Otrzymywanie spirytusu z wykorzystaniem kolumn rektyfikacyjnych.
Awatar użytkownika

Autor tematu
land75
50
Posty: 85
Rejestracja: czwartek, 6 wrz 2018, 13:03
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem i chyba zostanę taki jaki jestem
Ulubiony Alkohol: domowy trunek
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: land75 » sobota, 16 lut 2019, 10:58

Witam na wstępie chciałbym poprosić o wypowiedzi użytkowników forum którzy to posiadają kolumny zrobione przez znanego producenta Akasa w takiej konfiguracji jak opiszę poniżej .Proszę o nie pisanie osób którzy posiadają inną konfigurację to znaczy bez OLM czy też bez bufora stabilizującego ponieważ procesy na innych konfiguracjach mogą różnić się od siebie.

Opis mojego sprzętu
-wysokość całkowita 2 m 60 cm
-średnica 63,5mm
-keg 50l
-odbiór LM oraz obniżony OLM
-bufor na szerokiej kryzie wypełniony spreżynkami KO
-pierwsza rura 54cm wypełniona sprężynkami KO 4.2
- odcinek 16cm wypełniony sprężynki 4.2mm miedź
-druga rura 54cm wypełniona sprężynkami KO 4.2mm
-głowica wypełniona sprężynkami 0,7mm do wysokości latarki
-termometr Pamel
- pomiar temperatury keg, bufor ,10 półka port wkręcany , 4 port
w głowicy nad OLM (w połowie pomiędzy OLM a latarką)
-trzy grzałki 2,5kw,2,0kw i 1,5kw
-dwa odbiory głowica LM i obniżony odbiór OLM
-spust cieczy z najniższego punktu
-łączenie za pomocą Tc clamp
-dodatkowy wlew cieczy w kegu sms
-całość ocieplona

Opiszę jak prowadzę proces i jakie mam pytania
Nastaw robiłem na drożdżach Prestige Turbo Pure 48 25kg cukru+80l wody+333gr drożdży temperatura na stawu 25*C temp pomieszczenia 24*C .BLG start 25 po około 6 dniach przerobione do -4 blg .Temperatura przez cały czas pilnowana i nie przekroczyła 30*C póżniej zlanie znad osadu i klarowanie turbo klarem .Następne zlanie krystalicznego nastawu i na rurki.

Zapodałem trzy grzałki czyli moc całkowita 6kw czas grzania 45l nastawu około 35minut jak zauważyłem skok temperatury na 10 półce odkręciłem wodę i odłączyłem grzałkę 1,5kw doprowadzając do zalania kolumny .Po zalaniu jej odłączyłem całkowicie grzałki na około 5minut czynność tą wykonałem i wykonuję 3 razy po czym zapodaję grzałkę mocy 2,5kw i stabilizuje kolumnę przez około 45minut temperatury posiadam następujące przy każdym procesie mogą się różnić(zależne od ciśnienia atmosferycznego) lecz ja zawsze patrzę aby były stabilne:
K (keg) - 88,25*C
B (bufor) - 79,37*C
10 (półka) -78,12
G (głowica u mnie pomiar jest pośrodku wypełnienia czyli między OLM a latarką) 77,68*C
Temperatura powrotu wody 55*C

Po stabilizacji odkręcam LM z prędkością 12ml/min i odbieram podpałkę w granicach 150ml póżniej około 400ml przedgonu zmniejszam odbiór na LM do kropli na około 6 sekund i przechodzę do OLM pierwsze 100ml z OLM traktuję jako przedgon.OLM ustawiam od 25-28ml/min i pobieram gon (serce) równocześnie pobierając z LM 1kropli/6sekund frakcje lekkie.Serce ciągnę do momentu jak temperatura na buforze nie przekroczy 94*C(jak widzę wygotowujący się alkohol) wtedy uważnie obserwuję 10pólkę jeśli tam nastąpi skok temperatury o 0,1 to staram się już zmienić na inną buteleczkę celem nie pobrania pogonów .Ostatni jechałem do temperatury 98*c kegu zaś na buforze pokazywał mi 99,5*C 10półka podskoczyła do 97*C zaś temperatura pomiędzy OLM a Latarką była stabilna czy to normalne?
Moc urobku 96% po rozcieńczeniu w smaku ostry i piekący nie wiem dlaczego
Ilość otrzymanego urobku z wsadu 45l to :
-150ml podpałki
-500ml przedgonu
-4800ml serca
-600ml pogonu

Opisujcie swoje procesy na maszynkach od Akasa jak wy je prowadzicie i jakie macie problemy zachęcam też Akasa odnośnie wypowiedzi się w tym temacie co można zmienić w tym procesie do czego bardziej się przyłożyć co robić inaczej.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony sobota, 16 lut 2019, 15:54 przez land75, łącznie zmieniany 3 razy.


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Online
Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4738
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: lesgo58 » sobota, 16 lut 2019, 11:48

land75 pisze:Moc urobku 96% po rozcieńczeniu w smaku ostry i piekący nie wiem dlaczego

To jest rezultat prowadzonego przez Ciebie procesu. I źle oraz niezbyt dokładnie odebranego przedgonu. Prawdopodobnie żle zinterpretowałeś instrukcję jaką podesłał Ci akas.
Nie będę Ci wytykał poszczególnych błędów tylko opisze przykładowy proces. A Ty tylko sobie porównaj i wyciągnij odpowiednie wnioski.
Mniej więcej etap stabilizacji jak i cały proces powinieneś przeprowadzić w następujący sposób:
- po zalaniu zaczynasz stabilizację na całkowicie zamkniętym odbiorze LM,
- po ok. 20 minutach robisz pierwszy zrzut tzw. jeziorka w głowicy w ilości minimum równym objętości tego jeziorka. Jeśli jeziorko jest małe to ilośc zrzutu równa 100-150ml będzie odpowiednia,
- kontynuujesz stabilizację przez następne 20 minut na zamkniętym odbiorze,
- ponownie robisz zrzut jeziorka, i dodatkowo przepłukujesz OLM spirytusem w ilości 50ml
- po czy ponownie przechodzisz do stabilizacji
- po następnych 20 minutach możesz przejśc do odbioru z OLM'a. Możesz zacząć odbiór z prędkością jaką podałeś,
- odbierasz tak długo aż w buforze temperatura nie podskoczy o ok. 1*C ,
- redukujesz odbiór o połowę i kontynuujesz proces do skoku temperatury na 10 półce,
- ponownie redukujesz do ok. 10-12ml i odbierasz tak długo aż znowuż nie skoczy temp. na 10 półce. Gdy to nastąpi to reszta będzie pogonem. Ile wyciągniesz na końcówce alkoholu będzie zależało od Twojej cierpliwości.
Tę surówkę powinieneś gotować jeszcze raz. Jednak dobrze przeprowadzony proces pierwszego gotowania - tzw. odpędu - powinien skutkować alkoholem łagodnym o delikatnym aromacie i smakiem zdradzającym surowiec z czego był robiony nastaw. Drugie gotowanie powinno - oczywiście przy prawidłowo prowadzonym procesie - spowodować definitywne wyeliminowanie jakichkolwiek naleciałości. Otrzymasz czysty neutralny spirytus.
Ostatnio zmieniony sobota, 16 lut 2019, 11:49 przez lesgo58, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Autor tematu
land75
50
Posty: 85
Rejestracja: czwartek, 6 wrz 2018, 13:03
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem i chyba zostanę taki jaki jestem
Ulubiony Alkohol: domowy trunek
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: land75 » sobota, 16 lut 2019, 12:21

Zrzut jeziorka robić przy załączonej grzałce czy też przy wyłączonej?


wkg_1
850
Posty: 850
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 12:26
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: wkg_1 » sobota, 16 lut 2019, 12:29

Mam właściwie identyczną konfigurację. Różnice kosmetyczne - wysokość z KEG 268cm, segment miedzi 20cm, reszta taka sama. Głowica UFO.
- Jaką masz pojemność bufora (ja 2,5L) ?
- Masz port temperatury w głowicy ? Ten twój port G to nad OLM a nie w głowicy, ja mam port w głowicy między dopływem a odpływem wody chłodzącej.
Drożdże takie same, proces dosyć podobny. Różnice:
- Drobne różnice w odbiorze przedgonów: odbieram 200ml kropelkowo jak Ty a potem zrzucam jeziorko 2x250ml (no, może nie drobne, słuchaj Leszka : ) widzę, że zdążył odpisać),
- Kropelkowo odbieram z otwartym spustem jeziorka w głowicy do wypełnienia (masz taki spust) ?
- Generalnie prowadzę proces metodą 4,5 a właściwie 6,5 @Lesgo58 (odbieram przedgony na otwartym a potem zamkniętym buforze),
- Po procesie zrzucam jeziorko jeszcze raz - 250ml przedgonów,
- Uzyski gonu w zależności od stężenia wsadu 5-5,8 L (dla twoich proporcji cukru 5L).

To gdzie widzę wyraźne różnice (i nie podoba mi się to za bardzo u Ciebie) to temperatury pod koniec procesu. Termometry mogą przekłamywać o kilka dziesiętnych stopnia ale nie o dwa stopnie. Zresztą temperatury stabilizacji mamy prawie takie same (przy ciśnieniu 1032 hPa - takim jak w ostatnie dni), zamieniałem termometry w portach (też to zrób dla sprawdzenia czy są mniej więcej wyskalowane) i zgadzają się +- 0,3 stopnia. Wnioskuję z tego, że z takim błędem mamy do czynienia.

U mnie proces trwa do 100 stopni w KEG. Ta temperatura utrzymuje się z pól godziny z czego wnioskuję, że alko w KEG już nie ma. Przy tym temperatura w buforze osiąga 80 stopni, potem przy stałej 100 w KEG rośnie już szybko w buforze do 82-84 i przy tej temperaturze bufor się opróżnia. Wyżej nie ma sensu już ciągnąć, do 92 stopni nakapie jeszcze może ze 150ml ale nie ciągnę tak długo żeby nie zasmradzać sobie kolumny pogonami. Temperatura na 10-ej oczywiście nie drgnie.

Jakie mogą być przyczyny tych różnic ?
- Pewnie masz mniejszy bufor, Akas standardowo daje 2L do 50L KEG, ja poprosiłem o większy - sprawa jednak moim zdaniem prawie bez znaczenia,
- Za szybki odbiór !!!! Ja grzeję 2kW - 2,2kW i odbieram przy tym około 1L/h co daje około 17ml/min. Dla 2,5kW odbieram 20 mil/min (przy odpędzie), przy drugiej rektyfikacji wolniej.
- Za duża moc grzania pod koniec procesu. Gdy grzałem 2,5 kW bufor wygotowywał się wcześniej, potem następowała gwałtowna erupcja zwiększająca poziom w buforze (wg @kwzi86 to erupcja pogonów) i znowu się wygotowywał. Teraz (na pewno pod koniec procesu) grzeję 2kW i bufor wygotowuje się później. Nie ma u mnie sensu ciągnąć powyżej 84 stopni w buforze. Ty zaś grzejąc mocno wygotowujesz bufor mając jeszcze alkohol w KEG i game over.
- Pod koniec procesu za duży odbiór - zmniejsz do 12 ml/min przy grzaniu 2kW.

Wniosek: Jak bufor zacznie wrzeć gwałtownie, jeszcze zanim się zacznie wygotowywać zmniejsz grzanie do 2 kW a odbiór do 12ml/min. Generalnie im wolniej odbierasz tym masz lepszą jakość.
Rada: Dokup sobie regulator mocy RGN. Pal licho tą regulację przy 3 grzałkach choć to tez przydatny bajerek. Ważniejsze, że ma jeden termometr i odłącza moc po osiągnięciu zadanej temperatury. Jeżeli masz port temperatury w głowicy to wsadź tam czujnik i ustaw próg na np. 37 stopni. Jak nie masz a masz port temperatury na odpływie wody w chłodzącej - tam go wsadź i ustaw próg na np. 65 stopni. Jak nie masz żadnego to sobie dołóż. Bezpieczeństwo przede wszystkim a opary idą w sufit w tempie 5kg/godzinę przy braku wody chłodzącej !
Potem (za radą @Szlumf-a) wąż do płukania głowicy (zakładam, że masz UFO, Aabratek tego nie ma) zostaw zapięty i zanurzony w jakimś słoju - opary nie będą szły do atmosfery.

Pozdrawiam!
Ostatnio zmieniony sobota, 16 lut 2019, 12:33 przez wkg_1, łącznie zmieniany 1 raz.


wkg_1
850
Posty: 850
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 12:26
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: wkg_1 » sobota, 16 lut 2019, 12:57

land75 pisze:Zrzut jeziorka robić przy załączonej grzałce czy też przy wyłączonej?

Ja robię oczywiście przy wyłączonej. Tzn wyłączam, czekam z minutę aż przestanie kapać z przelewu jeziorka do głowicy i robię zrzut, potem załączam moc. Chwilę potem temperatury skaczą, na 10-ej o około 10 stopni, potem się stabilizują, czekam z 15 minut, jeszcze raz to samo.

Zrzucanie jeziorka przy włączonym grzaniu spowoduje, że cały czas alkohol napełnia jeziorko i zrzucasz za dużo ; )

PS: Jaką właściwie masz tą głowicę: UFO czy Aabratek ?
Ostatnio zmieniony sobota, 16 lut 2019, 12:58 przez wkg_1, łącznie zmieniany 1 raz.

Online
Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4738
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: lesgo58 » sobota, 16 lut 2019, 13:06

land75 pisze:Zrzut jeziorka robić przy załączonej grzałce czy też przy wyłączonej?

Zrzut jeziorka robisz w trakcie stabilizacji. Nie mieszasz w mocy grzania.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłęś to poczytaj też ten wątek. Przynajmniej kilka pierwszych postów:
post80861.html#p80861


Drupi
700
Posty: 721
Rejestracja: poniedziałek, 19 sty 2015, 20:36
Krótko o sobie: Na ile moge to pomagam ludziom.
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: Drupi » sobota, 16 lut 2019, 14:24

Ja mam OLM bez bufora, piszesz że powinni pisać ci co mają taką samą konfigurację, tylko że bufor nie ma nic wspólnego z jakością spirytusu. Miałem taki przypadek piekącego urobku, pomógł kropelkowy odbiór przedgonów do końca procesu, jedną kroplę na ok. 7 sekund, po standardowym odbiorze. I prowadzenie procesu według wskazań watomierza i tabeli Akasa. Przecież mamy różne prądy w gniazdkach. Przyczyną był u mnie nastaw, prawdopodobnie przegrzany, lub jakaś inna przyczyną nastawu.
I like noble drinks.

Awatar użytkownika

Autor tematu
land75
50
Posty: 85
Rejestracja: czwartek, 6 wrz 2018, 13:03
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem i chyba zostanę taki jaki jestem
Ulubiony Alkohol: domowy trunek
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: land75 » sobota, 16 lut 2019, 16:05

Ja na pewno nie przegrzałem nastawu, pilnowałem temperatury codziennie także myślę że nastaw zrobiłem książkowo. Odnośnie spuszczania jeziorka to ustabilizowałem kolumnę przez 20min, jak temperatury były już stabilne odłączyłem całkowicie grzanie, odczekałem około 3 minut aż przestał się przelewać reflux, odkręciłem zaworek LM całkowicie i zleciało mi około 25 ml podpałki. Panowie nie uważacie że to za mało.
Ostatnio zmieniony niedziela, 17 lut 2019, 14:08 przez land75, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika

Autor tematu
land75
50
Posty: 85
Rejestracja: czwartek, 6 wrz 2018, 13:03
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem i chyba zostanę taki jaki jestem
Ulubiony Alkohol: domowy trunek
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: land75 » poniedziałek, 18 lut 2019, 12:31

Witam wczoraj i przedwczoraj przeprowadziłem destylację z zachowaniem szczegółowo temperatur na buforze i 10 półce . Pierwszą destylację wykonałem na mocy 2 kw i trwała około 11 godzin zaś drugą destylację wykonałem na mocy grzałki 2,5 kw i trwała około 9 godzin poniżej przedstawiam temperatury całego procesu który to wykonywałem przy mocy grzałki 2,5 kW. myślę że za ostry smak destylatu odpowiadały u mnie pogony ponieważ odbierałem zawsze do czasu aż wygotował się bufor nie pilnowałem stabilnej temperatury bufora, tak że wczoraj za radą Leszka któremu bardzo dziękuję za 30 minutową rozmowę skupiłem się na tych dwóch temperaturach jak zauważyłem że temperatura w buforze zaczyna mi podnosić się wtedy zmniejszałem odbiór destylatu. Destylatu na obecną chwilę jeszcze nie próbowałem rozcieńczyłem do 50% i chcę dać mu około dwóch dni na zmniejszanie się. Przejrzyjcie temperatury mojej destylacji i jeżeli coś wam się nie podoba napiszcie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


wkg_1
850
Posty: 850
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 12:26
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: wkg_1 » poniedziałek, 18 lut 2019, 13:26

No tak, Aabratek ma małe jeziorko, 25ml to bardzo prawdopodobne. Tyle, że przy tak małym jeziorku trzeba by je spuszczać kilkukrotnie - moim zdaniem minimum 400ml, ja odbieram więcej - z 900. Ale to z pewnością za dużo : ) Ile w sumie przedgonu odebrałeś i z którego odbioru LM/OLM ?
Temperatury wyglądają na bardzo OK ale czy to notatki z całego procesu ? Kończysz proces przy 98,18 w KEG i 78,81 w buforze ? Chyba nie, bo masz notatki z 7 godzin a piszesz o 9. I coś te temperatury za niskie jak na wygotowanie się bufora. A właśnie ta nieobecna końcówka jest bardzo interesująca w świetle zachowania bufora i pogonów.

Awatar użytkownika

Autor tematu
land75
50
Posty: 85
Rejestracja: czwartek, 6 wrz 2018, 13:03
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem i chyba zostanę taki jaki jestem
Ulubiony Alkohol: domowy trunek
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: land75 » poniedziałek, 18 lut 2019, 18:17

Dwie godziny to u mnie trwało uruchomienie plus stabilizacja plus 2 razy spuściłem jeziorko i tutaj coś mi nie pasowało za mało było tego (25 ml pojemność jeziorka tu moje zdziwienie )dlatego też odbiór przedgonów postanowiłem odbierać kropelkowo i tego nie opisywałem ,odnośnie przedgonów to odebrałem 300 ml z LM w prędkości 12ml/min ,później przeszedłem niżej na OLM tam odebrałem 50 ml celem przeczyszczenia OLM w prędkości 22ml/min , równocześnie odbierałem z LM przedgony 1 krople na 3 sekundy .W trakcie destylacji jak podnosiła mi się temperatura na buforze to zmniejszałem odbiór zaworkiem tak żeby temperatura na buforze oraz 10 półce była stabilna. Tak jak piszesz skończyłam przy tych temperaturach bałem się żeby nie załapać pogonów oraz odbierałem już tak wolno że pomału traciłem cierpliwość.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 18 lut 2019, 19:24 przez land75, łącznie zmieniany 1 raz.


wkg_1
850
Posty: 850
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 12:26
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: wkg_1 » poniedziałek, 18 lut 2019, 19:40

To ile miałeś urobku z 50 L ? Bo to był odpęd ?
Z tym buforem to trochę nie tak ... nigdy nie uda się utrzymać stabilnej temperatury na buforze bo właśnie ona wcale nie ma być stabilna ; ) Jakby była stabilna to znaczy, że bufor byłby niepotrzebny bo byłby po prostu przelotką - nie pracowałby.
Bufor zapełnia się alkoholem, potem w miarę procesu ten alkohol się wzmacnia i na tym etapie praktycznie nie uczestniczy w procesie zasilania kolumny. Tak nawiasem - przy dużych stężeniach w KEG (> 50%) jego temperatura u mnie jest np. 3 stopnie niższa niż na 10-ej, nawet nie faluje. Ale przy normalnym odpędzie i normalnych stężeniach po pewnym czasie zaczyna powoli odparowywać - pięknie to widać na twoich notatkach - stało się to o 12.30 - i temperatura musi rosnąć. Wtedy gdy stężenie alko w KEG maleje a więc temperatura rośnie, zawartość bufora zostaje podgrzana oparami z KEG-a i on powoli przejmuje funkcje dostarczania alkoholu do kolumny. I tak aż do momentu, gdy zacznie się opróżniać - już powyżej 80 stopni.
U mnie to opróżnianie następowało za szybko gdy grzałem 2,5 kW dlatego teraz - przynajmniej pod koniec procesu - grzeję 2 kW.

Na drugi raz pociągnij do 85 stopni w buforze tylko końcówkę w oddzielne butelki - zobaczysz, że końcówka wcale nie jest zła ; ))

Awatar użytkownika

Autor tematu
land75
50
Posty: 85
Rejestracja: czwartek, 6 wrz 2018, 13:03
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem i chyba zostanę taki jaki jestem
Ulubiony Alkohol: domowy trunek
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: land75 » poniedziałek, 18 lut 2019, 20:01

Z 43 litrów nastawu odebrałem w sumie 50 ml spuszczenie jeziorka później 300 ml z LM I 200 ml kropelkowo z LM w trakcie procesu czyli razem (550ml przedgonu).
Serca odebrałem 4,5l zaś odnośnie pogonów to zrobiłem jak radził mi Leszek podczas gdy kolumna pracowała odkręciłem zawór bufora is puściłem go do zera później zakręciłem zawór i wyłączyłem grzałkę celem żeby alkohol znajdujący się w kolumnie opadł do bufora. Po około jednej godzinie otworzyłem zaworek bufora i spuściłem alkohol w ilości 150ml (myślałem że będzie go więcej) celem dodania do następnego nastawu.


robert.michal
100
Posty: 148
Rejestracja: poniedziałek, 7 gru 2015, 21:14
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: robert.michal » poniedziałek, 18 lut 2019, 20:03

wkg_1 pisze:
land75 pisze:Zrzut jeziorka robić przy załączonej grzałce czy też przy wyłączonej?

Ja robię oczywiście przy wyłączonej. Tzn wyłączam, czekam z minutę aż przestanie kapać z przelewu jeziorka do głowicy i robię zrzut, potem załączam moc. Chwilę potem temperatury skaczą, na 10-ej o około 10 stopni, potem się stabilizują, czekam z 15 minut, jeszcze raz to samo.

Zrzucanie jeziorka przy włączonym grzaniu spowoduje, że cały czas alkohol napełnia jeziorko i zrzucasz za dużo ; )

PS: Jaką właściwie masz tą głowicę: UFO czy Aabratek ?



Tak się nie robi. Przedgony są nie tylko w jeziorku, ale i w postaci pary w głowicy i skraplają się nad OLM i tam krążą, Po wyłączeniu grzania spłyną w dół i od nowa trzeba je będzie przepchnąć w górę, a to trwa.(kolega proponuje ci to nawet dwa razy :o ) Wcale nie trzeba opróżniać całego jeziorka za jednym razem, można sukcesywnie robić miejsce dla przedgonów - po to się potem odbiera kroplami w trakcie procesu.
KALKULATOR NALEWKOWY
http://nalewkidomowe.com


wkg_1
850
Posty: 850
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 12:26
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: wkg_1 » poniedziałek, 18 lut 2019, 20:12

Nic nie spłynie przez minutę : ) Tu kolega @Radius z pewnością się wypowie ; )
Kolumna ma bezwładność i wyłączenie jej na chwilę nic nie zaszkodzi.

Zresztą - zaobserwuj sobie co się dzieje z temperaturami na kolumnie po wyłączeniu i spuszczeniu jeziorka - nawet tak dużego jak ja mam - 250ml.
Rośnie na 10-ej nawet o 10 stopni - jakim cudem przedgony miałyby "spływać" w taką temperaturę ? : )))) A rośnie bo rosnąć musi - spuszczając jeziorko "ukradłeś" entalpię, teraz ciecz nie ma jak chłodzić par w przemianie fazowej i temperatura rośnie.

Także spokojnie - robię tak zgodnie zresztą ze wskazówkami Akasa który nasze kolumny konstruował i trudno go posądzić o indolencję ; D

Awatar użytkownika

Autor tematu
land75
50
Posty: 85
Rejestracja: czwartek, 6 wrz 2018, 13:03
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem i chyba zostanę taki jaki jestem
Ulubiony Alkohol: domowy trunek
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: land75 » poniedziałek, 18 lut 2019, 20:33

U mnie w głowicy aAbratek jest jeziorko bardzo małe około 25ml także z tego co zaobserwowałem nie ma sensu bawić się w spuszczanie jeziorka i ponowną stabilizację kolumny pozostanę przy odbiorze przedgonów kropelkowo z LM po czym będę przechodził niżej na OLM jednocześnie pobierając jedną kroplę w czasie od 3 do 8 sekund.(chyba że jeszcze spróbuję podregulować nóżki w kręgu tak żeby głowica bardziej pochyliła się i wtedy będzie większe jeziorko) co wy na to?


robert.michal
100
Posty: 148
Rejestracja: poniedziałek, 7 gru 2015, 21:14
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: robert.michal » poniedziałek, 18 lut 2019, 21:01

wkg_1
Po prostu od nowa zaczynasz proces.
Zauważ, że jak podgrzewasz kega i w końcu pary idą w górę i to też temperatura na 10 półce skacze o te 10 stopni powyżej stabilnej i stopniowo się potem obniża i stabilizuje.
Naprawdę Akas Ci radził abyś wyłączał grzanie gdy chcesz spuścić jeziorko ?? . Może masz przewymiarowane jeziorko, i te wyłączanie to konieczność .
Moim zdaniem taka pojemność plus bufor ze sprężynek nad OLM znakomicie odseparuje ci przedgony i nie ma potrzeby spuszczać 0,5 litra przedgonów. ( jeszcze dojdzie 0,25 do wylania na koniec procesu.
Mnie też sknerstwo nie daje żyć. Swoje jeziorko ograniczyłem do 80ml - zanim się opróżni zlatuje 100ml.

Oczywiście z tą entalpią może być tak jak piszesz, ale to też argument, aby duże jeziorko opróżniać na raty.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 18 lut 2019, 21:02 przez robert.michal, łącznie zmieniany 1 raz.
KALKULATOR NALEWKOWY
http://nalewkidomowe.com


wkg_1
850
Posty: 850
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 12:26
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: wkg_1 » poniedziałek, 18 lut 2019, 21:26

land75 pisze:U mnie w głowicy aAbratek jest jeziorko bardzo małe około 25ml także z tego co zaobserwowałem nie ma sensu bawić się w spuszczanie jeziorka i ponowną stabilizację kolumny pozostanę przy odbiorze przedgonów kropelkowo z LM po czym będę przechodził niżej na OLM jednocześnie pobierając jedną kroplę w czasie od 3 do 8 sekund.

Szczerze mówiąc to opinie w przyrodzie są podzielone, jedni odbierają jeziorkiem a inni kropelkowo (szczególnie przy małym jeziorku) - moim zdaniem to na jedno wychodzi : ) Ja bym wolał mieć małe jeziorko. Dobrze robisz.
A kropelkowy odbiór przedgonów podczas odbioru gonu nigdy nie jest błędem a może tylko pomóc !
land75 pisze:(chyba że jeszcze spróbuję podregulować nóżki w kręgu tak żeby głowica bardziej pochyliła się i wtedy będzie większe jeziorko) co wy na to?

A na to to baaaaaaaaardzo źle ! Jak pochylisz kolumnę to ją zupełnie popsujesz - szlag trafi półki logiczne czyli zdolność rozdzielczą kolumny !
Wymiana para-ciecz nie będzie zachodzić tak jak powinna w całym przekroju kolumny tylko ciecz będzie bardziej "spływać" - spływać w cudzysłowie ! po ściance po jednej stronie kolumny. To się chyba nazywa "ściankowanie" ale nie jestem tej nazwy pewien na 100 %

robert.michal pisze:wkg_1
Po prostu od nowa zaczynasz proces.
Zauważ, że jak podgrzewasz kega i w końcu pary idą w górę i to też temperatura na 10 półce skacze o te 10 stopni powyżej stabilnej i stopniowo się potem obniża i stabilizuje.

No prawie tak. Ale zauważ, że to samo się dzieje przy zrzucie jeziorka bez wyłączania grzania. Po prostu brakuje "chłodziwa" - skroplin które odebrałeś. Gdyby policzyć ciepło przemiany fazowej zrzuconego alkoholu i porównać z energią "straconą" przez minutę - wyszłoby, że ten brak grzania ma małe znaczenie (konkretnie 1/3). Ale nieważne, masz rację - to tylko skąpstwo.

Tyle, że ta destabilizacja nie powoduje zapaskudzenia przedgonami - ona powoduje strzał wody z KEG-a do kolumny czyli zupełnie odwrotnie : )

robert.michal pisze:Naprawdę Akas Ci radził abyś wyłączał grzanie gdy chcesz spuścić jeziorko ?? . Może masz przewymiarowane jeziorko, i te wyłączanie to konieczność .

Prawdę mówiąc tak. Żeby było śmiesznie - też mu mówiłem o destabilizacji i spływie przedgonów zapominając już czego się uczyłem w szkole. Obśmiał się jak norka a ja to wytłumaczyłem ekscytacją spowodowaną zakupem pierwszej kolumny : )

robert.michal pisze:Moim zdaniem taka pojemność plus bufor ze sprężynek nad OLM znakomicie odseparuje ci przedgony i nie ma potrzeby spuszczać 0,5 litra przedgonów. ( jeszcze dojdzie 0,25 do wylania na koniec procesu.

Widzisz - wciąż mnie to męczy. Nie chcę tu już koledze zaśmiecać wątku, dodatkowo obgadałem to już w jakimś wątku z kolegą @Szlumf ale uważam, że jeziorko raz już zalane nie uczestniczy w kumulacji przedgonów w czasie stabilizacji. Bo jest zalane spirytusem z domieszką wody i małą ilością przedgonów na początku stabilizacji. W trakcie stabilizacji nalewa się do niego z góry łatwiej parujący przedgon i nie ma jak wyprzeć tych cięższych frakcji z jeziorka. Dlatego tez odbieram kropelkowo a jeziorko zrzucam "nadmiarowo" dla spokoju ducha : )))
Co do ilości przedgonów- odbieram tyle bo mi wciąż śmierdzi : ( Choć racja - z OLM już nie.


robert.michal pisze:Oczywiście z tą entalpią może być tak jak piszesz, ale to też argument, aby duże jeziorko opróżniać na raty.

W sumie to temat mało istotny bo przecież - jak pisałem - zapaskudzi się dół kolumny wodą a nie szczyt przedgonami ale mi to spuszczanie jeziorka w ogóle średnio podchodzi.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 18 lut 2019, 21:42 przez wkg_1, łącznie zmieniany 1 raz.


robert.michal
100
Posty: 148
Rejestracja: poniedziałek, 7 gru 2015, 21:14
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: robert.michal » wtorek, 19 lut 2019, 00:36

Raczej tu wszyscy uważają, że przedgony "zagęszczają" się w trakcie stabilizacji - jak to wziąć na język to niezła chemia . Jak spuścisz tą wodę ze spirytusem, będzie miejsce na przedgony (zresztą wody nie żal wylewać -może warto od razu opróżnić jeziorko jeśli to mieszanka wodna.
Muszę sprawdzić procent i przemyśleć, czy spuszczać od razu jak pojawia się refluks a temp.w głowicy ma maksimum,, czy czekać ,aż się nieco obniży temperatura w głowicy.
Idea: zaraz na starcie usuwamy roztwór wodno-metylowy i mamy przygotowane jeziorko na przedgony.

Ale jestem pewny, że co najmniej kilka osób sprawdziło czy jest sens szybkiego spuszczania jeziorka. Jak się odezwą, nie trzeba będzie wywarzać otwartych drzwi....
Rozumiem, że nie zalewasz kolumny ?

Wydaje mi się , że wcale nie muszą Ci zalegać te cięższe frakcje w jeziorku, bo piszesz :"- Kropelkowo odbieram z otwartym spustem jeziorka w głowicy do wypełnienia (masz taki spust) ?" - przybliżyłbyś ten patent - zdjęcie, schemat mile widziane :)

i zaraz pojawia się następny problem: czy jeziorko powinno być mocno schłodzone, czy lepiej jak jest dogrzewane i na pograniczu przemiany cieczy w gaz.
KALKULATOR NALEWKOWY
http://nalewkidomowe.com


wkg_1
850
Posty: 850
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 12:26
Załączniki
Re: Proces aAbratek 63,5mm LM+OLM +Bufor od ''Akasa''

Postautor: wkg_1 » wtorek, 19 lut 2019, 10:01

robert.michal pisze:Raczej tu wszyscy uważają, że przedgony "zagęszczają" się w trakcie stabilizacji - jak to wziąć na język to niezła chemia . Jak spuścisz tą wodę ze spirytusem, będzie miejsce na przedgony

Tak, oczywiście, że się zagęszczają ale gdzie ? Z całą pewnością na wypełnieniu nad OLM. W jeziorku pewnie też ale tu właśnie myślę, że "ciężkie", parujące w wyższej temperaturze frakcje które zalały jeziorko gdy jeszcze kolumna nie działała rozdzielczo, nie była stabilna nie mają szans zostać wyparte przez lżejsze. Myślę, że działa to tak, że spuszczając jeziorko pozwalamy po prostu "przedgonowej" zawartości wypełnienia nad OLM pójść wyżej i trafić do pustego już jeziorka pozostawiając w tym wypełnieniu miejsce na nowy spirytus - już mniej zanieczyszczony przedgonami.
Rekapitulując: Pytanie brzmi: "Czy podczas stabilizacji jeziorko znacząco zmienia swój skład zanim je spuścimy ?". Ja przypuszczam, że wątpię.
robert.michal pisze:Jak spuścisz tą wodę ze spirytusem, będzie miejsce na przedgony

Ano właśnie. Jak spuścisz to miejsce się znajdzie. Ale póki nie spuścisz to sobie stabilizujesz, stabilizujesz a skład jeziorka się nie zmienia. I wylewasz zawartość z małą ilością przedgonów. Drążę temat bo przy jeziorku 25 ml to rybka ale ja mam 250 ml : ((((
robert.michal pisze:(zresztą wody nie żal wylewać -może warto od razu opróżnić jeziorko jeśli to mieszanka wodna.
Muszę sprawdzić procent i przemyśleć, czy spuszczać od razu jak pojawia się refluks a temp.w głowicy ma maksimum,, czy czekać ,aż się nieco obniży temperatura w głowicy.
Idea: zaraz na starcie usuwamy roztwór wodno-metylowy i mamy przygotowane jeziorko na przedgony.

Hej hej ... woda owszem - ale kilkanaście procent. Tam są temperatury nieco powyżej 80 stopni - alkoholu jest znacznie więcej niż wody : ) A przedgony jeszcze się nie zdążyły skoncentrować. Zresztą próbowałem tak robić - zapach przedgonów jest na początku o wiele mniej intensywny, szkoda alkoholu.
robert.michal pisze:Ale jestem pewny, że co najmniej kilka osób sprawdziło czy jest sens szybkiego spuszczania jeziorka. Jak się odezwą, nie trzeba będzie wywarzać otwartych drzwi....

No fajnie by było ; )
robert.michal pisze:Rozumiem, że nie zalewasz kolumny ?

Zalewam, zalewam. Kilkukrotnie i to bardzo dokładnie ! Jak już się pojawi zalanie w latarce dodatkowo spuszczam jeziorko do głowicy. To dodatkowe 250 ml samo w sobie powoduje zalanie a zlane w trakcie zalania powoduje, że zalanie dłużej się utrzymuje i jest dokładniejsze ; )
robert.michal pisze:Wydaje mi się , że wcale nie muszą Ci zalegać te cięższe frakcje w jeziorku, bo piszesz :"- Kropelkowo odbieram z otwartym spustem jeziorka w głowicy do wypełnienia

Jasne. Dlatego odbieram kropelkowo. A jeziorko spuszczam bo mi tak Akas i Lesgo58 powiedzieli a jego zawartośc wciąż czuć przedgonami. "Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek :D"
robert.michal pisze: przybliżyłbyś ten patent - zdjęcie, schemat mile widziane :)
Prosze uprzejmie, z prawej strony:
Obrazek
robert.michal pisze:i zaraz pojawia się następny problem: czy jeziorko powinno być mocno schłodzone, czy lepiej jak jest dogrzewane i na pograniczu przemiany cieczy w gaz.

To ciekawe pytanie i nie dotyczy tylko stabilizacji ale całego procesu. Zdania są podzielone, dyskusja na wszystkich forach ożywiona i emocjonalna, wniosków brak : ) Spotkałem się z opinią, że bardzo zimny i bardzo ciepły reflux zwiększają moc alkoholu na wyjściu, pośrednie temperatury zmniejszają ale to przy odbiorze z LM. Przy odbiorze z OLM - nie ma znaczenia. Ja nie mam zdania.
Trzeba by znaleźć kolumnę ze szklanym wypełnieniem nad OLM i zobaczyć, jak się zachowuje ciecz na szczycie.


Wróć do „Destylacja metodą reflux ratio”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości