Wina, które wykonuje się porą, gdy nie ma łatwego dostępu do świeżych owoców i soków...
Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
150
Posty: 160
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Wino z hibiskusa

Postautor: MASaKrA_Domingo » poniedziałek, 1 cze 2020, 21:12

Chyba już za późno, aby edytować post.
Tak więc dodałem jeszcze raz 1kg cukru, odsączyłem rodzynki. W tym momencie wino ma naprawdę nadzwyczaj dobry bukiet jak na ilość pracy, którą wykonałem. Jestem przekonany, że będzie świetnie pasować do dębowej beczki 30l, którą zamierzam kupić na "projekt starka" lub też "projekt rum" - zobaczymy, który wcześniej wypali ;)
Wracając do tematu, wino idealnie kwaskowe mi wyszło, nie za mocne, delikatnie słodkie.
Na razie jeszcze pracuje, niesamowicie wolno, ale jednak. Na razie nie zlewam go - niech mi jeszcze 10-15% pozostałego cukru zjedzą grzybki i wtedy zasiarkuję go. Teraz jeszcze delikatnie za słodkie, a takiego nie chciałem.
Ciekawe jaka by wyszła "hibiskowica" z niego... Może kiedyś sprawdzę podczas posuchy owocowej. Ktoś próbował puścić to na rurki?
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

artur.sukiennik
250
Posty: 260
Rejestracja: piątek, 5 paź 2018, 17:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Cytrynówka bodzia
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Załączniki
Re: Wino z hibiskusa

Postautor: artur.sukiennik » wtorek, 2 cze 2020, 08:59

Ja raz destylowałe wino z hibiskusa z dodatkiem czarnego bzu;-) nic specjalnego, do destylatu przeszedł tylko delikatny aromat jakby zaparzonej i odstałej herbaty z benzen;-)

Awatar użytkownika

rikardo3240
20
Posty: 27
Rejestracja: poniedziałek, 27 kwie 2020, 20:57
Załączniki
Re: Wino z hibiskusa

Postautor: rikardo3240 » niedziela, 5 lip 2020, 18:17

Cześć! Winko z hibiskusa kosztowałem wczoraj i powiem przepyszne i piękny rubinowy kolor, robił je kolega. Hibiskus kupił w zielarskim . Po nałożeniu namoczeniu kwiaty pęcznieją. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika

defacto
1050
Posty: 1075
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Wino z hibiskusa

Postautor: defacto » czwartek, 22 paź 2020, 14:09

Serwus
Właśnie jestem po wyparzaniu kwiatów hibiskusa. Korzystałem z przepisu od malinowego, więc pisać o nim sensu nie ma. Parzyłem partiami, po ok.3l wrzątku, trzymając pod przykryciem dłuższą chwilę. Gorący napar zlewałem do wyparzonego fermentora, uzyskując 19l kwiatowo-herbacianego wywaru, gdzie rozpuściłem 3kg cukru. Po dwukrotnym wypłukaniu rodzynek gorącą wodą, dodałem je do nastawu. Pytanie jest o rodzynki. Czy rogniatacie je przed dodaniem, czy lecą w całości do fermentora? Czekam na uzyskanie właściwej temperatury. Nie dokwaszalem nastawu ani nie dodawalem drożdżowej pożywki.
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:

Awatar użytkownika

jakis1234
100
Posty: 103
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 15:57
Ulubiony Alkohol: Każdy dobry.
Status Alkoholowy: Piwowar
Załączniki
Re: Wino z hibiskusa

Postautor: jakis1234 » czwartek, 22 paź 2020, 15:07

Generalnie zaleca się rozgnieść rodzynki, ale mnie się jakoś nigdy nie chce, sparzam je dosyć dokładnie, żeby się pozbyć oleju i sypię w całości, jakoś nie zauważyłem różnicy, a przynajmniej wino się łatwiej klaruje.
Pozdrawiam z opolskiego :)

Awatar użytkownika

Furtillo
50
Posty: 99
Rejestracja: środa, 4 lis 2020, 15:36
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Forum alkohole-domowe
Załączniki
Re: Wino z hibiskusa

Postautor: Furtillo » niedziela, 15 lis 2020, 18:36

Kiedyś robiłem wino jak @defacto z przepisu malinowego nosa, malwe parzyłem chyba z 10 razy aż do wydobycia z nich całej esencji, rodzynki szatkowałem natomiast tasakiem po wcześniejszym ich wyparzeniu.
Wino było bardzo esencjonalne choć wydaje mi się że było by jeszcze lepsze bez tych rodzynek.
Jeżeli zwolni mi się wiadro fermentacyjne nastawie winko ale nie parząc kwiatu i bez rodzynek.
Hibiskus na zimno ma zupełnie inny smak jak po zaparzeniu, jest bardziej aromatyczny i świeży, poza tym odchodzi cały proces jego parzenia.
(wszystko też zależy od suszu, raz jest lepszej jakości a raz gorszej co wpływa na smak i aromat wina)
Susz odciskam z wina po 10 dniach.
Pozdrawiam :piwo:

Temat własny: :czytaj:
Treść ukryta:

Awatar użytkownika

defacto
1050
Posty: 1075
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Wino z hibiskusa

Postautor: defacto » niedziela, 15 lis 2020, 21:02

Serwus
Moje hibiskusowe winko, zakończyło już kilka dni temu i podobnie jak poprzednio, zatrzymuje się na 2Blg :scratch:Po odciśnięciu rodzynek z 5kg cukru, wyszło 21l z małym nadkładem. Miałem je lekko zapasteryzować- podgrzać na tyle, żeby ubić bayanusy. Niemniej jeśli od kilku dniu zawartość cukru stoi w miejscu, nie wiem czy jest sens je grzać. Następnym razem, spróbuję nie grzać kwiatów, zrobię je na zimno-maczankę bez rodzynek i herbaty.
Ps.
Sprawdziłem cukromierz na wodzie, wyszło 0
Jakoś dziwnie kończą te bayanusy. Dla mnie super bo dosładzać nie będę :ok:
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:

Awatar użytkownika

Furtillo
50
Posty: 99
Rejestracja: środa, 4 lis 2020, 15:36
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Forum alkohole-domowe
Załączniki
Re: Wino z hibiskusa

Postautor: Furtillo » niedziela, 15 lis 2020, 21:36

Widocznie drożdże się najadły i już nie potrzebują tyle cukru.
Zostaw winko jeszcze na parę tygodni w cieplejszym miejscu temp. ok. 24"C one tak czasem mają że pod koniec wolno pracuje.
Mi ostatnio 3blg jadło 3 tygodnie.

Mod.
Nie cytuj posta poprzedzająceg
o.
Ostatnio zmieniony niedziela, 15 lis 2020, 22:45 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam :piwo:

Temat własny: :czytaj:


Treść ukryta:




Awatar użytkownika

defacto
1050
Posty: 1075
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Wino z hibiskusa

Postautor: defacto » niedziela, 15 lis 2020, 21:48

Winko stoi w temperaturze pokojowej więc z tym problemu nie ma. Będę do niego zaglądał z cukromierzem raz na tydzień. Jeśli Blg spadnie, oznaczać to będzie chyba cichą prace drożdży. Niech dojedzą do końca, wtedy je ubije.
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:

Awatar użytkownika

defacto
1050
Posty: 1075
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Wino z hibiskusa

Postautor: defacto » wtorek, 24 lis 2020, 13:09

Furtillo pisze:Mi ostatnio 3blg jadło 3 tygodnie.

Serwus
Miałeś rację kamrat. Dzisiejszy pomiar to potwierdził.
Pobrałem próbkę. Winko jest delikatnie musujące, smaczne, klarowne (zaskoczenie :o) z wynikiem OBlg na moje oko. Z ciekawości ten sam cukromierz zmierzyłem na wodzie o temperaturze ok. 20ºC i nieco głębiej się zanurzył. Czy można wywnioskować, że jest tam jeszcze szczątkowy cukier?
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:

Awatar użytkownika

jakis1234
100
Posty: 103
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 15:57
Ulubiony Alkohol: Każdy dobry.
Status Alkoholowy: Piwowar
Załączniki
Re: Wino z hibiskusa

Postautor: jakis1234 » wtorek, 24 lis 2020, 15:19

Raczej niecukry, które już nie odfermentują. Wino rzadko schodzi poniżej 0.
Pozdrawiam z opolskiego :)

Awatar użytkownika

Furtillo
50
Posty: 99
Rejestracja: środa, 4 lis 2020, 15:36
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Forum alkohole-domowe
Załączniki
Re: Wino z hibiskusa

Postautor: Furtillo » wtorek, 24 lis 2020, 16:45

@defacto

Tak jak stwierdził powyżej jakis1234 mogą być to niecukry, choć nie wykluczam że może coś zostało minimalnego.
Wino jest delikatnie musujące ponieważ może być w nim sporo powstałego z fermentacji cichej dwutlenku węgla, ale to nic nie szkodzi, ważne by wino miało teraz czas by się mogło ułożyć a sam dwutlenek węgla się ulotni.
Pozdrawiam :piwo:

Temat własny: :czytaj:


Treść ukryta:





Wróć do „Wina Różne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość