądam na DTX i Discoverym bimbrowników - wpadło mi kilka pomysłów jak szybko postarzeć whisky - wypróbuję i opiszę wyniki na forum jeśli chcecie


Wróć do „Destylacja i rektyfikacja metodą pot still”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości