Jak zachować zdrowie podczas destylacji, jak zadbać o bezpieczeństwo pędzenia, dział dla tych którzy cenią sobie spokojne, bezpieczne bimbrownictwo...
Awatar użytkownika

Autor tematu
Muchomor
5
Posty: 6
Rejestracja: poniedziałek, 19 lis 2018, 19:17
Ulubiony Alkohol: Wino z dzikiej róży
Załączniki
Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi a reakcja z chromoniklem

Postautor: Muchomor » poniedziałek, 19 lis 2018, 20:00

Witam serdecznie.

Mam pytanie odnośnie dość archaicznego sprzętu, którym od lat posługuje się mój ojciec. Kiedyś miał książkę "gorzelnictwo dla techników" ale zgubił. Jest to aparatura z chromoniklowym 20l zbiornikiem, trzema odstojnikami słoikowymi i chromoniklową chłodnicą.
Surowiec końcowy ma zwykle około 67% (4litry), warunki partyzanckie, wiedza nasza niewielka. Ojciec oczyszcza to co uzyska nadmanganianem potasu, bez dodawania sody i po kilku dniach ściąga znad osadu i tyle, bez kolejnego przepędzenia. Robi wyłącznie nalewki. Zdążyłem wyczytać, że trzeba jeszcze dodać sody przy stosowaniu nadmanganianu, ale dalej nie wiem której, bo dużo dyskusji na ten temat. Generalnie chcę się dowiedzieć jak można przeprowadzać proces na tym sprzęcie możliwie po "bożemu" i żeby nikt nie pomarł śmiercią rock&rollowca. Główne pytania to:

Czy może został gdzieś udowodniony wpływ i możliwe reakcje surowca z chromoniklem? (z tego co wiem nikiel jest toksyczny)

Jak możliwie zdrowo przeprowadzić oczyszczanie? nadmanganian+soda czy węgiel? czy to i to?

Dołączam prymitywny schemat, jeśli trzeba wyślę zdjęcia.

Dziękuję za wszelkie porady i proszę o wyrozumiałość.
Pozdrawiam!
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony piątek, 7 gru 2018, 10:09 przez Qba, łącznie zmieniany 2 razy.
Życie spędzone na popełnianiu błędów jest nie tylko zacniejsze, ale także bardziej użyteczne niż życie spędzone na nie robieniu niczego. – George Bernard Shaw


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

yacequ
100
Posty: 132
Rejestracja: poniedziałek, 14 maja 2018, 10:37
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: yacequ » wtorek, 20 lis 2018, 09:32

Cześć.
Ja taki sprzęt używałem z powodzeniem w latach 70. ub. wieku, a po kilkakrotnej destylacji surówki uzyskiwałem ok 80%-85%. Wszystko szło przez węgiel drzewny, więc zapach i smak był redukowany podczas odbioru, a węgiel był granulowany, zatem wielokrotnego użytku. Jeśli chodzi o nikiel, to "wypłukiwane" hipotetycznych ilości tego pierwiastka, w moim mniemaniu, NIE mają żadnego znaczenia dla jakości gonu (słyszałem o nowomodzie zakazującej używania naczyń z powłoką niklową w gospodarstwie domowym - nie zabiorę głosu na ten temat). Znacznie więcej będzie w tym destylacie alkoholu metylowego i innych diabelskich związków, niż niklu.
Poza tym, nie sądzę by wężownica miała jakąkolwiek powłokę galwaniczną na wewnętrznych ściankach(!). Nadmanganian przy tej metodzie można stosować do drugiego wsadu, który będzie wsadem trzeciego gonu, inaczej zabarwi destylat. Ciekawi mnie, jak Ojciec uzyskuje 4 l 80% z 20-to litrowego zbiornika ? Z czego wsad, z nastawu cukrowego? Stara metoda, niezwykle popularna i skuteczna w czasach średniowiecza PRL.
Ostatnio zmieniony wtorek, 20 lis 2018, 09:35 przez yacequ, łącznie zmieniany 1 raz.


Szlumf
1550
Posty: 1585
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: Szlumf » wtorek, 20 lis 2018, 10:18

Daj zdjęcie lub szczegółowy rysunek odstojnika. Chodzi mi o długości rurek wewnątrz słoika.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Muchomor
5
Posty: 6
Rejestracja: poniedziałek, 19 lis 2018, 19:17
Ulubiony Alkohol: Wino z dzikiej róży
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: Muchomor » wtorek, 20 lis 2018, 12:31

Dziękuję za odpowiedź Yacequ,
czyli na tej prastarej maszynerii, jeśli dobrze zrozumiałem, goniłeś trzy razy. Oczyszczałeś: 1-węgiel drzewny, 2-węgiel oraz nadmanganian potasu(+soda?), 3-węgiel.
Przy czym napisałeś "można" czyli można też to pominąć i po prostu przepędzić 3 razy z filtrem węglowym? Czy nadmanganian zrobi dużą różnicę?
Tak, wsad to cukrówka.

Szlumf, słoiki 1l zdaje się, przesyłam załączniki
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Życie spędzone na popełnianiu błędów jest nie tylko zacniejsze, ale także bardziej użyteczne niż życie spędzone na nie robieniu niczego. – George Bernard Shaw


yacequ
100
Posty: 132
Rejestracja: poniedziałek, 14 maja 2018, 10:37
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: yacequ » wtorek, 20 lis 2018, 15:14

Toż to urządzenie świetnie nadaje się na eksponat do Muzeum Techniki, lub do Muzeum Gorzelnictwa w Łańcucie, o muzeum przy Pl. Konesera nie wspomnę !
Nie używałem nadmanganianu, używali inni znajomi, lecz uznałem ten związek chemiczny za zbędny, bo organoleptycznie nie było różnicy.
Nadal mnie interesuje odbiór 4 l 80% z tego zbiornika. A te słoje Weck'a to chyba niemieckie przedwojenne! Wysokość i zróżnicowanie wysokości króćców w słoikach podobna do używanych przeze mnie, z tym że ja używałem po dżemach, z wlutowanymi rurkami. A zbiornikiem była kanka po mleku.
Aparatura OK.
PS.
zacznij myśleć o Aabratku z OLM, elektrycznym, KEG 50, latarnia niekonieczna - rolę latarni pełni termometr w głowicy (najważniejszy!), bufor niekonieczny - acz przydatny, łącza SMS, katalizator ! (tam zbiera się całe zło siarkowe). Jeśli podejmiesz decyzję o zakupie, bądź uprzejmy przedstawić zamiary PT Pędziwiatrom z tego forum.
I to by było na tyle.


Szlumf
1550
Posty: 1585
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: Szlumf » wtorek, 20 lis 2018, 15:43

Trochę duże te słoiki ale może coś z tego wyjdzie. Naciągnij na dłuższą rurkę odcinek wężyka silikonowego tak by kończył się z 0,5-1cm nad dnem. Chodzi o to by para z wężyka przechodziła przez warstwę cieczy zanim pójdzie do następnego słoika. Przy tak dużych słoikach dobrze by było zrobić dodatkowo spiralę z otworkami na dnie słoika i do niej podłączyć ten wężyk. Spirala może być też z wężyka silikonowego z otworami rzędu 1-2mm w górnej części. Może też być z innego materiału - miedź, stal nierdzewna. Do połączenie wężyka pionowego ze spiralą możesz użyć miedzianego (najtaniej) lub szklanego kolanka. Uzyskasz coś w rodzaju potrójnej destylacji. Piłem jabłkowicę z takiego sprzętu ze słoików po majonezie i była rewelacyjna. Może w dziale Budowa aparatury w którejś z galerii znajdziesz coś podobnego.

Awatar użytkownika

jatylkonachwile
150
Posty: 199
Rejestracja: poniedziałek, 13 wrz 2010, 17:24
Krótko o sobie: Główny projektant i konstruktor elektrogumonapawarki z podczepem pod termobululator.
Status Alkoholowy: Wynalazca
Lokalizacja: Ziemia
Kontakt:
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: jatylkonachwile » wtorek, 20 lis 2018, 16:20

A ja się nie zgodzę z radami @Szlumf, odstojniki były montowane po to żeby skropliły i zatrzymały frakcję których nie chcemy, a tutaj mamy propozycję aby zastosować bełkotę która odparuje to i pójdzie do chłodnicy.
Kiedyś stosowano spust flegmy z odstojników z powrotem do kotła, i to już miało jakiś sens i namiastkę refluksu.
Obrazek


Szlumf
1550
Posty: 1585
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: Szlumf » wtorek, 20 lis 2018, 17:09

Po proponowanej przeróbce nie będą to już odstojniki lecz namiastka wielokrotnej destylacji. Ułatwi to rozdzielenie frakcji i wzmocni urobek. Jak już pisałem widziałem taki sprzęt (niestety nie podczas pracy) i piłem z niego trunek. Dodam, że na swojej półkowej jeszcze tak dobrej jabłkowicy nie zrobiłem. Pozostawienie tego bez przeróbki nie ma wielkiego sensu bo słoiki nie mają spustu do ich prawidłowego prowadzenia. Można też zrobić dziurki w dnie i dorobić spust. Jak zwykle przeciwnikom odstojników zadam pytanie. Gdzie ląduje to co zbiera się podczas destylacji w odstojnikach gdy z nich zrezygnujemy?
Ostatnio zmieniony wtorek, 20 lis 2018, 17:12 przez Szlumf, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

jatylkonachwile
150
Posty: 199
Rejestracja: poniedziałek, 13 wrz 2010, 17:24
Krótko o sobie: Główny projektant i konstruktor elektrogumonapawarki z podczepem pod termobululator.
Status Alkoholowy: Wynalazca
Lokalizacja: Ziemia
Kontakt:
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: jatylkonachwile » wtorek, 20 lis 2018, 17:37

Gdzie ląduje to z odstojników jeśli ich nie ma? Jeśli masz jakikolwiek refluks to możesz to odebrać jako początkowa frakcja która nie będzie zanieczyszczała serca. A gdy ich nie ma wcale to wg mnie będzie podobny produkt do tego z odstojnikami.


yacequ
100
Posty: 132
Rejestracja: poniedziałek, 14 maja 2018, 10:37
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: yacequ » wtorek, 20 lis 2018, 19:52

A na kiego grzyba tyle przeróbek ? Pracuje ? Pracuje ! Nie zawracać Muchomoru głowy, albowiem wg. Sędziwego Pędziwiatra aparatura jest jaka jest, a produkt z niej będzie jaki będzie. Muchomor zainteresowany jest ch-niklem i oczyszczaniem destylatu. Niech PT Muchomor przegoni destylat nawet cztery razy, wyższego stężenia nie uzyska, a deflegmatory zrobią swoje, węgiel też (może spróbować nadmanganianu do przedostatniej Wielkiej Pardubickiej) - nic, tylko delektować się !


mangan
10
Posty: 11
Rejestracja: czwartek, 22 wrz 2016, 20:06
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: mangan » wtorek, 20 lis 2018, 20:23

yacequ możesz powiedzieć dlaczego termometr w głowicy jest najważniejszy?


yacequ
100
Posty: 132
Rejestracja: poniedziałek, 14 maja 2018, 10:37
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: yacequ » wtorek, 20 lis 2018, 21:40

Traktuję Twoje pytanie bardzo poważnie i odpowiadam - bowiem decyduje o jakości odbioru destylatu.
M. in. tu:
10-polka-czyli-strach-ma-wielkie-oczy-t12683.html
Ostatnio zmieniony wtorek, 20 lis 2018, 21:43 przez yacequ, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Muchomor
5
Posty: 6
Rejestracja: poniedziałek, 19 lis 2018, 19:17
Ulubiony Alkohol: Wino z dzikiej róży
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: Muchomor » wtorek, 20 lis 2018, 23:30

Haha, przyznaję antyk, ale ze zrobieniem skansenu w kotłowni jeszcze się wstrzymam:D

Sprzęt chodzi z 10 lat tutaj, myślę że przeróbki nie wchodzą w grę, jestem teraz na etapie zdobywania wiedzy, bo chciałem jakoś niedługo zastąpić stere nowym. I tutaj dzięki Jacku za propozycję sprzętową. Chwilę mi zejdzie zanim zapoznam się ze znaczeniem tych wszystkich użytych tutaj terminów i zagrzebaniem się w forumowych rozważaniach, ale od czego jest zima.
Tylko w zimie jeszcze pewnie będzie pędzone kilka razy i chciałem się tylko wywiedzieć odnośnie oczyszczania w takim sprzęcie i proponowanej ilości przepędzeń, bo do tej pory było zwykle raz pędzone, załadowane nadmanganianem potasu i odfiltrowane przez maskę przeciwpyłową. I do nalewek.
Spróbuję na początek po pierwszym razie soda oczyszczona 2g/l (50% surówki), po 24godz nadmanganian potasu 1g/l i przecedzić po strąceniu, po drugim razie węgiel. Nie musi być smaczny, bo i tak idzie na nalewki, chcę tylko żeby na starość nikomu nie pociemniało w oczach:)
pozdrawiam
Ostatnio zmieniony środa, 21 lis 2018, 06:05 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.
Życie spędzone na popełnianiu błędów jest nie tylko zacniejsze, ale także bardziej użyteczne niż życie spędzone na nie robieniu niczego. – George Bernard Shaw


arTii
650
Posty: 696
Rejestracja: czwartek, 19 lip 2018, 18:55
Krótko o sobie: ponad 40 lat na karku zobowiązuje do spożywania trunków o podobnym stężeniu ;)
Ulubiony Alkohol: od niedawna - mój własny :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: podkarpackie
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: arTii » środa, 21 lis 2018, 07:47

Muchomor pisze:Nie musi być smaczny, bo i tak idzie na nalewki

To już większej bzdury nie mogłeś palnąć :) Właśnie na nalewki - gdzie ma być czuć owoce czy kwiaty (zależy co nalewasz) powinien być jak najbardziej neutralny alkohol. Jeśli zalejesz aromatyczne maliny czy pigwowca podłym bimbrem, to w czasie spożywania będziesz czuł przede wszystkim podły bimber a nie owoce.
Pędzący hobbysta zajmujący się również odrobinę elektroniką.
http://forum.nettemp.pl, http://wiki.nettemp.pl


mangan
10
Posty: 11
Rejestracja: czwartek, 22 wrz 2016, 20:06
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: mangan » środa, 21 lis 2018, 09:08

yacequ przeczytałem bardzo dokładnie temat z linka który podałeś ale tam jest o termometrze na dziesiątej półce.Sory za zaśmiecanie tematu.


Szlumf
1550
Posty: 1585
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: Szlumf » środa, 21 lis 2018, 09:31

Muchomor pisze:Haha, przyznaję antyk, ale ze zrobieniem skansenu w kotłowni jeszcze się wstrzymam:D

Sprzęt chodzi z 10 lat tutaj, myślę że przeróbki nie wchodzą w grę, ...................

Szkoda, że nie chce Ci się zrobić próby z wężykami w najprostszej wersji. Koszt niewielki. Pewnie z 10zł i czas na jeden proces.
Gdybyś kiedyś pozbywał się tych słoików to jestem pierwszy w kolejce do wymiany na 96% lub jakieś elementy sprzętu.


yacequ
100
Posty: 132
Rejestracja: poniedziałek, 14 maja 2018, 10:37
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: yacequ » środa, 21 lis 2018, 11:09

mangan pisze:yacequ przeczytałem bardzo dokładnie temat z linka który podałeś ale tam jest o termometrze na dziesiątej półce.Sory za zaśmiecanie tematu.

Z całym szacunkiem, ale tu raczej nikt nie zaśmieca tematów (ani Ty, ani ja). Staramy się wyjaśniać i pomagać w miarę posiadanej wiedzy i doświadczenia.
Cytat z podanego Ci linka:
"Kolejny problem, to termometr tylko w głowicy. W momencie, gdy tam wzrasta temp. oznacza, to że płynie już bardzo zanieczyszczony destylat. Z powodu pogonów i faktu, że 10 półka znajduje się „powyżej” głowicy. Czyli odbieramy destylat praktycznie nieoczyszczony."
Poza tym cytatem, gdybyś starał się czytać ze zrozumieniem, to w stopce tego linka podane są bardzo istotne informacje:
"Ps. Kilka przydatnych linków:
Przydatne tabele - post122425.html
Poradnik do kolumny - topic9284.html
Dlaczego warto rektyfikować 2 razy - topic2712.html
HETP dla różnych wypełnień - topic8310.html"
Z Twoich wypowiedzi wynika, iż nie jesteś dostatecznie wprowadzony w tajniki Wielkiej Gonitwy, lub...
I to by było na tyle...

Awatar użytkownika

Doody
1900
Posty: 1940
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: Doody » środa, 21 lis 2018, 11:16

Termometr w głowicy podczas rektyfikacji pełni raczej rolę informacyjną odnośnie koncentracji przedgonów (im większa różnica między 10-tą półką a głowicą tym więcej przedgonów). Termometr na 10-tej półce pełni najważniejszą rolę. Termometr w głowicy przydaje się natomiast podczas destylacji bo informuje nas o mocy odbieranego destylatu.
Pozdrawiam
Darek


mangan
10
Posty: 11
Rejestracja: czwartek, 22 wrz 2016, 20:06
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: mangan » środa, 21 lis 2018, 14:30

Jestem tego samego zdania co Doody.Jednak moje osiągnięcia są raczej skromne,zdecydowanie wolę destylaty zbożowe i tam termometr w głowicy jest najważniejszy,robię na półkowej.Pozdrawiam.

Mod.
Używaj spacji po znakach przestankowych.
Ostatnio zmieniony środa, 21 lis 2018, 18:32 przez radius, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Muchomor
5
Posty: 6
Rejestracja: poniedziałek, 19 lis 2018, 19:17
Ulubiony Alkohol: Wino z dzikiej róży
Załączniki
Re: Stara aparatura z odstojnikami słoikowymi

Postautor: Muchomor » środa, 21 lis 2018, 17:21

ArTii może i racja z tym aromatem podłego bimbru, ale już po tych wszystkich latach chyba przyzwyczaiłem się do tego jak smakują te nalewki i nawet nie wychwytuję tych zapaszków, tylko same owoce. Niemniej jednak "coś mi śmierdzi" w procesie oczyszczania dlatego uruchomiłem ten temat :)

Szlumf dzięki, będę pamiętał. A z tymi wężykami to nie kwestia lenistwa tylko to, do jakiego stopnia mam prawo ingerować w tą konstrukcję :D o ile mogę jeszcze przekonać ojca do zmiany sposobu oczyszczania, o tyle ze zmianami konstrukcyjnymi ciężko. Konserwatysta- "20 lat tak jest i było dobrze" :D (wcześniej miał podobną aparaturę).

Znalazłem dobry wątek, sporo informacji o sodzie oczyszczonej i kaustycznej, nadmanganianie potasu i perhydrolu, które w tym przypadku były bardzo pomocne:
http://www.bimber.info/forum/viewtopic.php?f=11&t=217&start=135

pozdrawiam
Ostatnio zmieniony środa, 21 lis 2018, 17:52 przez inblue, łącznie zmieniany 1 raz.
Życie spędzone na popełnianiu błędów jest nie tylko zacniejsze, ale także bardziej użyteczne niż życie spędzone na nie robieniu niczego. – George Bernard Shaw


Wróć do „Zdrowie i Bezpieczeństwo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości