Zbiór podstawowych wiadomości dla początkujących destylerów.

Autor tematu
Xinef
5
Posty: 6
Rejestracja: niedziela, 26 kwie 2020, 06:31
Załączniki
Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: Xinef » środa, 29 kwie 2020, 18:07

Witam
Piszę do Was gdyż mam już poważny mętlik w głowie po dwóch dniach wertowania forum i szukania panaceum na moją bolączkę. Posiadam aktualnie zwykły Aabratek LM wysokość 160cm - zestaw dzielony w trzech miejscach złączami typu SMS. Wykonana z rury kwasoodpornej 60,3mm, katalizator ma długość 30cm i jest on wypełniony miedzią. Drugi element mierzy 100cm i zawiera wypełnienie z zmywaków oraz głowica o wysokości 30cm i długości 42cm, z zaworem precyzyjnym. Keg 50l grzany gazem. Proces rektyfikacji ma miejsce z dala od domu ( w letniaku) gdzie mam chłodzenie w obiegu zamkniętym zasilany wodą ze studni.
Otóż, obecny sprzęt zabiera jakieś 10 godzin( od wstawienia zacieru do końca gotowania) z mojego dnia i wymaga ciągłej kontroli każdorazowo podczas psocenia. Co prawda uzyskuje 95% ale kosztem całego dnia i ciągłych kontroli jakości. Teraz do meritum, chciałbym zmienić sprzęt bądź przerobić obecny ( w zależności co będzie bardziej opłacalne) na taki który pozwoli mi na szybszy i pewnej jakości odbiór serca oraz w granicach rozsądku więcej "wolnego" czasu na opiekę nad małą córką.
Zakładam możliwość sprzedaży posiadanej maszynki za 800 PLN ( mam już kupca) i zakup nowego sprzętu za 2500PLN. Ostatecznością będą 3000PLN ale wolałbym tego uniknąć.

Bardzo proszę o wyrozumiałość do świeżaka i dziękuję za wszelką życzliwość i pomoc :)


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

lukic
10
Posty: 19
Rejestracja: wtorek, 17 mar 2020, 21:42
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: lukic » środa, 29 kwie 2020, 20:32

Hej ja jestem aktualnie na przeróbkach swojego aabratka, wstawiam grzałki 6kw zawór wstawiłem 1.1/2cala plus taki sam do góry złącza sms dokładał będę bufor oraz olm, bufor i olm zrobią mi koledzy z grupy tak samo jak regulator mocy, plus mam taki, że potrafię spawać bo zajmuje się tym na co dzień
Ostatnio zmieniony środa, 29 kwie 2020, 21:00 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

.Gacek
1800
Posty: 1834
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: .Gacek » środa, 29 kwie 2020, 20:33

Przede wszystkim musiałbyś pomyśleć o grzaniu elektrycznym a nie gazowym. Po drugie masz złącza sms więc bez problemu możesz wstawić olm. Wymiana wypełnienia na sprężynki też dobrze zrobi. Bufor - musisz pomyśleć i poczytać czy jest Ci na prawdę potrzebny, ale i bez niego można uzyskać świetny urobek.
Przy dobrze ustawionym zaworku odbioru proces sam się robi, wystarczy zajrzeć co jakiś czas i pilnować temperatur.
Pozdrawiam Gacek.

Awatar użytkownika

jatylkonachwile
300
Posty: 334
Rejestracja: poniedziałek, 13 wrz 2010, 17:24
Krótko o sobie: Główny projektant i konstruktor elektrohydrogumonapawarki z podczepem pod termobululator.
Status Alkoholowy: Wynalazca
Lokalizacja: Ziemia
Kontakt:
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: jatylkonachwile » czwartek, 30 kwie 2020, 05:40

Jeśli chcesz skrócić proces to musisz mieć wydajniejszą kolumnę czyli np 76mm albo coś większego, a to przekłada się na większą moc grzania. Tylko jeśli wlewasz nawet i te 45l do kega 50 (nie napisałeś co masz) to czy jest sens tak wielką kolumnę do tak małego wsadu?
Dołóż elektrozawór i sterownik który odetnie ci odbiór jak skoczy temperatura na 10 półce i proces staje się bezobsługowy.
Po odebraniu przedgonów masz kilka godzin spokoju.


Autor tematu
Xinef
5
Posty: 6
Rejestracja: niedziela, 26 kwie 2020, 06:31
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: Xinef » czwartek, 30 kwie 2020, 08:09

jatylkonachwile pisze: Tylko jeśli wlewasz nawet i te 45l do kega 50 (nie napisałeś co masz)

Keg 50l grzany gazem. Zakup e-ARC będzie odpowiedni?

.Gacek pisze:Przede wszystkim musiałbyś pomyśleć o grzaniu elektrycznym a nie gazowym.

Mam problem z przyłączem elektrycznym w miejscu gotowania gdyż najbliżej do podłączenia siły mam jakieś 18 metrów w linii prostej. Ale widzę że będę zmuszony do inwestycji i spróbuje doprowadzić tam prąd choć tanie to nie będzie :)
Ostatnio zmieniony czwartek, 30 kwie 2020, 08:16 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.


lukic
10
Posty: 19
Rejestracja: wtorek, 17 mar 2020, 21:42
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: lukic » czwartek, 30 kwie 2020, 08:52

Ja będę mieć 5 punktów pomiaru temperatury, do tego elektrozawór i multimetr z watomierzem. Kolega @drgranatt będzie mi robić, według mnie ma spore doświadczenie i umie dobrze wszystko wytłumaczyć a wybrałem dlatego, że po komentarzach widać, że są dużo żywotniejsze niż te sklepowe. Też będę mieć przez przedłużacz około 8m
Ostatnio zmieniony czwartek, 30 kwie 2020, 09:06 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.


johnex
550
Posty: 552
Rejestracja: sobota, 20 sie 2011, 21:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: johnex » czwartek, 30 kwie 2020, 09:36

Siłę masz u siebie na działce czy musisz robić przyłącze? Jak masz u siebie to można zastosować przedłużacz siłowy. Metr przewodu OW 5x4 mm2 to koszt około 10zł, do tego wtyczka siłowa a na końcu trzy gniazda 1-fazowe. Warto dodać jeszcze bezpieczniki B16 bo gniazda jednofazowe mają wytrzymałość 16A.
Prawo pędzenia bimbru jest Prawem Człowieka!!!


Autor tematu
Xinef
5
Posty: 6
Rejestracja: niedziela, 26 kwie 2020, 06:31
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: Xinef » czwartek, 30 kwie 2020, 12:04

johnex pisze:Siłę masz u siebie na działce czy musisz robić przyłącze?

Tak mam, ale w stodole kapkę oddalonej. Tak jak radzisz, kupię z 25 metrów lub nawet więcej i doprowadzę tam gdzie trzeba.
Z tego co wywiedziałem się od dobrych ludzi, do tego co mam:
- wszyscy radzili elektryczne grzanie,
- połowa radzi dodać bufor, sprężynki i sterownik
- sporadycznie wymiana na nowe zabawki w przedziale 2500-3000.
Może i źle stabilizuje proces co sprawia moje problemy?
Może postaram się przedstawić szybciutko jak działam.
Otóż jako, że woda w układzie chłodzenia jest w obiegu zamkniętym, włączam już przy grzaniu wsadu. Gdy wsad dochodzi i rośnie temperatura na 10 półce otwieram zaworek precyzyjny na maksa. Zbieram około 150ML denaturatu, zamykam zawór, zmniejszam płomień i czekam do ustabilizowania się temp na kolumnie i głowicy - myślę, że nie krócej jak 25 minut. Następnie powoli otwieram zaworek i kropelkowo odbieram do słoiczka około 150ML (w około 20 minut) a potem już wężyk przekładam do butli z węglem aktywnym skąd kapie do gąsiorka. Proces utrzymywany do momentu w którym na głowicy temperatura nie przekroczy 78 stopni (na kegu temperatura nigdy nie przekroczyła 93 stopni).
Z reguły serce wychodzi 95% a zapach jest ładny, bez siarczanów i innych smrodków.

Kolejna sprawa o której boję się przyznawać gdyż obawiam się lawiny krytyki to dolewanie w trakcie grzania, zebranego przedgonu z ostatniego procesu do surówki. Czy jest to dużym przestępstwem? :(
Ostatnio zmieniony czwartek, 30 kwie 2020, 12:22 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.


johnex
550
Posty: 552
Rejestracja: sobota, 20 sie 2011, 21:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: johnex » czwartek, 30 kwie 2020, 13:01

Sporo rzeczy robisz po prostu źle.
Po pierwsze to odbiór przedgonu. Odbieranie 150 ml jak to piszesz denaturatu przed stabilizacją według mnie mija się z celem. Zakręć od początku zaworek i po przynajmniej godzinnej stabilizacji zacznij kropelkowo odbierać przedgon. Pierwsza setka na podpałkę, reszta gromadzona do ponownego przerobu. Przedgonu też odbierasz za mało odbierasz. Przy odbiorze z LM odbierałem przynajmniej 500-600 ml.

Po drugie sugerowanie się termometrem w głowicy przy rektyfikacji to też błąd. Termometrem prowadzącym jest ten na 10 półce. Jak na nim wzrasta temperatura o 0,2 to redukujesz odbiór. Jak Ci wzrośnie temperatura w głowicy to już dawno kolumna jest zdestabilizowana i poszły ci do "serca" pogony.

Kolejna sprawa to grzejesz gazem czyli tak naprawdę nie wiesz z jaką mocą grzejesz. Rektyfikując na kolumnie fi 60 należy grzać z mocą ok. 2500W od początku do końca. Popularne taborety mają moc 7,5 kW. Przyjmując, że taboret ma realną sprawność 40% da nam 3000W dostarczone do kega - resztą ogrzewamy pomieszczenie. Ty po rozgrzaniu zmniejszasz grzanie dlatego proces tak się dłuży.

Puszczanie urobku bezpośrednio na węgiel też mija się z celem. Przez węgiel filtruje się już rozrobiony trunek dodatkowo schłodzony.
Z reguły serce wychodzi 95% a zapach jest ładny, bez siarczanów i innych smrodków.

Robiąc tyle błędów serce raczej nie może być "dobre". Na pewno jest lepsze od pospolitego bimbru ale do spirytusu to jeszcze mu brakuje.

Przedgonów i pogonów do niczego nie dolewaj tylko jak ich już trochę nazbierasz to dopiero je rektyfikuj. Teraz to w sumie robisz robotę głupiego: najpierw starasz się odebrać przedgony a później świadomie je z powrotem dolewasz.

Na koniec to zanim zaczniesz rozbudowywać sprzęt to poczytaj jak przeprowadzić proces poprawnie i naucz się obsługiwać obecnego aabratka.
Ostatnio zmieniony czwartek, 30 kwie 2020, 13:04 przez johnex, łącznie zmieniany 2 razy.
Prawo pędzenia bimbru jest Prawem Człowieka!!!


Autor tematu
Xinef
5
Posty: 6
Rejestracja: niedziela, 26 kwie 2020, 06:31
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: Xinef » czwartek, 30 kwie 2020, 15:56

Muszę przyznać że teraz całkiem mnie zaskoczyłeś mówiąc o źle prowadzonym procesie. Nauczyłem się tego od kolegi Qba z jego autorskiego opisu z działu Podstawy Pędzenia > Kolumna rektyfikacyjna typu LM gdzie opisuje taki sposób. Czy stosować się więc do wskazówek powyżej czy są jeszcze inne techniki i sposoby opisane na forum mogące jeszcze zrobić ze mnie dobrego bimbrownika?

Awatar użytkownika

nemeto
200
Posty: 245
Rejestracja: piątek, 20 gru 2013, 05:23
Krótko o sobie: Nie chcesz znajdziesz powód - chcesz znajdziesz sposób.
Ulubiony Alkohol: Swój.
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: nemeto » piątek, 1 maja 2020, 00:35

Jeszcze od siebie: o ile termometr w kegu nie przekłamuje i kończysz na realnych 93 stopniach w nim to wylewasz w kanał bardzo dużo dobrego etanolu. Na oko licząc i patrząc na rybkę to z 10%. Ja kończę serducho przy 85 w buforze, pogony 85-95 (dalej już mi się niechce). Oczywiście kocioł kończy na 100 stopniach, a nawet i więcej :mrgreen:
Ostatnio zmieniony piątek, 1 maja 2020, 00:36 przez nemeto, łącznie zmieniany 1 raz.


Autor tematu
Xinef
5
Posty: 6
Rejestracja: niedziela, 26 kwie 2020, 06:31
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: Xinef » poniedziałek, 4 maja 2020, 08:01

johnex pisze:Sporo rzeczy robisz po prostu źle.


Sporo rzeczy poprawiłem i nadal miałem problemy z stabilnością procesu. Po długiej ponad godzinnej stabilizacji odbiór przedgonów odbywał się kropelkowo. Przez kolejną godzinie ukapało 500 ml aż zaczęło iść serce. Nie wiem dlaczego ale przy nawet nieznacznym otwarciu zaworka temp na 10 półce destabilizowała się i cały czas wahała się +0,3 ,-0,3 (w miarę stabilny odbiór był przy 12 kroplach/ min). Mimo zmniejszenia odbioru nic już nie pomogło wyrównać tej temperatury. Jedynym sposobem było zakręcenie zaworka i zwiększenie ognia pod kotłem, po czym czekałem do ustabilizowania się temp i ponowna stabilizacja i odbiór kropelkowy. Powtarzałem to kilka razy i siedziałem łącznie 13h żeby coś zrobić.
Muszę jeszcze dodać że jak już otrzymywałem serce (500ml/ h ) zapach był ładny i wyszło 98% co chyba jest ładnym wynikiem jak dla mnie :) Co jest jeszcze robione źle? :(
Czy ma ktoś jakiś pomysł?
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 4 maja 2020, 09:17 przez Xinef, łącznie zmieniany 1 raz.


lukic
10
Posty: 19
Rejestracja: wtorek, 17 mar 2020, 21:42
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: lukic » wtorek, 5 maja 2020, 06:11

Wymień na grzałki, ja gdy miałem już prawie końcówkę w butli to była tragedia do ustabilizowania, dopiero wymiana na nową pomogła


johnex
550
Posty: 552
Rejestracja: sobota, 20 sie 2011, 21:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: johnex » wtorek, 5 maja 2020, 08:59

Tak jak już pisałem wcześniej przy gazie to aby pracować z sensowną wydajnością musisz grzać prawie na maksa. Należałoby określić również wydajność aparatury. Po stabilizacji i odbiorze przedgonów i ustaleniu roboczej mocy grzania odkręcasz zaworek LM na maksa i odbierasz z niego przez minutę. Później dzielisz wynik przez 5 (dla RR 1:4) lub 6 (dla RR 1:5) i tyle dobierasz. Wiedząc ile odbierasz przez minutę możesz określić teoretycznie jaką moc dostarczasz do kotła - są do tego specjalne przeliczniki i tabele.

Pochwal się jaki masz termometr prowadzący. Może skoki temperatury nie wynikają z za małego refluksu tylko ze słabej jakości termometru. Mam kilka takich termometrów "elektronicznych" za parę złotych gdzie występują skoki o nie dziesiąte tylko nawet o pełne stopnie. Warto też dodatkowo zaizolować porty sond.

P.S. Kiedyś miałem problem z taboretem gazowym. W trakcie użytkowania "stracił moc". Rozgrzewanie kega 30l trwało wieki. Problemem okazała się stopniowa korozja i częściowe zapchanie otworów w palniku rdzą. Nawierciłem wszystkie wiertłem 4,5 i problem ustąpił.
Prawo pędzenia bimbru jest Prawem Człowieka!!!


Autor tematu
Xinef
5
Posty: 6
Rejestracja: niedziela, 26 kwie 2020, 06:31
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: Xinef » piątek, 8 maja 2020, 17:51

Dzięki za wskazówkę, po kilkudziesięciu godzinach prób i błędów coś już udało się wyłuskać z tego kotła i znalazłem odpowiednią moc grzania. W samym procesie też już załapałem kapkę więcej :D

Co do termometrów to niestety są to zwykłe lcd za kilka złotych dołączone do kolumny przy zakupie.
Ale mniejsza już o jakość termometrów czy samego sposobu grzania kotła bo podjąłem decyzję zakupu nowego Aabratka i postawiłem na kolegę Akasa, który już składa maszynerię. Myślę, że chwilowo i połowicznie problemy rozwiazane :)
Za wszelką pomoc serdecznie dziękuję !! :)
Ostatnio zmieniony piątek, 8 maja 2020, 20:59 przez Emiel Regis, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

.Gacek
1800
Posty: 1834
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Przeróbki Aabratek LM czy nowa maszyna?

Postautor: .Gacek » piątek, 8 maja 2020, 21:13

Xinef pisze:... podjąłem decyzję zakupu nowego Aabratka i postawiłem na kolegę Akasa, który już składa maszynerię...


Trafiłeś na jednego z mistrzów rzemiosła w tym fachu. Oby Ci dobrze służył :ok:
Pozdrawiam Gacek.


Wróć do „Pierwsze Kroki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości