Budowa kolumn rektyfikujących.

clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: clapus » sobota, 14 lut 2009, 00:35

Ja uważam nieco odwrotnie. Przy kilku czy kilkunastu centymetrach różnica w oddawaniu ciepła ma ogromne znaczenie. Mniejsze przy większych długościach, bo destylat i tak się zdąży schłodzić.
Zrobiłem tak jak radziliście (opcja z wężykiem sylikonowym), paluchy z kwasówki bo akurat miałem z chłodnicy. Tylko, że teraz chłodnica będzie miała powierzchni chłodzącej 50cm (prosta rurka 10mm). Ale podobno wystarczy ;)

Jutro robię test na wodzie czy nie ma jakiś nieszczelności przy tych paluchach i jak sobie będą dawały z chłodzeniem przy ciągłej mocy grzania 1500W (keg 30l, kolumna 1m/38mm). Jeśli nie będzie schładzać wszystkiego, albo będzie się zalewać kolumna to muszę pomyśleć o zmniejszeniu grzania.

Pozdrawiam.


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: mima » sobota, 14 lut 2009, 01:06

Ty nie zmiejszaj grzania, tylko sobie zrób porządną chłodnice,
bo ta - na pewno nie wyrobi!
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: clapus » sobota, 14 lut 2009, 01:29

Generalnie, dziękuje za wiele dobrych rad!!!
Ale Mima z tym "na pewno" to trochę przesadzasz. Calyx pisał o swoim - podobnym sprzęcie. Też ma 6 palców, którymi osiąga całkowity powrót. Podejrzewam, że na chłodnice, leci Mu tego niewiele jeśli chce dobrej jakości destylat. No ale musiał by się wypowiedzieć właściciel sprzętu ;P

Awatar użytkownika

Autor tematu
Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: Calyx » sobota, 14 lut 2009, 01:43

clapus pisze:...trochę przesadzasz. Calyx pisał o swoim - podobnym sprzęcie. Też ma 6 palców, którymi osiąga całkowity powrót. Podejrzewam, że na chłodnice, leci Mu tego niewiele jeśli chce dobrej jakości destylat. No ale musiał by się wypowiedzieć właściciel sprzętu...


Dokladnie tak, malo tego, jak wsiadlem z gara i torebki foliowej
(temat ewolucja destylatorow Calyxa) to opisalem "szczytowanie" jak dostalem
najprawdziwsza na swiecie chlodnice :D Ona miala ok 25 cm dlugosci
prosta rurka fi 12 mm dl. 25 cm (chlodnica Liebiga) i wyrabiala mi bez problemu
chlodzenie prosto z szybkowara. Na 6 zimnych palcach taka 50cm rurka
powinna wydac. Reszta to dobor mocy grzania.

Nie jestem czlowiekiem nieomylnym. Proponuje kolegom rozwiazania,
ktore testowalem w praktyce. Jesli gdzies, cos, komus dziala inaczej...????
Coz, nic mnie chyba nie zdziwi... (ale szuflada moze glebnac).
Destylacja na Kasprowym (to zaczerpniete z Kucyka) a destylacja
w depresji w Holandii to dwie rozne destylacje :D

Clapus, nie zniechecaj sie, jesli potkniesz sie o jakies niepowodzenie.
Grac na wlasnym saxo uczylem sie przez ok 6 nastawow :)
Pozdr. Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: mima » sobota, 14 lut 2009, 09:09

No...! Chyba że faktycznie taka mala wydajnosć by była.
Ale jaki to wielki refluks może być na tych zimnych paluszkach?
Wydaje mi sie że na pewno nie 1- do 4.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


tomek1
50
Posty: 54
Rejestracja: poniedziałek, 9 lut 2009, 07:28
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: tomek1 » sobota, 14 lut 2009, 16:22

Co do zimnych palców to u mnie jest 6 i chłodnica szklana odbieram 1l. ok 1,5-2 godz.poprzez podział chłodzenia na zimne palce i chłodnicę osobno, zużycie wody na chłodnicy jest minimalne destylat kapie w temperaturze ok.15 stC więc muszę go troszkę podgrzewać do 20st C w celu sprawdzunia zawartości %.


clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: clapus » niedziela, 15 lut 2009, 23:46

Testowałem sprzęcior na wodzie.

Cóż, jeden zimny palec trochę przecieka. Próbowałem już go kilka razy włożyć i za każdym razem cieknie. Ale mam już na niego sposób ;)

Przy grzaniu 1500W na zimnych palcach mogę skroplić całość, zastanwiam się czy przy psoceniu będzie podobnie. Do kolumny przy wierceniu wpadły mi opiłki kwasówki. Niewiele ale zawsze coś. Czy możliwe, że przez to zmienia się smak wody? Czy raczej powodem posmaku może być brak dokładnego wyczyszczenia kolumny po psoceniu 4 miesiące temu? (nie mam możliwości wyciągnąć wypełnienia i je dokładnie wyczyścić). Zastanawiam się jeszcze czy przy rektyfikacji, gdy ustabilizuje się temperatura na poziomie temp. wrzenia etanolu, będą jeszcze wyczuwalne zapachy, czy też znikną z destylatu.

Pozdrawiam.


tomek1
50
Posty: 54
Rejestracja: poniedziałek, 9 lut 2009, 07:28
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: tomek1 » poniedziałek, 16 lut 2009, 06:55

Kolego Clapus według mnie rozwięzanie z zimnymi palcami wciskanymi na wężyk może i zda egzamin ale czy ty robisz sprzęt na jedno gotowanie a jak w trakcie ci się rozszczelni i coś pójdzie nietak[bimbrownik z Lublina jak gotował i wygotował pół sciany w bloku] kolego jak to pospawasz to będziesz miał pewność że wszysko jest w porządku niebędziesz się zastanawiał czy szczelne no i jeszcze jedno jak wyspawasz porzędny sprzęt to dzieci po tobie jeszcze odziedziczą [przerzyje kawałek histori].Nieważna że spawanie cię drożej wyniesie jak wciśnięcie na wcisk czasami trzeba odżałować te parę złoty a w naszym hobby jakość ponad wszysto. Ja u siebie kolumnę czyszczę po każdym gotowaniu ale głowa dogóry sam teraz możesz zauważyć błędy konstrukcyjne a człowiek uczy się na błędach.

Pozdrawiam Tomek


clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: clapus » poniedziałek, 16 lut 2009, 10:15

Tomek uwierz mi, że odżałowałem już wiele przy robieniu tego sprzętu ;) Mój sprzęt już na prawdę dużo kosztuje, tysiąc to mało... o czasie nie wspomnę, a jeszcze okazuje się, że trzeba zrobić rurę otwieraną, żeby móc wszystko dokładnie myć. Wtedy pewnie dospawam przy okazji zimne palce. I jeszcze wiele się okaże... :) Ale nie ma czego żałować! Wężyki tam gdzie są wywiercone okrągłe dziurki trzymają bardzo dobrze. Tylko w jednym miejscu wiertło się w cięło w kolumne i nie jest idealna dziurka. Ale to nie jest problem. Problem leży w zapachu wody destylowanej. Spróbuje to jeszcze kilka razy przepłukać w środku.

Pozdrawiam.


tomek1
50
Posty: 54
Rejestracja: poniedziałek, 9 lut 2009, 07:28
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: tomek1 » poniedziałek, 16 lut 2009, 15:13

To może zaproponuje ci wymycie w środku roztworem sody kaustycznej[niech się trochę pomoczy] a póżniej dokładnie wodą i dopiero nastaw całość z wodą powinno pomóc.Wiec sam zauważyłeś że niema czego żałować z kosztami dobrze zrobiony sprzęt ci posłuży,ja też się uczę na błędach mam sprzęt na który nienarzekam ale jeszcze coś w nim zmienie.


Pozdrawiam Tomek


clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: clapus » sobota, 21 lut 2009, 00:21

Mam jeszcze jedną obawę przed rozpoczęciem psocenia.
Moja rurka to 4cm śr. zewnętrznej, czyli wewnętrznej ma 36mm.
Na dole zamiast sitka mam wspawaną rurkę tą co sięga dna oryginalnego kega z browarem. Rurka ta ma dużo dziurek 7mm.
Może prościej Zamiast otworu na dole 36mm mam jeden w środku 17mm i dookoła 7X7mm.
Czy to wystarczy czy może dojść do zalewania kolumny, bo przez takie otwory ciecz nie będzie miała jak powrócić do kega?

Już bym dawno to sam przetestował, ale nie mam jeszcze regulatora napięcia ;/


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: mima » sobota, 21 lut 2009, 15:10

Tak czytam i czytam i ni cholery nie mogę zrozumieć,
jakie i gdzie te dzurki są, w tej dolnej rurce.
ja mam dwa kegi, ale u mnie nie było takich dziurek
tylko sama rurka, troszkę później rozszerzona.
Wydaje mi się, że na razie nie musisz mieć tego regulatora.
Temperaturę ustawia się ilością przepływu zimnej wody,
w zimnych palcach, to znaczy refluksem.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: Calyx » sobota, 21 lut 2009, 17:53

clapus pisze:...przez takie otwory ciecz nie będzie miała jak powrócić do kega...


Witaj Clapus, te otwory co masz powinny wystarczyc poniewaz
ciecz - flegma nie powraca do kega.
Cala sztuczka polega na takim doborze mocy grzewczej
aby otrzymac rownowage w kolumnie pomiedzy skraplaniem
na wypelnienie a ponownym odparowaniem.
Widzialem rozwiazania w puzonach, gdzie rura nie byla mocowana
na bojlerze, tylko laczyla sie z nim przy pomocy 18mm weza silikonowego.
Glowica chlodzaca byla typu NS. Dzialala super.
Dobor mocy grzewczej dobierasz przy pomocy regulacji grzania.
Refluksem regulujesz tylko ilosc powrotu flegmy a co za tym idzie
stabilizacje kolumny i odbior psoty smakoty.

Pozdrawiam serdecznie
Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: bogdan » czwartek, 12 mar 2009, 14:52

Witam.
Mam dla miłośników dobrej i precyzyjnej regulacji przepływu dobrą wiadomość, znalazłem odpowiedni zawór.
W mojej aparaturze zastosowałem ZP (chwała ci Calyx) lecz jaki by to nie był reflux, potrzebny jest precyzyjny przepływ. Znalazłem firmę która oferuje takie zawory a nazywa się BIBUS-MENOS i handluje pneumatyką oto link do niej, na stronie można znależć jednostkę handlową w całej Polsce, więc każdy może sobie w niej kupić za 55,00zł

http://www.bibusmenos.pl/pl/dystrybutorzy

W ofercie ja nie znalazłem takiego zaworu, lecz podam Wam indeks towaru z faktury:
2820-1/2 to jest indeks dla 1/2" , dostępne są różne średnice i rodzaje gwintów: wewnętrzne, zewętrzne i mieszane

DSCN1889.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony czwartek, 12 mar 2009, 15:13 przez bogdan, łącznie zmieniany 1 raz.


pozdrawiam Bogdan


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: mima » czwartek, 12 mar 2009, 15:11

No fajnie.
Ale powiedz mi jako fachowiec, czy jest to zawór igłowy,
czy jakiś inny, nie znam się, ale chciałbym coś o tym
zaworze wiecej się dowiedzieć.
Jak on działa że taki dokladny. Ile to się tam kręci,
Tym kółkiem.
Za informacje o zaworze z góry dziękuję Ci bogdan. :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: bogdan » poniedziałek, 16 mar 2009, 22:28

Nie Mirku, to nie jest zawór igłowy, też takiego szukałem, lecz bez skutku.
Ten zawór ma metalowy, chyba mosiężny grzybek stożkowy, pokrętłem kręci się ca 10 obrotów od zamkniecia do pełnego otwarcia. W porównaniu z kulą (ćwierć obrotu) możliwości regulacji są naprawdę duże.
A zawór jest z natury (z budowy) zaworem dławiącym czyli regulacyjnym, a nam o to chodzi. W moim przypadku, czyli regulacji przepływu wody na ZP spisuje się rewelacyjnie.
Z kulowym było fatalnie. Przy małym przepływie było albo za dużo, albo za mało.
W trakcie psocenia potrzebujemy od czasu trochę zmniejszyć lub trochę zwiększyć przepływ. Tym zaworem to idzie gładko.


pozdrawiam Bogdan


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: mima » poniedziałek, 16 mar 2009, 23:06

Dziekuję Ci bardzo za odpowiedź.
Faktycznie kulowy, jest całkowicie do bani.
Wcześniej, czy później, będę musiał go zmienić.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Turtles
5
Posty: 8
Rejestracja: środa, 26 sie 2009, 19:41
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: Turtles » czwartek, 27 sie 2009, 13:10

co do tego rysunku na 1 stronie. to termometr w kolumnie nie jest lepiej jak jest nad refluksem, czy zimnymi paluchami? i tam dogladac czy jest temperatura 79 stopni ~?


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: bogdan » czwartek, 27 sie 2009, 18:38

Tak, kolego ja też uważam, ze lepiej umiejscowi termometr nad ZP, choć może nie jest to tak bardzo istotne. Termometr na górze kolumny służy nam do wychwycenia stabilizacji temp. i jej późniejszego wzrostu. Masz wybór, jesteś wolnym człowiekiem.
Czytałem Twoje posty w "pierwszych krokach" trochę chaotyczne, zanim zbudujesz swoja pierwszą aparaturę dobrze poczytaj wątki tego forum, znajdziesz tu odpowiedzi na wszystkie pytania a na szczegóły zarówno ja jak i inni doświadczeni psotnicy chętnie Ci odpowiemy.


pozdrawiam Bogdan

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1706
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Deflegmator - zimne palce

Postautor: Kucyk » czwartek, 27 sie 2009, 18:45

Swoją drogą, to kolega Turtles niezłe (tym razem) pytanie zadał.

Na sondę termometru zainstalowaną pod ZP czy skraplaczem spiralnym mogą kapać skropliny co może zakłócać odczyt...
أسامة بن لادن


Wróć do „Kolumny destylacyjne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość