Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Skir
900
Posty: 904
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: Skir » poniedziałek, 15 lis 2021, 18:57

Minął rok (no prawie) od puszczenia skrobi na półkowej. Czas na podsumowanie.
Skrobia po rektyfikacji, po min 3 miesiącach, najlepiej pół roku - wiadomo, już pisałem. Delikatne, słodycz zupełnie inna niż burak.
Skrobia po destylacji na półkowej zupełnie inny smak (cztery półki).
20211115_184700.jpg

Dodałem minimalnie dębu na miesiąc.
Początkowo smak zupełnie inny, mniej słodki, bardziej wyrazisty, może nawet gorzki. Po roku zupełnie zmienił się smak. Jest nadal ciekawy, lekko gorzkawy, ale i słodki. Z tym, że zarówno gorzki (ale nie goryczkowaty), jak i słodki są jakby wygładzone.
Porównałem destylat z marca - jeszcze nie. Nadal, moim zdaniem, zbyt wyczuwalny smak. Jaki? Hmmm Jakbym mógł jakoś porównać: może ktoś odgrzewał ziemniaki pure i lekko mu się przypaliły. Tak delikatnie.
Z tym, że dopiero co odzyskałem smak i w części węch po drugim zachorowaniu na Covid i może tylko tak mi się wydaje. Za miesiąc kolejna próba, kiedy będę już w 100% pewien swojego węchu.
Podsumowując: destylat na półkowej lub PS, moim zdaniem - co najmniej 11 miesięcy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
I love the smell of bimber in the morning.


koncentraty wina

przegab
200
Posty: 202
Rejestracja: niedziela, 5 kwie 2015, 08:26
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: przegab » poniedziałek, 15 lis 2021, 20:24

Etykiety fajne masz.

Awatar użytkownika

Doody
2500
Posty: 2547
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: Doody » poniedziałek, 15 lis 2021, 20:42

@Skir , jak zatem uważasz , warto prowadzić destylację skrobi? Ja myślę że nie warto. Też próbowałem na półkowej ale nie zachwycał destylat. Natomiast rektyfikat jest świetną wódeczką.
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

Autor tematu
Skir
900
Posty: 904
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: Skir » poniedziałek, 15 lis 2021, 21:18

@Doody po półkowej, po roku nie jest zły, ale na pewno ustępuje żytu czy jęczmieniowi. Nie nadaje się też na ostre picie. Może potrzebuje więcej czasu? Zgadzam się z Tobą i raczej skrobię rektyfikuję. Mam półkę destylowanej i mając do dyspozycji inne alkohole... pozwalam się jej spokojnie starzeć.
Może ciekawy smak wyjść z destylowanej skrobi zostawionej w beczce. Ale jak kupie piątą beczkę, to mnie LP z plemienia wygna :).

Dla mnie rektyfikowana skrobia to rewelacja, szczególnie na duże picie.
@przegab etykiety to dzieła mojej LP. tak się odstresowuje :) dekupaż czy jak się to nazywa :)
20211115_211203.jpg
20211115_211141.jpg
20211115_211109.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 15 lis 2021, 21:19 przez Skir, łącznie zmieniany 1 raz.
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

jakis1234
950
Posty: 958
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 15:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: jakis1234 » poniedziałek, 15 lis 2021, 22:30

Piękne te buteleczki.
Mnie rektyfikat ze skrobi też smakuje, nie próbowałem destylować, więc nie mam porównania, ale rozrobiony do 40% spirytus ze skrobi jest dużo lepszy od cukrówki.
Pozdrawiam z opolskiego.

Awatar użytkownika

seneka
600
Posty: 644
Rejestracja: sobota, 16 sie 2014, 13:47
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: seneka » poniedziałek, 15 lis 2021, 23:43

Panowie wiem że pewnie ciężko to porównywać. Ale po reakryfikacji skrobia i mąka ryżowa. Przed Wami cała noc picia. Stawiacie na? :D
ZAISTE WÓDKA POTĘŻNA JEST...ALE BIMBER WIĘKSZĄ MOCĄ WŁADA

Awatar użytkownika

ZiemniakPyrka
50
Posty: 71
Rejestracja: wtorek, 12 sty 2021, 14:37
Ulubiony Alkohol: Ziemniaczany - własny
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: ZiemniakPyrka » poniedziałek, 15 lis 2021, 23:46

Mąka ryżowa (z daktylami) nadaje się od razu do picia nawet po 1x rektyfikacji na 6 półkach z OLM i mocnym cięciem.

Awatar użytkownika

dynio
400
Posty: 433
Rejestracja: środa, 13 cze 2018, 05:47
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Stolyca Małopolski
Załączniki
Re: RE: Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: dynio » wtorek, 16 lis 2021, 09:55

Doody pisze:@Skir , jak zatem uważasz , warto prowadzić destylację skrobi? Ja myślę że nie warto. Też próbowałem na półkowej ale nie zachwycał destylat. Natomiast rektyfikat jest świetną wódeczką.
Też zrobiłem taki eksperyment i destylowana (na 4 półkach) skrobia "nie wchodzi" nawet po pół roku leżenia w kamionce. Za to rektyfikowana na 8 półkach utrzymując odbiór na poziomie 95-96% jest rewelacyjna już po miesiacu.

Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
"priusquam superbia ambulat" - pycha kroczy przed upadkiem

Awatar użytkownika

seneka
600
Posty: 644
Rejestracja: sobota, 16 sie 2014, 13:47
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: seneka » wtorek, 16 lis 2021, 21:40

ZiemniakPyrka pisze:Mąka ryżowa (z daktylami) nadaje się od razu do picia nawet po 1x rektyfikacji na 6 półkach z OLM i mocnym cięciem.

Ile tych daktyli dodawałeś?
ZAISTE WÓDKA POTĘŻNA JEST...ALE BIMBER WIĘKSZĄ MOCĄ WŁADA

Awatar użytkownika

Autor tematu
Skir
900
Posty: 904
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: Skir » wtorek, 16 lis 2021, 22:22

@seneka to mąka ryżowa zanieczyszczona daktylami. Nie testowałem, bo wymaga kotła z płaszczem. Ale ponoć efekt ciekawy. Z drugiej strony skrobia po rekty, też nadaje się do picia natychmiast, ale po co, jeżeli po pół roku jest jeszcze lepsza.
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

ZiemniakPyrka
50
Posty: 71
Rejestracja: wtorek, 12 sty 2021, 14:37
Ulubiony Alkohol: Ziemniaczany - własny
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: ZiemniakPyrka » wtorek, 16 lis 2021, 22:55

Ciężko powiedzieć jakie dokładnie były proporcje, przyszło już wymieszane.

Awatar użytkownika

seneka
600
Posty: 644
Rejestracja: sobota, 16 sie 2014, 13:47
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: seneka » wtorek, 16 lis 2021, 23:34

Faktycznie coś na ten temat czytałem chyba tu na forum. Że była tańsza i że była i wyszła :D No chyba że jeszcze jest to link poproszę :D
ZAISTE WÓDKA POTĘŻNA JEST...ALE BIMBER WIĘKSZĄ MOCĄ WŁADA

Awatar użytkownika

psotamt
950
Posty: 962
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: psotamt » środa, 17 lis 2021, 06:35

Z daktylami już nie ma od jakiegoś czasu, ale jest zwykła mąka ryżowa:

https://www.olx.pl/d/oferta/maka-ryzowa-tanio-CID757-IDJ5kkg.html#4f29dd9af1
Też doskonale nadaje się na nasze potrzeby. W końcu to nie smażymy z niej sajgonek, tylko drożdże ją jedzą. A cena, cóż, bardzo dobra.

A wracając do tej zanieczyszczonej daktylami. Zrobiłem trochę destylując raz na kolumnie półkowej, po dokładnym odbiorze przedgonów i wyjmując tylko ze środka serca jakieś 40% urobku. Rozcieńczyłem do 45% i bez czegokolwiek (wiórki, zioła) wlałem do szklanych gąsiorków dając pod nakrętkę gazik bawełniany. Dało się tego napić od razu! Ale to nie był jeszcze smak i aromat oczekiwany. Teraz, po jakichś 3 miesiącach smak i zapach zaczynają się znacząco zmieniać. Oczywiście na korzyść :D Sądzę, że za kilka miesięcy może być z tego bardzo fajny trunek.
Zabieranie bogatym i dawanie biednym pozbawia jednych i drugich motywacji do pracy.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Skir
900
Posty: 904
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: Skir » środa, 17 lis 2021, 07:42

Cena super. Jedyny problem to, że bez płaszcza nie ruszysz :(.
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

radius
6500
Posty: 6625
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: radius » środa, 17 lis 2021, 08:03

W tej mące także były daktyle, tylko zostały odsiane i sprzedaje się "czystą" mąkę :ok:
Cena bardzo dobra a wódeczka ryżowa... ;P :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Totitotiti
100
Posty: 108
Rejestracja: środa, 25 lis 2020, 15:32
Krótko o sobie: Lubie piwo. Robie wino ;-)
Ulubiony Alkohol: czysta
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: Totitotiti » środa, 17 lis 2021, 08:24

Koledzy, to ta sama mąka. Widać w niej drobinki daktyli. Miejsce sprzedaży też to samo.
A co do płaszcza to co prawda tylko na Koji ja robiłem ale na grzałkach zawsze i nigdy mi się nie przypalilo.
Pewnie w styczniu test jak wyjdzie ta mąka z mąką jęczmienną i żytnią.- narazie coś tam bulgotnie jeszcze czasem i sie nie dokładnie sklarowala. Po za tym nie ma czasu na to :-(
Myślę globalnie , działam lokalnie.

Awatar użytkownika

kiwitom23
750
Posty: 763
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: kiwitom23 » czwartek, 25 lis 2021, 14:09

Skir pisze:po roku nie jest zły, ale na pewno ustępuje żytu czy jęczmieniowi. Nie nadaje się też na ostre picie. Może potrzebuje więcej czasu?

No więc zrobiłem wg Twoich przepisów skrobie w dwóch wersjach, odpęd całości, a później pierwsza partia na półkowej (5 półek), a druga partia na rektyfikację. Po tym Twoim wpisie nawet zastanawiałem się, czy tą z półkowej nie dodać do rektyfikacji, bo faktycznie jakiś taki dziwnawy zapaszek miała. Jednak zostawiłem, żeby mieć porównanie jednej do drugiej. Rekta dopiero leci, więc tu się nie wypowiadam, ale tą pierwszą z półek poczęstowałem płatkami dębu amerykańskiego środnio palonego w ilości 2 gramów na litr oraz płatków wiśniowych w tej samej ilości. Destylat miał dokładnie 60%. No i minęły już 3 tygodnie, całość fajnie się zabarwiła i dzisiaj postanowiłem zrobić degustację i powiem Wam, że smak jest rewelacyjny. Nie da się tego pomylić z czymś innym, jest jedyne w swoim rodzaju, ale i zapach (choć dość specyficzny) i smak jest naprawdę super.
Zastanawiam się, czy może nie dodać jeszcze jakichś płatków, bo po rozrobieniu do 40% jest koloru ciemno-słomkowego? Jednak trochę się boję, żeby nie przedobrzyć. Te płatki co już są w destylacie mogę zostawić w nim, czy powinienem je odłowić po jakimś czasie?
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." Ernest Hemingway

Awatar użytkownika

Autor tematu
Skir
900
Posty: 904
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: Skir » czwartek, 25 lis 2021, 16:33

@kiwitom23 ja to lubię, ale mam znajomych co wolą bezsmakowca. A pyra po półce ma smak bardzo charakterystyczny. Ciekawe jak ocenisz rekty. To też inny smak. Mniej wyczuwa się "gorzkość", a dużo więcej słodyczy.
Pyra po półce elegancko wchodzi 60%, choć mniej w niej aromatów i smaku niż po rozcieńczeniu do 40%. Ja i moja trzustka wybieramy 40 :)))))
Nie zostawiaj płatków zbyt długo, bo wyjdzie parapet i zdominuje naturalny smak.
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

kiwitom23
750
Posty: 763
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: kiwitom23 » piątek, 26 lis 2021, 13:18

Skir pisze:Nie zostawiaj płatków zbyt długo, bo wyjdzie parapet i zdominuje naturalny smak.

Faktycznie, chyba rozcieńczę tą wersję półkową do 50%, próbowałem 60% i zapach jest łagodniejszy niż 40%, ale trochę to za mocne. Tak się zastanawiam, czy te płatki wiśniowe były opiekane, wyglądają jakby były, ale ani słowa o tym na opakowaniu. Ile Twoim zdaniem mogę trzymać z płatkami, jeżeli dałem 4g na litr 60%, żeby nie było parapetu?
Myślisz, że jest naprawdę potrzebna podwójna rektyfikacja surówki w drugiej metodzie, może tylko po jednej będzie jednak trochę bardziej wyraziste? Obie rozcieńczałeś do 20%, czy może drugą robiłeś przy 50%?
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." Ernest Hemingway

Awatar użytkownika

Autor tematu
Skir
900
Posty: 904
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Wszystko (no prawie) o zacieraniu skrobi ziemniaczanej

Postautor: Skir » piątek, 26 lis 2021, 18:37

Jak rekty, to tylko dwa razy. Obie rozcieńczałem do 20%.
Nie wiem jak długo płatki. Każde są inne. Trzeba próbować, co wcale nie jest nieprzyjemne.:)
W sumie zainspirowałeś mnie, co by kupić kolejną beczkę (qrwa grozi rozwód) i zalać pyrą. Rektyfikowaną. Może wyjść ciekawe.
Ostatnio zmieniony piątek, 26 lis 2021, 18:37 przez Skir, łącznie zmieniany 1 raz.
I love the smell of bimber in the morning.


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości