Otrzymywanie spirytusu z wykorzystaniem kolumn rektyfikacyjnych.

zebas
30
Posty: 46
Rejestracja: sobota, 19 sty 2013, 23:21
Załączniki
Re: Jak destylujecie owocówki na swoich kolumach

Postautor: zebas » wtorek, 19 lis 2013, 14:26

Czy da się określić, niemal definicyjnie, ile przedgonów (podpałki) trzeba odlać zanim zaczną się przedgony warte uwagi?

Np. mam nastaw 40L z jabłka, które po ocenie początkowego BLG ma około 12%, co daje około 4,8L czystego spirytu. Z tego odejdzie przy destylacji na pewno ... ile? ... 3% (150ml) jako nieprzydatne frakcje?

Wiadomo, wszystko zleży od jakości owoców, drożdży oraz warunków fermentacji, ale czy macie w tym temacie jakieś zgrubne założenia z którymi podchodzicie do destylacji?


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

wawaldek11
2000
Posty: 2312
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Jak destylujecie owocówki na swoich kolumach

Postautor: wawaldek11 » wtorek, 19 lis 2013, 16:26

Ta ilość zależy również od tempa odbioru - jeśli będziesz bardzo wolno odbierał, to będziesz ich miał stosunkowo niewiele, ale będą skondensowane aż nos ukręca :mrgreen:
Przy tempie szybszym będzie ich więcej, bo będą "rozcieńczone" etanolem.
Pozdrawiam,
Waldek


Piotrmoto
5
Posty: 7
Rejestracja: niedziela, 26 lis 2017, 19:01
Załączniki
Re: Jak destylujecie owocówki na swoich kolumach

Postautor: Piotrmoto » wtorek, 6 sie 2019, 22:37

Witam, rzadko udzielam się na forum, na razie czytam i staram się jak najwięcej nauczyć. Miniony weekend dzień po dniu starałem się destylować owocówki, lecz z marnym skutkiem... Na białym i czarnym forum spotkałem się z opiniami że najlepiej alkohole smakowe wychodzą na obniżonym odbiorze, lecz nigdzie poza tym tematem i wypowiedzią kolegi Szlumfa nie spotkałem się z opisem przebiegu destylacji. Moja kolumna jest z rury fi 50, na szczycie głowica typu abrabatek, chłodnica z rurki miedzianej, wypełnienie w całości miedziane wykonane z wiórów miedzianych, coś ala zmywaki. Kolumnę mam z dwóch odcinków - 70 cm z obniżonym odbiorem pary i chłodnica z rurki ½ cala. Ten odcinek przygotowywałem z myślą o owocówkach i i 50 cm pelnej, którą dokładam by uzyskać spirytus. Termometr 40 cm od dołu, 25 cm od głowicy obniżony odbiór,termometr w głowicy i kegu. Grzanie taboretem gazowym- niestety mam za słabe przyłącze prądowe by używać grzałki. W tamtym tygodniu z myślą o weekendowym odpędzie dorobiłem do kega dodatkowe dno o pojemności 3l, by gęsty nastaw się nie przypalał. Wcześniej destylowałem 4 razy, dwa wsady z cukrówki + drugie gotowanie i raz bimber z jabłek, 15 kg jabłek + 5kg cukru. Przed pierwszą smakówką nie udało mi się trafić na opis jak to robić z obniżonym odbiorem, postąpiłem tak jak z nastawem cukrowym. Grzanie, gotowanie do stabilizacji, odbiór przedgonu i gonu głównego na obniżonym odbiorze utrzymując temperaturę w miejscu OVM na wysokości 88-90C. Zaworek w głowicy miałem całkowicie zamknięty - czyli na pełnym refluksie ( w tedy wydawało się że jest ok) Taką teorie sobie wymyśliłem na etapie konstrukcji kolumny(niestety nie podpartą wiedzą, tylko bujną wyobraźnią) , że przy zamkniętym zaworze w głowicy i pełnym refluksie, świeże, aromatyczne pary alkoholu wędrując z kega do glowicy wyjdą przez OVM (dla tego wybrałem OVM a nie OLM), wymieszają się z czystym alkoholem spadających z góry, tworząc aromatyczny czysty trunek. Po pierwszym razie bimber z jabłek był czysty, nie śmierdział przedgonami, miał między 75-80% w zależności od butelki i ogólnie miał jakiś słodki zapach, nie wiem czy nie wiedząc z czego to jest rozpoznał bym jabłka, ale w sumie wyszło ok (nie mam porównania z innymi napojami), inaczej jak cukrówka. Szybko zaprawiłem dębem i odstawiłem do leżakowania. W sobotę chciałem przepędzić bimber z mirabelek lecz nie udało mi się podnieść odpowiednio temperatury na przeciwko OVM (na głowicy i termometrze na przeciwko OVM było równo 78,5C)dno kega zalałem czystą wodą, i zamiast podnosić temperaturę nastawu, doprowadzalem do wrzenia w podwójnym dnie, gotowałem 3 godziny, odebrałem przedgony i koniec, nie po to biegałem za owocami by spirytus zrobić. W niedzielę podszedłem do tematu jeszcze raz, ale zalałem dno olejem roślinnym- koszt nie wielki, na próbę może być. O ile woda nie dała rady rozgrzać nastawu to olej miał tak wielka bezwładność cieplną, że od grzania na maksa, wzroście temperatury w kolumnie i zdławieniu grzania do minimum, olej zagotował mi nie tylko alkohol ale i wodę w kegu... Odpuściłem, wystudziłem, rozgrzałem jeszcze raz powoli i odebrałem tak jak za pierwszym razem, niestety zapach podobny do jabłek(WTF?) ale jakby mniej wyczuwalny i ogólnie słodki w smaku... Moc około 80%,Obstawiam że zapach za pierwszym razem nie pochodził z jabłek, tylko z kiepskiej destylacji... Mam jeszcze jeden zacier z mirabelek i chciałbym się nim w weekend zająć, tylko fajnie by było dowiedzieć się jak robią to inni na obniżonym odbiorze, mogę tradycyjne przez głowicę , ale specjalnie robiłem OVM. Piszę to ku przestrodze dla początkujących, mniej własnych teorii, więcej czytać i pytać na forum, w końcu łączą Nas wspólne zainteresowania, mam nadzieję że ktoś opiszę swój proces na obniżonym
Pozdrawiam Piotr

PS sory za przekręcone słowa, piszę na telefonie i cały czas mi wyrazy inne podpowiada, mogę wszystkiego nie wyłapać...


tbodzio
10
Posty: 11
Rejestracja: wtorek, 29 wrz 2020, 11:34
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: TAK
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Jak destylujecie owocówki na swoich kolumach

Postautor: tbodzio » piątek, 6 lis 2020, 08:57

Dobry.
Mam zamiar przepędzieć jabłka. Złota reneta, 3 duże wiadra, 3godziny obierania + niecała godzina na sokowirówce. Całościowo koło 4h ze sprzątaniem. Zacytuję "nie chce tego spie....ć", podczas destylacji. Niektórzy powiedzą, że już spieprzyłem bo około 10l czystego soku + 13litrow filtrowanej wody + 3kg cukru i drożdże turbo do owoców - tak wiem wyjdzie bimber a nie calvados. Ale ja tutaj się pytam jak sprzet złożyć i ile razy to przepsocić. Mam do sypozycji keg 50l izolowany,na grzałkach elektrycznych, filtr katalityczny ok 30cm złącze sms fiwewn 53mm (jak kolumna) zasypany spręzynkami Cu, fi zewn rury 63mm ale to nie obliczenia chodzi, kolumna ma metr z wziernikiem szklanym a czy zasypaną czy nie to już WY mi powiedzcie. Są więc mozliwości:
1 na krótko z miedzią w filtrze (nie bedzie wziernika) + głowica;
2 na samej kolumnie (będzie wziernik bo jest nastałe z kolumną na górze) z zasypem ze sprężynek lub bez – proszę tą informację.
3 na kolumnie zasypem ze sprężynek lub bez i z filtrem z miedzią lub bez (miedź w filtrze to chyba muszę zostawić?)?
4 Destylować dwa razy, I – bez refluksu na konfiguracji X, II z refluksem na konfiguracji Y czy na X?
Mam plan zakupic jeszcze sam wziernik i wtedy owoce będę pedził na filtrze katalitycznym 30cm zasypanym Cu + wziernik (zasypany cały, do połowy czy w ogole - nie wiem) ale chciałem to robić wówczas bez kolumny. Taki ala podstill abratkowy z wziernikiem - CZY TO DOBRY POMYSL NA TAKI ZAKUP samego wziernika, żeby na krótko destylować owocówki i widzieć reflux?
Proszę o podpowiedzi na konfigurację do pędzenia moich jabłuszek i do zakupu wziernika bo szkoda wydać 200-250 ziko na wziernik jak sie nie sprawdzi waszym zdaniem.
Pozdrawiam


tbodzio
10
Posty: 11
Rejestracja: wtorek, 29 wrz 2020, 11:34
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: TAK
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Jak destylujecie owocówki na swoich kolumach

Postautor: tbodzio » wtorek, 17 lis 2020, 10:12

No właśnie.....jak to bez odpowiedzi taki ważny post i ten jeden post wyżej też. Jak destylować owocówki na aabratku żeby był smak i nie waliło drożdżami? Ktoś wie,czy nie?

Awatar użytkownika

spawacz
200
Posty: 247
Rejestracja: sobota, 25 paź 2014, 18:02
Ulubiony Alkohol: coś co sam wyprodukuję
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: północna zachodnia Polska
Załączniki
Re: Jak destylujecie owocówki na swoich kolumach

Postautor: spawacz » wtorek, 17 lis 2020, 11:22

Aby zrobić owocówkę walcą drożdżami to się chyba trzeba postarać. Albo przesadzić z proporcjami np. 1 śliwka na 100 l wody i 25 kg cukru i 1 kg drożdży.
Destyluj na aabratku bez refluxu i wypełnienia nierdzewnego. Zostaw tylko miedź i grzej. Masz możliwość za mocowania samej głowicy do katalizatora? Skorzystaj z niej. Odpędzaj wszystko za pierwszym razem odejmując przedgony. 2 odpęd tnij frakcje. Kieruj się papugą lub wskazaniami termometru w zbiorniku. Ot cała filozofia.
....."praca spawacza mnie przeistacza"..... :odlot: www.alkoholeforum.pl

Awatar użytkownika

defacto
1200
Posty: 1211
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Jak destylujecie owocówki na swoich kolumach

Postautor: defacto » wtorek, 17 lis 2020, 11:31

Serwus
To może ja spróbuję.
Uzyskałeś skromnie pisząc niewiele i byle co. Zrobiłbym to na raz, ostro ciął frakcje i na krótkiej kolumnie tzn wybrałbym opcje nr1. Po calym procesie, złożyłbym kolumnę w całość, zagrzał ponownie, ustabilizował i odebrałbym pozostały alkohol zalegający w kotle, rektyfikując koncentrat.
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:

Awatar użytkownika

spawacz
200
Posty: 247
Rejestracja: sobota, 25 paź 2014, 18:02
Ulubiony Alkohol: coś co sam wyprodukuję
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: północna zachodnia Polska
Załączniki
Re: Jak destylujecie owocówki na swoich kolumach

Postautor: spawacz » wtorek, 17 lis 2020, 12:26

W którym momencie ucioł byś frakcje?
....."praca spawacza mnie przeistacza"..... :odlot: www.alkoholeforum.pl

Awatar użytkownika

spawacz
200
Posty: 247
Rejestracja: sobota, 25 paź 2014, 18:02
Ulubiony Alkohol: coś co sam wyprodukuję
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: północna zachodnia Polska
Załączniki
Re: Jak destylujecie owocówki na swoich kolumach

Postautor: spawacz » wtorek, 17 lis 2020, 12:53

defacto pisze:Serwus
To może ja spróbuję. Zrobiłbym to na raz.

Trochę się dziwię że zrobił byś to jw. Jak cię czytam to zawsze piszesz że po pierwszym razie jest surówka. :bezradny:
....."praca spawacza mnie przeistacza"..... :odlot: www.alkoholeforum.pl

Awatar użytkownika

defacto
1200
Posty: 1211
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Jak destylujecie owocówki na swoich kolumach

Postautor: defacto » wtorek, 17 lis 2020, 13:18

Wiesz @spawacz. Kolega naciska, chętnych do odpowiedzi malo, więc odpowiedziałem. A że wsad kiepskiej jakości jest i sądząc po ilości soku i cukru, surówki do drugiego procesu, również niezbyt wiele by było(keg 50l), zrobiłbym to na raz. Co taki zdziwiony. Na raz, z cięciem frakcji.
Rozgrzałbym nastaw i po uzyskaniu temperatury roboczej, obniżyłbym moc grzania do 0,7KW. Ustabilizowalbym króciutko i jazda- zawór LM na max i odbiór do papugi.
Dobre od 80% na alkomiarce, zakończenie przy 94.5ºC w kegu.
Albo nie.
Złożyłbym całość do kupy i rektyfikowałbym wsad, uzyskując w ten sposób kilka literków dobrej surówki z przeznaczeniem do następnego procesu.
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:


rozrywek
2000
Posty: 2234
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Jak destylujecie owocówki na swoich kolumach

Postautor: rozrywek » wtorek, 17 lis 2020, 13:23

Ucinanie frakcji jest najważniejsze. Zaraz po mocy grzania i tempie odbioru.
Z cięciem jest łatwiej. Kibel poczeka. Wylać zawsze można.
Przykład? Zapodziała mi się w czeluściach setka. Spróbowałem, ambrozja. Pierwsza myśl...kurde a reszta lepsza część poszła w mumin.
Reasumując wylewamy czasem coś co nabierze ogłady po czasie.

Dlatego destylacja prosta wcale prosta nie jest. I to jest piękne.
A i jeszcze jedno. Destylacja to tylko część. Jeden z procesów składających się na całość. Jest coś jeszcze po. Ale zdecydowanie więcej jest przed.
Ostatnio zmieniony wtorek, 17 lis 2020, 16:00 przez rozrywek, łącznie zmieniany 1 raz.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1200
Posty: 1228
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Jak destylujecie owocówki na swoich kolumach

Postautor: Góral bagienny » wtorek, 17 lis 2020, 16:38

Jak ktoś nie miał styczności z owocami lub bardzo małe to nie polecam jednego gotowania :angry:
Jakieś tam doświadczenie mam w owocach któraś tona poszła :scratch: a nieraz i ja mam problem dobrze odciąć frakcje :scratch:
Być może wynika to z faktu że wolę owoce po 2 gotowaniach i przeważnie tak robię :D
Ostatnio zmieniony wtorek, 17 lis 2020, 16:39 przez Góral bagienny, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


rozrywek
2000
Posty: 2234
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Jak destylujecie owocówki na swoich kolumach

Postautor: rozrywek » wtorek, 17 lis 2020, 23:56

zebas pisze:Czy da się określić, niemal definicyjnie, ile przedgonów (podpałki) trzeba odlać zanim zaczną się przedgony warte uwagi?


Nie da się... ale odpowiedziałeś sobie odrobinę sam:
zebas pisze:Wiadomo, wszystko zleży od jakości owoców, drożdży oraz warunków fermentacji

Masz następne pytanie cie nurtujące, jesteśmy aby pomóc tak?

zebas pisze:ale czy macie w tym temacie jakieś zgrubne założenia z którymi podchodzicie do destylacji?


Tak. Przy cięciu mamy zaplecze zaopatrzeniowe w buteleczki. Małe czekające aby je zapełnić.
Poza tym mamy świadomość że jabłuszka są różne, aromatyczne, lub mniej, dadzą aromat albo będą Japońskie.. Nijakie.
zebas pisze:Np. mam nastaw 40L z jabłka, które po ocenie początkowego BLG ma około 12%, co daje około 4,8L czystego spirytu. Z tego odejdzie przy destylacji na pewno ... ile? ... 3% (150ml) jako nieprzydatne frakcje?


Nie ma czegoś takiego w nastawach owocowych jak nieprzydatne frakcje, to pojęcie jest tak ruchome i względne, że ja osobiście konia z rzędem dam temu który mi pokaże światełko w tunelu.

Podstawowy błąd.. tyle a tyle spirytu... nie możesz przeliczać tego na spiryt. Tutaj się całokształt liczy.

Wiadomo, wszystko zleży od jakości owoców, drożdży oraz warunków fermentacji,
ale
zebas pisze:Czy macie w tym temacie jakieś zgrubne założenia z którymi podchodzicie do destylacji?

Tak zgrubne. odpowiedź masz poniżej:

spawacz pisze:Aby zrobić owocówkę walcą drożdżami to się chyba trzeba postarać. Albo przesadzić z proporcjami np. 1 śliwka na 100 l wody i 25 kg cukru i 1 kg drożdży.
Destyluj na aabratku bez refluxu i wypełnienia nierdzewnego. Zostaw tylko miedź i grzej. Masz możliwość za mocowania samej głowicy do katalizatora? Skorzystaj z niej. Odpędzaj wszystko za pierwszym razem odejmując przedgony. 2 odpęd tnij frakcje. Kieruj się papugą lub wskazaniami termometru w zbiorniku. Ot cała filozofia.

Tutaj w tej filozofii autor lekko przesadził, nie jedna śliwka, zdecydowanie za dużo :D pestka, i to kawalątek.
No i z cukrem też. Trochę poprawię nagły atak spawacza, może się nie obrazi :ok: miało być 10kg drożdży, literówka zapewnie. :D
Kieruj się papugą, i tempem odbioru, a i nos pchaj tam gdzie chcesz, wąchaj, czuj.

A tu masz klasyka:
Góral bagienny pisze:Jak ktoś nie miał styczności z owocami lub bardzo małe to nie polecam jednego gotowania :angry:

No ja raczej też nie.
Góral bagienny pisze:Jakieś tam doświadczenie mam w owocach któraś tona poszła

chyba przyczepa
Góral bagienny pisze:a nieraz i ja mam problem dobrze odciąć frakcje :scratch:

Nie wie jak uciąć, siekiera się stępiła? :scratch: :scratch:

Się skromny zrobił, kto by pomyślał.
Panie Zebaz, zadałeś pytanie jak odróżnić przedgon od....przedgonu? No to :respect: :respect:
w dobrą stronę zmierzasz waści.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Wróć do „Destylacja metodą reflux ratio”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość