Pomysły na poprawę smaku bimbru, przepisy smakowe, domowe sposoby na wyrób markowych wódek...

Autor tematu
KGB - pasjonat
100
Posty: 132
Rejestracja: wtorek, 10 lut 2009, 14:49
Załączniki
WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: KGB - pasjonat » wtorek, 3 mar 2009, 14:50

Jarzębiak jest popularną i cenioną wódka wytrawną , niezbyt jednak łatwą do zrobienia , gdyż jej jakość w dużym stopniu zależy od tego , jaka jarzębina została wzięta do sporządzenia zaprawy.
Jarzębina zerwana we wrześniu lub na początku października , odznacza się cierpkością i goryczką , dlatego przyrządzona z niej wódka nie jest zbyt smaczna.
Należny więc brać szlachetne odmiany jarzębiny i zrywać je dopiero po przymrozkach (w listopadzie lub grudniu).
Wówczas można otrzymać dobrą a niekiedy nawet bardzo dobrą wódkę.
Do nalewu należy wziąć owoce suszone po kilkakrotnym sparzeniu ich wrzątkiem na sicie lub w misce.


Zaprawa do Jarzębiaku ( wychodzi 1 litr z całości.)


1.Jarzębina szlachetna suszona 150 gram.
2.Śliwki suszone drylowane 30 - 40 gram.
3.Rodzynki 40 - 50 gram.
4.Głóg suszony lub tarnina suszona 15 gram.
5.Spiryt 50 % 1 litr.


Oczyszczamy wszystko i miażdżymy następnie zalewamy spirytusem 50 %.
Pozostawiamy na 4 dni.
Po zlaniu nalewu znad owoców dobrze jest wypłukać pozostały w nich spirytus : w tym celu należy dolać do naczynia z owocami 100 - 150 ml wody , wymieszać i pozostawić na 24 godz. wstrząsając naczyniem od czasu do czasu.
Na drugi dzień wodę zlać i dolać ją do zlanego już nalewu.
W ten sposób otrzymuje się ok.1 litr gotowej zaprawy.
Dodatek głogu lub tarniny do zaprawy nie jest konieczny , ale pożądany , bowiem wzbogaca właściwości zapachowo - smakowe wódki.
Bardzo dobrze jest też dodać kilka figi lub daktyli.








Jarzębiak o mocy ok.40 %

Ilość sporządzanej wódki to 10 litrów:

1.Zaprawa do Jarzębiaku (w/w) 1 litr.
2.Wódka czysta o mocy 40% 8,75 litra.
3.Syrop z 250 gr cukru 0,25 litra

Zestaw wódki koniecznie musi dojrzewać 3 - 6 miesiąca.






Jarzębiak wyborowy na winiaku o mocy ok.43 %.

Ilość sporządzanej wódki to 10 litrów:

1.Zaprawa do Jarzębiaku (w/w) 1 litr.
2.Wódka czysta 45 % 9,5 litra
3.Winiak mieszany lub specjalny 0,5 litra
4.Syrop z 200 gr cukru 0,2 litra

Jerzeli do Jarzebiaku zamiast winiaku dod się dobrego odleżałego koniaku , wówczas otrzyma się oczywiście bardzo dobrą wódkę.
Dodatek winiaku w ilości 0,5 litra może być zwiększony do 0,75 lub 1 litra , tylko z korzyścią dla uzyskanego wyrobu.

Zestaw wódki koniecznie musi dojrzewać 3 - 6 miesiąca.
Użytkownik zbanowany od 30.IV.2009r.

 Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Coorp.pl
100
Posty: 112
Rejestracja: czwartek, 10 wrz 2009, 19:24
Krótko o sobie: Zbyt wiele szczegółów nie ma co zdradzać. Kocham moją Rodzinę a Przyjaciele są ważni jak moi Krewni. Kiedyś kupię sobie ranczo, wybuduję dom, wędzarnię, ziemiankę i szopę do pędzenia. Kto wie? Może wykopię staw? Posadzę na pewno brzozy. A może dęby i lipy ;-) Świerki i sosny też tam będą. Będę miał kurki i świnki, a kto wie, czy nie będzie tam krówki i konika :-)
Ulubiony Alkohol: własne wódki i nalewki oraz piwo braciszka Siurka
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Puszcze Mazowsza
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: Coorp.pl » sobota, 12 wrz 2009, 16:37

Psoce dopiero 3 rok, ale nalewki robię od jakis XVIII, zatem osmielam się stwierdzić, że to nalewka. Wódka by była, jak byś zrobił zacier z owoców jarząbu. Ja nalewkę robię inaczej. Przekazał mi przepis stary Druh Psotnik:

Jarzębina wolnorosnąca ma najpiękniejszy owoc, jednak takową najczęściej spotykamy przy drogach. Polecana dla smakoszy ołowiu. Leśna ma owoc drobny, zatem najlepiej zebrać z drzewa rosnącego gdzieś w polach, na miedzy. Owoc jest trujący (gile i jemiołuszki dziabią je dopiero po pierwszych przymrozkach). Zbzieramy zatem 5l owocu przed przymrozkami, żeby ptaki niebieskie ich nie zeżarły, a pozostałych nie opaskudziły. Następny krok to:
Wnijdziesz na żonę swoję (to niezwykle istotne dla producentów ze słabą pamiecią)
Później umytą wkładasz na 3 dni do zamrażalnika. Po trzech dniach wyjmujesz, wsypujesz cienkimi warstwami na blachę do pieczenia i do piekarnika wstawiasz. Ma ona się zeszklić i puścić cukier. Nie przetrzymać, bo wyjdzie mermolada. Wszypujesz do słoja i zalewasz 5 litrowy słój rozrobioną do 40% psotą (w całym procesie używam tylko takiej - nie mocniejszej). Odstawiam na 3 m-ce. Potem zlewam, zalewam nową psotą i znowu na 3 miesiące do ciemnicy. Znowu zlewam, dosypuje 0,5 kg cukru, zostawiam na 3-4 dni i znowu zalewam nową psotą. Gdy Żona powije Ci potomka to znak, że minęły kolejne 3 misiące, zatem zlewam, łączę wszystkie zlewy i po 3 dniach zlewam wyklarowaną nalewkę znad farfocli.
W taki sposób otrzymuje od lat wyśmienity jarzebiak.
Owoce oczywiście do beczki w zacier, żeby oddały systematycznie kradziony przez nie przez 9 m-cy alkohol.
Smacznego Wielcy Przyjeciele Psotnicy.

Proszę wybaczyć niedopatrzenie :oops: Napisałem:
"Później umytą wkładasz na 3 dni do zamrażalnika. Po trzech dniach wyjmujesz"
Do zamrażalnika wkładam oczywiście umyta jarzębinę, nie Żonę. Nie polecam także wyjmować ze swojej Połowicy niczego dopiero po 3 dniach. Chyba, że ktoś szczyci się tak dobrym zdrowiem, czego szczerze i z podziwem gratuluję.


NALEWKA JARZĘBINOWA II
• 1 kg owocu jarzębiny
• 1/4 l spirytusu
• 1/2 l wódki
• 25 dag cukru

Najlepsze jagody jarzębiny są lekko przemarznięte. Obrać z gałązek, obsuszyć w letnim piekarniku, po czym przepłukać wrzącą wodą, wsypać do gąsiorka i zalać czystą wódką. Gdy jarzębina dobrze już naciągnie - wódkę zlać do osobnej butelki, na jagody zaś nasypać cukru i tak je pozostawić na kilka dni. Kiedy cukier rozpuści się, zlać sok i zmieszać z pierwszą nalewką, jarzębinę przepłukać szklanką przegotowanej, ostudzonej wody i płyn ten również zmieszać z nalewką. Przefiltrować, dodać spirytus, wymieszać z nalewką i zlać do butelek.

Powinna dojrzewać co najmniej miesiąc.
"Picie sklepowej wódki Panu Bogu się nie podoba, ale picie dobrego bimbru to nie grzech. To owoc ziemi i pracy rąk ludzkich".
Pan Piotr, bas kościelny, doświadczony bimbrownik


Ave Księstwo Oświęcimskie ;)

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: Wald » niedziela, 23 paź 2011, 21:30

Chyba czas na zbiór podstawowego surowca do wyrobu pysznego jarzębiaku? Kubeł w rękę i szukamy tych najładniejszych. Bardziej nie dojrzeją, a za moment ptactwo się do nich dobierze. W tym tygodniu planuję zbiory.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


rozrywek
2000
Posty: 2089
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: rozrywek » niedziela, 23 paź 2011, 21:54

Corp.pl
Szacun.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


robjach
30
Posty: 41
Rejestracja: niedziela, 24 lip 2011, 19:05
Krótko o sobie: Amator degustator :)
Ulubiony Alkohol: Swój własny w każdej postaci
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: robjach » czwartek, 3 lis 2011, 10:00

No Panowie Psotnicy ....
Szczerze mówiąc nigdy nie miałem przyjemności kosztować takiego jarzębiaka własnej maści :)
Poczytałem, poczytałem i dziś wybieram się na poszukiwanie dorodnych owoców na zbiór i będę próbował tworzyć ten zacny trunek
z % pzdr --=:| robjach | :=--
... my tu gadu gadu a psota się grzeje ....

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: Wald » poniedziałek, 7 lis 2011, 22:26

Udało się. Mam 10 litrów owocu do zrobienia pysznego jarzębiaku. Właśnie się mrozi. Ale muszę przestrzec wszystkich, którzy myślą że to łatwy do zdobycia i tani surowiec. Owszem tani bo darmowy, ale bardzo pracochłonny. Zbierałem to razem z żoną jakieś 10 minut. Łatwizna. Potem do wanny żeby owoce umyć. Było z czego myć. Owoce dość lepkie (pewnie od cukru), więc kurzu było sporo. Oczyścić wszystkie z "gałązek" i przebrać tylko te najładniejsze to zajęcia na 5 (pięć!) godzin. Ok. 10% jarzębiny w/g mnie nie nadawało się do nalewki. Jedne były nadgniłe, inne z czarnymi plamami. W każdym razie ja wybrałem te najładniejsze. Zbyt małe i wysuszone również poszły do śmieci. W piątek lub sobotę planuje wszystkie opiekać. Pewnie znowu zajmie mi to większość dnia. Ale nikt nie obiecywał że będzie łatwo.


16.11.2011
Wcale nie było tak źle. Opiekanie to zaledwie godzina. Zrobiłem to na trzy tury, po dwie blachy jednocześnie. Owoców wykładałem tyle, żeby nie było więcej niż dwie warstwy. 15 minut na porcję wystarczyło. Potem do słoja. 1/3 owocu była zalana sokiem. Taki widok cieszy. Jeszcze bardziej cieszył zapach opiekanej jarzębiny. Poezja. Liczę na naprawdę dobry trunek. Tak dobry, a może jeszcze lepszy, jak śliwowica która dochodzi dębem.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1474
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: klodek4 » piątek, 2 mar 2012, 01:16

Jak tam jarzębinówka wyszła, zazdroszczę tych owoców, jarzębiak /dobry/ od lat był moim ulubionym alkoholem.

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: Wald » niedziela, 4 mar 2012, 18:46

Ciągle się robi. Gotowe będzie pod koniec maja. Właśnie wstawiłem trzeci, ostatni nalew. Mój domowy kiper mówi że będzie OK.

------06.06.2012-------

Jarzębiak dorobiony i degustowany. Opinie bardzo pozytywne, oczywiście tych, którzy już próbowali takiej wódki wcześniej. Ci co pili pierwszy raz, zwracali uwagę na cierpkość (zapewniam że delikatną), oraz wyrażali zdziwienie, że to tak łatwo dostępny surowiec daje tak dobry trunek. Dziś mój jarzębiak konkurował z cynamonówką i nalewką z derenia (każdą robił inny z biesiadników). Jarzębiak "poszedł" pierwszy. Może jako nowość, ale skoro biesiadnicy sięgali po niego trzeci-czwarty raz z rzędu, sądzę że smakował.
Zrobiłem dwie części. Pierwsza (ten już pity), to sam nalew, doprawiany cukrem i karmelem. Druga część (czeka na premierę), to 3 litry tej samej nalewki + 2 litry recyklingu z jarzębiny, doprawiony wyłącznie połową karmelu. Kolor słabszy, ale smak i aromat bardziej obiecujący. Po baniaczku odstawione do leżakowania. Pożyjemy -zobaczymy. Może około września.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


heniu1980
100
Posty: 101
Rejestracja: czwartek, 9 lut 2012, 14:27
Krótko o sobie: Miedź, miedź i jeszcze raz miedź
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Ropczyce
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: heniu1980 » środa, 8 sie 2012, 18:53

Mój Jarzębiak


45% psota 1l
2 łyżki stołowe suszonej jarzębiny
1 łyżeczka tarniny
1 łyżeczka cukru
1 mała suszona śliwka

Wszystko się macerowało 2 tygodnie, potem przefiltrowałem i rozlałem do butelek. Pierwsza próba po 2 tygodniach i miodzio. Już wiem co będę w przyszłości robił. Na jesieni muszę spróbować z normalnej jarzębiny. Już wypatrzyłem ładne drzewka na uboczu.

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: Wald » sobota, 11 sie 2012, 00:18

Czy to "jarząb pospolity"? Właściwie wyłącznie ten nadaje się do nalewek.
Zobacz: http://www.drzewapolski.pl/Drzewa/Jarzab/Jarzab.html
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


heniu1980
100
Posty: 101
Rejestracja: czwartek, 9 lut 2012, 14:27
Krótko o sobie: Miedź, miedź i jeszcze raz miedź
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Ropczyce
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: heniu1980 » niedziela, 12 sie 2012, 19:09

Nie wiem, kupowałem w starowarze. Pisało, że sie nadaje do nalewek. Degustowałem i w smaku jest super.

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: Wald » piątek, 17 sie 2012, 12:02

Jak się domyślacie, mój jarzębiak robiłem z przepisu kolegi Croop.pl. Nie było w nim nic o ilości alkoholu do zalania jarzębiny. Zalałem więc tyle, żeby owoc był cały przykryty. Trochę mało. Ten z alkoholem z recyklingu jest super. Smaczny i łagodniejszy. Sama nalewka nazbyt cierpka i esencjonalna. Ale to dobrze, bo dodam ok 2 litrów 40% i powinno złagodzić ją w smaku, a ja zyskam kolejne dwa litry pysznej wódki. Zliczając całość mogę polecić 10, nawet do 12 litrów alkoholu, na 10 litrów (nie znam wagi) owoców. Oczywiście wliczam w to uzysk z recyklingu.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!

Awatar użytkownika

JerzyP
30
Posty: 35
Rejestracja: środa, 16 maja 2012, 20:15
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: JerzyP » czwartek, 20 wrz 2012, 18:37

Niestety od ponad chyba dwóch lat niedostępny jest Jarzębiak na Winiaku. Jak dla mnie czołówka z wódek owocowych :)

W związku z tym że w tym roku mam zamiar popełnić Jarzębiak, mam takie pytanie:
Czy ktoś pamięta smak tego Zielono górskiego i wie według jakiego przepisu robić żeby był jak najbardziej zbliżony ?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: Wald » piątek, 21 wrz 2012, 00:05

Historycznie i tradycyjnie, jarzębiak to wódka owocowa przygotowana z nalewu jarzębinowego z dodatkiem destylatów owocowych i destylatu winnego oraz naturalnego karmelu. Kolor napoju jest jasnobrązowy, czasami z efektami opalizacji. Prawdziwy jarzębiak należy spożywać lekko schłodzony do temperatury około 17 °C jako aperitif, do mięs ciemnych. Szczególnie zalecany był do dziczyzny. Można go było także spożywać po posiłku na lepsze trawienie.

Źródło http://www.anagram.pl/historia-i-reakty ... jarzebiak/
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


Remua
100
Posty: 126
Rejestracja: środa, 8 paź 2008, 09:05
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: Remua » niedziela, 12 maja 2013, 09:33

Witam,

W ubiegłym roku nazbierałem owoców jarzębiny, przed mrozami w trafiły do zamrażalnika. 17.1.13r zalałem owoce według przepisu:

Składniki:
- 0,5-075 kg przemrożonych owoców jarzębiny,
- 1 litr spirytusu 70%
- 3-4 łyżek cukru na 1/2 litra wody (syrop), można dodać zamiast cukru - miód.
- 1 cytryna.

Przygotowanie:
Zebrane po pierwszych przymrozkach jagody jarzębiny opłukać. Odcedzić, włożyć do zamrażalnika na około 7 dni.
Przygotowując ten artykuł o jarzębiaku, dowiedziałam się, że są dwie szkoły dalszego postępowania.

1 ... owoce jarzębiny po przemrożeniu włożyć do ciepłego, ale nie gorącego piekarnika (najlepiej na folii aluminiowej), aby zwiędły, dzięki temu będą bardziej słodkie. Wyjąć jak tylko zacznie puszczać soki.
2 ... zalać wrzątkiem, odcedzić.

Tak przygotowane jagody, wrzuć do gąsiora, abo dużego słoja, zalej spirytusem i trzymaj tak to, troszku więcej jak dwa miesiące. Po tym czasie przecedź do drugiego słoja, zakręć. Pozostałe owoce zalej syropem z cukru, możesz dodać łyżkę miodu (dla lepszego smaku), wycisnąć sok z cytryny i pozostawić na dwa tygodnie. Następnie owoce zalane syropem, dobrze wycisnąć i uzyskany sok wymieszać z wcześniej otrzymanym ekstraktem alkoholowym. Rozlać do butelek, szczelnie zakorkować, i czekać, czekać - najmniej pól roku. Cierpliwość wskazana, bo to jest jak i z winem, "czym starsze, tym lepsze". A gdy już odpowiedni czas minie, przelewamy do karafki, i podajemy na stół. Po rozlaniu do kieliszków, delektujemy się barwą i smakiem jarzębiaku.

Postępowałem zgodnie z przepisem, ale efekt końcowy jest taki, że nalewka ma goryczkę w smaku, a jej kolor nie jest herbaciany a czerwony- rubinowy.
Czy nie zadużo owoców, może dolać trochę alkoholu, czy zostawić aby dojrzewała?
Wychylylybymy ?

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: Wald » niedziela, 12 maja 2013, 10:34

Powodów może być kilka, a może wszystkie nałożyły się razem. Podglądałem w ubiegłym roku owoce jarzębiny i jakość nie zadowalała. Odpuściłem zbiory, tym bardziej, ze jeszcze coś mi zostało.
Zalewanie cukrem pomaga wydobyć więcej smaków i ciała z owoców, oraz zostawić mniej alkoholu w owocach. Do jarzębiaku ten etap wolałem pominąć, a alkohol odzyskałem termicznie.
Części stałych po nalewie nigdy nie wyciskam. Dla mnie wystarcza dokładne odsączenie grawitacyjnie, bo i tak nic nie marnuję. Siłowe rozwiązania powodują kłopoty z klarowaniem.
Kolor nieco zmienia karmel, ale rubin to duża przesada.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


Remua
100
Posty: 126
Rejestracja: środa, 8 paź 2008, 09:05
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: Remua » niedziela, 12 maja 2013, 11:01

No cóż kolor mam piękny czerwony jak sok z czerwonej porzeczki - dla mnie jak rubinowy.
Fakt również pomiąłem wyciskanie z owoców i również grawitacyjnie wszystko ociekało na durszlaku.
Pić się to oczywiście da, ale jednak ta goryczka troszkę przeszkadza przy pierwszym :P.
A co sadzisz o tym aby dodać jeszcze cukru lub miodu? Zawsze dosłodzi i zmieni troszkę smak.
Wychylylybymy ?

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: Wald » niedziela, 12 maja 2013, 20:27

Nie neguję Twojej oceny koloru, tylko uzyskany odcień. Myślę, że trzeba to rozcieńczyć. Zrób to na małej próbce. Setka nalewu i setka czystej, karmel lekko przypalony, ewentualnie coś na dosłodzenie. Powinno pomóc w przełykaniu. Jeśli nie, to raczej zostaje obróbka termiczna :bezradny: .
Jarzębiak ma być lekko cierpki, ale gorycz z owoców powinna ustąpić. Właśnie po to konieczne jest mrożenie i opiekanie. Skoro u ciebie nie pomogło, znaczy owoce były "coś nie teges".
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


heniu1980
100
Posty: 101
Rejestracja: czwartek, 9 lut 2012, 14:27
Krótko o sobie: Miedź, miedź i jeszcze raz miedź
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Ropczyce
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: heniu1980 » niedziela, 13 paź 2013, 20:40

Ja robię z suszonej jarzębiny. Na 1 l 45% psoty daję 2-3 stołowe łyżki jarzębiny, łyżkę cukru i 2-3 owoce suszonej tarniny. Wszystko trzymam w miejscu nasłonecznionym przez około 3-4 tygodnie potem wyrzucam owoce, filtruję i trzymam jeszcze przynajmniej miesiąc (im dłużej tym lepiej). W smaku ok. Jak zdobędę świeże owoce to poeksperymentuje, pewnie będzie lepsze w smaku. Tu gdzie mieszkam jest dużo jarzębiny ale wszystko przy drodze z duża dawką ołowiu. Co do goryczki to może trzeba ją lepiej przemrozić?

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: WÓDKA - Jarzębiak

Postautor: Pretender » niedziela, 13 paź 2013, 22:49

A skąd ten ołów? :)


Wróć do „Przepisy smakowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości