Piwniczka, schowek, barek czy lodówka? Butelki, beczka czy gąsior? Wszystko o tym gdzie i jak przechowywać destylaty.
Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
1000
Posty: 1032
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: MASaKrA_Domingo » czwartek, 28 paź 2021, 08:45

Koledzy, taka informacja sprzed 2tyg prosto od bednarza. Beczki podrożeją o co najmniej 50zł przy mniejszych i 80zł przy większych.
Póki co bednarze jeszcze mają zapas dębu, ale już teraz muszą kupować znacznie droższy i to jeszcze w przetargach, więc niepewna sprawa.
Jeśli ktoś ma czym beczkę napełnić, a waha się, to tak podpowiadam tylko, że nie warto czekać.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!


promocja
Awatar użytkownika

Skir
1200
Posty: 1242
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Skir » czwartek, 16 gru 2021, 15:54

Pozyskałem starą beczkę "po dziadku, co tam bimber przechowywał". Mała -10l. Stan: wiadomo, stało to, wysuszyło się tak, że obręcze całkiem luźne. Dla zabawy wziąłem. Na sucho dobiłem obręcze. Oczyściłem beczkę papierem ściernym (na szczęście nie było lakieru, ale brudna niepomiernie). Wywaliłem kranik (badziewie) i dałem w to miejsce korek. No i nalałem ciepłej wody. Pociekło. Normalka. Tylko, cholera spod obręczy jakiś brud czarny wylazł i wsiąkł w drewno. Poczekałem aż wyschnie i znów szlifierka z papierem ściernym. Teraz cieknie lekko tylko na łączu tylnego dekla. Jeszcze z dwa razy zaleję wodą ok 70 stopni, potem na 3 miesiące wino gronowe, a później pyra po półce. Pyry nie uzbieram na większą beczkę, bo ciągle mi wyhleją :).
Szukałem, ale nie znalazłem opisanych sposobów "reanimacji" starych beczek. Postępuję, jak z beczkami nowymi. A może jest coś, co warto wiedzieć?
Ostatnio zmieniony czwartek, 16 gru 2021, 16:30 przez Skir, łącznie zmieniany 1 raz.
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

kiwitom23
1250
Posty: 1256
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: kiwitom23 » czwartek, 16 gru 2021, 16:24

Skir pisze:Jeszcze z dwa razy zaleję wodą ok 70%

Mocna ta woda u Ciebie, zazdroszczę wodociągów :D . Pocieszyłeś mnie, bo mam co prawda nowe 2 beki, ale też już pierścienie pospadały z nich. Też planowałem nabić je na sucho, ale przed nabiciem podgrzać, co by się lekko rozszerzyły. Daj znać czym dokładnie potraktowałeś beczkę i na jak długo, zanim się uszczelniła. Chętnie skorzystam z Twoich doświadczeń.
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." Ernest Hemingway

Awatar użytkownika

Skir
1200
Posty: 1242
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Skir » czwartek, 16 gru 2021, 16:30

@kiwitom23 oczywiście 70 stopni :)) a nie procent.
Beczka nowa może stać, pod warunkiem że nie była zalana. Gorzej z beczkami, które były zalane, a potem wyschły. Zawsze trzeba w nich mieć wodę (ale z % bo inaczej stęchnie).
Na razie parę razy zaleję wodą. Jak wrócę do domu i nadal będzie ciekła po 24 godzinach od pierwszego zalania, to dam gorącą wodę po raz drugi.
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

kiwitom23
1250
Posty: 1256
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: kiwitom23 » czwartek, 16 gru 2021, 16:40

To jak skończysz uszczelniać, to proszę napisz w punktach o jakiej temperaturze wodą zalewałeś i jak długo ją trzymałeś w środku. Da to innym też jakieś wyobrażenie o uszczelnianiu rozeschłej beczki. Na pewno się przyda ta wiedza.
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." Ernest Hemingway

Awatar użytkownika

Skir
1200
Posty: 1242
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Skir » czwartek, 16 gru 2021, 22:32

z tyłu pojawia się płyn na spodzie. Nie kapie. Po prostu jest. W tej sytuacji postanowiłem nie zalewać drugi raz wodą, a od razu winem i czekać, aż odpowiednio się samo uszczelni.
Beczka po potraktowaniu papierem ściernym i pilnikiem wygląda już całkiem normalnie.
20211216_221751.jpg

Woda wylana z beczki było mocno brązowa :scratch: :scratch: I wyleciało sporo pruszynów od spalania beczki. Coś mi się wydaje, że koleś ściemniał z dziadkiem: kupił beczkę i go przerosło. Sam dorobił badziewny kranik, ale nie zalewał. Być może to beczka max raz zalana, którą potem zlano, zapomniano i wyschła na wiór. Odmalowałem na nowo obręcze i po starciu wierzchu posmarowałem olejem lnianym (nie chciało mi się zamawiać do małej beczki wosku pszczelego).
Beczka jest mała - bardziej dla zabawy i eksperymentów. Jeżeli była jednak mocno wykorzystywana przyda się na dojrzewanie bez strachu, że przedębię.
Jedyne co mnie martwi to, to coś czarne, co wylazło spod obręczy, brud jakiś i natychmiast wlazło w każdą szparę. To co kapało, to właśnie taki czarny brud. Powinienem całkowicie zdjąć obręcze i je od spodu wyczyścić. Cóż, człowiek uczy się na błędach. Po to ta beczka zresztą. Zdarłem pilnikiem to co czarne, ale z tyłu jeszcze zostało. Od spodu jednak są nitki czarne na złączach klepek. Trochę się martwię, czy to nie dostanie się do wnętrza beczki :scratch: :angry:
Następną beczkę rozłożę na czynniki pierwsze, wypalę, na nowo założę obręcze i zobaczymy co wyjdzie. Poluję na kolejną beczkę z "demobilu". Koleś ma jeszcze jedną, ale dziękuję - on JĄ KLEIŁ !!!!! Masakra! Nie mam o bednarstwie pojęcia, ale qrna co tam, jest zabawa!
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony czwartek, 16 gru 2021, 23:27 przez Skir, łącznie zmieniany 3 razy.
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

rozrywek
4000
Posty: 4038
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: rozrywek » piątek, 17 gru 2021, 03:52

@Skirze, po pierwsze to nie wierzę w tych "oni" co ci destylat wychlewają.
Sam z Aniołami biesiadujesz ot co. :mrgreen:

Nie zwalaj na innych. :D

Ten brud spod obręczy to trudno, gdzieś się zawilgociło, zardzewiało, zczerniło, trudno, to i tak na zewnątrz.

Ze zdejmowaniem obręczy to ja bym uważał, możesz ich potem nie nabić jak trzeba, szczególnie że już beczkę uruchomiłeś i puchnie.
Zalejesz jeszcze z raz gorącą wodą i zmięknie.
Tym mokrym się nie przejmuj, jeszcze się drewno rozpręży i uszczelni.
Możesz spróbować trochę dobić tę skrajną obręcz, ale to też z wyczuciem.
W każdym razie miłej zabawy z tą malizną, no i biesiady z Aniolkami, czy z innymi onymi. :punk:
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Skir
1200
Posty: 1242
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Skir » niedziela, 26 gru 2021, 00:52

Wino zlane, bo jednak ciekło. Gotująca woda i na ciepło kolejne dobicie obręczy. Może coś z tego będzie.
A na poniedziałek zamówiona beczka 30l od pana Okruty. Dębowa z akacjowymi wypalanymi denkami. Ciekawy jestem co dadzą te elementy akacji.
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

Totitotiti
100
Posty: 148
Rejestracja: środa, 25 lis 2020, 15:32
Krótko o sobie: Lubie piwo. Robie wino ;-)
Ulubiony Alkohol: czysta
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Totitotiti » niedziela, 26 gru 2021, 18:18

Mam zagwozdke. Którym winem i na jak długo zalać beczkę.
Kilka miesięcy temu zalałem beczkę dębowa 100 litrów mixem jabłko-zboża. Ale coś mi się nie podoba co wyszło i puszczę to jeszcze raz na rurki. Żeby beczka nie stała pusta to chcę wlać w nią winko wzmocnione do ok. 20%. I teraz proszę o sugestię którym: mam jabłkowe w ilości wystarczającej lub winogronowe ok 35litrów i aronia z delikatnymi dodatkami borówki i nektarynki ok 70litrów. Czy zalewał ktoś z was mixem winogrona-aronia czy to bez sensu i wlać jabłka?
W beczkę ma być wlany destylat na Koji z ryż-jęczmień-żyto. Ewentualnie z dodatkiem spirytusu z owoców jak bym miał za mało towaru na pełną beczkę.
Beczka 100 l po burbonie. Na moje oko średnio wypalana.
Myślę globalnie , działam lokalnie.

Awatar użytkownika

Skir
1200
Posty: 1242
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Skir » niedziela, 26 gru 2021, 18:22

Totitotiti pisze:W beczkę ma być wlany destylat na Koji z ryż-jęczmień-żyto. Ewentualnie z dodatkiem spirytusu z owoców jak bym miał za mało towaru na pełną beczkę.
Beczka 100 l po burbonie. Na moje oko średnio wypalana.

Jak beczka już używana, w dodatku po burbonie, to po co wino? Ja bym wypłukał i zalał destylatem.
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

Totitotiti
100
Posty: 148
Rejestracja: środa, 25 lis 2020, 15:32
Krótko o sobie: Lubie piwo. Robie wino ;-)
Ulubiony Alkohol: czysta
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Totitotiti » niedziela, 26 gru 2021, 19:00

Chcę się pozbyć takiego zapaszku co gdzieś w tle jest. Jak podpilem z siostrzeńcem trochę z tej beczki, potem rozdalem trochę to wstyd się przyznać ale dolałem 5litrów dame destylatu z melasy buraczanej. I śmierdzi mi tym burakiem jakoś bimbrowato od tej pory. Dlatego idzie po nastepnego pędzenia.
Boję się żeby to nie weszło w beczkę a winko wniosło by nowe nuty do beczki i nowego destylatu.
Myślę globalnie , działam lokalnie.


wieku
200
Posty: 239
Rejestracja: piątek, 7 sty 2011, 17:11
Lokalizacja: ZkiW
Kontakt:
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: wieku » wtorek, 28 gru 2021, 05:48

Panowie ktoś posiada beczki węgierskie firmy Boros Oak Barrels ? Jakieś doświadczenia ?

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
http://allegro.pl/show_item.php?item=1465742803


Twonk
20
Posty: 20
Rejestracja: piątek, 3 mar 2017, 21:11
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Twonk » wtorek, 28 gru 2021, 06:46

Mam dwie beczki od Borosa. Moja pierwszą 30l (2017) i trochę młodszą 50l (2018) - obie są średnio palone +. Jestem z nich zadowolony. Ta pierwsza, przez jakiś czas, ciekła z miejsca gdzie powinien byc kranik. Drugą zamówiłem już tylko z otworem na wierzchu. To beczki nowe, więc trzeba płukać i uważać na przedębienie.

Awatar użytkownika

6nine
20
Posty: 23
Rejestracja: niedziela, 25 lis 2018, 15:03
Krótko o sobie: Lubię wszystko co dobre.
Ulubiony Alkohol: Rum
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: 6nine » wtorek, 28 gru 2021, 11:45

Ja też mam 10 i 30 od Borosa .Moje beczki są o rok młodsze od kolegi Twonk.
Nie miałem z nimi problemów jedynie dobijałem trochę obręcze i wymieniłem szpunty.
W beczkach trzymałem wino swojskie około roku potem destylat .
Z tego co zauważyłem to tak przygotowane beczki zaczynają przedębiać po około 7 miesiącach .
Na razie sprawują się dobrze .


wieku
200
Posty: 239
Rejestracja: piątek, 7 sty 2011, 17:11
Lokalizacja: ZkiW
Kontakt:
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: wieku » wtorek, 28 gru 2021, 16:02

Dylemat jest Boros Oak Barrels czy Okruta ?

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
http://allegro.pl/show_item.php?item=1465742803

Awatar użytkownika

łoles
150
Posty: 190
Rejestracja: sobota, 9 maja 2020, 21:52
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Łiski
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: łoles » wtorek, 28 gru 2021, 21:30

wieku pisze:Dylemat jest Boros Oak Barrels czy Okruta ?

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

Dokładnie mam ten sam dylemat ale decyzja podjęta zamawiam 30 z borosa
Pędzę bo chce pędzę bo życie jest złe :pije:

Awatar użytkownika

Skir
1200
Posty: 1242
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Skir » wtorek, 28 gru 2021, 22:53

Dziś doszła beczka 30l od Okruty. Dąb mocno wypalony plus dekle z akacji również palone.
1.jpg

Wykonanie bardzo staranne. Dbałość o szczegóły - na przykład nawet podstawki są wyprofilowane. Grube klapki, dużo grubsze niż u Romana Klimy.
2.jpg

Pierwsze zalanie wody 70 stopni w 3/4. Nie cieknie. Woda na razie nie potrafi wyciągnąć zapachu z beczki. Dziwne rozwiązane, nie widziałem tego w innych moich beczkach, to przykręcane na wkręty obręcze:
3.jpg

Podsumowując: standard jak Pawłowianki. Zobaczy jakie aromaty
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
I love the smell of bimber in the morning.


wieku
200
Posty: 239
Rejestracja: piątek, 7 sty 2011, 17:11
Lokalizacja: ZkiW
Kontakt:
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: wieku » środa, 29 gru 2021, 05:27

Piękna :) ale dlaczego od razu gorąca woda ?

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
http://allegro.pl/show_item.php?item=1465742803

Awatar użytkownika

Góral bagienny
2000
Posty: 2236
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Góral bagienny » środa, 29 gru 2021, 08:07

:witam: Beczułka prima sort :D
Ale jestem ciekawy jak długie są wkręty przytrzymujące obręcze :scratch:
Przy dobijaniu obręczy trzeba będzie robić na nowo dziury w beczce w innym miejscu :scratch:
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Awatar użytkownika

Skir
1200
Posty: 1242
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Skir » środa, 29 gru 2021, 08:18

wieku pisze:Piękna :) ale dlaczego od razu gorąca woda ?

Zalecenia producenta: ciepła woda 70-75 stopni do 3/4 beczki na 48h. Potem wypłukać i do pełna lenią wodą na 7 dni zmieniając co 2 dwa dni.
@góral obręcze są dość grube. Myślę, że dobijając nie przesuniesz na tyle, żeby były widocznie dziury po poprzednich.
A po co? Może, ze względu transport?
I love the smell of bimber in the morning.


Wróć do „Przechowywanie destylatu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości