Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.
Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5530
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
"Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whisky robiłem (fotostory)

Postautor: radius » środa, 4 sty 2012, 22:38

Koledzy smakosze trunków wszelakich :!:
Jako, że Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie już nabiera szlachetności w chłodnej piwniczce, postanowiłem zrobić kolejny tym razem lekko zmodyfikowany.
W tym celu zakupiłem:
5 kg śruty kukurydzianej
DSC01089.JPG

1 kg słodu jęczmiennego wędzonego dymem torfowym
DSC01091.JPG

drożdże Whisky - Coobra
DSC01092.JPG


Pierwszy nastaw zrobiłem jak klasyczny "kwaśny zacier wujka Jessie";
4 kg śruty kukurydzianej zalałem gorącym syropem z 3 kg cukru i 15 litrów wody.
Po ostygnięciu nastawu dodałem pełną łyżkę drożdży Whisky, resztę zostawiając na później. Po tygodniu fermentacji zlałem nastaw znad kukurydzy i poszedł na rurki.
W tym samym czasie przygotowałem nowy syrop z 3 kg cukru + 10 litrów wody, wyłowiłem sitkiem pływającą (czyli zużytą) kukurydzę. Było tego ok. 0,5 kg.
DSC01102.JPG

Wlałem syrop do pozostałej kukurydzy i wziąłem się za przygotowanie słodu.
W pierwotnej wersji chciałem tylko dodać zmielony słód do kolejnego nastawu aby dostać nowy smak, ale w końcu postanowiłem trochę go zatrzeć żeby odzyskać z niego słodycz. Zacieranie zrobiłem jednotemperaturowe.
Do gara wlałem 3 litry gorącej wody, wsypałem słód oraz 0,5 kg kukurydzy (taką ilość odłowiłem) i mieszając podgrzałem do 640C.
DSC01099.JPG

Temperaturę taką utrzymywałem przez 1,5 godziny po czym, odstawiłem zacier do ostygnięcia.
W tym czasie przedestylowałem pierwszy nastaw. Odlałem 1 litr dundru do zakwaszenia kolejnego nastawu
DSC01106.JPG

i nie byłbym sobą gdybym nie wsadził do niego palucha i nie spróbował. Cholera, faktycznie był kwaśny :o
Po ostygnięciu zacieru ze słodu oraz dundru, wlałem oba składniki do nastawu kukurydzianego, dolałem jeszcze 2 litry wody, dobrze zamieszałem w celu napowietrzenia i wsypałem resztę drożdży.
DSC01104.JPG

Zamieszałem, założyłem pokrywę z rurką fermentacyjną i ....czekam co z tego wyjdzie :lol:
DSC01105.JPG

Już po godzinie z rurki pyrkało jak z ruskiej pepeszy :freak: Pyrkało tak calutkie 24 godziny, później trochę zwolniło. Po 3 dniach pyrka sobie już całkiem spokojnie, jak szlachetne winko 8-)
Gdy przestanie, pójdzie na rurę a destylat mam zamiar zaprawić specjalnie w tym celu kupionymi, płatkami struganymi z beczki dębowej, w której leżakowała prawdziwa WHISKY
DSC01096.JPG

Jakie będą efekty mojej ciężkiej pracy :mrgreen: opiszę w kolejnym poście :czytaj:
Pozdrawiam wszystkich smakoszy tego szlachetnego trunku :ok:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
SPIRITUS FLAT UBI VULT


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

wolan
300
Posty: 300
Rejestracja: sobota, 14 lut 2009, 17:10
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whiskey robiłem (fotostory)

Postautor: wolan » czwartek, 5 sty 2012, 11:32

Czekam z niecierpliwością na efekty Twojej pracy :) Sam zbieram się za zabawę z łychą już ze 2 lata :) ale czasu i samozaparcia trochę brak :) Ale są postępy załatwiłem sobie taką mega kankę 50l z SS(minusem jest cienkie dno ale zawsze można podłożyć kawałek blachy) tak że coś będzie można w tym zatrzeć :)

Pozdrawiam i czekam na wyniki :odlot:

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5311
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whiskey robiłem (fotostory)

Postautor: Zygmunt » czwartek, 5 sty 2012, 12:16

Radius, śrutę gdzie kupowałeś?

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5530
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whiskey robiłem (fotostory)

Postautor: radius » czwartek, 5 sty 2012, 12:24

W sklepie rolniczym nieopodal miejsca zamieszkania, dawny GS.
Cena 1,20 zł za kilogram.
SPIRITUS FLAT UBI VULT


Szamottomasz
20
Posty: 28
Rejestracja: niedziela, 23 paź 2011, 00:02
Krótko o sobie: robię fajne rzeczy
Ulubiony Alkohol: własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: mazowsze
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whiskey robiłem (fotostory)

Postautor: Szamottomasz » czwartek, 5 sty 2012, 14:29

Strasznie kusicie tym trunkiem z Tennessie. Czy ten towar będzie ok ?
http://allegro.pl/kukurydza-sruta-kukur ... 85922.html

uzupełnienie

zadałem pytanie sprzedającemu o obcność zanieczyszczeń i otrzymałem poniższą odpowiedź:

Śruta ta to po prostu zmielone ziarno kukurydzy polskiej. Producent ma na to powolenie Inspekcji Weterynaryjnej. Podane sa na etykiecie zbadane wartości pokarmowe.
Jest stosowana przez tego producenta w produkcji róznych pasz dla zwierzat, szczególnie dla drobiu. Pesycydów na pewno nie zawiera, ponieważ jeśli w ogóle stosowane sa jakies opryski to tylko we wczesnym stadium rozwoju, potem kukurydza tego nie wymaga i ma długi okres wegetacji. Jesli pyta Pan czy jest jadalna przez ludzi jednoznacznie nie odpowiem, ponieważ zajmuje się żywieniem zwierząt.


skoro świnie dają rade, to Jessie też da radę...

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5311
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whiskey robiłem (fotostory)

Postautor: Zygmunt » czwartek, 5 sty 2012, 20:00

Zwłaszcza po odpowiedniej obróbce termicznej ;D

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

andrzejvw
5
Posty: 9
Rejestracja: piątek, 30 gru 2011, 15:07
Krótko o sobie: Jestem człowiekiem bezkonfliktowym i otwartym na nowe doświadczenia.
Ulubiony Alkohol: Whisk(e)y. (w szerokim tego słowa znaczeniu...)
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: Wodzisław Śląski, okolice
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whiskey robiłem (fotostory)

Postautor: andrzejvw » niedziela, 8 sty 2012, 16:40

Witam.
Kolego Radius, czy mógłbyś napisać gdzie kupowałeś ten słód?

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5530
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whiskey robiłem (fotostory)

Postautor: radius » niedziela, 8 sty 2012, 19:38

Słód kupiłem w Centrum Piwowarstwa http://www.browar.biz/centrumpiwowarstw ... lting_1_kg
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5530
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whisky robiłem (fotostory)

Postautor: radius » poniedziałek, 9 sty 2012, 18:04

Produkcji whisky c. d.
Wczoraj, po tygodniu fermentacji, nastaw uzyskał BLG -2 więc dzisiaj poszedł na rurki.
Właściwie na rurę, bo destylowałem na kolumnie wypełnionej pociętymi zmywakami ale z pełnym odbiorem, bez refluksu.
Pierwsze krople roztarte w palcach - ostry, spirytusowy zapach z lekką nutą zbożową.
Po odebraniu 200ml o mocy 90%, kolejna próba "na niuch".
Panooowie :!: - zamknąłem oczy i po wciągnięciu aromatu w nozdrza, zobaczyłem łany zboża dojrzewającego w pełnym słońcu gdzieś na równinach Mazowsza :D
Q...wa co ja, Szymborska jestem :?: Po prostu, piękny zbożowy zapach poczułem :lol:
Naprawdę ładnie pachnie. Klasyczny "Wujek Jessie" nie miał tego aromatu.
Po skończonej destylacji - pomiar.
Uzyskałem:
200 ml destylatu o mocy 90% (do następnego przerobu)
3000 ml destylatu o mocy 64% (do leżakowania z dębem)
700 ml destylatu o mocy 40% (do następnego przerobu)
Po przeliczeniu na spirytus, daje to ok. 2400 ml spirytusu 96%. W nastawie było 3 kg cukru, więc odliczając alkohol z niego uzyskany, z kukurydzy i słodu otrzymałem ok. 1 litr spirytusu :lol: Chyba nieźle jak na pierwsze doświadczenie z zacieraniem.
1,5 litra destylatu dostało płatki dębu średnio prażonego, drugie 1,5 litra - płatki whisky z beczki dębowej i oba poszły w zapomnienie do piwniczki. Ciekawe jak długo wytrzymam, żeby nie zamoczyć w nich gęby :mrgreen:
Ogólnie eksperyment uważam za bardzo udany i polecam każdemu smakoszowi zbożowych destylatów :ok:
Następny etap - klasyczny zacier na whisky - bez cukru :freak:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

waz_2000
150
Posty: 164
Rejestracja: sobota, 29 sty 2011, 21:12
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Whisky
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Warszawa - okolice
Kontakt:
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whisky robiłem (fotostory)

Postautor: waz_2000 » poniedziałek, 9 sty 2012, 20:01

Czekamy z niecierpliwością na dalsze doniesienia...
Kolumna typu: AAbratek
Keg: 30L
Wysokość kolumny (wypełnienie): 140cm
Średnica: 76,1 mm
Grzanie: Kiedyś Taboret teraz prąd 6kW
Po godzinach: Pozycjonowanie stron WWW | Psocenie | Wędkarstwo


Szamottomasz
20
Posty: 28
Rejestracja: niedziela, 23 paź 2011, 00:02
Krótko o sobie: robię fajne rzeczy
Ulubiony Alkohol: własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: mazowsze
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whisky robiłem (fotostory)

Postautor: Szamottomasz » poniedziałek, 16 sty 2012, 00:42

radius pisze:Już po godzinie z rurki pyrkało jak z ruskiej pepeszy :freak: Pyrkało tak calutkie 24 godziny, później trochę zwolniło. Po 3 dniach pyrka sobie już całkiem spokojnie, jak szlachetne winko 8-)

Hehe, sprawdziłem i już wiem co miałeś na myśli pisząc o pepeszy :D

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5530
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whisky robiłem (fotostory)

Postautor: radius » niedziela, 22 sty 2012, 17:26

Witajcie ponownie :lol:
Oto kolejne doniesienia z placu boju i tworzenia własnej łychy.
Tym razem postanowiłem zrobić zacier na klasycznego Jacka Danielsa. W tym celu udałem się do młyna i kupiłem kolejną porcję śruty kukurydzianej oraz mąki żytniej razowej (praktycznie ześrutowane ziarno), oraz słód jasny pilzneński.
Na pierwszy raz zrobiłem niewielką ilość zacieru w proporcji:
3,2 kg śruty kukurydzianej
0,5 kg mąki żytniej
0,3 kg słodu (ześrutowanego)
20 l wody

Wodę podgrzałem wg przepisu do 650C i wsypywałem powoli składniki intensywnie mieszjąc za pomocą wkrętarki i mieszadełka do farb.
DSC01119.JPG

Potem utrzymywałem temperaturę przez 1,5 godziny co jakiś czas mieszając aby składniki nie przywarły do dna gara.
DSC01124.JPG

Po póltorej godziny odstawiłem zacier do wystudzenia. Gdy osiągnął temp.300C wlałem uwodnione drożdże. Użyłem drożdży RED ETHANOL
DSC01126.JPG
.
Znowu użyłem mieszadełka aby napowietrzyć zacier i odstawiłem gar w ciepłe miejsce.
Po 12 godzinach w garze pięknie fermentował zacier i roznosił się zbożowy zapach, chociaż dużo łagodniejszy niż przy wcześniejszym nastawie (wujek Jessie inaczej).
DSC01125.JPG

Jeżeli wszystko przebiegło pomyślnie (zacieranie) powinienem z tej ilości zacieru uzyskać ok. 1,3 l czystego alkoholu czyli ok. 1,8 litra 70% łychy.
Jak się wszystko potoczyło dalej, opiszę w kolejnym poście.

P.S.
Następnym razem kolejny przepis pójdzie do sprawdzenia, tym razem na whisky żytnią.
Pozdrawiam wszystkich smakoszy tego szlachetnego trunku :ok:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

olo 69
650
Posty: 692
Rejestracja: sobota, 8 maja 2010, 07:02
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whisky robiłem (fotostory)

Postautor: olo 69 » poniedziałek, 23 sty 2012, 11:54

Mierzyłeś może blg zacieru przed zadaniem drożdży?
Pozdrawiam,olo 69

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5530
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whisky robiłem (fotostory)

Postautor: radius » poniedziałek, 23 sty 2012, 13:49

Nie mierzyłem. Powiedziałem sobie - co wyjdzie to wyjdzie, niech to będzie niespodzianką do końca :D ale przy kolejnym zacierze już będę mierzył 8-)
W końcu szkoda by było narobić się bez efektów :(

Edyt.
Po dwóch dniach fermentacji, BLG płynu wynosi 8.
Zakładając, że BLG początkowe było 12, to z 20 litrów zacieru powinienem teoretycznie uzyskać 1,2 litra spirytusu czyli zgadzałoby się to z wyliczeniem biorąc pod uwagę wydajność zbóż. Czekam dalej. Fermentacja trwa.
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

waz_2000
150
Posty: 164
Rejestracja: sobota, 29 sty 2011, 21:12
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Whisky
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Warszawa - okolice
Kontakt:
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whisky robiłem (fotostory)

Postautor: waz_2000 » wtorek, 24 sty 2012, 18:15

Czy ja coś przegapiłem? Czy też nie ma tu ani słowa o enzymach i cukrze w drugim przepisie? :respect:

Jeśli wyjdzie taka wydajność to zostanie obalony mit na temat konieczności stosowania enzymów.
Kolumna typu: AAbratek
Keg: 30L
Wysokość kolumny (wypełnienie): 140cm
Średnica: 76,1 mm
Grzanie: Kiedyś Taboret teraz prąd 6kW
Po godzinach: Pozycjonowanie stron WWW | Psocenie | Wędkarstwo

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5530
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whisky robiłem (fotostory)

Postautor: radius » wtorek, 24 sty 2012, 18:32

Ano nie ma, bo robiłem bez enzymów i bez cukru, tak jak w przepisie :czytaj:
Sam jestem ciekaw co i ile mi z tego wyjdzie :o Na razie zacier ładnie fermentuje, zobaczymy jak spiszą się te drożdże. Efekty na pewno opiszę po destylacji zacieru.
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

waz_2000
150
Posty: 164
Rejestracja: sobota, 29 sty 2011, 21:12
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Whisky
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Warszawa - okolice
Kontakt:
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whisky robiłem (fotostory)

Postautor: waz_2000 » wtorek, 24 sty 2012, 18:40

A na kiedy przewidujesz destylację?
Kolumna typu: AAbratek
Keg: 30L
Wysokość kolumny (wypełnienie): 140cm
Średnica: 76,1 mm
Grzanie: Kiedyś Taboret teraz prąd 6kW
Po godzinach: Pozycjonowanie stron WWW | Psocenie | Wędkarstwo

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5311
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whisky robiłem (fotostory)

Postautor: Zygmunt » wtorek, 24 sty 2012, 18:46

Jakie nie ma enzymow? A te ze slodu to co- pies? Sa enzymy, pytanie na ile zdołały przerobic skrobie z maki i sruty.

Jeśli wyjdzie taka wydajność to zostanie obalony mit na temat konieczności stosowania enzymów.

Enzymy to zaden mit- bez rozlozenia skrobi drozdze nie mają co zrec.

Sorry za brak pl znakow, pisze z tel.

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5530
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whisky robiłem (fotostory)

Postautor: radius » wtorek, 24 sty 2012, 20:17

Oczywiście, zacierałem słodem. Nie użyłem dodatkowych enzymów scukrzających. Był to popularny w polityce "skrót myślowy" :smiech:
waz_2000 pisze:A na kiedy przewidujesz destylację?

Jak tylko drożdże zeżrą cały cukier. Zastanawiam się jeszcze czy destylować całość czy tylko odfiltrowany płyn :?
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

olo 69
650
Posty: 692
Rejestracja: sobota, 8 maja 2010, 07:02
Załączniki
Re: "Wujek Jessie" inaczej, czyli jak whisky robiłem (fotostory)

Postautor: olo 69 » wtorek, 24 sty 2012, 21:44

Jak masz w czym to destyluj w całości.
Wyjdzie więcej zapachu i więcej alkoholu 8-)
Pozdrawiam,olo 69


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość