Znalazłeś fajne fotki destylatorów - zamieść je tutaj!
Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5904
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Puszka do ginu a'la radius

Postautor: radius » wtorek, 19 lut 2019, 17:07

Czołem smakosze destylatów nie-czystych :mrgreen:
Dawno nic nie konstruowałem, więc dzisiaj chciałem zaprezentować miedzianą (pozdrowienia dla zielonki :D ) puszkę do ginu lub innych destylatów, ekstrahowanych z botaników :ok:
Aparat stworzyłem dla jednego z naszych kolegów, smakosza łysej jak i ginu :ok:
Puszka została zrobiona z rury miedzianej fi 90 i długości ok. 220 mm.
gin1 (1).jpg

Od góry dekielek z portem termometru przykręcany nierdzewnymi śrubkami do kołnierza i wyjście na chłodnicę Liebiga
gin2 (1).jpg

Połączenie z kegiem za pomocą nypla z gwintem pasującym prawie do każdego kega
gin3 (1).jpg

Nad dnem puszki, umieszczona jest nierdzewna siatka na pierścieniu dystansowym wys. ok. 15 mm, w celu zapakowania botaników
gin4 (1).jpg

gin5 (1).jpg

Do puszki podłączona będzie chłodnica Liebiga za pomocą śrubunku
gin6 (1).jpg

Puszka wykonana jest w całości z miedzi, jedynie nypel do kega, kołnierz na puszce, port termometru i śrubunek, z mosiądzu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony środa, 15 sty 2020, 17:23 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.
SPIRITUS FLAT UBI VULT


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Doody
2000
Posty: 2181
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: Doody » wtorek, 19 lut 2019, 17:49

Świetna robota :ok:
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

Billy
10
Posty: 12
Rejestracja: wtorek, 5 lut 2019, 20:00
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: Billy » środa, 20 lut 2019, 10:58

Jakie są wymiary chłodnicy? Jakie fi zewnętrznej rury a jakie wewnętrznej? Dobra robota. Nie obawiasz się stosowania mosiądzu? Czytałem już na tym forum, że nie jest to wskazane.

Wysłane z mojego Redmi 5 Plus przy użyciu Tapatalka
Ostatnio zmieniony środa, 20 lut 2019, 12:34 przez Kamal, łącznie zmieniany 1 raz.
Yyyyyy..... Ta jasne :shock:

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5904
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: radius » środa, 20 lut 2019, 14:53

Długość chłodnicy to 45 cm. Płaszcz z rurki fi 28, przelot z rurki fi 18. Zwykle robię z rurki 15, ale wyjście z puszki zrobiłem z kolanka 18, więc już nie kombinowałem z redukcjami, tylko pociągnąłem dalej 18. Na końcu jest redukcja i kawałek rurki fi 8 na wężyk :)
SPIRITUS FLAT UBI VULT


michall_181
50
Posty: 62
Rejestracja: sobota, 31 mar 2018, 20:19
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: michall_181 » środa, 20 lut 2019, 17:12

Super robota! Czyli konstrukcja keg-puszka-chłodnica i tyle? Żadnych deflegmatorów i kolumn czy jak?

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika

Doody
2000
Posty: 2181
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: Doody » środa, 20 lut 2019, 17:53

Michale to jest aromatyzer mający na celu wprowadzenie do destylatu aromatów oraz smaków, które destylat wyciąga z tzw. botaników czyli mieszanek ziołowych nadających okreslone walory. Tak powstaje właśnie gin czyli jałowcówka.
Pozdrawiam
Darek


wawaldek11
2000
Posty: 2218
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: wawaldek11 » środa, 20 lut 2019, 18:39

Jeszcze dodam, że do kotła wlewa się już czysty alkohol, żeby nie było zabawy w przedpogony ;)
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

JanOkowita
1900
Posty: 1904
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: JanOkowita » środa, 20 lut 2019, 20:10

To jeszcze potrzebny skład wsadu puszki do dobrego ginu. I można będzie lecieć do sklepu po tonic Kinley`a - bo moim zdaniem najlepszy z ginem i cytryną.
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5904
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: radius » środa, 20 lut 2019, 20:14

O skład botaników do ginu musicie pytać kol. Fiflak, bo to dla niego ten aparat skonstruowałem :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT


michall_181
50
Posty: 62
Rejestracja: sobota, 31 mar 2018, 20:19
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: michall_181 » środa, 20 lut 2019, 20:42

Kolego Doody ależ oczywiście wiem cóż to za wynalazek ten aromatyzer ale z opisu radiusa wynika, że: puszka/keg/chłodnica także stąd moje pytanie. Spotkałem się aparaturą: kocioł/kolanko/chłodnica także jestem po prostu ciekaw

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika

Billy
10
Posty: 12
Rejestracja: wtorek, 5 lut 2019, 20:00
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: Billy » środa, 20 lut 2019, 22:25

A mnie intryguje użyty mosiądz. Czy jest to bezpieczne? Wielokrotnie czytałem że nie powinno się go używać w destylatorach, czy to prawda czy też może ja nadinterpretacja?

Wysłane z mojego Redmi 5 Plus przy użyciu Tapatalka
Ostatnio zmieniony środa, 20 lut 2019, 22:30 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.
Yyyyyy..... Ta jasne :shock:

Awatar użytkownika

JanOkowita
1900
Posty: 1904
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: JanOkowita » środa, 20 lut 2019, 22:53

@Billy - fotka przy Twoim nicku jest dużo mniej bezpieczna niż cała ta dyskusja, a co dopiero gadać o mosiądzu...
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl

Awatar użytkownika

masterpaw2
1600
Posty: 1644
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: masterpaw2 » środa, 20 lut 2019, 23:41

Janie, czyżby ciśnienie skoczyło? :D Przy takiej :dupa: musi skoczyć :love:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5904
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: radius » czwartek, 21 lut 2019, 07:26

Billy pisze:A mnie intryguje użyty mosiądz. Czy jest to bezpieczne?

Bezpieczne. Bardziej szkodliwy jest produkt przepływający przez niego niż sam mosiądz ;)
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Billy
10
Posty: 12
Rejestracja: wtorek, 5 lut 2019, 20:00
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: Billy » czwartek, 21 lut 2019, 09:19

Hahaha. Fotka jest w sam raz dzięki radius za odpowiedź

Wysłane z mojego Redmi 5 Plus przy użyciu Tapatalka
Yyyyyy..... Ta jasne :shock:


Fiflak
250
Posty: 277
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: Fiflak » poniedziałek, 25 lut 2019, 20:54

Cacko dziś do mnie dojechało. Puszka prezentuje się zacnie a co się tyczy produktów nią uzyskanych;
Dam znać, gdy pierwsze psocenie przeprowadzę. Na razie to niewykonalne, bo kocioł zajmuje wsad burbonowy.
Kukurydzę właśnie dziś zatarłem, więc muszę uzbroić się w cierpliwość.
Planuję zacząć przygody z wódkami aromatycznymi od absyntu. Później gin, w maju być może wódka o sosnowym posmaku. Poza tym chcę używać puszki jako aparatury zastępczej dla cebuli. Czyt. miedzianego alembika w szkockim stylu, że tak powiem. Myśli o tym bibelocie wciąż mi po łbie łażą i wylecieć z niego nie mają ochoty.


Fiflak
250
Posty: 277
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: Fiflak » środa, 15 sty 2020, 16:48

Piszę nowego posta, zamiast edytować, ponieważ rzecz wymaga dłuższego objaśnienia.
Na śmierć zapomniałem o tym, żeby zdać relację, jak sprzęt się sprawuje.
Krótko mówiąc sprawdza się wyśmienicie. Podejrzewam, iż niektórym taki do bólu lakoniczny opis nie wystarczy, więc pozwolę sobie dodać kilka szczegółów. Pierwsze próby przeprowadziłem jesienią i nadal, że tak powiem, odkrywam potencjał tkwiący w puszce. Na razie zastępuje mi ona alembik i czyni to, z godną podziwu, funkcjonalnością. Zasypuję ją sprężynkami miedzianymi. Gotowałem także na pustej, lecz wówczas do destylatów zbożowych przedostawał się intensywny posmak.
Do czego by to porównać?
Może do przypieczonej skórki chleba. Po zasypaniu sprężynkami ta nuta znikła całkowicie. Zdania wśród konsumentów są, jak zwykle, podzielone. Jedni chwalą patent ze sprężynkami, a drudzy wręcz przeciwnie. Mówią mi, że dają one bimber bez ducha, bez jego mocnego charakternego aromatu. Jak powiada ludowe przysłowie;
Jeszcze się taki nie zrodził, co by wszystkim dogodził.
Zarówno zboża, jak i winogrona, przepędzałem możliwie małą mocą grzania. Pozwala to na uzyskanie trunku za pomocą jednokrotnej destylacji. Chłodnica jest bardzo wydajna. Czyt. zużywa mało wody. Samogon kapiący z rurki jest schłodzony kompletnie, lodówkowo, że się tak wyrażę.
Gin i absynt wciąż przede mną, ale cierpliwy jestem, w końcu i te gorzały wyprodukuję.


Szlumf
1750
Posty: 1771
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: Szlumf » środa, 15 sty 2020, 21:47

O ile dobrze zrozumiałem na razie aromatyzer pracuje u Ciebie jako potstil. Ciekawi mnie czy próbowałeś pracy z zasypem sprężynkami stalowymi zamiast miedzianych. Może taki zestaw też da ciekawy efekt.


Fiflak
250
Posty: 277
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: Fiflak » czwartek, 16 sty 2020, 14:28

Używałem wyłącznie miedzianych. Stalowe mi samogonu z ciężkiego aromatu i smaku nie wyczyszczą. Przynajmniej tak wnioskuję z lektury naszego forum.
Rozmawiałem z kilkoma konstruktorami sprzętu, wszyscy mi doradzali sprężynki miedziane, jeżeli chcę deko spłaszczyć łiskacza. Tak przy okazji;
Czy ktoś próbował przeprowadzić eksperyment polegający na porównaniu tego rodzaju?
Myślę tu o zmianie wyłącznie jednego parametru, czyli rodzaju sprężynek. Wszystkie inne okoliczności, że tak powiem, pozostawiamy możliwie identyczne.


Fiflak
250
Posty: 277
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: Puszka do ginu a'la radius

Postautor: Fiflak » wtorek, 7 kwie 2020, 13:15

Wczoraj gotowałem słodową okowitę. Smak pszeniczny, aromat miodowy. Niby wszystko idealnie, ale ja, swoim zwyczajem szukam dziury w całym. Idzie mi o niestabilność temperaturową destylacji alembikowej. Podczas pędzenia na kolumnie, z całkowicie otwartym zaworem, temperatura rośnie liniowo. Natomiast psocenie puszkowe charakteryzuje się również spadkami, nawet o jeden stopień. Przetestowałem zarówno wersje z zalewaniem sprężynek, jak i bez niego.
Wahania temperatury występują w obydwu procedurach.
Na czym polega owo zalewanie sprężynek?
Odbieram przedgony na kolumnie, po czym podmieniam naczynie i zlewam do niego spirytus. Zależy mi bowiem na tym, aby rura ostygła możliwie szybko.
Wyłączam grzanie i czekam. Podmieniam kolumnę na puszkę. Odkręcam pokrywkę ginówki, żeby ustawić odpowiednio chłodnicę. Tu właśnie następuje zalewanie sprężynek spirytusem. Można go wlać do kotła wcześniej, tzn. przed wkręceniem puszki, wówczas do zalewania nie dochodzi. Myślałem, że właśnie ono odpowiada za owe zmienne, (cieplej-zimniej), wskazania termometru.
Eksperyment obalił moją teorię. Czy podczas destylacji na klasycznym alembiku również opisane powyżej zjawisko zachodzi?
Decyzję o podmianie naczynia i przejście na odbiór pogonów dokonuję w oparciu o moje wrażenia smakowo-węchowe. Niby nic zaskakującego, jednak na kolumnie jakoś to się wiązało z temperaturą odczytaną na górnym porcie. Natomiast nie zauważam żadnej prawidłowości w wersji alembikowej. Raz serca wykapie więcej, raz mniej, niż przewidywałem. Destylacja kolumnowa jest znacznie bardziej przewidywalna. Czy tak po prostu jest, czy ja coś knocę?
Staram się odbierać serce możliwie wolno. Kapie, niczym spirytus podczas rektyfikacji. Sądzę, że poganianie alembika daje gorszy produkt.
Czy w ogóle mogę nazywać ginówkę alembikiem? Obecnie używam tej nazwy, gdyż, wnioskując z lektury forum, śmiało mogę tak ją określać.
A co za tym idzie whiskacz słodowy, wypędzony przy jej pomocy, spełnia wymagania pozwalające zwać go pełnoprawnym single maltem.
morda; pełne zadowolenie


Wróć do „Galeria destylatorów różnych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości