Pomysły na destylatory - do konsultacji.

Autor tematu
joker0skater
2
Posty: 3
Rejestracja: czwartek, 15 sty 2015, 15:47
Krótko o sobie: piwowar domowy
Załączniki
"Alembik" czy to ma sens?

Postautor: joker0skater » środa, 1 kwie 2020, 20:21

Witam serdecznie

Od kilku tygodni rozważam temat alembika. Niestety oferowane na rynku sprzęty mnie nie satysfakcjonują - są za małe lub jeśli większe - odbiegają kształtem znacznie od klasycznych szkockich alembików. Spędziłem kilkadziesiąt godzin w sieci wertując brytyjskie źródła nt szkockich whisky. Jestem miłośnikiem takich destylatów, zwłaszcza wypustów z Islay. Mam kilkuletnie doświadczenie w piwowarstwie domowym, więc warto spróbować swoich sił w destylacji zbożówek. Z kilku źródeł dowiedziałem się, że miedź ma na celu redukcję różnych nieprzyjemnych lotnych związków, głównie siarkowych wywodzących się z fermentacji brzeczki. Sam robiąc piwo w momencie wyczucia wyraźnego siarkowodoru wrzucałem oczyszczone miedziane płytki. Działało.

Czytając to forum zauważyłem, że raczej miedziane PS są stawiane jako zamiennik klasycznego miedzianego alembiku. Wg wielu uzyskuje się podobny efekt na miedzianej rurze o końcowym produkcie nie gorszym niż ten z alembika. Zatem co "magicznego" jest w tym, że od dekad szkockie destylarnie, bałkańscy gorzelnicy, francuscy producenci używają znanego od setek lat alembika? Doświadczenie pokoleń? Zatrzymanie się w rozwoju i strach przed nowinkami, czy może "tylko" ukłon tradycji? Znając życie to nie przypadek. Studiując brytyjskie strony dowiedziałem się, że kształt, budowa alembika ma znaczenie mimo, że nie jest czynnikiem kluczowym. Wysokość alembika, jego grubość, struktura przewężeń i zgrubień, kąt nachylenia łabędziej szyi, technologia grzania, a nawet stopień zalania alembika ma wpływ na smak końcowy. Pomyślałem, że skoro takiego produktu nie ma, spróbuję zbudować coś samemu/zlecić. Zainspirowałem się kształtem wash still'a z destylarnii Aberlour.
aberlour_still.jpg

Prosty, najczęściej powtarzający się kształt alembika.
Powstał do tego rysunek, który namiętnie wysyłam do drykierów w Polsce.
rysunek_ladzikowski.png

Prowadzę rozmowy z dwójką z 10 jakich namierzyłem. Mam nadzieję, że uda mi się dogadać i obie strony podejmą współpracę.
I tutaj zaczynają się schody. Koszty formy będą znacznie wyższe niż samego detalu, więc pierwsze pytanie do Was Drodzy Forumowicze - czy ktoś jest zainteresowany takim detalem? W kilka osób plan ma większą szansę powodzenia.

Drugi problem to spód alembika. Nawiązując do pierwszego akapitu - nie znalazłem potwierdzeń tezy jakoby to styczność płynnego nastawu z miedzią w trakcie procesu destylacji miała dawać pozytywne rezultaty. Wszędzie podkreślana jest sprawa lotnych związków w połączeniu z miedzią. Niestety nie przytoczę źródła, ale istnieją destylatory - bodajże w Japonii, które mają kształt tych szkockich ale spód w której mamy nastaw jest ze stali nierdzewnej. Wykombinowałem więc, że powyższą część miedzianą połączę z kotłem 100l ze stali nierdzewnej. Chcę wyciąć dziurę w pokrywie o średnicy odpowiadającej górnej, miedzianej części alembika i skręcić go śrubami nierdzewnymi uszczelniając silikonem spożywczym.
zbiornik_100l.jpeg

Kocioł chce grzać elektrycznie. Czy 7kW będzie ok? Potem z górki. Rura 42mm zgięta pod kątem 100-110 st a od strony chłodnicy odwrotnie 80-70 st, redukcja i spiralka z miękkiej miedzi.
Niestety to jest moja największa wątpliwość. Czy to ma sens? Na pewno lepiej jest zrobić kocioł z blachy miedzianej, ale po pierwsze - nie mam umiejętności więc to musiałby zrobić ktoś a po drugie sama miedź jest droższa, więc kosztów trochę się boję zwłaszcza, że większość pochłonie górna miedziana część alembika. Plusem jest to, że można sprzęt rozbudować w przyszłości o taki właśnie miedziany kocioł. Argument za nierdzewką jest też taki, że na niej mógłbym też przeprowadzać zacieranie pod nastaw. Dorobię przykrywkę z mieszadłem i można kręcić piwo w lepszej skali.

Zapraszam do dyskusji i uzasadnionej krytyki projektu. Mile widziane porady ponieważ znam tylko teorię.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony środa, 1 kwie 2020, 20:38 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

rozrywek
1700
Posty: 1728
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: "Alembik" czy to ma sens?

Postautor: rozrywek » środa, 1 kwie 2020, 21:22

Ale z alembikami jest tak że ktoś to przez lata wypracowywał. Tak?. A nie było wtedy laboratoriów. Nie było neta, poczty.
Smak był bardziej wysublimowany niż obecnie.

W dobrą stronę idziesz tylko marzenie może się nie spełnić.

Ja mam gotowy projekt ale koszt matrycy by to przerósl. Mam na myśli wyoblanie. A w moim projekcie tych matryc byłoby sporo.

Poza tym robiąc takie cudo jakie mam w głowie musiałbym to dalej komuś sprzedać. A pieniędzmi w hobby się brzydzę.

W moim projekcie modułowego alembika stal jest potrzebna ale jako wzmacniacz konstrukcyjny. Oraz jako łączniki ze względu na właściwości materiałowe.

Miedź ma swoje wady oczywiście, mimo to chciałbym procent materiału w stosunku do stali ograniczyć do rudej.

A odpowidając na twoje pytanie czy połączyć stal z miedzią? Jak nie masz technicznych możliwości to działaj. Zawsze to jakiś plus.

Pamiętaj że to co robisz to nie karton na chipsy. Robisz to na lata także pomyśl pogadaj popytaj zastanów się. I na spokojnie zacznij.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


novak
30
Posty: 49
Rejestracja: poniedziałek, 5 gru 2011, 21:09
Załączniki
Re: "Alembik" czy to ma sens?

Postautor: novak » czwartek, 2 kwie 2020, 01:13

joker0skater pisze:Sam robiąc piwo w momencie wyczucia wyraźnego siarkowodoru wrzucałem oczyszczone miedziane płytki

Dłuższe leżakowanie, lagerowanie załatwia sprawę. Siarkowodór w piwie w większym stęzeniu jest nieprzyjemny, ale jest bardzo lotny i zwykle jest objawem niedokonczonej fermentacji. Nastepnym razem jeśli go wyczujesz spróbuj odczekać bez wrzucania płytek miedzianych efekt będzie ten sam.
Co do łabędziej szyji szkockich alembików to swym kształtem powodowały reflux, stąd różnice grubosci materiału z tego co pamiętam.
Efekt końcowy produktu jest do osiagnięcia na kegu z rurą miedzianą i refluxem, efekt wizualny jest niepowtarzalny.
Sam użytkuję alembik ze względów estetycznych :ok:
Powodzenia w pracach nad projektem!

Awatar użytkownika

manowar
750
Posty: 778
Rejestracja: poniedziałek, 11 maja 2009, 16:36
Krótko o sobie: I ain't no nice guy after all
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Kontakt:
Załączniki
Re: "Alembik" czy to ma sens?

Postautor: manowar » czwartek, 2 kwie 2020, 13:21

Cześć - wszystko co pisałeś o kształcie i jego wpływ na smak to prawda, ale diabeł tkwi w szczegółach... Moim zdaniem to błąd zamykać się na konkretny kształt alembika - raczej trzeba dopasować oczekiwania do możliwości (no chyba, że budżet nie ma znaczenia). Kształt oczywiście ma znaczenie, ale pozwól, że wrzucę ci taki kawałek z homedistiller.org

So, knowing these principles, is it possible to quantify the importance of the stills within the production cycle? Well not easily, that’s for sure. Beyond the usual 60% of the malt’s eventual flavour being attributed to maturation, I’ll leave dissecting the balance to an expert. “Less than 10% is accounted for by the barrel’s previous incumbent, then maybe 5% is influenced by the barley variety, and 5% by the strain of yeast,” says David Robertson, The Macallan’s Master Distiller. Then the crucial bit. “10% could be the wash still and 10% the spirit still, with the influence of the spirit still being divided into 5% each for the size and shape of the still and 5% for the spirit cut.” Sounds good to me.


to cytat z Ian'a Wisniewskiego i jego wywiadu do Whisky Magazin

Wracając do twojego pomysłu i dylematów...

Drykier - ciężka sprawa - przerabialiśmy... koszt wyoblenia nawet niewielkiego elementu, ale jednostkowego jest porażający... To co kolega chciał zrobić - mały element wychodziło ok 1000 zł. Natomiast bardzo ci polecam przejrzeć temat na sąsiednim forum - https://alkoholeforum.pl/viewtopic.php?f=41&t=688 - jako inspirację.
Myślę, że to bardzo ekonomiczna wersja z naprawdę dużymi możliwościami... Mam dwa takie dzbany, które czekają na przeróbkę i można je na OLX kupić w okolicach 100...

Inna temat warty przeczytania to nowy-projekt-lesgo58-alembik-t11092.html - niestety kolega, który to budował już się nie zajmuje...

No i trzeci warty przemyślenia temat konstrukcyjny to https://learntomoonshine.com/traditional-kentucky-pot-still-plans-learn-how-to-build-a-pot-still-at-home - jeśli nie musi być alembik.

Kotły miedziane można kupić - podobno są na ebay - ja ostatnio widziałem na OLX za 800 - https://www.olx.pl/oferta/miedziany-baniak-beczka-boiler-bimber-destylator-CID628-IDCZZHe.html#ab008b06cc

Będę śledził...
Pierwszego nie przepijam, drugiego zresztą też, trzeciego i czwartego, i piątego też nie!
Na kolorowe drinki wiem, że jest teraz moda, dla mnie drink najlepszy to spirytus plus woda!

https://www.facebook.com/PiwniceRedutowe/ - moje przygody alkoholowe


Wróć do „Projekty aparatur”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości