Technologia najprostszych nastawów opartych na cukrze.

bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: bogdan » wtorek, 17 mar 2009, 22:14

Na pewno nie byłem pierwszy, lecz oczywiscie przyznaję, drożdże "babuni" jak najbardziej nadają się do cukrówek, psota nie śmierdzi absolutnie, wręcz pachnie. Jedna moja uwaga, na początku nie dodałem kwasku i gazy wydobywające się z balona były oględnie mówiąc nieciekawe. Kwasek załatwił sprawę.
Byłem sceptykiem i uważałem, że drożdże piekarnicze do piekarni, myliłem się.
Ale to nie znaczy, że nie będę kombinował z innymi.
Dziś nastawiłem na drożdżach "T-3" i zobaczymy i porównamy.


pozdrawiam Bogdan


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: kwachu » wtorek, 31 mar 2009, 12:21

Witam.
Znalazłem w sieci wiadomość na temat produkcji rumu z melasy z buraków cukrowych. Zamieszczam ja tutaj ponieważ temat rumu produkowanego z rodzimych składników interesuje mnie od dawna.

Rolnik Staffan Danielsson, mieszkający na wyspie Gotland, już wkrótce zacznie produkcję rumu z buraków cukrowych ...
Rum zazwyczaj produkuje się z trzciny cukrowej ale już wkrótce rolnik Staffan Danielsson skończy przebudowę swojego gospodarstwa rolnego na gorzelnię i rozpocznie produkcję rumu z buraków cukrowych. W stodole, krowy ustąpiły miejsca aparatom destylacyjnym sprowadzonym z Niemiec i zamiast mleka będzie się produkować wysokoalkoholowy trunek. Nowo założona firma Träkumla Rom AB zajmie się produkcją i dystrybucją rumu. Zleciła ona laboratorium we Francji zaplanowanie metody produkcji i przeprowadzila także własne testy. Produkt uboczny przy produkcji cukru, melasę, rozcieńcza się z wodą. Fermentuje ona przez 7-10 dni aż uzyska moc 8-10 procent. Następnie, po procesie destylacji, moc rośnie do 70 procent.To jeszcze nie koniec procesu. Aby rum uzyskał ciemny kolor i odpowiedni smak, musi być leżakowany przez trzy lata w dębowych bekach. Träkumla Rom AB ocenia całkowity koszt inwestycji na 2 miliony koron (840 000 PLN), z czego aparaty do destylacji pochłoną jedną czwartą. Przez pierwsze lata, zysk firmie mają przynosić organizowane konferencje, kursy i degustacja rumu w trakcie produkcji.
POZDRAWIAM kwachu !


zjebus
50
Posty: 55
Rejestracja: wtorek, 17 mar 2009, 22:37
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: zjebus » wtorek, 31 mar 2009, 22:05

witam wszystkich !!
po kilkudniowej przerwie znów jestem aktywny!
Według mnie najlepsze drożdże (piekarnicze ) to te zakupione w sklepie przy piekarni . Są to opakowania kilogramowe , sa zawsze świeże i bardzo szybko się rozmnażają przy czym wytrzymuję stęzenie alkoholu do 15 %.np Red Ethanol do 18% a trzeba za niego slono zapłacić. Nazywają sie po prostu "drożdże piekarskie". Kilka lat temu gdy więcej pędziłem to miałem taką paczkę na 500 litrów zacieru zbożowego czyli po 20 dkg na 100 litrów. Wiem że do cukrówek trzeba więcej.Tydzień temu nastawiłem hobbistycznie 100 litrów zacieru z pszenicy i dodałem tak jak przed laty 20dkg drożdży babuni i zacier w ogóle nie ruszył z miejsca :-( Dopiero na drugi dzień musiałem go jakoś ratować .

Przepis na zacier z żyta:
przepis na 100 litrów:
-25 kilo żyta ozimego
-20 dkg drożdży piekarskich
Zyto dokładnie wypłukać , moczyć 2 dni, wypłukać , odcedzić i rozsypać równą warstwą w piwnicy albo chłodnym ,ciemnym miejscu (około13 do 15 stopni C). Przemieszać delikatnie co dziennie , kiełki są już dobre gdy korzonki mają około 3 cm a kiełek 1cm. Po czym słód należy wysuszyć ( na forum koledzy twierdzą że nie trzeba suszyć ale jeszcze tego nie sprawdziłem dokładnie) rozdrobnić i zaparzyć 50cioma litrami wody w temperaturze 55stopni C. Po około 8 godzinach dolać zimnej wody do objętości 100 litrów zbadać temperaturę jeśli jest temperatura około 35 Stopni dodać drożdże wcześniej rozpuszczone w ciepłej wodzie. zacier jest gotowy po około 7 dniach. należy pamiętać że zaciery zbożowe się przypalają !!! ale to już opowieść z innej beczki :-)
powodzenia!!
Ostatnio zmieniony czwartek, 2 kwie 2009, 08:42 przez zjebus, łącznie zmieniany 1 raz.


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: bogdan » środa, 1 kwie 2009, 14:40

Witaj zjebus,
Na razie nie robię zacierów zbożowych z powodu braku odpowiedniego gara, myślę że to przede mną. Przepis skopiowałem i ulokowałem w mojej bibliotece.
Co do drożdży, to ja zawsze robię tak:
Odpowiednią ilość drożdży wcześniej przygotowaną zgodnie z ich recepturą rozprowadzam w połowie planowanej ilości zacieru, jak zaczną buzować (przeważnie na drugi dzień) dolewam pozostałą część płynu.
Nie jestem weteranem na tym polu, lecz ta metoda dotąd mnie nie zawiodła.


pozdrawiam Bogdan

Awatar użytkownika

demon1122
50
Posty: 74
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2009, 11:49
Krótko o sobie: Jak mam czas to siedzę i myślę a jak nie mam czasu to tylko siedzę.
Ulubiony Alkohol: od niedawna własny
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: śląskie, dawniej częstochowskie
Kontakt:
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: demon1122 » środa, 1 kwie 2009, 23:03

Jeśli mogę to też coś wtrącę.
20kg cukru
60l wody
30 dkg drożdży babuni
2 kg grochu (cały nie łuskany)
słoiczek koncentratu pomidorowego (mogą być dwa)
po 14 dniach zlewam znad osadu (wywalam groch), potem jeszcze drożdże pracują ok 3 dni i do kotła.

Mam pytanie do kolegów: jaki wpływ na produkt finalny ma klarowanie zacieru?
Jeszcze tego nie robiłem, a może warto.
Ten przepis dostałem od miłego pana, który za pomocą TIGa zlepił do kupy mój sprzęcik.
Pozdrawiam
"...trzeba jeszcze dobry przepis znać, żeby skutek był"


forma
300
Posty: 306
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: forma » czwartek, 2 kwie 2009, 09:25

Mam pytanie odnośnie calvadosa...mianowicie:
w tej chwili zlewam 40l zacieru...wiadomo że NIE jest sklarowany...
zatem czy warto przed gotowaniem dodać bentonitu do sklarowania, czy to ZNACZNIE RZUTUJE NA JAKOŚĆ I SMAK? WARTO PRZECZEKAĆ JESZCZE TE PARĘ DNI???
Co o tym sądzicie i jak Wy robicie???
DZIĘKUJE...

NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: bogdan » czwartek, 2 kwie 2009, 12:33

Witaj forma.
Wprawdzie zalecane jest klarowanie, lecz rzeczywiście nie wszyscy to robią.
Ja klaruję gotowy zacier, oczywiście bez przesady czyli nie tak jak wino.
Czy to pomaga? Ja myślę, że tak, lecz dowodów na to nie mam. Bentonit jest tani i na pewno nie zaszkodzi.
Co do calwadosa, to właśnie mi kapie, był sklarowany dosyć porządnie, stał tydzień.
Ja zrobiłem go z soków w kartonikach, oczywiście bez konserwantów, a Ty?
Calwados powinien po drugiej destylacji postać z rok i to jest straszne :bardzo_zly:
No cóż jak chcemy to musimy. Mam tylko nadzieję, że jak już wlejemy go sobie na migdały, to będą one w niebieskie, czyli w siódmym niebie.


pozdrawiam Bogdan


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: mima » czwartek, 2 kwie 2009, 14:08

Klarowanie nie jest bezwzględnie potrzebne,
ale sklarowany zacier to mniej smrodów w nastawie.

A jak mniej smrodów, to i produkt lepszy.
Nie jest to, aż tak bardzo wyraźne, zwłaszcza w
nastawach cukrowych, ale nastawy winne zalecałbym
jednak, klarować bentonitem.
Ostatnio zmieniony wtorek, 7 kwie 2009, 16:58 przez mima, łącznie zmieniany 1 raz.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


forma
300
Posty: 306
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: forma » czwartek, 2 kwie 2009, 19:42

jeśli o mnie chodzi.to mojego calvadosa nastawiłem z 50 kg.jabłek,w pobliskim sadzie za darmo dostaje...no dobra :lol: za flaszke :D sokownik za 2 flaszki... made in ZSSR ale nawet się nie zagrzał :lol: jednak sklaruje i za tydzień przepuszczę...
Chciałbym zaapelowac do chłopaków wyższych rangą,załóżcie posta o klarowaniu: co jak czym kiedy poco jak długo... itd.ja pierwszy raz klaruje i nie wiem czy w wodzie ciepłej czy zimnej? jakąś zawiesinę muszę zrobic przez dobe trzymac a w tej chwili przykleiło mi sie wszystko do łyżeczki i taki morał z mojego klarowania :odlot:

NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: bogdan » czwartek, 2 kwie 2009, 19:58

Kolego forma, jak kupisz bentonit wszystko stanie się jasne, jest dołączona ulotka na temat stosowania. Niemniej powiem teraz że, rozpuszczasz bentonit w płynie który chcesz klarować (ile bentonitu i ile płynu -wina przeczytasz na ulotce), mieszasz i wlewasz do nastawu, znowu mieszasz, następnie zaglądasz raz na dzień, ile dni to sam ocenisz po wyglądzie. Jak dojdziesz do wniosku, że już wystarczy to siup do gara i gitara.
Jeszcze dodam, że niekoniecznie ma to być płyn super klarowny.
Jak mniemam, to winko jest z jesieni i w zasadzie powinno być dosyć klarowne???, jeśli tak to odpuść sobie klarowanie.
Jeśli jednak nie jest klarowne, to ma jakąś wadę, a smak ma dobry?
Nie jestem pewien, ale chyba w dziale "wina" są podane jeszcze inne iposoby klarowania.
Dodam, że bentonit jest pyłem skalnym, który w żaden sposób nie zaszkodzi ani winu ani jego konsumentom.


pozdrawiam Bogdan


clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: clapus » czwartek, 2 kwie 2009, 22:36

A ja bym nastawu na calvados za bardzo nie klarował... Zapytajcie Kucyka, on się zna na owocówkach ;P

A w przepisie napisał:
"6. Jak tylko przestanie fermentować (max 3 tygodnie), to do kotła z tym! Destyluj z fusami w przypadku braku sokowirówki. W tych wytłokach jest tyle samo woltów, co w płynie.
7. 2 razy destyluj, rozcieńcz (lub nie) wodą demineralizowaną.
8. Po miesiącu dojrzewania (o ile nie wychlasz całości wcześniej) w szklanym (nie plastikowym!!!) opakowaniu masz zajebisty towar o silnym aromacie jabłek."

Nie ma tu nic o żadnym klarowaniu. Ja po fermentacji zlałem nastaw do mniejszego pojemnika i próbowałem go sklarować. Opornie to szło i po 3 tygodniach wrzuciłem do gara.
Po pierwszym psoceniu aromat jabłek był bardzo intensywny (coś pięknego), po rozcieńczeniu z wodą i drugim psoceniu aromat zniknął.
Teraz leżakuje sobie w beczce dębowej i ucieka w powietrze ;P

Pozdrawiam.


zjebus
50
Posty: 55
Rejestracja: wtorek, 17 mar 2009, 22:37
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: zjebus » czwartek, 2 kwie 2009, 22:54

clapus pisze:
Nie ma tu nic o żadnym klarowaniu. Ja po fermentacji zlałem nastaw do mniejszego pojemnika i próbowałem go sklarować. Opornie to szło i po 3 tygodniach wrzuciłem do gara.
Po pierwszym psoceniu aromat jabłek był bardzo intensywny (coś pięknego), po rozcieńczeniu z wodą i drugim psoceniu aromat zniknął.


Pozdrawiam.

I tu masz 100% racji Ciapus Ja o klarowaniu zacieru przed destylacją slyszałem dopiero tu na forum , dużo czytałem wcześniej o produkcji markowych alkoholi ale wzmianki o klarowaniu nigdzie nie było . zmarnowany czas i pieniądze (subiektywne spostrzeżenie , bez urazy :-) ) Przy małej ilości może jest to ciekawe jako eksperyment ale klarując większą ilość to dostał byś chu.a do głowy !


koledzy ma może ktoś jakiś dobry przepis na wódkę z ziemniaków ?? mam kilka worków a wiosna idzie , szkoda było by to zmarnować :-) dodam że nie chcę dodawać cukru !! jest drogi a pieniądze zaoszczędzone to pieniądze zarobione :-)
tomek


forma
300
Posty: 306
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: forma » piątek, 3 kwie 2009, 08:38

hymmm.....jednak klaruje :x a pulpę wylałem i żałuje,bo bałem się że przypali mi gar.... w zaistniałej sytuacji apeluje do Mimy Kucyka Juliusza i Bogdana,a także do wszystkich co mają coś do powiedzenia na ten temat... :D CO WY NA TO !!!

NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!

Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: kwachu » piątek, 3 kwie 2009, 08:41

Witam.
Zjebus. Ziemniaki ugotuj np. w parniku. Potem rozgnieć je albo zmiel, do gorących daj słód (z pszenicy ,żyta ,jęczmienia) zmielony oczywiście, w proporcji 1 kg. mokrego słodu na 15 kg ziemniaków. Dolewaj wody gdyby zacier był za gęsty.Cały czas mieszaj, słód dodawaj partiami , potem zostaw na parę godzin , niech wystygnie . Kiedy osiągnie ok. 30 st.C daj drożdże.Fermentuj około tygodnia i pędź.
POZDRAWIAM kwachu !


zjebus
50
Posty: 55
Rejestracja: wtorek, 17 mar 2009, 22:37
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: zjebus » piątek, 3 kwie 2009, 21:05

Wiat Kwachu :-)
powiedz mi czy te ziemniaki trzeba obrać czy tylko wypłukać ? i ile wody ( mniej więcej ) trzeba na te przysłowiowe 15 kilo ?
i jeszcze jedno pytanko :D :mrgreen: jakich efektów mam się spodziewać :-) ??
dzieęki !
tomek

Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: kwachu » sobota, 4 kwie 2009, 07:16

Witam.
Zjebus umyj ziemniaki , nie obieraj , a ugotuj je jak zwykle i w tej wodzie z gotowania rozgnieć.A jeśli chodzi o wydajność to cudów się nie spodziewaj ok. 9- 10 litrów ( w przeliczeniu na 100 % alkohol) ze 100 kg. ziemniaków. Pochwal się jak zrobisz.
POZDRAWIAM kwachu !


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: bogdan » poniedziałek, 6 kwie 2009, 14:15

Forma, wylałeś ale ma nadzieję, że przedtem dobrze wycisnęłeś, albo conajmniej odcedziłeś. Jeśli nie, to teraz nie ma czego żałować. Jak przepędzisz to pochwal się i opisz wrażenia po pierwszym i drugim psoceniu.
Jak ja będę robił z jaboli, to całość najpierw przelecę na sokowirówce. Wytłoki z sokowirówki przepłukam i dodam do zacieru.


pozdrawiam Bogdan


forma
300
Posty: 306
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: forma » wtorek, 7 kwie 2009, 16:23

Witaj Bogdanie...
za chwileczkę będę gotował calwadosa,pięknie się sklarował,na spodzie pojemnika zauważyłem ok 20 cm tych mętów co opadły to w moim przypadku będzie ok. 5 l...co o tym myślisz? tego chyba do gara nie wrzucac ? co? .

NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: bogdan » wtorek, 7 kwie 2009, 17:30

forma pisze:Witaj Bogdanie...
za chwileczkę będę gotował calwadosa,pięknie się sklarował,na spodzie pojemnika zauważyłem ok 20 cm tych mętów co opadły to w moim przypadku będzie ok. 5 l...co o tym myślisz? tego chyba do gara nie wrzucac ? co? .

NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


Pewno ta chwila już minęła, jednak coś mi podpowiada, że tego co w klarowaniu się pozbyłeś to do gara nie wrzuciłeś. :)


pozdrawiam Bogdan


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: **PRZEPISY NA NASTAW- ZACIER mima**

Postautor: mima » wtorek, 7 kwie 2009, 17:53

Jest dokładnie tak jak napisałeś.
A pamiętajmy że w cukrówkach, o smaku
raczej mniej rozmawiamy, ale co innego w nastawach owocowych.
A drobna frakcja pływająca w tych nastawach lubi sie przypalac na grzałkach, wpływając na smak i zapach gotowych wyrobów.

Do dyskusji na ten temat zapraszam do utworzonego tematu.

klarowanie-nastawow-od-a-do-z-t675.html
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Wróć do „Nastawy cukrowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość