Zbiór podstawowych wiadomości dla początkujących destylerów.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Germ83
10
Posty: 14
Rejestracja: środa, 9 cze 2021, 18:38
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: Germ83 » środa, 9 cze 2021, 20:05

Witam serdecznie. Chciał bym wam przedstawić moją chistorię ku przestrodze nowym psotnikom.

Moje pierwsze spotkanie z destylacją przebiegło zupełnie inaczej niż powinno. Powiem nawet ze od tyłu :D

Najpierw zakupiłem maszynę spełniającą życznie a dopiero potem zacząłem szukać informacji na ten temat.

Skutki oho ho ale będzie pisania.
Zacznę od przedstawienia mojego sprzętu.

Destylator aabratek 50 lub 30 l z precyzyjnym zaworem iglicowym z katalizatorem wypełnionym sprężynkami miedzianym 0,5 l, rura wypełniona druciakami nierdzewnymi

Opis sprzedawcy.
A dokładniej :
- głowica Aabratek o długości 43 cm i kącie nachylenia 102 stopnie z zaworem iglicowym (wysokość ze skosem ok. 30 cm)

- chłodnica 2,5 m wykonana z rury karbowanej DN 13,

- kolumna o długości 90 cm z rury 60,3 cm,

- ocieplenie kolumny i katalizatora (w zależności od dostawy w kolorze szarym lub czarnym)

-  wypełnienie kolumny druciakami nierdzewnymi,

- katalizator 30 cm  - sprężynki miedziane pryzmatyczne 0,5 l,

- 3 łącz SMS,

- klucz hakowy do łącz SMS

- grzałka elektryczna 1400 i 2000 W,

-  termometr tarczowy w keg,

- termometr elektroniczny na szczycie kolumny,

- termometr elektroniczny na 10 półce

Dodam od siebie instrukcja obsługi w języku polskim :D

Pierwsze psocenie stare wina kilku letnie. Zawartość alko ok 4 do 8 %
Efekt według instrukcji :
Bał bym się natrzeć tym plecy mojego dziadka.

Zaczynam poszukiwanie informacji w necie.
Docieram do waszego forum.
Kolejna destylacja pierwszej cukrówki.

1. Rozgrzewanie.
2. Włączyć wode gdy temp. Rośnie. ( ale ile jak mocno)
3. Stabilizacja ok 15 min
4. Odbiór przedgonów ok 200 ml.
5. Serce
6. Temp skacze wiec daje sobie spokój i odbieram pogony do następnego razu.
7. Koniec o matko jakie to ciężkie i monotonne.

Efekt ... jak ktoś lubi ogień w gardle to może być.

Prezerwa 2 tygodnie i lektura na forum.
Wnioski.
Kolumna kupiona na szybko od Eurodestylatory.
Wiele błędów popełnionych podczas destylacji.
Moim największym błędem było zaufanie sprzedawcy i postępowanie według jego instrukcji.

Kolejna destylacja przedemną ale najpierw zajrzę do kolumny.

Katalizator miedziany dół zmywak z stali, sprężynek miedzianych za mało Góra zmywak ze stali. Kolejna rura 90 cm zmywaki 12 sztuk 40 g. Po wyjęciu pierwszego reszta wysypała się luźno i po dwóch destylacjach już były zardzewiałe.

Zamówiłem nowe wypełnienie od destylatory padew.
Katalizator zrobiłem tak:
Zmywak miedziany, sprężynki miedziane do pełna i zmywak miedziany razem 30 cm. Do kolejnej rury 10 czy 11 zmywaków 60g z stali nierdzewnej chyba 304 czy 301 jakoś tak.

Wsad to poprzednie alkohole rozrobione do 20 % i lecimy.
Dodam ze dołożyłem dodatkowy termometr w kegu i na wyjściu wody.

1. Stabilizacja 1 godzina z kropelkowym odbiorem 1 kropla na 2 s potem spust jeziorka i kolejny odbiór przedgonów ok 4-5 kropel na s i spust w sumie ok 250 ml.
Stabilizacja ok 10 min. Ustawiam odbiór na 30 ml/min
I kolejne 200 ml do następnego nastawu.
2. Odbiór serca.
Pierwszy skok temp na 10 półce zmiana na 20 ml/m
Kolejny 15ml /m
Kolejny, brak chęci na dalszą zabawę więc odkręcam zaworek, moc na maxa i odbieram jeszcze ok 3 l tego co zostało.
To było przy 95 na kegu. Skończyłem. Ok 98 na kegu.

Efekt nadal pali ale da się wypić.
Dodam że puszczałem zawsze 2 razy.

Kolejne 2 tygodnie dają mi jasność umysłu dzięki waszemu doświadczeniu.

Błędy.

Szybkość odbioru - nie sprawdzona dla mojej kolumny.
Temperatura wody na wyjściu 30 do 35 stopni. Za mała.
Głowica nie stabilna skoki temperatury w okolicach 0,5 stopnia.
Reszta w miarę ok tylko końcówka chyba przegapiona.
Wydaje mi się ze przez złe RR pociągnęłem trochę pogonów.

Nowy nastaw może też sprawiać problemy.
Nastaw według instrukcji z opakowania. 18 kg na 50l nastawu.
Pracował ponad 2 tygodnie i nadal ma 5 cukru.
Klaruje i na rury. Zobacze po destylacjii ile ma. Może wykorzystam resztki do kolejnego nastawu aby odzyskać cukier.

Mam nadzieje że bogaty w wiedzę od was tym razem nic nie spadtolę.
Będę działał poraz pierwszy metodą 2.5
Efekt opisze po weekendzie.


Proszę o jakieś sugestię lub rady.


Rabat 3%
Koncentrat wina Emilia Nonne Noir
Cena: 155.00 zł   Dostawa za 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

prolog1975
400
Posty: 418
Rejestracja: środa, 3 sie 2016, 07:38
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: prolog1975 » sobota, 12 cze 2021, 23:47

Zmywaki są dobre w kuchni. Niestety w tym hobby nie ma kompromisu a lepsze jest wrogiem dobrego. Zmywaki były dobre jak nie było sprężynek henitom lub szymonli. Tak samo ta miedź po co jej tyle używaj jej tylko przy pierwszym przebiegu. Kolumnę masz krótką nie piszesz nic o obniżonym odbiorze. Nie podam Ci przepisu na super urobek z tej kolumny bo jej nie znam. Co bym zrobił do niej, zespół OLM z wziernikiem rurowym, port termometru 35 cm od kega tak by do odbioru OLM było te 110 cm zasypu sprężynek nie zmywaków. Następnie lektura z forum czytaj czytaj czytaj. Masz na forum listę polecanych spawaczy (nie lutowaczy) sprzętu. Nie przejmuj się ja też kiedyś kupiłem zmywaki bo jeden idiota twierdził, że nie ma różnicy i nie ma co przepłacać. Z kiepskiego spirytu 95+ przesiadłem się na lux 96+ ale to stare dzieje.

Zrób tak stabilizuj 1h opróżnić jeziorko 50ml ustaw 2-3 krople na sekundę i niech kapie do 0.5 l możesz co 30 minut opróżnić jeziorko Aabratka te 20-50ml. Następnie jak nie masz OLM to z LM odbierz osobno 0.7l i dalej serce max 10 ml na 1kW mocy przy zmywakach. Ustaw 2.5kW i zobacz czy nie zalewa zmywaków. Jak pow 96-97*C w kegu musisz robić redukcje to testowo łap w inne naczynko. Może coś z tego będzie. Tak więc tanie gotowanie to u M Gessler ;)
Ostatnio zmieniony sobota, 12 cze 2021, 23:49 przez prolog1975, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Germ83
10
Posty: 14
Rejestracja: środa, 9 cze 2021, 18:38
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: Germ83 » niedziela, 13 cze 2021, 05:33

Dzięki za odpowiedź. Niestety nie mam bocznego odbioru i to był chyba największy błąd podczas zakupu.

Mam 2000w + 1400w . Kapie przy 2000w. Sprawdzałem możliwości kolumny i poleciało mi 120ml /min.
Czyli max to 30 ml/ i tak odbierałem pierwsze na surówkę.

Zobaczymy co mi z tego wyjdzie metodą 2.5
Ostatnie zrobię tak jak radzisz. Odbiór max 20ml.

Awatar użytkownika

Rebeli@nt
50
Posty: 68
Rejestracja: niedziela, 4 kwie 2021, 17:51
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: Rebeli@nt » niedziela, 13 cze 2021, 11:06

Mnóstwo błędów, a podstawowy, to taki, że po zakupie nie wymyłeś sprzętu, to samo po zakupie drugiego wypełnienia, którego również nie wymyłeś. Jak znajdę chwilę czasu, to Ci napiszę krok po kroku jak powinna wyglądać destylacja...chociaż to wszystko jest opisane na forum.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Germ83
10
Posty: 14
Rejestracja: środa, 9 cze 2021, 18:38
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: Germ83 » niedziela, 13 cze 2021, 11:35

Sprzęt wymyłem. Zapomniałem o tym napisać.

Kolumne wyparzyłem wodą z octem bez chłodzenia. Pracowała tak ok 2 godziny.

A przy wymianie zmywaków wszystko wygotowałem z wodą, ocet, kwasek.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Germ83
10
Posty: 14
Rejestracja: środa, 9 cze 2021, 18:38
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: Germ83 » poniedziałek, 14 cze 2021, 19:40

No i dobra. Jestem po kolejnej robocie, tym razem 2.5

Wszystko wykonane książkowo tak jak piszecie.
Tym razem zero błędów.

Efekt alko jest dobre ale nie do końca w moim stylu.
Czuć mocno alkohol. Mam 3 nalewki i w każdej czuć moc alkoholu.
Szukam przepisu na coś delikatnego. A to nadal drapie w gardło.
Nie wiem czy jest to wina złego wypełnienia czy braku bocznego odbioru. Nie wiem w co najpierw zainwestować.

Procesu inaczej nie przeprowadzę bo się nie da. Wszystko zrobiłem tak jak pisaliście.
Jedyne co przegapiłem to nie odłączyłem katalizatora miedzianego przy ostatniej destylacji. Ale to chyba nie powinno mieć wpływ na ostry smak.

Sprężynki czy boczny odbiór?
A może zły nastaw. Czy nastaw może mieć wpływ na ostrość alko ?

Awatar użytkownika

defacto
1350
Posty: 1388
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą.
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: defacto » wtorek, 15 cze 2021, 10:30

Serwus.
W przypadku braku oob, pierwsze 0.7l serca przeznaczyłbym do następnego procesu.
Poza tym długa stabilizacja i odbiór przodu, sumiennie przeprowadzone być muszą. Drapie w gardziołko, bo może nastawik zbyt mocny był i w ciepełku galantym pracował? Katalizator może mieć wpływ na smak, zwłaszcza jeśli nie jest zbyt czysty.
"Wszyscyśmy z płócien Rembrandta. To tylko kwestia światła"

Awatar użytkownika

Skir
650
Posty: 695
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: Skir » wtorek, 15 cze 2021, 12:53

1. "Zamówiłem nowe wypełnienie od destylatory padew" i znów firma hmmmm. weź jak pisze @prolog porządne sprężynki;
2. próbujesz swój produkt natychmiast po produkcji - daj mu odczekać trochę. Po 3 miesiącach nawet cukrówkę da się pić :). pomyśl o czym lepszym niż duch buroka;
3. jak znam firmę od której kupiłeś, to wymień natychmiast termometry. dają najtańsze czary po 7 zeta z aliexpres; przede wszystkim ten na 10 półce.
4. sprężynki czy boczny odbiór? sprężynki! OLM to tylko oszczędność czasu i towaru. nie ma wpływu na smak, a na tym Tobie zależy;
5. prosty i miły w smaku produkt bez przypalania grzałek? sprawdź skrobię ziemniaczaną;
6. jaka moc alkoholu? 96%?
7. Nie piszesz nic o nastawie i drożdżach - one mają znaczenie w stosunku do efektu końcowego (zbyt duże BLG, kiepskie drożdżaki) zarówno zapachu, jak i paleniu w gardło.
Ogólnie: jak czytasz forum2, to i tak za chwilę wymienisz STOPNIOWO badziewie na normalny sprzęt. Najpierw wypełnienie, potem OLM, bufor, samą kolumnę, głowicę itp :)
Ostatnio zmieniony wtorek, 15 cze 2021, 13:17 przez Skir, łącznie zmieniany 1 raz.
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Germ83
10
Posty: 14
Rejestracja: środa, 9 cze 2021, 18:38
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: Germ83 » środa, 16 cze 2021, 18:28

Skir pisze:1. "Zamówiłem nowe wypełnienie od destylatory padew" i znów firma hmmmm. weź jak pisze @prolog porządne sprężynki;
7. Nie piszesz nic o nastawie i drożdżach - one mają znaczenie w stosunku do efektu końcowego (zbyt duże BLG, kiepskie drożdżaki) zarówno zapachu, jak i paleniu w gardło.
:)

Po pierwsze dziękuje wam za wszystkie rady. To bardzo mi pomaga poprawiać moje błędy.

Skoro tak dużo tu o wypełniniu to na pewno coś w tym jest. Wymienie zmienię ale w niedalekiej przyszłości.

Z tego co wyczytałem na forum i z tego co piszecie bedzie to również wina mojego nastawu.

Zrobiłem za mocne nastawy. Miałem Biowin turbo x pure i zrobiłem według instrukcji najmocniejszą dawkę cukru w dwóch porcjach.
Mało tego że cukier nie spadł do zera to trwało to 2 tygodnie.

Niebawem zrobię nowy nastaw mam T3 niebieskie i alcotek vodka. Dam cukru tak na 14 %

Wszystko od nowa i z starannością od pierwszego punktu jakim jest zacier.

Pisaliście też o dobrym cięciu frakcjj.

Przedgonów odbieram ok 200 do 300 ml. Potem ok 200 - 500 ml do ponownego przerobu i dopiero serce. Odbieram to na węch (już poznałem jak to jedzie)
Ostatnio pogony zacząłem odbierać przy 94,5 na kegu. Bałem się przeoczyć ten moment wiec zrobiłem to nieco wcześniej niż piszecie.

Dzięki panowie za odpowiedzi.

Odezwę się za jakiś czas jak przerobie nowy nastaw.

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
750
Posty: 768
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: MASaKrA_Domingo » środa, 16 cze 2021, 23:00

Germ83 pisze:Efekt alko jest dobre ale nie do końca w moim stylu.
Czuć mocno alkohol. Mam 3 nalewki i w każdej czuć moc alkoholu.
Szukam przepisu na coś delikatnego. A to nadal drapie w gardło.
Nie wiem czy jest to wina złego wypełnienia czy braku bocznego odbioru. Nie wiem w co najpierw zainwestować.


Zdecydowanie zainwestuj najpierw w OLM, a potem w bufor, jeśli wystarczy funduszy.

Druga sprawa - padew jak wspomniał przedmówca, to nie jest najlepsza firma produkująca sprężynki, nie mniej powinieneś mieć możliwość produkcji na tym już takiego produktu, abyś był zadowolony.

Trzecia sprawa - alkohol jest ostry, ponieważ po destylacji musi sobie pooddychać. Jak myślisz, czemu whisky określa się wiekiem i te najlepsze to te starsze, niż 3lata? Podpowiem. Kiedy już przedestylujesz alkohol i masz np 5l damę, to zamknij na początku kapsel, czy co tam masz, a jak już ostygnie, zostaw półotwarte. Nie przejmuj się tym, że zniknie Ci z niej kieliszek, czy dwa.
Już po 2-3 tygodniach zauważysz różnicę. Alkohol będzie znacznie łagodniejszy.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!

Awatar użytkownika

Rebeli@nt
50
Posty: 68
Rejestracja: niedziela, 4 kwie 2021, 17:51
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: Rebeli@nt » czwartek, 17 cze 2021, 02:29

MASaKrA_Domingo pisze: zostaw półotwarte. Nie przejmuj się tym, że zniknie Ci z niej kieliszek, czy dwa.
Już po 2-3 tygodniach zauważysz różnicę. Alkohol będzie znacznie łagodniejszy.

Poważnie na tak długi czas zostawiasz otwarty alkohol :shock:
Kieliszek, czy dwa, to nie strata za polepszenie smaku, ale strata procentów już tak.
Lepiej otwierać na parę minut, a częściej, wtedy nie stracisz ani na objętości, ani na procentach.

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
750
Posty: 768
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: MASaKrA_Domingo » czwartek, 17 cze 2021, 07:08

Tak. Mam damy 5l z zamknięciem typu grolsch. Zamykam je, ale odwracam korek do góry nogami, czyli plastikiem do dołu. Dzięki temu jest szczelina 1mm, przez którą następuje powolna wymiana gazowa.
A teraz pomysł na chłopski rozum - jeśli uciekł Ci kieliszek objętości, to ile maksymalnie alkoholu mogło uciec? Nie inaczej - kieliszek. A niech sobie spadnie o te 0.1proc mocy. Efekt zawsze jest tego wart.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!

Awatar użytkownika

Skir
650
Posty: 695
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: Skir » czwartek, 17 cze 2021, 07:23

zgadzam się z @MASaKrA_Domingo.
To co nie mieści się w beczce, jest w damie zatkanej watą nawet kilka miesięcy. Zostawiam z % wyższym niż oczekuję, biorąc pod uwagę straty. Nie pamiętam już jak z cukrówkami, bo dawno nie robiłem. Raczej na przemian skrobia albo zboża. Według mnie czas minimalny oczekiwania na produkt REKTYFIKOWANY to trzy miesiące.
Oczywiście zatkany watą produkt w damie nie ma 97% tylko rozrobiony jest do np 50%.
Ostatnio zmieniony czwartek, 17 cze 2021, 07:24 przez Skir, łącznie zmieniany 1 raz.
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

jakis1234
600
Posty: 644
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 15:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: jakis1234 » czwartek, 17 cze 2021, 11:03

A teraz pomysł na chłopski rozum - jeśli uciekł Ci kieliszek objętości, to ile maksymalnie alkoholu mogło uciec? Nie inaczej - kieliszek.

No nie do końca tak, biorąc pod uwagę, że alkohol ma niższą temperaturę parowania, to kieliszek byłby równy kieliszkowi tylko przy alkoholu 100%. Przy rozrobionym do np. 50%, to ulotni się więcej czystego alkoholu niż wody. Ubędzie oczywiście kieliszek, ale nie 50%, tylko mocniejszy.
Oczywiście nadal są to straty minimalne i w naszym przypadku niemające znaczenia.
Ostatnio zmieniony czwartek, 17 cze 2021, 11:05 przez jakis1234, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam z opolskiego.

Awatar użytkownika

Rebeli@nt
50
Posty: 68
Rejestracja: niedziela, 4 kwie 2021, 17:51
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: Rebeli@nt » czwartek, 17 cze 2021, 11:04

Panowie, dama to nie beczka, żeby stała kilka tygodni, czy miesięcy otwarta. Tu tlen bezpośrednio wpada do alkoholu, a nie tak jak w beczce przez pory drewna, które najwyraźniej działają zbawiennie na trunek w przeciwieństwie do trunków trzymanych w otwartym szkle, gdzie nie dojrzewa, tylko się utlenia, przez co traci ducha, staje się płaski, po prostu nie dobry. Nasze amatorskie gorzelnictwo ma za małą tradycję, takich informacji nie znajdziesz na naszych forach, ale już na anglojęzycznych już trochę tego jest.

Awatar użytkownika

Skir
650
Posty: 695
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: Skir » czwartek, 17 cze 2021, 13:10

Rebeli@nt pisze: w przeciwieństwie do trunków trzymanych w otwartym szkle, gdzie nie dojrzewa

A to ciekawe :).
Moim zdaniem dojrzewa. Może inaczej: nie tyle dojrzewa, co układa się. Nie ma sensu trzymać w szkle trunku przez 3 lata, bo żadnego efektu nie będzie. Ale już kwestia destylatów trzymanych w szkle kilka miesięcy, które łagodnieją, zmieniają smak, tracą ostrość, to już inna bajka.
Może kwestia ta nie dotyczy cukrówek. Tu się nie wypowiadam. Natomiast jeśli idzie o zbożówki czy np rum: tu dzieją się po kilku miesiącach cuda. Nawet w szkle, choć oczywiście nie porównuję do przechowywania w beczkach debowych.
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

Rebeli@nt
50
Posty: 68
Rejestracja: niedziela, 4 kwie 2021, 17:51
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: Rebeli@nt » czwartek, 17 cze 2021, 21:19

Tylko na Polskich forach istnieje, to bzdurne przekonanie, że w szkle alkohol dojrzewa. Tak dojrzewa bez dostępu powietrza :scratch: a jak jest dostęp powietrza, to nie dojrzewa, tylko się utlenia, jednym z czynników jest to, że do pewnego czasu łagodnieje, kosztem fuzli, ale nie zwracamy na to uwagi, nie ważne, że alkohol w smaku się robi płaski, tego nie widzimy, bo pierwsze co zauważamy, to to, że złagodniał za sprawą utleniania nie dojrzewania.
Prosty sprawdzian. Weź sobie nadpij np. połowę łyskacza w butelce i spróbuj go dokończyć po roku, albo dwóch :D zobaczysz jak się różni od oryginału na minus, a co dopiero jakby stał odkręcony :womit: A przecież odkręcony powinien lepiej dojrzeć wszem i wobec panującej teorii.
Wbrew powszechnie panującym opinią alkohol ma swoją datę przydatności, nie to, że byś się nim zatruł, ale znacznie odbiega od swojego pierwowzoru.
Z tego co pamiętam wódka jest najczystszym alkoholem i nie otwierana ma bezterminową przydatność, to samo Whisky, Brandy, ale otwarta wódka traci swoje walory po 10 - 20 latach, a Whisky po 1 - 2 latach.
Brandy ponoć traci już po 7 miesiącach, a Gin nawet nie otwierany trzymany w szkle traci na jakości jeszcze przed upływem roku.

Awatar użytkownika

Skir
650
Posty: 695
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: Skir » czwartek, 17 cze 2021, 21:45

Rebeli@nt pisze:Z tego co pamiętam wódka jest najczystszym alkoholem(...) a Gin nawet nie otwierany trzymany w szkle traci na jakości jeszcze przed upływem roku.

najczystszym alkoholem jest spirytus rozcieńczony wodą. dla mnie to nie wódka. wódka to destylat ze zboża, ziemniaków, kukurydzy.
co do kwestii utraty walorów przez gin w butelce.... cóż: wniosek - pić bezpośrednio z kapiącego węzyka?
@Rebeli@nt trochę mylisz pojęcia. Wyjaśniam:
- trunek układa się po jakimś czasie, nawet rektyfikowany, czyli teoretycznie czysty. Po 3 miesiącach zyskuje. nawet zamknięty. Co nie oznacza, że dalej trzymany w szkle jego potencjał rośnie z każdym miesiącem.
- nie myl kwestii pozostawienia otwartych trunków już ułożonych, to bez sensu.
- 3 miesiące na ułożenie rektyfikowanego w zamkniętej damie, pół roku dla destylatu w otwartej damie. ale nie mówię, że "im dłużej, tym lepiej".
- ułożona wódka po prostu wietrzeje. podobnie brandy czy whisky. logiczne.
Rebeli@nt pisze:Tylko na Polskich forach istnieje, to bzdurne przekonanie (...)

chciałbym tylko przypomnieć, że wódka żytnia narodziła się w Polsce, a kwestia produkcji różnych rodzajów wódek należy do Polaków, Rosjan i Skandynawów. No chyba, że autorytetem w dziedzinie wódek (a o pospolitej cukrówie pisał autor tematu) będzie np. Toskania :)
Ostatnio zmieniony czwartek, 17 cze 2021, 21:51 przez Skir, łącznie zmieniany 1 raz.
I love the smell of bimber in the morning.


rozrywek
2500
Posty: 2826
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: rozrywek » czwartek, 17 cze 2021, 21:54

Źle na to wszystko patrzycie.
Przewietrzanie ma sens.

Z innej perspektywy ns to patrzcie.

Co właściwie się ulatnia?
Czy tylko czysty etanol?

@rebeliant ty się zastanów.
Wódce nie pozwolisz w flaszce pooddychać a do beczki władujesz gdzie beczka oddycha cały czas.

Termin przydatności. Proszę.

Sól Oligoceńska w sklepie po terminie.
Coś ma 13 milionów lat i się zepsuła bo ma termin ważności. Niezła bzdura co?

Co ty chrzanisz? Piłeś spirytus sprzed wojny? Ja tak. Bimber pradziadka?. Ja tak.
Jadłeś łyżecxką wino? Ja tak.


Dobrze. Prosta sprawa i pytanie:

Co takiego ppwoduje że ostry smak jest na początku a potem znika?
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Autor tematu
Germ83
10
Posty: 14
Rejestracja: środa, 9 cze 2021, 18:38
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pierwsza destylacja i wszystko na odwrót.

Postautor: Germ83 » piątek, 18 cze 2021, 07:06

rozrywek pisze:Dobrze. Prosta sprawa i pytanie:

Co takiego ppwoduje że ostry smak jest na początku a potem znika?


Może palnę głupotę bo jestem tu nowy i dopiero się uczę ale spróbuję.

Aldehydy ? Związki które z czasem rozpadają się na inne substancje i chyba utleniają ?

Dlatego alkohol z czasem nawet zamknięty łagodnieje.
To chyba one odpowiadają za ostry smak.
Ostatnio zmieniony piątek, 18 cze 2021, 13:43 przez Germ83, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Pierwsze Kroki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość