Technologia najprostszych nastawów opartych na cukrze.

Autor tematu
Furman89
1
Posty: 1
Rejestracja: sobota, 24 sie 2019, 14:59
Załączniki
Przekarmiłem drożdże czyli: Łooo matko co robić?

Postautor: Furman89 » niedziela, 25 sie 2019, 11:45

Witam wszystkich ;) Historia pewnie jak wiele innych ale kopie i kopie i nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

[część którą można pominąć]
Wiecie jak to jest na wschodzie: bida piszczy, więc czarny rynek kwitnie. Ostatnio na ryneczku pewien facet usłyszał, że szukam śliwki na zacier. Nagle słyszę pst pst przy prawym uchu... "Panie jakie śliwki, mam syrop ludzie na bimber i dla pszczół biorą, no pierwyj sort. Panie, bierz Pan - bimber srogi będzie" No cóż. Nie ma to jak dobra cukrówka pomyślałem, a że pół darmo i zabawy nie ma tyle co z cukrem to wziąłem trzy baniaki na próbę. Bańki nie duże aczkolwiek ciężkie. Kilka os i mrówek (na szczęście jak oznajmił sprzedawca "w gratisie") utopionych w kleistej mazi dało mi do zrozumienia, że ciecz rzeczywiście musi być słodka.
W ten oto sposób stałem się szczęśliwym posiadaczem syropu glukozowego.
Długo nie czekając bom ciekawy świata, zabrałem się do roboty.

[sedno sprawy]

Nastaw cukrowy wyglądał tak, że wlałem 1 z 3 okazyjnie kupionych baniek syropu, po czym rozpusciłem go we wodzie z zamiarem, że potem będę oscylować cukromierzem, ile jeszcze wlać wody/syropu aby poziom cukru był ok.
Jednak zamiary to jedno, a potem przychodzi weryfikacja zwana życiem. Jak pewnie się domyślacie stało się zgoła inaczej niż plan zakładał. Okazało się, że syrop objętościowo może nie robi wrażenia ale swoje kilogramy ma. Nawet po dolaniu wody do pełna cukromierz był całkowicie wynurzony. Szkoda było wylewać, więc odmówiłem trzy zdrowaśki za drożdże i wyspałem dwie paczki spirit XXL. No i się zaczęło... Pierwsze dwa dni banieczka chodziła ładnie, a cukromierz dalej się nie zanurzał. Trzeciego dnia ku mojej uciesze wszystko dalej ładnie i cukromierz (skala oeschle) pokazał w końcu 120. Po kolejnym zeszło na 100. Jednak radość nie potrwała długo bo dziś jest 90 i jakby umarło :(

Mam niby miejsca jakieś trzy litry, przelać nie bardzo mam w co. I teraz chyba trzy opcje do wyboru:
1. Kolumna tylko czy za bardzo nie da posmaku karmelu :scratch:
2. Dolać po sam czubek wody wrzucić nowe drozdze i liczyć, że jeszcze trochę zejdzie.
3. Wylać trochę pod kwiatki co by lepiej rosły dopełnić woda i drożdżami.
4. Wpisz własną odpowiedź. ;)

Ratunkujcie :poklon;


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

arTii
600
Posty: 639
Rejestracja: czwartek, 19 lip 2018, 18:55
Krótko o sobie: ponad 40 lat na karku zobowiązuje do spożywania trunków o podobnym stężeniu ;)
Ulubiony Alkohol: od niedawna - mój własny :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: podkarpackie
Załączniki
Re: Przekarmiłem drożdże czyli: Łooo matko co robić?

Postautor: arTii » poniedziałek, 26 sie 2019, 09:28

Absolutnie nie wylewać! Na restart raczej tez nie masz co liczyć. Puszczaj na rurki, odzyskaj % a to co zostanie zaszczep drożdżami - w końcu 90° to około 22BLG
Problemem jest nieco ilość cukru, ale jeśli możesz grzać z mniejsza mocą, to mniejsze ryzyko że coś na grzałkach się wytrąci - aczkolwiek z doświadczenia wiem, że nawet przy takim BLG nie powinno się nic z tym dziać.
Bardzo dużym błędem było to, że nie wiesz ile BLG było na początku.
Jest spore prawdopodobieństwo, że drożdże cośtam zeżarły i zrobiły, ale jeśli to było w cholerę słodkie, to w ogóle głupie że zaczęły robotę ;)
Jak się postarasz, to za pomocą wagi i objętości syropu policzysz sobie jego BLG (przy założeniu że jest to zwykły syrop cukrowy)


eldier
650
Posty: 659
Rejestracja: wtorek, 29 kwie 2014, 22:12
Załączniki
Re: Przekarmiłem drożdże czyli: Łooo matko co robić?

Postautor: eldier » poniedziałek, 26 sie 2019, 12:48

Na drugi raz po prostu najpierw wlej wodę, powiedzmy 2/3 beczki, a później dopiero syrop ;)

Tak swoją drogą, jak to magiczna cena? Bo z tego co się orientuje, to syropy dla pszczół są droższe od cukru...

Awatar użytkownika

Doody
1850
Posty: 1873
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Przekarmiłem drożdże czyli: Łooo matko co robić?

Postautor: Doody » poniedziałek, 26 sie 2019, 13:12

Z tego co kojarzę to apifood jest tańszy od cukru albo wychodzi podobnie. Radius bodajże fermentował to ustrojstwo, ale pomimo świetnego składu (maltoza, maltotrioza, glukoza itp) nastaw zatrzymuje się na pewnej wartości i nie fermentuje dalej. Pewnie winę za to ponoszą niefermentowalne cukry.
Pozdrawiam
Darek


eldier
650
Posty: 659
Rejestracja: wtorek, 29 kwie 2014, 22:12
Załączniki
Re: Przekarmiłem drożdże czyli: Łooo matko co robić?

Postautor: eldier » poniedziałek, 26 sie 2019, 13:58

Sorry za offtop, ale bezpośrednio od nich, przy całej palecie z dostawą koło 2,5zł/kg z czego tam oprócz cukru jest jeszcze woda. Kg suchej masy wychodzi ponad 3zł, cześć pszczelarzy jest za, część przeciw, ale trzeba przyznać że jest wygodne, wiadro, lejek i po robocie. Jednak jak w detalu ktoś bierze 5 wiader to cena mocno do góry...

Ewentualnie jak się boisz przypalenia kupuj druga beke, zrób nastaw do polowy beczki 10blg i jak spadnie w okolice zera to powoli dolewaj to co masz. Jak przestanie przerabiać to na rurki.


Szlumf
1550
Posty: 1570
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Przekarmiłem drożdże czyli: Łooo matko co robić?

Postautor: Szlumf » poniedziałek, 26 sie 2019, 14:01

Z syropami dla pszczół radzę postępować ostrożnie. Niektóre chyba zawierają jakieś konserwanty utrudniające lub wręcz zatrzymujące fermentacje. W składzie nic o nich nie piszą ale moje próby ze zlewkami syropów są bardzo negatywne. Myślałem, że to wina sposobu pozyskiwania - zlewki z podkarmiaczek, resztki z otwartych wiader itp. brudy. W tym roku dostałem do przerobienia 2 zeszłoroczne, nie napoczęte wiadra i to samo. Z blg 22 zeszły do 16 po 6 tygodniach z drożdżami turbo. Nastaw śmierdział. Stwierdziłem, że nie będę zasmradzał sprzętu i poszło w kanał.


bociann2
50
Posty: 93
Rejestracja: wtorek, 26 kwie 2011, 11:59
Krótko o sobie: Jestem okropnym człowiekiem, tako rzecze bociannica.
Ulubiony Alkohol: Piwa
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: Jedyna taka w Polsce...
Załączniki
Re: Przekarmiłem drożdże czyli: Łooo matko co robić?

Postautor: bociann2 » wtorek, 27 sie 2019, 21:37

Szlumf ma rację. Dawno nie jestem w temacie, bo teść juz dosc dawno pozbyl sie pszczół, ale z tego co pamiętam, w niektorych syropach mógł być dodatek "leków" na warroze i zgnilca( takie tam pasożyty pszczół). Chemia, w każdym bądź razie, i to taka, proszę ja Was, z wyższej półki. Nie chce mi się teraz szukać, bo jestem głodny i czas na kolację. Ale jak nie zapomnę, to się odezwę z konkretami.


Wróć do „Nastawy cukrowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości