Wina, które wykonuje się porą, gdy nie ma łatwego dostępu do świeżych owoców i soków...
Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2591
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Wino marki ,,Wino,,

Postautor: Wald » piątek, 18 kwie 2014, 23:04

gr000by pisze:Mam, zrobiłem i nawet go już piłem :D. Dostał zielone światło od wszystkich znajomych - takie tam średnio mocne i nie za słodkie winko, do popijania np. z okazji Juwenaliów ;).
Próbowałem tego specyfiku, i niestety nie wyszło do końca to co autor zakładał. Faktycznie cienkie, ale też nie tak bardzo. Aromat nie powala, ale wyraźnie owocowy, przyjemny. W smaku jakby mniej tych owoców, ale są. Taka "sangria" w lepszym wydaniu. Czyli wyszło dużo lepsze niż w założeniach. Nawet do kolacji z kumplami nie odmówiłbym takiego poczęstunku, a do grilla, czy choćby w oczekiwaniu na niego będzie doskonałym wypełnieniem. Często na działce podaję coś z rusztu i taki napitek będę musiał popełnić. Przepisu dokładnie skopiować nie dam rady, ale modyfikacje w tym przypadku są jak najbardziej wskazane. Gratulacje za pomysł i wykonanie.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!



Wędrowniczek
1
Posty: 1
Rejestracja: poniedziałek, 16 lis 2020, 17:53
Załączniki
Re: Wino marki ,,Wino,,

Postautor: Wędrowniczek » poniedziałek, 16 lis 2020, 18:45

gr000by pisze:zapodaj im pełną (3-4g/l wina) dawkę piro.


Bardzo chciałbym wiedzieć czy próbowałeś specyfiku zrobionego tym sposobem? Po dodaniu 3-4 gramów pirosiarczynu na litr wyjdzie kwas siarkowy, a nie Wino! Dla porównania przytoczę tylko fakt, że jest to dawka aż 30-40 krotnie (!) większa niż zalecana przez producenta i nie chodzi tu tylko o skutki uboczne, bo zakładam, że konsumenci Jabcoków są do nich przyzwyczajeni, ale zwyczajnie o to, że takie Wino jest niesmaczne i niepijalne! Jestem pewien, że żadne Wino owocowe wypuszczone kiedykolwiek do produkcji nie zawierało tyle siarczynów. Przed 70 rokiem rzeczone wytwarzane były w rzeczywistości według ściśle określonych norm, zaś od 70 roku rozcieńczane są głównie spirytusem i właśnie tak trzeba zbić drożdże, by uzyskać właściwy efekt. Przy stężeniu alkoholu 16% prawie wszystkie odmiany drożdży winiarskich wymiękają, ale żeby odtworzyć właściwy aromat i oszczędzić na spirytusie proponuję dodać do 1 grama piro na litr przy zawartości 14% alkoholu, chociaż według mnie optymalną dawką byłby raczej 1 gram na 2 litry.

PS. Jeśli robicie Wasze Wino marki Wino w sezonie jesiennym to zamiast soku z kartonu polecam zapytać na ryneczku o nadpsute jabłka, takie, które idą do wyrzucenia. Oczywiście trochę więcej zabawy z nastawem i filtracją, ale a) za pół darmo, a przy farcie nawet za friko b) dodają tego charakteru c) prosto z drzewa i niemyte nie wymagają czasem nawet pożywki ;)


posimsonowany
1
Posty: 1
Rejestracja: wtorek, 3 maja 2022, 19:24
Załączniki
Re: Wino marki ,,Wino,,

Postautor: posimsonowany » wtorek, 3 maja 2022, 19:52

Odkopując trochę temat poszperałem trochę po normach z PRL-u i taki np Warwin w winie truskawkowym dopuszczał normę do 100mg/l SO2. Jestem ciekaw jak to się miało do realnej zawartości poczciwej siary…
Ostatnio zmieniony wtorek, 3 maja 2022, 20:44 przez Qba, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

rozrywek
3500
Posty: 3919
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Wino marki ,,Wino,,

Postautor: rozrywek » środa, 4 maja 2022, 15:42

Złota łopata.

Poczciwa siara, dobre sobie.

To wieloowocowe coś miało tyle wspólnego z winem co prlowski murarz z Kaplicą Sykstyńską.

Wywrotka piasku i worek cementu.

To nie było wino, tam nie było norm.
W winiarniach do kadzi szło dosłownie wszystko.

Dwa tygodnie od przywozu wywrotki, już bylo w sklepie.

To był taki syf że się nie mieści w żadnej...wiesz w czym.


Wieloowocowe coś.

No i jeszcze ta siarka.
Kto to wtedy sprawdzał?
Jakie normy?


Co jak co, ale złota łopata ci się należy.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Wróć do „Wina Różne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości