Produkcja koniaku, brandy, śliwowicy, kalwadosu i innych nektarów które można uzyskać z owoców.
Awatar użytkownika

Autor tematu
kochanek Kranei
150
Posty: 187
Rejestracja: czwartek, 19 kwie 2012, 20:53
Krótko o sobie: Postępuję według zasady: stalowa ręka na łagodnym sercu. Ale dzień w którym nie zrobię komuś psikusa uważam za stracony.
Ulubiony Alkohol: Moje nalewki, owocówki, czerwone wino,
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: EU
Załączniki
Tłuczek do owoców

Postautor: kochanek Kranei » czwartek, 24 paź 2013, 07:46

Czy dobrze kombinuję? Drobne, takie do 5 l objętości ilości owoców rozgniatam tłuczkiem do steków. Ale jak widzę moje coraz wieksze derenie, tarniny i śliwy, to zaczynam się bać, że padnę. Wydumałem sobie, że gdybym duży garnek, taki od 10 l, postawił na ziemi, wsypywał porcjami owoce i rozgniatał je takim wielkim tłuczkiem, to nie tylko ułatwiłbym sobie pracę ale też znacznie ją przyśpieszył. Wiecie jaki tłuczek mam na myśli? Taki jakim kiedyś na wsi tłuczono ziemniaki z parnika. Kto młody i z miasta, to niech sobie wyobrazi tłuczek barmański powiekszony do 100 cm i odpowiednio pogrubiony. Tym z blokowiska tłumaczę, że to pała bejsbolowa tak obcięta, że ma płaski, szeroki spód. A może to będzie pomyśł dla naszych konstruktorów? Tłuczek ze stali szlachetnej, albo przynajmniej tylko spód, do którego każdy dorobi sobie drewniany trzonek. Pomysł na nowy artykuł w naszm sklepie? Właśnie zamierzam sobie coś takiego zamówić. Ale zastanawiam się ma tym czy i jak wyrzeźbić spód? Bedę wdzięczny za wszelkie uwagi.
NUNC EST BIBENDUM!
kochanek Kranei


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: Pretender » czwartek, 24 paź 2013, 08:49

Miękkie owoce rozgniatam w rękach, dodaję pekto i to wystarcza. W przypadku twardych owoców trzeba sobie "radzić". Można użyć dwóch desek, na jednym końcu są związane a drugi ściskamy. Potrzeba matką wynalazków. Taki tłuczek też się wykorzysta ;)

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: Trener » czwartek, 24 paź 2013, 11:50

Masz na myśli coś w ten deseń?

20307_kuchenprofi_promo_tluczek_do_ziemniakow.jpg

Próbowałem rozgniatać czymś takim śliwki w małym garnku. Udawało się to tylko z najbardziej dojrzałymi, a poza tym podczas nacisku większość i tak wyślizgiwała się bokiem. Do tego pręty nieco się pogięły. Robiłem to kilkunasto- lub nawet kilkudziesięcioletnim tłuczkiem do ziemniaków mojej śp. babci.
Przerost formy nad treścią. Lepiej załatwić sobie wytrzymały malakser (czy jak to się tam zwie) albo wiertarkę z jakimś mieszadłem lub ostrzami.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.


ziemba12345
400
Posty: 442
Rejestracja: czwartek, 5 wrz 2013, 04:52
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Zimne piwo
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: ziemba12345 » czwartek, 24 paź 2013, 13:12

A dlaczego nie chcesz tego robić wiertarką z mieszadłem jak śmigło? To bardzo dobry sposób.

Awatar użytkownika

Autor tematu
kochanek Kranei
150
Posty: 187
Rejestracja: czwartek, 19 kwie 2012, 20:53
Krótko o sobie: Postępuję według zasady: stalowa ręka na łagodnym sercu. Ale dzień w którym nie zrobię komuś psikusa uważam za stracony.
Ulubiony Alkohol: Moje nalewki, owocówki, czerwone wino,
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: EU
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: kochanek Kranei » czwartek, 24 paź 2013, 13:20

Panowie, nam chyba na czasie ale też na jakości zależy. Dwie deseczki? Proste i efektywne. Jak się ma wypasioną chałupę z wykafelkowaną piwnicą to można się bawić ale ja nie mam. Wiertarka z mieszadłem może uszkodzić pestki a od migdałowego aromatu w dzisiejszych czasach się odchodzi w kierunku czysto owocowych smaków. Do dereni mogłbym to użyć ale do śliwek już nie. Trener, piszesz, że już się tłuczkiem bawiłeś ale takie tłuczki były dosyć wąskie. Wiem, bo ja chłopak ze wsi jestem. Ten moj wymarzony ma być szeroki u dołu. Ma przypominać pieczątkę a nie kij bejsbolowy. Aha, do małych ilości polecam Ci ten tłuczek do steków.

http://tnij.org/3c1g

I to się wspaniale sprawdza. Tylko, że ja potrzebuję to w wersji xxxxxl. Pomyśl, do dużego garnka wrzucasz owoce tak by przykryły dno i tłuczesz dwiema rękami.
NUNC EST BIBENDUM!
kochanek Kranei

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: Trener » czwartek, 24 paź 2013, 13:32

Domyślam się o czym piszesz, tylko gdzie takie coś dostać? No i skąd pewność, że przy porządnym tąpnięciu nie uszkodzisz pestek? Wiem, że niby pulpa amortyzuje, ale jak chcesz dwuręczny tłuczko-zgniatacz "do kamieni" w dopasowanym naczyniu, to pulpa może wyjść bokiem, a pestki połamią się próbując tego samego.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.


ziemba12345
400
Posty: 442
Rejestracja: czwartek, 5 wrz 2013, 04:52
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Zimne piwo
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: ziemba12345 » czwartek, 24 paź 2013, 14:09

Kolego, wydryluj sobie troche śliwek, wrzuć pestki do wiaderka i mieszaj je mieszadłem. Zobaczysz czy jakaś się uszkodzi ;) To najszybszy i najprostrzy sposób.

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Odp: Tłuczek do owoców

Postautor: Pretender » czwartek, 24 paź 2013, 14:46

Pestki prędzej zgnieciesz tłuczkiem niż mieszadłem.


wawaldek11
2000
Posty: 2171
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: wawaldek11 » czwartek, 24 paź 2013, 14:57

Kol. ziemba ma rację - mieszadło nie rozbija pestek. Gdyby miało 15000 obr./min mogłoby porozbijać pestki.
Obecnie suszę wiaderko pestek po nastawie mirabelkowym i wszystkie piękne, nieuszkodzone :mrgreen:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony czwartek, 24 paź 2013, 15:29 przez wawaldek11, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: gr000by » czwartek, 24 paź 2013, 15:08

Mieszadło nienaostrzone ma problem z owocami, a co dopiero z pestkami. Zresztą 1-2 rozłupane pestki to nie problem i żadna katastrofa.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.

Awatar użytkownika

Autor tematu
kochanek Kranei
150
Posty: 187
Rejestracja: czwartek, 19 kwie 2012, 20:53
Krótko o sobie: Postępuję według zasady: stalowa ręka na łagodnym sercu. Ale dzień w którym nie zrobię komuś psikusa uważam za stracony.
Ulubiony Alkohol: Moje nalewki, owocówki, czerwone wino,
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: EU
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: kochanek Kranei » czwartek, 24 paź 2013, 15:18

Dobra, to ja za ostatnie pieniądze takie mieszadełko sobie kupię! A jak nie wyjdzie i pestki będą rozłupane, to sobie taki tłuczek zamówię, przyjadadę i Was nim pobijam!
NUNC EST BIBENDUM!
kochanek Kranei

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: Trener » czwartek, 24 paź 2013, 15:26

Jak nie masz pieniędzy na mieszadło, to chyba zwykły nożyk w domu masz? Weź ten nożyk i je porozcinaj. Oszczędzisz pieniądze który byś wydał na tłuczek.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.

Awatar użytkownika

Autor tematu
kochanek Kranei
150
Posty: 187
Rejestracja: czwartek, 19 kwie 2012, 20:53
Krótko o sobie: Postępuję według zasady: stalowa ręka na łagodnym sercu. Ale dzień w którym nie zrobię komuś psikusa uważam za stracony.
Ulubiony Alkohol: Moje nalewki, owocówki, czerwone wino,
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: EU
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: kochanek Kranei » czwartek, 24 paź 2013, 15:53

Trener, Ty mnie nie drażnij! Ja Ciebie za brodę złapie, przypatroszę do...znaczy się wsadzę do bagażnika, przywiozę na moje kresy, dam nożyk i każę moje słodkie tarniny i śliweczki nacinać. Tak 50 kg na początek. Niestety moj program do pomniejszania zdjęć, po ostatniej aktualizacji nie działa i nie mogę pokazać jakiej wielkości są moje śliweczki. Toż to syzyfowa praca. Te śliwki mam z Nadrenii. Używane są specjalnie do nastawów owocowych. Są małe ale aromatyczne i słodkie.
A poważnie, te mieszadło najlepiej gdyby było ze stali szlachetnej, no nie?
NUNC EST BIBENDUM!
kochanek Kranei

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Odp: Tłuczek do owoców

Postautor: Pretender » czwartek, 24 paź 2013, 16:44

No tak. Ja używam zwykłego, ze sklepu. Przerabiałem duże ilości, i uwierz mi daje radę. Na pewno szybciej niż ręcznie i szybciej niż tłuczkiem. Jak dodasz pekto i za dzień dwa znów zakręcisz to będzie git! Nic lepszego i tańszego nie znajdziesz:cool:

Awatar użytkownika

szfagir
350
Posty: 379
Rejestracja: poniedziałek, 26 lis 2012, 11:16
Ulubiony Alkohol: S.W.Ó.J.
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Gród Kraka
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: szfagir » czwartek, 24 paź 2013, 16:56

Pretender pisze:Miękkie owoce rozgniatam w rękach, dodaję pekto i to wystarcza. W przypadku twardych owoców trzeba sobie "radzić". Można użyć dwóch desek, na jednym końcu są związane a drugi ściskamy. Potrzeba matką wynalazków. Taki tłuczek też się wykorzysta ;)


Robię podobnie. Pozbywam się pestek ręcznie, a na koniec same owoce miksuje blenderem - nawet pekto nie muszę używać :) Druga opcja to mieszadło do farb + wkrętarka:)

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: Pretender » czwartek, 24 paź 2013, 17:08

Nigdy nie mixuję, blender "rozwala" pestki ;)

Awatar użytkownika

szfagir
350
Posty: 379
Rejestracja: poniedziałek, 26 lis 2012, 11:16
Ulubiony Alkohol: S.W.Ó.J.
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Gród Kraka
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: szfagir » czwartek, 24 paź 2013, 17:21

Przecież napisałem, że pozbywam sie pestek ręcznie:) a potem ciacham na papkę:)

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: Trener » czwartek, 24 paź 2013, 17:39

kochanek Kranei pisze:Trener, Ty mnie nie drażnij! Ja Ciebie za brodę złapie, przypatroszę do...

Tyle w Tobie "utajonej" agresji, że jak sobie wiertarką pomajtasz to Ci ulży ;) A tłuczkiem jeszcze sobie stopę ubijesz i dopiero się wściekniesz ;)

kochanek Kranei pisze:A poważnie, te mieszadło najlepiej gdyby było ze stali szlachetnej, no nie?

Jak kupisz w castoramie i nie będziesz nim betonu mieszał pod moje przyszłe "betonowe buciki", to zwykłe wystarczy ;)
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Odp: Tłuczek do owoców

Postautor: Pretender » czwartek, 24 paź 2013, 17:53

szfagir pisze:Przecież napisałem, że pozbywam sie pestek ręcznie:) a potem ciacham na papkę:)

Śliweczki, a inne owoce? ;)

Awatar użytkownika

szfagir
350
Posty: 379
Rejestracja: poniedziałek, 26 lis 2012, 11:16
Ulubiony Alkohol: S.W.Ó.J.
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Gród Kraka
Załączniki
Re: Tłuczek do owoców

Postautor: szfagir » czwartek, 24 paź 2013, 18:30

Do jabłuszek używam gilotynki, która wstępnie je ciacha i oddzielając środek z pestkami:) Wiśnie, czy czereśnie paluchami, ewentualnie nożyk:) Przy moich przerobach to nie straszna robota:) Jakbym miał kilka dużych beczek robić to bym szukał innych metod:)


Wróć do „Nastawy owocowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość