Produkcja koniaku, brandy, śliwowicy, kalwadosu i innych nektarów które można uzyskać z owoców.

Autor tematu
lisek007
30
Posty: 39
Rejestracja: piątek, 7 maja 2010, 14:15
Krótko o sobie: Lubię to co naturalne.
Ulubiony Alkohol: darmowy ;)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
"Śliwowica" z mirabelek

Postautor: lisek007 » piątek, 5 sie 2011, 13:49

Witam,

czy ktoś miał jakieś doświadczenia z produkcją 'śliwowicy' z mirabelek?

mam ok. 50 kg słodkich i pachnących mirabelek.. da się coś z tego wyciągnąć?


Rabat 3%
Koncentrat wina Emilia Nonne Noir
Cena: 155.00 zł   Dostawa za 7zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

macius
200
Posty: 203
Rejestracja: środa, 22 wrz 2010, 18:19
Krótko o sobie: Lubię sprawiać przyjemność sobie i bliskim ;)
bo życie to przyjemność :)
Ulubiony Alkohol: własne naleweczki ;)
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: macius » piątek, 5 sie 2011, 16:32

Póki co puszczałem tylko wegierki, ale myślę, że sprawa podobna.

Rozciapać śliwki, wody minimum w celu zwiększenia płynności i cukier- im mniej tym więcej aromatów wyciągniesz. Ja dawałem 1kg na 5kg owoców, a to i tak nie mało ;) ewentualnie enzym pektolityczny. Fermentacja całości, i potem z pulpą gotowanie.
Robienie alkoholu sprawia, że nie muszę go pić(aż tyle)


pkac6
50
Posty: 63
Rejestracja: sobota, 27 lut 2010, 23:13
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: pkac6 » sobota, 6 sie 2011, 13:46

Witam.
Raz robiłem psotę z mirabelek (rozumiem, że chodzi o te żółte małe kulki) i niestety nie wychodzi to tak zacny towar jak z węgierek lub pochodnych. Mirabelki nie mają takiego wyraźnego aromatu i smaku. Dodatkowym problemem było oddzielenie pestek - nie odchodzą od miąższu tak łatwo. Jednak po dwukrotnym odgotowaniu, leżakowaniu z dębem cztery miesiące wyszło całkiem niezłe, zdecydowanie lepsze niźli najlepsza sklepowa.
Pozdro.


PETER29
500
Posty: 546
Rejestracja: piątek, 18 lut 2011, 16:28
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Czysta i browar
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: ŚLĄSKIE
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: PETER29 » środa, 24 sie 2011, 13:18

Witam szanowne grono. Podepnę się do tematu gdyż mam nie lada problem z tymi mirabelkami.Byłem na wczasach a pod moją nieobecność ojciec zrobił taki oto cud.
40 kg mirabelek bez pestek poszło w beczkę i zostało rozbełtane wiertarką.
40 litrów wody
15 kg cukru
4 paczki drożdży piekarskich
Wróciłem z wczasów baling pokazuje -2 a nastaw "pysk" wykrzywia.
Pałę ogień i daję w rurki keg + chłodnica.
Z około 25 litrów własnych do kega ukazało po zmieszaniu 2,5 litra 55% trunku.
Moim zdaniem o wiele za mało. W beczce zostało jeszcze z 50 litrów do przerobienia.
Proszę o jakąś radę co dalej z tym fantem zrobić. Analogicznie jeśli z dwóch kegów byłoby 5 litrów gorzałki to razem 7,5 l. Cukru było 15 kg więc gdzie reszta? Proszę o radę co dalej mógłbym z tym zrobić. Słowa krytyki mile widziane na pewno przekażę ojcu. Jako że dosyć rzadko bywam na forum z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam całą brać psotniczą.
_______________________________________________________________________________
Pozdrawiam KRZYSZTOF

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2582
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: Wald » czwartek, 25 sie 2011, 09:55

Jeśli coś na tym się znam, to albo cukromierz masz popsuty (ew. spierniczyłeś pomiar), albo aparatura puszcza bokiem (nieszczelna). Z samego cukru, bez owoców, powinno być ok. 10% w nastawie.
Czy oby czysty, odgazowany sok mierzyłeś na zawartość cukru? Sprawdź jeszcze raz. Sprawdź też alkoholomierz, bo może zbyt wcześnie kończysz. 55% to bardzo dużo jak na pierwszy raz z 5% (tyle mówią wyliczenia) wsadu.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


PETER29
500
Posty: 546
Rejestracja: piątek, 18 lut 2011, 16:28
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Czysta i browar
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: ŚLĄSKIE
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: PETER29 » czwartek, 25 sie 2011, 13:37

Witam. Dziekuję kolego Wald za szybką odp. Przyniosłem cukromierz od kumpla i pokazuje dokładnie to samo. Więc to raczej odpada. Aparatura raczej też jest ok bo przecież gdyby bokiem poszło byłoby coś czuć. Na wszelki wypadek zmienię węże na nowe i raz jeszcze spróbuję. Chodziło mi o to ze zaczeło kapać od 80% oczywiście pierwsze 50 na rozpałkę do grilla poszło. Ciągnąłem do 40%. Po zmieszaniu wyszło 5 butelek 0,5 l 55% psoty. Wsadu było 25 litrów więc chyba troszke mało.
Raz jeszcze dzięki za odp i pozdrawiam.
_______________________________________________________________________________
Pozdrawiam KRZYSZTOF


Autor tematu
lisek007
30
Posty: 39
Rejestracja: piątek, 7 maja 2010, 14:15
Krótko o sobie: Lubię to co naturalne.
Ulubiony Alkohol: darmowy ;)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: lisek007 » sobota, 27 sie 2011, 18:25

No nic, 50 kg podzieliłem między siebie i kolegę więc zostało mi 25 kg towaresu. Robiłem wg proporcji Kucyka na śliwowicę, niestety bez pektopolu (nie mogłem nigdzie dostać). Śliweczki pestkowałem jedna po drugiej.

Dałem:
25 kg
7.5 l wrzącej wody
2.5 kg od razu, potem 2 x 1.9 kg czyli w sumie 6.3 kg
drożdże Bayanus Winne Aktywne + pożywka Activit

Śliwki pracowały w temp. ok. 28-29 st.

Po 10 dniach rzuciłem na palnik (klasyczny pot-still 2x) i wyszło tylko 2.3 l. 78% Mirabelowicy. Zapach neutralny, ale po dolaniu kieliszka do herbaty dawało w całej kuchni śliwką :) Test Calyxa zdany :mrgreen:

Odstawiam do leżenia z dębem, wrażenia opiszę.

Awatar użytkownika

macius
200
Posty: 203
Rejestracja: środa, 22 wrz 2010, 18:19
Krótko o sobie: Lubię sprawiać przyjemność sobie i bliskim ;)
bo życie to przyjemność :)
Ulubiony Alkohol: własne naleweczki ;)
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: macius » sobota, 27 sie 2011, 21:26

Nie za szybko na palnik?
Robienie alkoholu sprawia, że nie muszę go pić(aż tyle)


Autor tematu
lisek007
30
Posty: 39
Rejestracja: piątek, 7 maja 2010, 14:15
Krótko o sobie: Lubię to co naturalne.
Ulubiony Alkohol: darmowy ;)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: lisek007 » sobota, 27 sie 2011, 21:49

Podpierałem się tym postem:

post230.html#p230

po 10 dniach przestało kręcić garem, było mocno wytrawne, więc sru do kotła.


darth_y2k
50
Posty: 67
Rejestracja: środa, 21 gru 2011, 23:51
Krótko o sobie: W bimbrologii stawiam pierwsze kroki. Zrobiłem już trochę bourbona z 'łatwego kwaśnego zacieru wujka Jessie'... i nadal będę go robił, bo nieco za szybko się rozchodzi. Mam nastawionych kilka baniaczków z różnego rodzaju winami i... liczę, że któreś mi zasmakuje co pozwoli mi rozpocząć nieco szerszą produkcję w przyszłości. Niestety mieszkanie w bloku nie pozwala za bardzo się rozwijać, ale jakoś daję radę... mimo, że żona grozi sankcjami :-(
Ulubiony Alkohol: wszelkiej maści bourbony oraz wina... czerwone, wytrawne i najlepiej hiszpańskie
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: darth_y2k » piątek, 10 sie 2012, 14:45

Witajcie.

Jako, że właśnie sezon mirabelkowy, to odświeżam temat.

Robiąc nalewki czy wino z wiśni wcześniej je drylujemy. Ma to związek z pewnymi trującymi substancjami zawartymi w pestkach. A co w przypadku zaczynienia mirabelek na "śliwowicę"? Czy możemy nie drylować tych owoców, a destylacja usunie nam niepożądane substancje? Czy mógłby się wypowiedzieć ktoś biegły w tej kwestii?

Pozdrawiam i liczę na szybką odpowiedź, bo jutro jadę na wieś gdzie mirabelek są tony, a ja niespecjalnie mam ochotę je drylować.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2582
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: Wald » piątek, 10 sie 2012, 22:31

Coś tam w tych pestkach jest, podobnie jak w większości przypraw używanych na co dzień. Choćby taki goździk, czy cynamon. Ale ile tego trzeba przyjąć żeby zaszkodziło? W winach wiśniowych 10% pestek zostawia się celowo dla tych specyficznych posmaków. Nic się nie bój. Możesz nie drylować. Nic Ci nie będzie. A jak użyjesz do fermentacji drożdży gorzelniczych do owocówek, to pestki nawet namięknąć nie zdążą. Polecam.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


darth_y2k
50
Posty: 67
Rejestracja: środa, 21 gru 2011, 23:51
Krótko o sobie: W bimbrologii stawiam pierwsze kroki. Zrobiłem już trochę bourbona z 'łatwego kwaśnego zacieru wujka Jessie'... i nadal będę go robił, bo nieco za szybko się rozchodzi. Mam nastawionych kilka baniaczków z różnego rodzaju winami i... liczę, że któreś mi zasmakuje co pozwoli mi rozpocząć nieco szerszą produkcję w przyszłości. Niestety mieszkanie w bloku nie pozwala za bardzo się rozwijać, ale jakoś daję radę... mimo, że żona grozi sankcjami :-(
Ulubiony Alkohol: wszelkiej maści bourbony oraz wina... czerwone, wytrawne i najlepiej hiszpańskie
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: darth_y2k » sobota, 11 sie 2012, 06:58

Dzięki Wald

Właśnie dopijam poranną kawę i jak już skończę, to ruszam "na łowy'.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1896
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: pokrec » sobota, 11 sie 2012, 09:52

Ja nigdy nie drylowałem owoców i jakoś nikt się nie potruł. Śliwowica z drylowanych owoców smakuje jak wykastrowana. Nie martw się o otrucie, żebyś się nalewką, winem czy gorzałką robiona z niedrylowanych owoców otruł, to wcześniej byś musiał przeżyć otrucie alkoholem jako takim.
Niektórzy nawet część pestek miażdżą, żeby łatwiej uwalniały amigdalinę i dawały charakterystyczny posmak amaretto przetworom.

Przetwór ze śliwek innych niż węgierki (a preferencyjnie - z damaszek) nie jest już taka dobry. Raz dostałem 50 kg spadów renklod, no i skoro były, to wrąbałem je do beczki. Dodałem do tego tak z 5 kg mirabelek i dalej klasycznie. Ale nie jest to to, co z węgierek, o, nie! Z renklod/mirabelek smakuje po prostu gorzkawo - bimbrowato. Zastanawiam się, czy nie puścić tej pozostałej reszty przez refluks i co z tego wyniknie.
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.

Awatar użytkownika

radius
5000
Posty: 5005
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: radius » sobota, 11 sie 2012, 10:09

Koledzy, robiłem "śliwowicę" z mirabelek. Destylat wychodzi naprawdę zacny i nie smakuje gorzkawo-bimbrowato jak pisze pokrec ale muszą byś spełnione dwa warunki:
1. Mirabelki muszą być tak dojrzałe (najlepsze spod drzewa), żeby w palcach się prawie rozłaziły,
2. nastaw musi być puszczony na pot stillu dwukrotnie.
Potem już tylko :pije: nawet bez leżakowania i dębiny :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1896
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: pokrec » sobota, 11 sie 2012, 19:02

A, nie, OK, Radius, ja robiłem z renklod z dodatkiem mirabelek. Same mirabelki - z tym nie mam doświadczeń.
Ale równolegle robiłem w innej beczce z węgierek, przepis ten sam, robota taka sama. I zaręczam, ten węgierkowy produkt był dużo lepszy.
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.

Awatar użytkownika

radius
5000
Posty: 5005
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: radius » niedziela, 12 sie 2012, 07:21

@pokrec, jutro będę upłynniał nastaw z węgierek (20 kg) z dodatkiem mirabelek (10 kg) i jak masz ochotę spróbować co mi wyjdzie po jednokrotnym pędzie na pot stillu, to pisz na PW :ok: Jeszcze parę plastikowych buteleczek - testerów mam wolnych :lol:
SPIRITUS FLAT UBI VULT


we125
400
Posty: 410
Rejestracja: niedziela, 15 sie 2010, 11:50
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: we125 » niedziela, 12 sie 2012, 15:14

radius, tak wcześnie masz węgierki? Sprzedawca mówił aby się pytać pod koniec sierpnia i początku września.

Awatar użytkownika

radius
5000
Posty: 5005
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: radius » niedziela, 12 sie 2012, 16:56

Ja nie :!:
Szwagier miał na drzewie, a że wyjechał na tydzień to skorzystałem z okazji :smiech:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

lesgo58
3500
Posty: 3854
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Grudziądz
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: lesgo58 » niedziela, 12 sie 2012, 19:50

Bo to prawdopodobnie była Węgierka Katinka - odmiana wczesna.Jest jeszcze kilka odmian węgierek różniących się porą dojrzewania jak i przydatnością dla przetwórstwa.
Do naszych celów najbardziej przydatna jest węgierka póżna - Węgierka Zwykła.

Awatar użytkownika

radius
5000
Posty: 5005
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: "Śliwowica" z mirabelek

Postautor: radius » niedziela, 12 sie 2012, 21:03

@lesgo58, zgadza się. To wczesna odmiana, ale równie słodka i jak najbardziej przydatna do "przetwórstwa". Późne węgierki szwagier też ma, więc we wrześniu będę nastawiał na klasyczną śliwowicę. Ten mieszany nastaw to było tylko przetarcie przed finałem :D
SPIRITUS FLAT UBI VULT


Wróć do „Nastawy owocowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości