Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.
Awatar użytkownika

kfas666
30
Posty: 32
Rejestracja: poniedziałek, 17 paź 2011, 18:50
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: kfas666 » czwartek, 24 maja 2012, 20:40

Koledzy zastanawiam się na jeszcze jedną rzeczą. W przepisie na Jacka, jak i w oryginalnym procesie produkcji Tennessee Whiskey konieczne jest filtrowanie przez węgiel drzewny klonowy. W Polsce raczej trudne będzie znalezienie klonu cukrowego, który jest do tego wykorzystywany. Co myślicie nad wykorzystanie zwykłego węgla drzewnego do grilla ?


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

papo
200
Posty: 201
Rejestracja: niedziela, 19 lut 2012, 17:14
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: papo » niedziela, 27 maja 2012, 14:08

No i niestety przepis na Jacka poleciał do mumina, całe 25l zacieru poszło w piach :( Przy zacieraniu nie miałem próby jodowej, z 20L wykapało może 400ml wszystkiego ;( Następna próba odbędzie się w beczę 65L ( czyli ok 10kg zbóż ), zacieranie z próbą jodową oraz odpowiednim ph i z dodatkiem enzymów.

Pytanie odnośnie odpowiedniego pH przy zacieraniu. Czy można zakwasić całość kwaskiem cytrynowym czy trzeba używać czegoś innego ?

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6395
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: radius » niedziela, 27 maja 2012, 20:08

Oczywiście, że możesz użyć kwasku cytrynowego. Co do wydajności z twojego zacieru, to coś poszło nie tak. Tak niskiej wydajności nie uzyskałem nawet jak nie zakwasiłem zacieru i fermentowałem bez dodania pożywki dla drożdży :o
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

mtx
1300
Posty: 1338
Rejestracja: poniedziałek, 2 sty 2012, 02:50
Krótko o sobie: Po prostu robie co lubie i lubie to co robie
Ulubiony Alkohol: Whiskey
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Władysławowo woj.pomorskie
Kontakt:
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: mtx » niedziela, 27 maja 2012, 20:19

Kol. papo a po co wylałeś dunder po destylacji :?:
Trzeba bylo zostawić płyn (a jak miałeś to dodać resztki ziaren z zacieru)
dolać syropu z cukru, dosypać śruty z kukurydzy ewentualnie dolać wody
(dla większej ilości i odpowiedniego blg) i zadać "fermiole", przefermentować
i puścić na rurę :)
Oj zacny trunek wychodzi :D Sam tak zrobiłem i mogę polecić... :)

Pozdrawiam :piwo:


bazylwidzew
2
Posty: 3
Rejestracja: czwartek, 24 maja 2012, 16:48
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazury
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: bazylwidzew » niedziela, 3 cze 2012, 14:50

Właśnie będę robił CORN WHISKEY z pierwszego przepisu i mam pytanie. Czy po zacieraniu filtrować, czy wszystko fermentować?

Awatar użytkownika

mtx
1300
Posty: 1338
Rejestracja: poniedziałek, 2 sty 2012, 02:50
Krótko o sobie: Po prostu robie co lubie i lubie to co robie
Ulubiony Alkohol: Whiskey
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Władysławowo woj.pomorskie
Kontakt:
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: mtx » niedziela, 3 cze 2012, 15:59

To zależy jak chcesz później gotować... ;)
Do samej fermentacjii lepiej dodać wszystko a ewentualnie przed destylacją przefiltrować,
łatwiej się destyluje bo nie przypalisz niczego, ale tracisz troszkę na ilości urobku.
Ja osobiście zawsze fermentuję wszystko i filtruję dopiero przed destylacją.

Pozdrawiam :piwo:

Awatar użytkownika

szwistaq
300
Posty: 332
Rejestracja: czwartek, 4 lis 2010, 19:47
Krótko o sobie: Jak się bawić, to się bawić na całego.
Ulubiony Alkohol: Pigwówka, wino z dzikiej róży.
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: UK - DERBY
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: szwistaq » wtorek, 12 cze 2012, 17:27

A ja filtruję przed fermentacją. Po prostu wysładzam we wiadrze, gdzie na dole mam filtr z oplotu połączony z kranem. Chyba obie metody są dobre, ja wiem, że po wysładzaniu nic mi nie zostaje, jak chcesz to wypłuczesz do zera, potem można nadmiar wody odgotować. Czasochłonne, ale nie wymaga dużo pracy. Wszystko zależy od czasu i możliwości.
Obrazek

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6395
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: radius » wtorek, 12 cze 2012, 17:32

A jakie efekty smakowe uzyskujesz po destylacji tak zrobionego nastawu (zacieru :?: )
SPIRITUS FLAT UBI VULT


papo
200
Posty: 201
Rejestracja: niedziela, 19 lut 2012, 17:14
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: papo » wtorek, 12 cze 2012, 19:29

drugi nastaw na Jacka Danielsa udał się na 5+. Z 40l zacieru wyszło 3,5l urobku po pierwszym gotowaniu, już teraz ma bardzo ciekawy smak.

Awatar użytkownika

mtx
1300
Posty: 1338
Rejestracja: poniedziałek, 2 sty 2012, 02:50
Krótko o sobie: Po prostu robie co lubie i lubie to co robie
Ulubiony Alkohol: Whiskey
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Władysławowo woj.pomorskie
Kontakt:
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: mtx » wtorek, 12 cze 2012, 19:37

ja wiem, że po wysładzaniu nic mi nie zostaje, jak chcesz to wypłuczesz do zera,

Tak, wypłuczesz cukier, ale nie smak zboża, spróbuj kiedyś fermentować z ziarnami i porównaj
smak z tym co robisz teraz... Ja osobiście zawsze będe polecał fermentację z ziarnami smak
po destylacji jest o 100% lepszy, a i tak przed destylacją filtruje się zacier.

Pozdrawiam :piwo:

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1474
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: klodek4 » wtorek, 12 cze 2012, 20:50

Muszę i ja spróbować niedługo gotować z ziarnami bo nie dość że dużo dobroci zostaje w samym ziarnie to i smakowo można by było wyciągnąć więcej, pozdrawiam

Awatar użytkownika

szwistaq
300
Posty: 332
Rejestracja: czwartek, 4 lis 2010, 19:47
Krótko o sobie: Jak się bawić, to się bawić na całego.
Ulubiony Alkohol: Pigwówka, wino z dzikiej róży.
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: UK - DERBY
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: szwistaq » środa, 13 cze 2012, 10:29

Tu może być punkt dla was. Sposób zaciągnięty z browarnictwa, a tam wiadomo dbają o smak, ale przy następnym zacieraniu zrobię odwrotnie, będzie co porównywać.

Pozdrawiam.


mtx1985 pisze:
ja wiem, że po wysładzaniu nic mi nie zostaje, jak chcesz to wypłuczesz do zera,

Tak, wypłuczesz cukier, ale nie smak zboża, spróbuj kiedyś fermentować z ziarnami i porównaj
smak z tym co robisz teraz... Ja osobiście zawsze będe polecał fermentację z ziarnami smak
po destylacji jest o 100% lepszy, a i tak przed destylacją filtruje się zacier.

Pozdrawiam :piwo:
Obrazek

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1474
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: klodek4 » środa, 20 cze 2012, 15:56

Puściłem pierwszy raz drugi nastaw /około 3kg kukurydzy, jęczmienia i pszenicy + bayanusy + 4 kg cukru/ wraz z ziarnami i powiem wam że zapaszek o niebo lepszy niż destylat bez ziarna, puszczałem to w kegu na gazie na małym ogniu /nic się nie pszypaliło/, jak puszczę to drugi raz to opiszę różnice smakowe pomiędzy tym bez ziarna jak i z ziarnem, pozdrawiam :punk: :piwo: :ok:

Awatar użytkownika

kfas666
30
Posty: 32
Rejestracja: poniedziałek, 17 paź 2011, 18:50
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: kfas666 » piątek, 27 lip 2012, 21:23

Koledzy mam (chyba) problem. Do fermentacji mam fermentor z browamatora. Wstawiłem we wtorek nastaw prawie jak na Jacka Danielsa tylko, że bez słodu i żyta, bardziej zależało mi na uzyskaniu czegoś jak burbon. Do kukurydzy (gotowanej jak w przepisie na Jacka) dodałem drożdże Coobra Whisky. Wszystko ładnie ruszyło, ale przez rurkę nic nie bulgocze. Domyślam się, że jest jakaś nieszczelność na pokrywie i co2 uchodzi przez nią, ale to mnie nie martwi. Uchyliłem dziś pokrywę, powąchałem zacier i jego zapach nie bardzo mi się spodobał, wydaje mi się, że jest jakiś taki "kwaśny"... Czy ktoś mógłby opisać swoje doświadczenia w tej kwestii ? Do tej pory robiłem tylko piwa z brew-kita, a to jest mój pierwszy nastaw zbożowy.

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6395
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: radius » sobota, 28 lip 2012, 07:04

kfas666 pisze:Koledzy mam (chyba) problem... Uchyliłem dziś pokrywę, powąchałem zacier i jego zapach nie bardzo mi się spodobał, wydaje mi się, że jest jakiś taki "kwaśny"...

Nie przejmuj się :ok: Wszystko jest w porządku, zapach zacierów zbożowych a zwłaszcza kukurydzianego, jest właśnie taki "winno-kwaśny". Rurka fermentacyjna też nie jest potrzebna. Ja nigdy nie fermentuję zacierów zbożowych z rurką i nie mam żadnych problemów. No, chyba że ze słabą pracą drożdży RED ETHANOL (tfu...nigdy więcej :!: ) Twoje drożdże powinny uporać się z pracą w tydzień a później na rurki i... :pije:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

kfas666
30
Posty: 32
Rejestracja: poniedziałek, 17 paź 2011, 18:50
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: kfas666 » środa, 1 sie 2012, 21:20

No i mój zacier skończył pracę. Trochę mnie @radius uspokoiłeś tym, że zapach może być dziwny, ale dopóki nie pójdzie to do gotowanie nie daje mi on spokoju.
Mam teraz jeszcze jedną zagwozdkę. Gotować wszystko razem z młótem kukurydzianym, czy odcedzić i gotować sam płyn ?

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6395
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: radius » środa, 1 sie 2012, 22:39

Ja odcedzam i gotuję sam płyn. Przynajmniej nie mam obawy o przypalenie grzałek :o
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

kfas666
30
Posty: 32
Rejestracja: poniedziałek, 17 paź 2011, 18:50
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: kfas666 » sobota, 4 sie 2012, 18:15

radius pisze:Nie przejmuj się :ok: Wszystko jest w porządku, zapach zacierów zbożowych a zwłaszcza kukurydzianego, jest właśnie taki "winno-kwaśny".


Chciałem dziś dać na rurki moją kukurydziankę i zwątpiłem w nią. Odcedziłem wszystko od śruty, ale zapach tego nastawu jest odstraszający. Niestety nie mam z kim porównać swojej pracy żeby stwierdzić czy inne zaciery na kukurydzy mają równie mało ciekawy zapach. Ta woń oscyluje pomiędzy kiszonką a ostrym "bąkiem".
@radius to naprawdę może tak kiepsko pachnieć ?

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6395
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: radius » niedziela, 5 sie 2012, 10:55

Nieee no, czytając twojego posta aż mi nosem wykrzywiło :womit: Taki zapach potwierdza, że zrobiłeś kiszonkę zamiast zacieru na whisky. Zapach zacieru powinien być lekko kwaśno-winny z wyraźną nutą alkoholową. Wywal to w kibel, dobrze umyj sprzęt :!: i rób od nowa.
Napisałeś:
Do kukurydzy (gotowanej jak w przepisie na Jacka) dodałem drożdże Coobra Whisky.

Zrobiłeś próbę jodową po zacieraniu kukurydzy :?: Zmierzyłeś blg zacieru i ph :?:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

kfas666
30
Posty: 32
Rejestracja: poniedziałek, 17 paź 2011, 18:50
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: kfas666 » niedziela, 5 sie 2012, 19:27

Zanim przeczytałem Twoją odpowiedź byłem już w tajnym laboratorium. Spojrzałem na zacier, który wczoraj zlałem znad osadu do balona żeby go dziś przegonić, ale na górze zobaczyłem jak pływają pleśniawe farfocle. Odkorkowałem i... mówiąc krótko waliło to jak krowie gówno... Wszystko poszło użyźniać glebę :o
Niestety nie byłem przygotowany do tematu i nie robiłem próby jodowej. Blg też nie zmierzyłem, bo w dniu kiedy zacierałem kończyłem przed północą, i nie miałem już siły nawet czekać na stygnięcie. Drożdże dałem dopiero o 6 rano jak wstawałem do pracy ;).
Cały sprzęt wrzucę jutro do zmywarki, niech się trochę wygotuje, a do następnego nastawu zamówię słód jęczmienny.


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości