Pomysły na destylatory - do konsultacji.
Awatar użytkownika

Autor tematu
panta_rei
550
Posty: 566
Rejestracja: sobota, 6 paź 2012, 18:33
Krótko o sobie: Robię najlepszą pieprzówkę po tej stronie Wisły ;-)
Ulubiony Alkohol: Moja osobista nalewka agrestowa ;-)
Lokalizacja: Braniewo
Załączniki
Mój sputnik ;-)

Postautor: panta_rei » niedziela, 25 lis 2012, 22:30

Moi drodzy parafianie...
Wspominałem o tym, że coś projektuję, a co, każdemu wolno!
Kolega potrzebował niskiej kolumny no to zacząłem kombinować, nie wiem czy ktoś takiej wcześniej nie zrobił, pewnie Ameryki nie odkrywam i oto rysunek pierwszej wersji głowicy.
Głowica już jest wyspawana i powinienem fotki niedługo pokazać a na razie szkic do "cenzury". Oczywiście jest już w głowie inna wersja spływu refluksu. Średnica puchy 200mm, wewnątrz rura karbowana 12/16 - 3m(!), cholernie duża wydajność i już wiem, że do rur 50-60mm może być 160-180mm puszka i 2,5m chłodnicy.

Wiem, że w tej branży nazwa sputnik już występuje, ale nie mogłem się oprzeć nazwaniu tego właśnie Sputnikiem ;-)

Pozdrawiam, Sławomir.

P.S. Kolumna z tą głowicą trafia niebawem do beta testera i nie omieszkam pochwalić się wrażeniami
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam, Sławomir


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1896
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: pokrec » niedziela, 25 lis 2012, 23:28

Pomysł niezły, ale dolna krawędź przelewu powinna być co najwyżej na poziomie górnej krawędzi króćca odbioru, inaczej jeziorko nigdy nie zaleje otworu odbiorczego i pary będą mogły uciec z urządzenia zanim skroplą się na spirali.

A można było zostawić skraplacz puszkowy, zlikwidować grzybek i w kolumnie pod skraplaczem dać skośne półki jak u Bokakoba... Wtedy masz i ładnie (skraplacz puszkowy), i łatwo zrobić.
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.

Awatar użytkownika

Autor tematu
panta_rei
550
Posty: 566
Rejestracja: sobota, 6 paź 2012, 18:33
Krótko o sobie: Robię najlepszą pieprzówkę po tej stronie Wisły ;-)
Ulubiony Alkohol: Moja osobista nalewka agrestowa ;-)
Lokalizacja: Braniewo
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: panta_rei » poniedziałek, 26 lis 2012, 07:32

pokrec pisze:Pomysł niezły, ale dolna krawędź przelewu powinna być co najwyżej na poziomie górnej krawędzi króćca odbioru, inaczej jeziorko nigdy nie zaleje otworu odbiorczego i pary będą mogły uciec z urządzenia zanim skroplą się na spirali.


No tak, rysunek nie oddaje do końca rzeczywistości, krawędź otworu przelewowego jest trochę wyżej, na wysokości 7-8mm a jeziorko całkiem przyzwoicie małe.

pokrec pisze:A można było zostawić skraplacz puszkowy, zlikwidować grzybek i w kolumnie pod skraplaczem dać skośne półki jak u Bokakoba... Wtedy masz i ładnie (skraplacz puszkowy), i łatwo zrobić.


Półki pod skraplaczem, znaczy w rurze? Plan jest taki, że tam jeszcze będzie odejście na VM, i nie chciałem żadnych elementów dodatkowych pod skraplaczem, które by podwyższały konstrukcję.

Pozdrawiam, Sławomir
Pozdrawiam, Sławomir

Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1896
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: pokrec » poniedziałek, 26 lis 2012, 10:00

Półki pod skraplaczem, znaczy w rurze? Plan jest taki, że tam jeszcze będzie odejście na VM, i nie chciałem żadnych elementów dodatkowych pod skraplaczem, które by podwyższały konstrukcję.


Skoro tak, to pomysł jest niezły.
Przyszło mi do głowy jeszcze, że można było zrobić przelew naprzeciwko odbioru, wtedy można byłoby jeziorko wypełnić (np. "nasmarkac" spawarką) na 90% obwodu zostawiając rant, żeby nic nie wracało do kolumny poza rurka przelewu, nasmarkanie zrobić ze spadkiem w strone jeziorka a jeziorko zrobić minimalne, tyle, żeby może wchodził tam z 1 - 2 cm3 płynu.
No, ale to już smaczenie prawdopodobnie poza jakąkolwiek opłacalnością. Szlifowanie "nasmarkania" tak, żeby był spadek, to hiszpańska szkoła jazdy...
A jak z rozbieraniem głowicy w celu jej mycia? Czy jest zaspawana na wieki i jedyne, co mozna zrobic, to wlać wodę, potrzepać i wylać?
Czasami przy owocówkach kipiąca zawiesina potrafi przebić się nawet przez półtora metra zmywaków i dojść do głowicy. Serio.
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5336
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: Zygmunt » poniedziałek, 26 lis 2012, 11:17

Plan jest taki, że tam jeszcze będzie odejście na VM, i nie chciałem żadnych elementów dodatkowych pod skraplaczem, które by podwyższały konstrukcję.


Odbiór VM z powodzeniem może być nawet dużo poniżej głowicy. Oczywiście nie pół metra od kotła, ale tak 1,4 daje fajne rezultaty. Jeżeli możesz pójść z kolumną wysoko, to warto się nad tym zastanowić.

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

Autor tematu
panta_rei
550
Posty: 566
Rejestracja: sobota, 6 paź 2012, 18:33
Krótko o sobie: Robię najlepszą pieprzówkę po tej stronie Wisły ;-)
Ulubiony Alkohol: Moja osobista nalewka agrestowa ;-)
Lokalizacja: Braniewo
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: panta_rei » poniedziałek, 26 lis 2012, 17:28

pokrec pisze:A jak z rozbieraniem głowicy w celu jej mycia? Czy jest zaspawana na wieki i jedyne, co mozna zrobic, to wlać wodę, potrzepać i wylać?


Na rysunku nie ma samej chłodnicy, ona jest włożona z "pokrywką" od góry, cała głowica jest dostępna do mycia. Chodzi mi jeszcze taki pomysł, ale to dla mniej dostępnych głowic, żeby wspawać taką specjalną dyszę czyszczącą, taka kula z dziurami.

Trochę za dużo pomysłów ;-) ciśnieniomierz "niezatykalny" też mam wymyślony, jak wykonam i przetestuję to się pochwalę ;-)

Pozdrawiam, Sławomir
Pozdrawiam, Sławomir

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5336
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: Zygmunt » poniedziałek, 26 lis 2012, 20:54

Chodzi mi jeszcze taki pomysł, ale to dla mniej dostępnych głowic, żeby wspawać taką specjalną dyszę czyszczącą, taka kula z dziurami.


Żeby sprayball się sprawdzał to teoretycznie średnica zbiornika musi być kilkunastokrotnie większa od średnicy samej kulki- więc nie wiem, czy przy myciu głowicy się to sprawdzi. Skoro góra jest zdejmowana, to mycie i tak jest już proste.

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

Autor tematu
panta_rei
550
Posty: 566
Rejestracja: sobota, 6 paź 2012, 18:33
Krótko o sobie: Robię najlepszą pieprzówkę po tej stronie Wisły ;-)
Ulubiony Alkohol: Moja osobista nalewka agrestowa ;-)
Lokalizacja: Braniewo
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: panta_rei » poniedziałek, 26 lis 2012, 21:43

Zygmunt

"dla mniej dostępnych głowic" Obecnie mam Bokakoba w którym brakuje mi podobnego rozwiązania, muszę sprawdzić czy dostanę u swoich dostawców takie małe kulki.

Pozdrawiam
Pozdrawiam, Sławomir

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5336
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: Zygmunt » poniedziałek, 26 lis 2012, 22:12


www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

Autor tematu
panta_rei
550
Posty: 566
Rejestracja: sobota, 6 paź 2012, 18:33
Krótko o sobie: Robię najlepszą pieprzówkę po tej stronie Wisły ;-)
Ulubiony Alkohol: Moja osobista nalewka agrestowa ;-)
Lokalizacja: Braniewo
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: panta_rei » poniedziałek, 26 lis 2012, 22:29

Co Ty mi tu z jakąś balustradą wyskakujesz ;-)
Inna, do tego stworzona. Najmniejsza z końcówką fi 12.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam, Sławomir

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5336
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: Zygmunt » poniedziałek, 26 lis 2012, 23:06

Patent podpatrzony u bromaniaków- taka kulka jest kilka razy tańsza:P

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

Autor tematu
panta_rei
550
Posty: 566
Rejestracja: sobota, 6 paź 2012, 18:33
Krótko o sobie: Robię najlepszą pieprzówkę po tej stronie Wisły ;-)
Ulubiony Alkohol: Moja osobista nalewka agrestowa ;-)
Lokalizacja: Braniewo
Załączniki
Stworzyłem potwora Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: panta_rei » wtorek, 18 gru 2012, 13:57

Olaboga! Waszmościowie... i Waćpanny

Strach się bać, mój sputnik miał w niedzielę premierowe gotowanie. Przed gotowaniem popracował chwilę na wodzie celem oczyszczenia duszy ;-)

1. Keg 25l
2. Katalizator fi50 25cm- sprężynki
3. Kolumna fi 50 125cm- sprężynki
4. Głowica jak na rysunku- średnica ~25cm
5. Skraplacz- rura karbowana DN12- 3m
6. Grzanie na taborecie gazowym

Pierwsze zaskoczenie to czas stabilizacji, po prostu błyskawica. Nie patrzyłem na zegarek ale to było stałe szybkie opadanie temperatury do 78,2 i trwało pewnie około kilku minut- mniej więcej czas jednego papierosa, mój Bokakob tak nie potrafi, możliwe że ogromny jak na tę kolumnę skraplacz ma na to wpływ. Po 40 minutach zaczęliśmy odbiór z prędkością 1 l/h, ale momentami prawie 2 l/h- co ciekawe w zapachu różnicy nie było. pierwszy wzrost temperatury był tym ostatnim, nie chciała wrócić do stabilności i pogonów odebraliśmy ze 300ml (wsad 20l cukrówki na turbo drożdżach- nie pamiętam, ale z jakimś bykiem na opakowaniu). W sumie to przedgonów trochę sporo, z zapasem odebraliśmy 250ml. Serce ~2,3l. Plan był taki, że oczywiście będzie to robione dwa razy, ale właściciel uznał, że nie ma sensu bo w zapachu nic niedobrego nie było, co było dość zaskakujące, jeszcze bardziej zaskakujący był pomiar stężenia, o ile na mojej kolumnie wychodzi towar 96,5%, miernik sprawdzony, poprzedni poszedł do kosza za oszukiwanie (niestety uważam, że Biowin niczego dobrego nam nie sprzedaje), to tu pomiar mnie powalił na kolana- 97,25%- chyba muszę jeszcze lepszy aerometr kupić bo zaczynam mieś wątpliwości czy sklepowy spiryt ma tyle co na naklejce ;-), temperatura pomiarów korygowana do 20^C. Walory smakowe będą sprawdzane niebawem, myślę że jednak niespodzianek nie będzie.

Tak czy inaczej, kolega któremu sprzęt zrobiłem ma niesamowitą maszynkę, oczywiście zdecydowanie lepsza od mojego Bokakoba, u mnie po pierwszym razie są jakieś smrodki zawsze. Kilka fotek poniżej niestety z telefonu, bez lampy, ale aparat sie w samochodzie schował i nie miałem czym robić fotek.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam, Sławomir


CCcom
30
Posty: 30
Rejestracja: środa, 14 wrz 2011, 07:59
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: CCcom » wtorek, 18 gru 2012, 14:54

Czy fi 50 to jest wewnątrz, czy na zewnątrz rury? Nie zauważyłem jakiegoś odpowietrzenia, nie jest konieczne? Czy po prostu dekiel nie jest szczelnie zamykany?

Awatar użytkownika

Autor tematu
panta_rei
550
Posty: 566
Rejestracja: sobota, 6 paź 2012, 18:33
Krótko o sobie: Robię najlepszą pieprzówkę po tej stronie Wisły ;-)
Ulubiony Alkohol: Moja osobista nalewka agrestowa ;-)
Lokalizacja: Braniewo
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: panta_rei » wtorek, 18 gru 2012, 15:05

Rura 50mm wewnątrz, skraplacz wkładany do puszki bez uszczelnień, strat, odparowania bokami nie widać
Pozdrawiam, Sławomir


piotricz
250
Posty: 283
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 18:30
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: piotricz » piątek, 4 gru 2015, 20:21

Głowica ufo :)

Awatar użytkownika

Szymciu
30
Posty: 47
Rejestracja: wtorek, 28 kwie 2015, 09:29
Krótko o sobie: Pokora i nauka - to czego obecnie potrzebuję :D
Ulubiony Alkohol: To com sam spreparował - musi napawać mnie dumą do tego stopnia, że się nie będę chciał dzielić!
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: Szymciu » sobota, 5 gru 2015, 00:08

jakaś kopara...chyba się należy


solohan
10
Posty: 16
Rejestracja: wtorek, 1 wrz 2015, 16:16
Ulubiony Alkohol: wódka
Lokalizacja: na końcu Irlandii
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: solohan » sobota, 5 gru 2015, 00:33



piotricz
250
Posty: 283
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 18:30
Załączniki
Re: Mój sputnik ;-)

Postautor: piotricz » sobota, 5 gru 2015, 20:34

Może i stary temat ale czy ktoś z was wie jak wygląda głowica ufo od środka?
Nie widziałem żeby była na forum


Wróć do „Projekty aparatur”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość