Ocena stopnia przefermentowania zacieru. Balling, Brix, areometry itp.

Autor tematu
Wuzlasu
2
Posty: 4
Rejestracja: poniedziałek, 10 paź 2011, 20:42
Załączniki
pierwszy nastaw zakończył pracę???

Postautor: Wuzlasu » niedziela, 16 paź 2011, 09:15

Psotnice i Psotnicy!

Ponad miesiąc temu popełniłem swój pierwszy własnoręczny nastaw.
Skład:
- beczka 120 l
- ponad 30 kg węgierek pozbawionych pestek, zmaltretowanych wiertarką
- 20 kg uwodnionego cukru
- uzupełnione wodą
- drożdże szlachetne Bio%$nu (bez reklamy ;) ) w płynie
- w trakcie pracy jakby drożdże zaprzestały pracy, nastaw wzmocniony Ferm$%@em gorzelniczym.

Stało i pracowało.
Teraz praktycznie wszystko opadło na dno. Powiedzmy, że na wierzchu pływa warstwa na grubość jednej śliwki, ale już wszystko pod wodą. BLG pokazuje około -6! W smaku mocno wytrawne choć w tle pojawia się nuta goryczki.
Co teraz?

Użytkuję sąsiedzkiego pot stilla. Bańka z kwasówki 50l, wąż do chłodnicy, chłodnica. Czyli nawet bez deflegmatora, ale do tej pory efekty gotowania były zadowalające.

Do rzeczy. Kompocik gotować już czy doczekać na całkowite sklarowanie (boję się, żeby nie skwaśniał czy coś)? Przepuszczać 2 razy? Nie ma szansy na zachowanie tej nuty śliwkowej? Zauważyłem, że przy 2-gim gotowaniu wszystkie wcześniejsze sąsiedzkie nastawy traciły zapach i smak...


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: pierwszy nastaw zakończył pracę???

Postautor: Wald » niedziela, 16 paź 2011, 11:12

Gotować, gotować. Śliwka ciężko klaruje, a do śliwowicy to warunek nie konieczny. Do pierwszej destylacji sprzęt zadowalający. Do drugiej dobrze byłoby dołożyć deflegmator. Kup i dodaj sąsiadowi do sprzętu. Wszak tez z niego korzystasz. Aromaty i posmak śliwek nie zniknie. Dwie destylacje to absolutne minimum. Gotuj razem z tym co pływa na powierzchni. To odda sporo aromatu. To co osiadło na dnie razem z padłymi drożdżami możesz sobie odpuścić. Tam więcej smrodów niż pożądanych aromatów.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


Autor tematu
Wuzlasu
2
Posty: 4
Rejestracja: poniedziałek, 10 paź 2011, 20:42
Załączniki
Re: pierwszy nastaw zakończył pracę???

Postautor: Wuzlasu » niedziela, 16 paź 2011, 11:25

W takim razie w poniedziałek zakup deflegmatora, a od wtorku jazda...
W końcu przepsocić taką beczkę - trzeba czasu.


Wróć do „Czy zacier/nastaw jest już gotowy?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości