Śmieszne rzeczy związane z tematyką alkoholową i nie tylko:D
Awatar użytkownika

manowar
750
Posty: 799
Rejestracja: poniedziałek, 11 maja 2009, 16:36
Krótko o sobie: I ain't no nice guy after all
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Kontakt:
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: manowar » poniedziałek, 23 sty 2012, 19:50

W knajpie dla partyjnych w czasach PRL. Dygnitarz i młoda dupa. Podchodzi kelner
- A może towarzysz się czegoś napiję? Może koniaczek?
Towarzysz odpowiada:
- No dobra, niech będzie ten koniak...
Kelner chce znać markę, jaka towarzysz preferuje i pyta:
- Courvoisier??
- I nawet wypije - dopowiedziała panienka.
Pierwszego nie przepijam, drugiego zresztą też, trzeciego i czwartego, i piątego też nie!
Na kolorowe drinki wiem, że jest teraz moda, dla mnie drink najlepszy to spirytus plus woda!

https://www.facebook.com/PiwniceRedutowe/ - moje przygody alkoholowe


Rabat 5%
Alembik Miedziany Whiskey 20 l(nr 1622)
Cena: 1,499.00 zł   Darmowa dostawa!
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

fotoman
5
Posty: 7
Rejestracja: poniedziałek, 2 sty 2012, 19:07
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: fotoman » poniedziałek, 23 sty 2012, 19:59

Zorganizowano zawody w pływaniu. Zadanie polegało na przepłynięciu długości
basenu pełnego głodnych piranii!

Nagroda:
100000$, luksusowe auto i najlepsza w mieście kurwa (dożywotnio).

Widzów, jak to przystało na imprezę tej miary, po brzegi. Chętnych do podjęcia wyzwania niestety nie ma.
Nagle.... Bach!
Jeden wskakuje do wody, płynie w popłochu, płynie, piranie obgryzają mu ciało, ale on płynie. Na wpół obgryziony wyskakuje po przepłynięciu długości basenu, dookoła owacje, gwar, a on krzyczy na cale gardło:
- Gdzie ta kurwa!?
- Gdzie ta kurwa!?!?!
Organizatorzy:
- Tak, tak, będzie kurwa, ale spokojnie, wygrał Pan przecież 100000$, auto...
Facet:
- Gdzie ta kurwa!? Gdzie ta kurwa!?!?
Organizatorzy miedzy sobą:
- Jakiś napalony??!! Zorganizujcie szybko blondynę!
Facet:
- Gdzie ta kurwa!?, Gdzie ta kurwa!?!?
Przyprowadzają mu extra laskę - najlepszą w mieście - tą co stanowi wygraną...
Facet:
- Kurwa! Nie ta!
- Jak nie ta?
- Gdzie ta kurwa?! Ta co mnie do wody wepchnęła!!!

--------------------------------------------------------------

Uprzedzam to nie moja historia ale warto tu pokazać bo mnie rozbawiła do łez


Posiadam.

Wróć. Moja żona posiada kota, rasy kotka, rasy czarnej, rasy ze schroniska, rasy małe kocie.

Guzik by mnie to obchodziło gdyby nie fakt, że jest małe, że chodzi to to bez przerwy za mną i trzeszczy- a to na ręce, a to żreć, a to trzeszczy dla samego trzeszczenia zupełnie jak jej pani. Generalnie pogłaskać mogę, kopnąć jakąś rzecz która leży na ziemi żeby kot za nią biegał też, niech chowa się zdrowo do czasu aż raz zapomnę zamknąć terrarium i zajmie się nim mój wąż, reszta to nie mój problem.

Ale do czasu. Staje się to moim problemem gdy moja współmałżonka udaje się w celach służbowych gdzieś tam na ileś tam. I spada na mnie karmienie wyprowadzanie i sprzątanie po tym całym tałatajstwie. Jako, że to zawsze lekko olewam i robię wszystko w ostatni dzień przed powrotem małżonki- nie nastręcza mi to wiele problemów.

Kot jest od niedawna i od niedawna jest nowy zwyczaj- niezamykania łazienki, gdyż w niej znajduje się urządzenie zwane potocznie kuwetą, do którego kot robi to samo co ja w toalecie, czyli wchodzi i może spokojnie pomyśleć.

Mnie jednak uczono całe życie zamykać te cholerne drzwi do łazienki za sobą, więc stale żona mi trzeszczała, że kot tam nie może wejść i „myśleć”. Ja jestem stary i się nie nauczę, poza tym mieszkam tu dłużej niż ten kot, sam dom stawiałem, moje drzwi, mój kibel, wypierdalać więc. I postawiłem na swoim. Od jakiegoś czasu kot chodzi do toalety razem ze mną. Jak nie ma małżonki to musi zazwyczaj czyhać na mnie albo miauczeć coby przypomnieć, że trzeba mu łazienkę otworzyć, bo jak jest żona to ona ma już w biosie zaprogramowane- ja wychodzę i zamykam, ona idzie i otwiera, żeby kot mógł wejść- taka technologia po prostu.

Czasem kot skacze na klamkę ale ma jeszcze zbyt małą wyporność i zwisa na niej bezradnie. Jednak jak moja żona będzie nadal go tak karmić- to w szybkim tempie będzie za każdym razem klamkę upierdalał- a wtedy wiadomo- wąż.

Dobrze więc- uporządkuję- żona- delegacja, ja praca- wracam, wchodzę do domu, kot przy drzwiach do łazienki skwierczy, bo jak wychodziłem to zamknąłem za sobą. Ok, kotku mnie się też chce. Idziemy razem- ja toaletka, okienko uchylam, papierosik (bo żona będzie za trzy dni- więc spokojnie wywietrzę) kotek swoje, ja przez okienko spoglądam, jest cudnie. Kotek wskakuje na kaloryfer na parapecik i patrzymy razem przez okno. No cudnie. Kot skończył dawno, ja teraz, pet do muszli, spuszczam wodę, a ten mały skurwiel jak nie śmignie i sru za tym petem z tego parapetu i do kibla. Zakręciło nim dwa razy i kota nie ma. Nawet nie zdążył miauknąć. No ja pierdolę. Nie ni chuja to niemożliwe jest. Przecież nawet taki mały kot jest kurwa za duży- żeby przejść tym syfonem.

Ale słyszę tylko pizdut- oż kurwa no to nie mogło mi się zdawać- coś ciężkiego poszło w pion. Kurwa wszyscy święci w trójcy jedyny Boże, ukazali mi się przed oczami. Kot kurwa popłynął wprost w odmęty prawego dopływu królowej polskich rzek. Lecę kurwa na dół do piwnicy- choć może powinienem od razu do schroniska- zanim wróci moja żona- nie ma wafla, znajdę jakiegoś małego czarnego skurwiela z białą krawatką, nie było jej kilka dni może się nie połapie.

Ale chuj – najpierw do piwnicy- zbiegam po schodach, słucham coś drapie w rurze, pion kawałek płaskiej rury, miauczy- jest kurwa, żyje i nie poleciał do sieci miejskiej. Nawet jak teraz zdechnie- to chuj przynajmniej będę miał jego truchło i powiem, że kojfnął z przyczyn naturalnych albo tylko lekko nienaturalnych, bo przecież mi baba nie uwierzy za chuja trefla, że kot sam wpadł do kibla. Ale na razie drapie i żyje. Znalazłem taki wziernik gdzie można zaglądnąć do tej rury i wołam. Kici kici. Ni chuja, nie przyjdzie, wołam, wołam, a ten kurwa głąb zamiast przyjść do mnie to kurwa chce iść tam skąd przyszedł czyli do góry w pion. Ja go wołam a on do góry drapie. I udrapie, udrapie kilkanaście centymetrów i zjazd w dół.

No pojebało i mnie, że tu stoję i jego (kota) Tak przez pół godziny. Prosiłem, wołałem, błagałem, groziłem, wabiłem żarciem- i ni chuja- uparł się i nic tylko rurą do góry z powrotem do kibla. Za daleko, żeby włożyć rękę, grabie czy cokolwiek. Jedyna metoda- fight fire with fire- ogień zwalczaj ogniem. Zatkałem tą rurę przy wzierniku deszczułkami którymi używam na podpałkę do kominka, żeby kot nie popłynął już nigdzie dalej i z buta na górę do kibla- geberit i woda w dół- bombs gone. I bieg do piwnicy.

Po drodze słyszę jak się przewala po rurach- podziałało.

Wbiegam do piwnicy i kurwa koniec świata. Nie ma moich deszczułek- no może z jedna, cała prowizoryczna tama poszła w chuj i kota też nie słychać już.

Ja pierdolę. Kurwa gdzie ta rura teraz idzie- coś mi świtnęło, że kanalizacja w ulicy, dom od ulicy ze 30 metrów- może nie wszystko stracone i gdzieś się zwierzak zatrzymał po drodze. Biegnę na ulicę, jest studzienka- mam nadzieję, że to od mojego domu.

Ni cholery jej nie podniosę. Ciężka jak szlag i nie ma za co chwycić. Powrót do domu i pogrzebacz od kominka, tym może uda się to podważyć. Ni cholery- najpierw ugiąłem, potem złamałem żelastwo. Myśl auto stoi na ulicy- mam pas do holowania, może uda się to szarpnąć. Hak, pas, wsteczny- poszło aż zakurzyło.

Po jaką cholerę takie te wieka robią ciężkie.

Smród jak cholera ale złażę tam- ciemno jak w dupie, rura jest, wygląda, że idzie od mojego domu. Latarka. Kurwa mam w aucie, chujowa ale może starczy.

Włażę po raz drugi- smród mnie już nie zabije- przywykłem po chwili. Zaglądam i jest oczyska mu się tylko świecą. I znów ta sama bajka. Kici, kici, kici, a ten mały skurczybyk spierdziela w drugą stronę. No ja pierdolę. Szlag mnie trafi. Długo tu nie wysiedzę, jest zimno, śmierdzi a na dodatek ktoś mi zwali tą pokrywę na łeb i moje problemy się skończą jak nic. Nie chcesz po dobroci, to będzie po złości.

Do domu, po brezent. Wyłożyłem dno studzienki tak by mi nie wpadł głębiej. Zużyłem wszystkie, taśmy samoprzylepne, plastry żeby nie wpadł do głównej nitki kanalizacyjnej. Zaglądam co chwilę do rury ale słyszę tylko miauczenie i nic nie widzę. Poszedł gdzieś wpizdu. Jeszcze tylko trójkąt, żeby nikt się w tą otwartą studzienkę nie wpierdolił bo na ulicy ciemno.

Sąsiad kurwa- ciekawski, widziałem żłoba jak patrzył przez okno, jak próbowałem pogrzebaczem podnieść wieko. Nie przyszedł pomóc a teraz chuj złamany stoi i się dopytuje.

Co mam mu kurwa powiedzieć? Że przepycham kotem kanalizację?

Idźżesz w chuj pacanie. Powiedziałem mu w końcu, żeby poszedł do domu i pozatykał sobie też wszystkie otwory bo na początku osiedla była awaria i wszystkie ścieki się wracają i wybijają w domach- a ten baran się przestraszył, poleciał i przed swoim domem siłuje się z pokrywą. Niech ma za swoje.

Wracając do kota- bo menda tam siedzi i nie chce wyjść. Mam wszystko gotowe- więc do domu, jedna wanna, druga wanna, koreczek i napuszczam wodę. Papierosik i czekam pod studzienką bo nuż mu się zmieni i wyjdzie dobrowolnie.

Kurwa drugi sąsiad przyszedł- po pięciu minutach następny odmyka wieko, teoria samospełniającej się przepowiedni działa- kurwa ludzie to są barany.

Idę do domu, obie wanny pełne, ognia- spuszczam wodę z wanien i dokładam dwa spusty z dwóch spłuczek z domu. Nie ma chuja to go musi wygonić albo utopić.

Lecę na ulicę, woda wali na brezent aż huczy a tego skurwiela dalej nie wylało z kąpielą.

Kurwa mać- urwało się wszystko w pizdu i popłynęło, bo ileż to utrzyma tej wody. Brezent, taśmy, plastry, sznurki- w chuj- jak się to gdzieś przytka to będę miał przejebane.

Znowu do domu po drugi pogrzebacz bo trzeba zamknąć ten pierdolony dekiel.

Wchodzę- a ten skurwiel kot tarza się w sypialni po łóżku. No ja pierdolę! Jak on kurwa wyszedł- którędy? Ano kurwa wziernikiem w piwnicy- zostawiłem otwarty. Ja kurwa stoję i marznę a ten gnój tarza się w mojej pościeli. Zajebie. Przerobię na pasztet. I jeszcze z radości włazi na mnie. Kurwa mać. Przynajmniej kuleje.

Straty- zajebane łazienki, w obu przelała się woda z wanien, zajebana piwnica- bo zostawiłem otwarty wziernik i duża część wody poleciała na piwnicę. Pościel w sypialni do wyjebania, brezent z reklamą firmy- poszedł w chuj, latarka- w chuj, pogrzebacz w chuj.

Afera na ulicy jak chuj.

Awatar użytkownika

Kerry
150
Posty: 154
Rejestracja: czwartek, 25 mar 2010, 13:22
Krótko o sobie: Nie do końca poważnie ;)
Ulubiony Alkohol: Łycha :>
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Silesia Inferior
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: Kerry » wtorek, 24 sty 2012, 01:35

I co?
I wszystko przez żonę...
;)
Pozdrawiam,
Kerry
omnia mea mecum porto

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: Partyzant » wtorek, 24 sty 2012, 13:55

Nie :!: P :hahaha: rzez "jeb :hahaha: anego kota" :hahaha:
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!


kurtmeyer
5
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 24 sty 2012, 14:00
Załączniki
Na budowie

Postautor: kurtmeyer » środa, 25 sty 2012, 11:21

Na budowie. Podchodzi robotnik i pyta szefa:
-Panie majster, ktora godzina?
-A wiesz - ten odpowiada - tez bym sie juz napil...........

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: Partyzant » niedziela, 12 lut 2012, 20:16

Mi się wydaje że do kawałów to się nadaje.[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=VKh1iWpmvc4&feature=related[/youtube]
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!

Awatar użytkownika

szwistaq
300
Posty: 332
Rejestracja: czwartek, 4 lis 2010, 19:47
Krótko o sobie: Jak się bawić, to się bawić na całego.
Ulubiony Alkohol: Pigwówka, wino z dzikiej róży.
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: UK - DERBY
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: szwistaq » niedziela, 12 lut 2012, 21:27

To ja to tu też podrzucę, ale się naśmiałem.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=IdN4gnMCHXk&feature=related[/youtube]
Obrazek

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: Partyzant » czwartek, 16 lut 2012, 23:17

Co nas nie zabija, to nas wzmacnia ;)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!

Awatar użytkownika

fantik1
50
Posty: 61
Rejestracja: sobota, 28 sty 2012, 00:15
Krótko o sobie: Jestem fajnym człekiem... :)
Ulubiony Alkohol: DD - dobry, domowy ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Zielona Wyspa
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: fantik1 » sobota, 18 lut 2012, 18:56

Witam
Zawody w rozpoznawaniu alkoholi. Zawodnik dostaje kieliszek pełen "płynu", kosztuje, krzywi się i mówi:
- Żytnia.
Na co komisja:
- Niestety nie. Pomylił się Pan. To jest bimber.
- Ale Panowie chwileczkę ja jeszcze nie skończyłem - Żytnia 48 mieszkania 2.
:smiech:
Slainte!

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: Partyzant » środa, 14 mar 2012, 23:16

- Rebe, jadę na wczasy nad morze - chwali się Mosze. - Ale słyszałem, że tam kobiety ubierają się bardzo nieskromnie. Rebe, może uczciwy Żyd patrzeć na kobietę w mini i w bluzce z wielkim dekoltem?
- Może.
- A w bikini?
- Może.
- A gdy jest topless?
- Może.
- Rebe, a czy są rzeczy na które Żyd nie powinien patrzeć?
- Są.
- Jakie na przykład?
- Łopata.
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!

Awatar użytkownika

mtx
1250
Posty: 1293
Rejestracja: poniedziałek, 2 sty 2012, 02:50
Krótko o sobie: Po prostu robie co lubie i lubie to co robie
Ulubiony Alkohol: Whiskey
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Władysławowo woj.pomorskie
Kontakt:
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: mtx » piątek, 16 mar 2012, 20:35

Pewnemu księdzu zginął kanarek. Podczas niedzielnej mszy pyta on parafian:
- Kto ma ptaszka.
Wszyscy mężczyżni podnioszą rece.
- Nie o to mi chodzi. Kto widział ptaszka?
Teraz kobiety podnoszą rece.
Ksiądz juz lekko zirytowany:
- Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka?
W tym momencie wszycy ministranci podnoszą ręce.

---------------------------------------------------------------------------

Na środku skweru stoi facet w garniturze i krzyczy:
- Precz z obłudą! Precz z pedofilią! Precz z...
Ktoś z tłumu słuchaczy się wychylił i krzyknął:
- Panie! Coś się pan tak tego kleru uczepił?!

---------------------------------------------------------------------------

Jezus przechodząc przez pewną wioske, zauważył tłum ludzi kamieniujących kobietę.
- Dlaczego to robicie?
- Bo to ladacznica!
- Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem!
W tym monecie ktoś rzuca kamieniem. Na co Jezus z irytacją:
- Mamooo...!!!

---------------------------------------------------------------------------

Czym różni się murzyn od opony?
A no tym,że jak założymy łańcuch na oponę to nie rapuje.

---------------------------------------------------------------------------

Co by powstało z połączenia murzyna i ośmiornicy?
- Nie wiem, ale to by zaj*biście szybko zbierało bawełne.

----------------------------------------------------------------------------

Czterech Murzynów niesie na lektyce szejka...
Biegną przez dżungle... Nagle pada strzał, jeden Murzyn pada...
Szejk schodzi z lektyki, patrzy na Murzyna i mówi:
-Ku**a, to już czwarta opona w tym miesiącu...

----------------------------------------------------------------------------

- Dlaczego Żydzi mają takie duże nosy?
- Bo powietrze jest za darmo...

----------------------------------------------------------------------------

Stoją dwie blondynki na balkonie i jedna mówi do drugiej:
-Popatrz mój Franek wraca z bukietem róż... będę musiała mu dać d*py
-A co, nie macie wazonów?

----------------------------------------------------------------------------

Blondynka dzwoni do operatora sieci:
- Nie mogę się połączyć z Internetem!
- Czy poprawnie wpisała pani hasło?
- Tak, widziałam jak robił to mój kolega.
- A jakie jest to hasło?
- Piec gwiazdek...


pkac6
50
Posty: 63
Rejestracja: sobota, 27 lut 2010, 23:13
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: pkac6 » piątek, 16 mar 2012, 20:55

Wraca mąż z pracy do domu, siada na kanapie przed telewizorem i woła do żony:
- przynieś mi piwo z lodówki!
Żona wkurzona wpada do pokoju
- a może jakieś magiczne słowo?
- hokus pokus, czary mary zap...dalaj po browary...!
------------------------------------------------------------

Wpada zamaskowany gość do banku, wybiera sobie okienko i mówi do kobiety:
- dawaj szybko pieniądze albo zginiesz!
Kobieta ładuje kasę do torby i mówi:
- jak dam Ci te pieniądze, to dyrektor mnie zwolni
- no dobra, nie wezmę kasy ale zrób mi loda
Kobieta wzięła się za "robotę" i jedzie z koksem
Po chwili gość zadowolony zdejmuje maskę i mówi"
- no widzisz kochanie, a mówiłaś, że się nie da...

Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6090
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: radius » środa, 21 mar 2012, 15:43

Całe życie na kółkach :ok:
całe życie.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

JanOkowita
1950
Posty: 1978
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: JanOkowita » środa, 21 mar 2012, 17:56

Do banku wchodzi mocno starsza kobieta. Podchodzi do okienka i mówi:

- Chciałabym otrzymać wszystkie moje pieniądze z mojego konta oszczędnościowego
- Ależ oczywiście proszę Pani, już przygotowujemy całą sumę - odpowiada urzędnik

Kobieta pobiera pieniądze, odchodzi na bok i je skrupulatnie przelicza. Następnie podchodzi do do tego samego okienka:

- Chciałabym wpłacić na moje konto moje wszystkie pieniądze
- Ależ proszę Pani, to po co je Pani przed chwilą wypłacała ? !

Na to kobieta:
- Bo ja wam bankowcom, do końca nie ufam ...
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: Partyzant » środa, 21 mar 2012, 20:42

Ja zakończenie znałem tak:

... Chciałam sprawdzić czy nic mi nie wzięliście!
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: Partyzant » czwartek, 29 mar 2012, 21:23

Znalazłem przez przypadek w necie dwa kawały:


II wojna światowa. Żydzi stoją pod ścianą.
SSman zakłada zawiązuje sobie oczy, ładuje broń i strzela na oślep w kierunku ściany.
- Dzisiejsze numery w Żydolotku....

---------------

Afryka, Uganda.
Pod ścianą lasu stoi szereg wychudzonych Tutsi..
Podchodzi do nich spasiony Hutu z kałachem. Zakłada ciemną opaskę na oczy, która momentalnie niknie na jego ciemnej twarzy..
Strzela. I mówi: " oto numery Tutulotka na dziś.."
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!


Simon_0284
10
Posty: 10
Rejestracja: poniedziałek, 8 lis 2010, 21:22
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: Simon_0284 » niedziela, 1 kwie 2012, 20:54

Wchodzi żona do sypialni, a tam mąż leży sobie rozebrany ze świnią w łóżku i głaszcze ją za uszkiem...
-Kochanie! Co ty wyprawiasz?!
-Widzisz skarbie... z tą świnią to ja sobie czasami śpię jak ciebie boli głowa...
Na to oburzona żona:
-?!!!!!!! Już nie pamiętam kiedy mnie bolała głowa!
-Zaaaaaamknij się, nie mówiłem do ciebie...
:-)

Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6090
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: radius » poniedziałek, 2 kwie 2012, 05:45

@Partyzant, ktoś kto wymyśla takie kawały jest skończonym kretynem :bardzo_zly: i świadczy to tylko o jego poziomie umysłu i kultury. Ja bym takich "dowcipów" nie zamieścił na forum ;)
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

JanOkowita
1950
Posty: 1978
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: JanOkowita » poniedziałek, 2 kwie 2012, 08:16

Ten dowcip jest autentyczny i wydarzył się w trakcie wspólnego pobytu pod namiotem na Mazurach latem 1980 roku. Byliśmy wtedy w III klasie liceum...

Siedzę z kumplami w namiocie, pada niewielki deszcz. Słuchamy radia, właśnie podają prognozę pogody:

"Sytuacja baryczna na Wybrzeżu ..."

W tym momencie zazwyczaj milczący Waldek odezwał się słowami:

"Wszystkie bary będą otwarte ! " :freak:

Pozdrawiam :poklon;

Jan Okowita

P.S. To były czasy, gdy alkohol w sklepach można było sprzedawać dopiero od godz.13-tej. PRL !
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: Partyzant » poniedziałek, 2 kwie 2012, 22:10

radius pisze:@Partyzant, ktoś kto wymyśla takie kawały jest skończonym kretynem :bardzo_zly: i świadczy to tylko o jego poziomie umysłu i kultury. Ja bym takich "dowcipów" nie zamieścił na forum ;)


Zgadzam się z Tobą w 100%. Kiedy przeczytałem to aż mnie cofło do tyłu, nic śmiesznego i nie miałem zamiaru zamieszczać. Ale z drugiej strony, widać że mamy na około też debilów co wymyślają takie durne teksty. Nie było moją intencją zamieścić i śmiać się z tego :poklon; wręcz odwrotnie.

To było między :o dowcipami :o w necie.
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!


Wróć do „Fun Forum”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości