Przepisy i sposoby wytwarzania domowego octu.

Autor tematu
hubal69
1
Posty: 1
Rejestracja: wtorek, 28 wrz 2010, 07:26
Załączniki
Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???

Postautor: hubal69 » wtorek, 28 wrz 2010, 10:41

Witam!
Wczoraj od znajomych dostałem 3 letnie wino z ciemnych winogron, było porozlewane do rożnych butelek 1,5l 0.5l itp, wino ma cierpki i jakby trochę przekwaszony smak, widać też na pierwszy rzut oka, że jest trochę wodniste. Przelałem te wszystkie butelki do balona, wyszło że jest tego 18 litrów. Zrobiłem i dolałem już wystudzony syrop cukrowy tj. 3 kg, dodałem też 4 litry 3-dniowego wyciśniętego soku z nowych ciemnych winogron, jak również dodałem matkę drożdżową, założyłem rurkę fermentacyjna. Minął jeden dzień nie ma na razie żadnej reakcji, pytanko czy można to winko jeszcze uratować i co można jeszcze ewentualnie zrobić żeby je "podnieść" i uratować?


Awatar użytkownika

kamil_ek_skc
150
Posty: 179
Rejestracja: piątek, 7 sie 2009, 19:32
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wszystkie domowe
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Woj.Łódzkie
Załączniki
Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???

Postautor: kamil_ek_skc » wtorek, 28 wrz 2010, 13:09

W nastawie jest alkohol po prostu , takie winko które po prostu jest nie dobre może dać dobry spirytus.


O tym mowa , o tamtym mowa , a o kielichu ani słowa!


prztymocl
10
Posty: 12
Rejestracja: piątek, 27 lis 2009, 21:34
Krótko o sobie: Nałogowo obserwuję bąbelki dobywające się z rurki fermentacyjnej ;)
Ulubiony Alkohol: Dopiero poznaję różnorodność smaków :P
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Piotrków T. / Ldz
Załączniki
Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???

Postautor: prztymocl » sobota, 23 paź 2010, 13:30

Cóż, skoro piszesz wino - czyli ma alkohol. Mógł zabić od razu drożdże, które dodałeś.

Jeśli faktycznie chcesz je restartować, to użyj drożdży aktywnych Fermivin / Bayanus.
Wsyp je do wody na tyle ile pisze na opakowaniu aż 'ożyją', ale nie wlewaj ich do wina. Weź objętość wina równą połowie objętości wody drożdżowej (trudno mi powiedzieć czy można to nazwać już matką) i wymieszaj, zostaw na 40 minut, i sprawdź czy drożdże ruszą i pojawią się bąbelki w szklance. Następnie weź tyle samo wina co masz teraz zawartości w szklance i wymieszaj, zostaw na kolejne 40 minut. Powtarzaj zabieg takiego mieszania drożdży ze świeżymi porcjami wina, aż całość będzie połączona z drożdżami - to pozwoli im się zaaklimatyzować do stężenia alkoholu w winie.

Jeśli natomiast uważasz, że jest po prostu zbyt kwaśne... o ile to nie ocet to dodanie łyżki miodu na litr wina często pomaga (smakuje po prostu lepiej). Jeśli nie ta metoda, a w winie chcesz zmniejszyć rzeczywistą zawartość kwasów to można użyć wodorowęglanu sodu w ilości 1g/l wina. Po takim zabiegu odstawić wino na 2 miesiące w baniaczku bez dostępu powietrza, następnie spróbować jak smakuje i radzić dalej...


Miki
2
Posty: 2
Rejestracja: wtorek, 25 maja 2010, 18:31
Załączniki
Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???

Postautor: Miki » czwartek, 28 paź 2010, 20:36

Z tym winem z winogron to jest tak ze jak się przedobrzy z owocami to wychodzi kwasieluch. Ja kiedyś z moich zrobiłem oszczędzając wodę ze aż mi się coś w butelkach krystalizowało i te kryształki były kwaśne. Z drożdżami jest taki porblem ze alkohol je zabija bo są nie przyzwyczajone do alkoholu.

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???

Postautor: Partyzant » poniedziałek, 10 sty 2011, 10:00

Takiego wina już nie da się uratować i co by nie wrzucił do gąsiora to nici, wszystko zakwaśnieje.
Ostatnio dostałem od znajomego ponad 50l takiego wina to pościłem przez sprzęt, wyszła psotka nawet silna ale dalej czuć octem. Słyszałem ze jeśli coś takiego puścisz przez kolumnę to uzyskasz już dobry spirytus. :hmm:

Ps.Moja kolumna jest w czasie budowy, kiedy skończę to przegonie i opisze ile w tym prawdy
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!

Awatar użytkownika

Maciej_K
400
Posty: 407
Rejestracja: niedziela, 8 lis 2009, 18:47
Krótko o sobie: Majster
Ulubiony Alkohol: Nalewka aptekarska i polskie krafty
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???

Postautor: Maciej_K » poniedziałek, 10 sty 2011, 10:04

A próbował Kolega sypać sodę oczyszczoną do psoty? Kwas+zasada...
"Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???

Postautor: Partyzant » wtorek, 11 sty 2011, 12:14

Nie. Tego nie próbowałem.
A to zlikwiduje smród? Nie znam tej techniki. Mógłby kolega przybliżyć jak to dziala lub podać jakiś link?


Zdrowko :piwo:
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!

Awatar użytkownika

Lukstir
150
Posty: 157
Rejestracja: niedziela, 7 lis 2010, 01:59
Krótko o sobie: Dziękuje za to że są jeszcze psotnicy, którzy potrafią przekazać wiedzę potomnym. Pozdro dla Adminów i Braci psotniczej :-)
Ulubiony Alkohol: Whisky, Piwo, Bimberek.
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Irlandia
Kontakt:
Załączniki
Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???

Postautor: Lukstir » wtorek, 11 sty 2011, 12:58

Kolego Partyzant, warto zerknąć tutaj http://alkohole-domowe.com/forum/soda-oczyszczona-wodoroweglan-sodu-nahco3-t93.html, lub porostu wpisz w opcji szukaj: soda oczyszczona. Są tam tony materiału i porad o zastosowaniu sody oraz innej chemii do oczyszczania psoty ;)
Pozdrawiam, Lukstir
Psocić każdy może ;-), trochę lepiej lub trochę gorzej... :ok:
Pozdrawiam serdecznie, Lukstir

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???

Postautor: Partyzant » wtorek, 11 sty 2011, 13:13

Osobiście nie używam żadnej chemii i robię wszystko maksymalnie jak najbardziej naturalnie. A jeśli coś nie gra to używam do odkażania .

Dzięki za link. Poinformuje się

Twoje :piwo:
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5348
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???

Postautor: Zygmunt » wtorek, 11 sty 2011, 13:47

Rozumiem, że mięska też Kolega nie soli, bo to chemia (brr, NaCl!), a o peklowaniu to już nie wspomnę...

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???

Postautor: Partyzant » wtorek, 11 sty 2011, 14:17

Nie jestem abstynentem chemii aż na 100%, Po prostu unikam tyle ile mogę, cukier też częściowo jest robiony chemicznie a i używam ( niema wyjscia :mrgreen: )
Ale do peklowania to używam tylko czysta sól bez saletry czy innych rzeczy.

Ps. Oczywiście że chemia nie jest zła. Jak już muszę to się nie waham
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!


Wróć do „Ocet Domowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości