Produkcja koniaku, brandy, śliwowicy, kalwadosu i innych nektarów które można uzyskać z owoców.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Zygmunt
5000
Posty: 5313
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Grappa od a do z

Postautor: Zygmunt » środa, 26 paź 2011, 11:47

Witajcie!
Jako, że przy "budowie" wina gronowego zostaje nam zawsze kilka kg odpadu, postanowiłem je w tym roku przeznaczyć na coś innego niż zasilenie sieci kanalizacyjnej, czy kompostu.
Spakowałem więc plecak, kupiłem bilety lotnicze za zeta i poleciałem uczyć się techniki produkcji grappy do naszych południowych przyjaciół.... No cóż, nie do końca tak- skupiłem się na poznawaniu internetowym;)

Co nam będzie potrzebne?

- Winogrona (albo wino, z którego jeszcze nie oddzieliliśmy miazgi owocowej)
- Cukier (maks 1kg/ 10kg winogron)- wskazane jest robienie z minimalnym lub wręcz żadnym dodatkiem cukru.
- Drożdże (dowolne winiarskie, Turbo Fruit, ogólnie- dowolne do owoców). Dzikusy są raczej be.

Co robimy? Proste, nastawiamy sobie wino- bierzemy kiść, gnieciemy w łapie do wiadra, zapodajemy wodę (i cukier) i czekamy. Staramy się usunąć tylko zgniłe winogronka i liście, łodyżki i gałązki spokojnie mogą sobie pływać.

Obrazek

Po tygodniu odlewamy "rzadkie", a gęste...

...no i tu zaczyna się produkcja grappy, a kończy produkcja wina. Wino zostawiamy na kilka tygodni, a nasze wytłoki dobrze odciskamy np. na durszlaku.

Obrazek

Do gęstego dodajemy znowu cukier i drożdże.

Obrazek

Możemy dodać trochę wody. Ja na 4l (objętościowo) wytłoczyn sypałem 0,5kg cukru i jakiś litr wody. Owoce mają na sobie jescze drożdże z wina, więc teoretycznie nie musimy nic dosypywać. W praktyce warto dodać łyżkę startera.
Jak ktoś wpadł na pomysł robienia wina na dzikusach, to od razu może sypnąć nawet trzy łyżki.
Kiedy nasze owocki przestaną "pracować" wrzucamy całość do kotła. Mój keg ma grzałki, ale uznałem, że owoce i tak wypłyną i nic się nie przypali. Okazało się, ze miałem rację :)

Obrazek

Teraz zabieramy zbiornik do Czech, by tam, nie łamiąc prawa przedestylować sobie naszą grappę. Zamiast Czech można wybrać dowolny inny- bardziej cywilizowany gorzelniczo od naszego- kraj.

Gotujemy oczywiście na pot-stillu, ja poszedłem kompletnie po bandzie- metodą "tradycyjnie włoską"- sam kocioł i chłodnica, bez deflegmatora itp. Niestety- to czuć. Polecam zastosować chociaż mały katalizator miedziany, bo jajo jest wyczuwalne.

Odbieramy odpowiednią ilość grappy (mi wyszedł niecały litr z 15l pulpy owocowo-cukrowej) i myjemy beczkę. Inspekcja żarówką potwierdza wcześniejsze przypuszczenia o tym, ze nic się nie przypala:)

Obrazek

Teraz obowiązkowa jest druga destylacja, ale muszę znaleźć mniejszy kociołek, bo w kegu taką małą ilością nie uda mi się przykryć grzałek...

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

 Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1896
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: pokrec » środa, 26 paź 2011, 14:44

Ja zrobiłem parę dni temu tak, że z 60 kg. winogron zastartowałem wino w beczkach, po tygodniu odcisnąłem wino na prasie a wytłoki (półtorej wiaderka, jakieś może z 10 litrów) powędrowało do beczki. Miały iśc na kompost, ale jak otworzyłem beczkę, to zobaczyłem, jak fajnie dalej sobie fermentowały. Żal mi się zrobiło tych drożdży, bo mogły jeszcze pożyć, więc je dokarmiłem 20-ma litrami wody i 4 kg cukru. I stoją sobie od niedzieli w beczce w piwnicy i imprezują.
Na koniec zamierzam je odcedzić, wycisnąć w prasie jeszcze raz i... do kotła. Poleci przez deflegmator. Oczywiście, do Czech mam niezbyt daleko, da rade w dzień obrócić i jeszcze zrobić swoje w międzyczasie.
Szlag mnie trochę trafia od tej Rzeczypospolitej Etosowo - Solidarnościowo - Kaczyńsko - Tuskowej. Takie Pepiki mogą sobie pędzić i uprawiać zielsko a u nas? Godzina policyjna od północy do 24-tej zero-zero. Jak mi sąsiad opowiada, to za Niemca w Polsce tez nie wolno było nic destylować. Pytanie: pod jaką znowu cholerna okupacją jesteśmy?

A żeby było z "jajem", to kiedys wypsociłem śliwki tak zajeżdżające. I nic nie robiłem, odleżakowały się do następnego psocenia 2 tygodnie w zamkniętym kegu i jajo sobie poszło precz.
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.

Awatar użytkownika

JanOkowita
1750
Posty: 1784
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: JanOkowita » środa, 26 paź 2011, 17:12

No to Panowie śpiewamy ! :lol:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=tJJ7TdShU0w&feature=player_embedded[/youtube]

Pozdrawiam :poklon;

Jan Okowita
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl

Awatar użytkownika

Autor tematu
Zygmunt
5000
Posty: 5313
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: Zygmunt » środa, 26 paź 2011, 17:17

Prawdę mówiąc, to nie wiem, czy w ogóle jest sens to puszczać drugi raz. Bo z flaszki zrobi się flaszeczka... Może bardziej opłaca się dodać dębu, gałązkę winorosli i zapomnieć o tym na rok?

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: Partyzant » środa, 26 paź 2011, 19:21

Sąsiad puszczał tylko raz. Ale procedura skórek winogrona była inna od twojej.
Dodaj dębu, i zapomnij o flaszce!
To co piłem u sąsiada miało dobrych lat w beczce dębowej i było zaje..ste.

To co ledwo wychodzi z destylatora, to ma specyficzny zapach, miałem wrażenie że śmierdzi gazem, a smak trochę inny od naszych nastawuw.

Znalazłem podobny filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=RY7ZToUF ... re=related
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!


Brzydal
300
Posty: 328
Rejestracja: poniedziałek, 17 paź 2011, 12:51
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: Brzydal » środa, 26 paź 2011, 21:36

Czy drugi raz to zależy jaki procent uzyskałeś ale jeśli powyżej 90 to bym nic ie robił poza rozcieńczeniem i dodaniem dębu a także odstawieniem na rok choć nie daleko po przepisy mówią, że powinno się to co jakiś czas napowietrzać. Dobrze jest postawić na trochę w cieplejszym miejscu szybciej łapie posmaki dębowe.
"Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein

Awatar użytkownika

Autor tematu
Zygmunt
5000
Posty: 5313
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: Zygmunt » środa, 26 paź 2011, 23:06

Oj tam, jak postępować z destylatami to ja generalnie wiem :) Chodzi mi bardziej o wskazówki stricte odnośnie grappy- dawać gałązkę winorośli z kilkoma owocami do flaszki czy nie, wrzucać liść winorośli czy nie itp.
Nie wyszło tego tyle, żeby móc eksperymentować- około litra 65% (plus niewielki przedgon i sporo pogonu, który dolałem dzisiaj do cukrówki).

Nie mam problemu, żeby to zostawić na półce choćby i na parę lat- pić co mam:) Robiłem w formie ciekawostki. Jak się nie przyjmie, to przynajmniej wytłoczyny nie poszły na marne i doda się do któregoś tam gotowania :)

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

mario_
150
Posty: 190
Rejestracja: piątek, 4 wrz 2009, 08:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Lozovaca, Whiskey, Tequila
Status Alkoholowy: Destylator
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: mario_ » środa, 26 paź 2011, 23:23

Ja robiłem podobnie do Ciebie, dałem więcej wody i cukru (około 15L pulpy + 6kg cukru i woda do pełna 30L fermentora). Po destylacji dwukrotnej nie zauważyłem różnicy między destylatem z moszczu a z wytłoczyn, tzn. oba były rewelacyjne :) . Część poszła leżakować z dębem a większa część jak przystało na rakię pozostała biała. Pierwszę słyszę, żeby Włosi zaprawiali to liśćmi winogron :o . Jak już to zioła ale to wtedy nie grappa a travarica ;-)
"Cywilizacja narodziła się wraz z odkryciem fermentacji"
- William Faulkner

Awatar użytkownika

radius
5500
Posty: 5543
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: radius » piątek, 28 paź 2011, 18:40

Witajcie po dłuższej przerwie :D
Również pochwalę się jak zrobiłem swoją grappę. Otóż otrzymałem od szwagra ok.5 kg wytłoczyn winogronowych z prasy. Były suche prawie jak pieprz :)
Do tego dolałem 5 litrów wody z 2 kg cukru i zaszczepiłem drożdżami Enartis do win białych.
Po 5 dniach dolałem jeszcze 2 litry wody z 1 kg cukru i po następnych 2 tygodniach nastaw zakończył fermentację.
Otrzymałem z tego 1,5 litra destylatu 65% i 1 litr pogonów do kolejnego przerobu (bez pomaru mocy)
Po rozcieńczeniu do 45% i próbie organoleptycznej stwierdzam co następuje - warto było :!: Grappa, rakija czy co kto woli - paluszki lizać :odlot: :lol:
SPIRITUS FLAT UBI VULT


Arturddz
30
Posty: 41
Rejestracja: poniedziałek, 5 lis 2012, 11:12
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, wiśniówka na spirytusie
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: Arturddz » sobota, 21 wrz 2013, 20:48

A ja mam mały dylemat. W chwili obecnej mam nastaw:
- ok. 9 l wytłoczyn z czerwonych winogron po produkcji wina,
- ok. 3 kg zmielonych jabłek z sokowirówki
Wrzuciłem do fermentatora, zalałem do pełna 30L wodą z rozpuszczonym cukrem 3 kg. Zadałem nowych drożdży. Po kilku dniach dołożyłem cukru 2 kg bez dodatkowej wody. Nastaw robi jak zwariowany już tydzień i ma ładny ciemno-różowy kolor, wesoło też pachnie.

W chwili obecnej wszedłem w posiadanie 10L wytłoków również z czerwonych winogron po produkcji wina.
I tutaj pytanie:
1. czy nowe wytłoki mrozić i zrobić za jakiś czas nowy nastaw?
2. czy z istniejącego nastawu odcedzić i odcisnąć stare wytłoki i dorzucić nowych aby wlazło więcej aromatów winogronowych i fermentować dalej?

Mam chrappę na fajną grappę.
Per Aspera ad Astra.

Awatar użytkownika

radius
5500
Posty: 5543
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: radius » niedziela, 22 wrz 2013, 08:40

1. Możesz mrozić, pasteryzować, byle dzikusom nie dać pracować :lol:
2. Mieszaj wytłoki stare i nowe, będą zapachy winogronowe :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT


Arturddz
30
Posty: 41
Rejestracja: poniedziałek, 5 lis 2012, 11:12
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, wiśniówka na spirytusie
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: Arturddz » niedziela, 22 wrz 2013, 10:12

Zrobić za radą niektórych osób
nijak się nie da, wprost nie sposób.
Obecny nastaw, nikt nie zaradzi
czasem sam z siebie wyłazi z kadzi.
Jedyny sposób na moją głowę
odcedzić stare i wrzucić nowe.
Potrzymać tydzień, a może i dwa
niech aromatów więcej to ma.
Per Aspera ad Astra.

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4367
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: lesgo58 » niedziela, 22 wrz 2013, 11:53

:klaszcze:


Arturddz
30
Posty: 41
Rejestracja: poniedziałek, 5 lis 2012, 11:12
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, wiśniówka na spirytusie
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: Arturddz » poniedziałek, 23 wrz 2013, 08:33

Jednak zrobiłem z wytłokami trochę inaczej. Małą, ok 0,5 L część dorzuciłem do pracującego nastawu, a resztę uformowałem w bloczki wielkości cegieł i wrzuciłem do zamrażarki. Wyszło 3 i pół cegły, tak ok 8-9 L więc spokojnie wyjdzie z tego ładny nastaw. I jak zwykle zrodziło się pytanie:
Nastaw pracuje już tydzień z wytłokami. Czy odcedzać i dalej fermentować sam płyn? czy kisić nadal z wytłokami ?

Edit 26-0902013:
W związku z tym, że nikomu nie chciało się odpowiedzieć zrobiłem tak jak uważałem za stosowne, czyli odcedziłem wytłoki i odcisnełem. Samego płynu wyszło jak w .. strzelił 30L. Wlałem z powrotem do baniaka, zmierzyłem cukra, dosypałem kilo, teraz jest 17 blg i czekam. Na razie nie bulgocze ;/ Jak taki stan bezbulgotliwy będzie się utrzymywał do jutra to restart bayanusami aktywnymi nastąpi.
Per Aspera ad Astra.


Arturddz
30
Posty: 41
Rejestracja: poniedziałek, 5 lis 2012, 11:12
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, wiśniówka na spirytusie
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: Arturddz » wtorek, 1 paź 2013, 10:29

Proszę o połączenie postów, brak funkcji edit.
Edit 01-10-2013:
Nastaw chodził powoli, więc dostał następną porcję bayanusów z pożywką. Wczoraj wieczorem zmierzyłem blg i było 12 wiec dosypałem jeszcze 0,5 kg cukru. Po policzeniu wszystkiego cukru który wsypałem wyszło mi 6,5 kg, czyli 6500 gramów/30L. więc na litr 216,6 g co po podzieleniu przez 17 powinno dać 12,7%, pod warunkiem przerobienia całości cukru przez drożdże. Mógłby ktoś zweryfikować moje wyliczenia?
Per Aspera ad Astra.

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: gr000by » sobota, 26 paź 2013, 21:04

Wytłoki z labruski (po winie, 3l), potraktowane cukrem (250g), drożdżami, a później także wiaderkiem (8l) przejrzałych winogron (również labruska) i butelką 2l niesmacznego wina czerwonego po zakończeniu fermentacji przedestylowałem jednokrotnie na kolumnie, pracując w trybie potsill. Wyszło mi niewiele, bo około 0,8l, ale całkiem dobrego destylatu 60% w stylu grappy. Destylat oprócz smaku winogron ma wyczuwalny smak w stylu kakao i kawy, dość mocny i porównywalny z winogronami. W porównaniu do tamtego rocznego destylatu a'la grappa, tegoroczny bije go na głowę i nie zostanie przerobiony na winiak z dębem. Teraz pozostaje pytanie - czym go doprawić, by podbić aromat kakao, kawy i również owoców? Chcę to cudo rozrobić do 40-45%, dosłodzić szczyptą lub dwiema cukru, dodać odrobinę wanilii/cukru wanilinowego. Czy to wszystkie modyfikacje dozwolone przy grappie?
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.

Online
Awatar użytkownika

Duch Wina
200
Posty: 237
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Wino gronowe z prawdziwego zdarzenia

Postautor: Duch Wina » niedziela, 22 gru 2013, 20:34

Cześć Darku :D
Zaintrygował mnie tytuł tego postu :shock:
O winie to się tu zbyt wiele nie nauczymy. Dopiero teraz tu zajrzałem i widzę starego znajomego.
Na duchu wina lepiej się tu znają.
W sumie można by było zacząć jakiś post o odmianach zbierających duże ilości cukru.
Weźmy takiego Solarisa. Ja na moi zimnym Mazowszu w zeszłym roku miałem 26,5Blg przed poprawką. Na początku myślałem, że alkoholu będzie zbyt dużo jak na białe wino. Na szczęście jest tak ekstraktywne, że budowę ma wprost doskonałą. W tym roku zachłannie przeciążyłem krzewy (koło 6kg na krzak), a i tak zebrał 24Blg przed poprawką. Wytłoków było tyle, że...... trafiłem na to forum :D

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4367
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Wino gronowe z prawdziwego zdarzenia

Postautor: lesgo58 » niedziela, 22 gru 2013, 20:48

Duchu - jak w przyszłym roku będziesz miał za dużo wytłoków - to chętnie przyjade w odwiedziny i zrobimy jakąs wymianę albo po prostu odciążę Ciebie z tego balastu... :respect:

Online
Awatar użytkownika

Duch Wina
200
Posty: 237
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Wino gronowe z prawdziwego zdarzenia

Postautor: Duch Wina » niedziela, 22 gru 2013, 21:30

lesgo58 pisze:Duchu - jak w przyszłym roku będziesz miał za dużo wytłoków - to chętnie przyjade w odwiedziny i zrobimy jakąs wymianę albo po prostu odciążę Ciebie z tego balastu... :respect:

Ja ciągle jestem przed pierwszym aktem uduchawiania mojego wodnika (wytłoki + woda + cukier). Trochę przystopowały mnie święta. Piękny Aabratek już zmajstrowany. Zostało mi już tylko solidne wytrawienie i umycie sprzętu.
Robiąc białe wino najlepszy jest tzw. samociek. Wino z prasy zawierające mniej cukru, więcej ekstraktu i garbników można uduchawiać. Jak będę zadowolony z efektu to dosadzę jeszcze jeden szpalerek. Wtedy już na pewno nie będę się bawił z wytłokami :D
Grappę to chyba raczej tylko z wytłoków, które nie były macerowane? Po czerwonym raczej chyba nie warto próbować. Nie mogę znaleźć nigdzie konkretnej informacji na ten temat.

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4367
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Wino gronowe z prawdziwego zdarzenia

Postautor: lesgo58 » niedziela, 22 gru 2013, 22:30

Grappę robi się jak ogólnie wiadomo z wytłoków. żywa się dwóch rodzaje wytłoków: te które były macerowane - wtedy destyluje się je od razu, albo z wytłoków wyciśniętych ze świeżych owoców - wtedy poddaje się je fermentacji i dopiero destyluje.
W czasie destylacji oddziela się część serca zawarta między 80% a 55% i to jest nasza właściwa grappa.
Tak jak widzisz aby się w to bawić potrzeba dużych ilości wytłoków. Przeciętnie z 20kg otrzymuje się litr grappy netto. Ta wydajność uzależniona jest od jakości winogron.
W naszych warunkach to raczej zabawa dla zapaleńców.
W każdym bądź razie długo by o tym pisać. Miałem okazje mieszkać blisko gościa, który posiadał w ogródku 2 winorośle Sangiovese. Zajmowały one 200m kwadratowych ogródka. Były rozpięte na sieci linek i tworzyły swoisty baldachim. Wydajność z tych krzaków miał na poziomie 700kg. Robił najpierw wino a z wytłoków po destylacji miał zawsze ok. 10 litrów Grappy. I to jakiej Grappy. Żałuję, że już tam nie mieszkam.


Wróć do „Nastawy owocowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości