Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.
Awatar użytkownika

Pablito
150
Posty: 192
Rejestracja: środa, 21 lis 2018, 11:45
Krótko o sobie: Osoba szukająca swojego JA nie tylko w szkle :P
Ulubiony Alkohol: Księżycówka
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Błędów
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Pablito » poniedziałek, 17 sie 2020, 14:46

Aż tak skrupulatnie nie odciąłem frakcji jak przy cukrówce, ale nuta zborzowa pozostała
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 17 sie 2020, 16:26 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.
"Kto pyta, nie błądzi. Kto nie pyta, nigdy się nie dowie."


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

marsyl
50
Posty: 54
Rejestracja: wtorek, 28 kwie 2020, 18:32
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: marsyl » wtorek, 18 sie 2020, 08:34

Przeglądając rosyjskie filmiki trafiłem na zacieranie drożdżami Mellow Koji, ponoć to samo co Angel Koji ale inny producent. Opakowania kilogramowe, niby pracują łagodniej i maja przyjemniejszy aromat no i są tańsze . Testował już ktoś te drożdżaki?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nieważne jak wolno idziesz, ważne, że się nie zatrzymujesz.


acurlydrug
250
Posty: 289
Rejestracja: niedziela, 27 sie 2017, 13:51
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: acurlydrug » środa, 19 sie 2020, 17:17

Czas na podsumowanie zacieru ze słodu pale ale.
Nastawione 25.07 w proporcji 7 kg zmielonego słodu + 21 l wody + 42 g koji. Zakończenie fermentacji kilka dni temu, odlane 21 l do gotowania na pot stillu. Wynik po przeliczeniu na spirytus 96% - 2,24l. Czyli, porównując z wynikiem poprzednika (0,35l /kg) wyszło 0,32l/kg. Z tym że zakończyłam na 94 stopniach oparów, ponieważ i tak od jakiegoś czasu pogony leciały lekko przypalone (niestety nie miałam czasu sklarować - liczyłam że zachowa się jak mąka, ale jednak nie było porządnie zmielone).
Zapach i smak - inny, specyficzny, ale to moje pierwsze udane 'zacieranie' więc kompletnie nie mam porównania. Rozcieńczę i zostawię zadębione na jakiś czas.

Niestety z powodu przypalenia i konieczności nie tyle ostrego mycia kega co rury z wypełnieniem, nie gotowałam zaplanowanej mąki. Musi czekać do końca miesiąca (byle się nie zepsuła...)

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
200
Posty: 241
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: MASaKrA_Domingo » czwartek, 20 sie 2020, 13:25

marsyl pisze:Przeglądając rosyjskie filmiki trafiłem na zacieranie drożdżami Mellow Koji, ponoć to samo co Angel Koji ale inny producent. Opakowania kilogramowe, niby pracują łagodniej i maja przyjemniejszy aromat no i są tańsze . Testował już ktoś te drożdżaki?

Ja mam te drożdże, dałem nieco Radiusowi - będzie testować je :)
Poczekaj cierpliwie na wnioski, na pewno się nimi z nami podzieli.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!

Online
Awatar użytkownika

Góral bagienny
1200
Posty: 1233
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Góral bagienny » czwartek, 20 sie 2020, 20:24

Kurcze te Koji to chyba jakieś zmutowane zaczęli wysyłać :scratch:
12 dni i zero bąbelków w rurce :scratch:
Najprawdopodobniej temperatura ma znaczenie w bimbroforowni mam dość ciepło (poddasze) i dlatego szybciej przerabiają zacier :D
Zacier, Nastaw :scratch: zaczął się już klarować od góry ;)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6281
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » czwartek, 20 sie 2020, 21:15

Koji lubią ciepełko :) Najlepsza temperatura fermentacji to 30-32°C :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Online
Awatar użytkownika

Góral bagienny
1200
Posty: 1233
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Góral bagienny » czwartek, 20 sie 2020, 21:22

No ostatnio sprawdzałem temperaturę w bimbroforowni żeby śliwki nastawić i było w upał 29st. :(
Śliwki poszły do piwnicy a Koji pięknie pracowały :D
Teraz mam pytanie czy taki nastaw może postać z 2 tygodnie?
Za tydzień dotrze do mnie półkowa i chciałbym na niej przepuścić :scratch:
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


marsyl
50
Posty: 54
Rejestracja: wtorek, 28 kwie 2020, 18:32
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: marsyl » czwartek, 20 sie 2020, 22:28

MASaKrA_Domingo pisze:Poczekaj cierpliwie na wnioski, na pewno się nimi z nami podzieli.

Kupiłem je kilka dni temu, ale majfrend jeszcze nie raczył wysłać.
Nieważne jak wolno idziesz, ważne, że się nie zatrzymujesz.

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
200
Posty: 241
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: MASaKrA_Domingo » piątek, 21 sie 2020, 07:57

Góral bagienny pisze:No ostatnio sprawdzałem temperaturę w bimbroforowni żeby śliwki nastawić i było w upał 29st. :(
Śliwki poszły do piwnicy a Koji pięknie pracowały :D
Teraz mam pytanie czy taki nastaw może postać z 2 tygodnie?
Za tydzień dotrze do mnie półkowa i chciałbym na niej przepuścić :scratch:

Moja beczka czekała 3 lub nawet 4tyg w pełnym słońcu. Na początku destylacji poleciał lekki zapaszek octu, ale niewiele. Oprócz tego wydajność rewelacja, tj lekko ponad p0.3l z kg mąki
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!

Awatar użytkownika

łoles
50
Posty: 78
Rejestracja: sobota, 9 maja 2020, 21:52
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Łiski
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: łoles » piątek, 21 sie 2020, 14:57

A więc jako że drożdże dotarły nastawiłem i ja. 1 nastaw czy też zacier 9 kg pszenicy drobno zesrutowanej 1 kg słodu jeczmiennego 30 litrów wody 80 gr Koji temperatura startu 32 stopnie. 2 nastaw 10 kg kuku drobno zmielonej 30 litrów wody i 80 gr Koji zobaczymy co z tego wyjdzie i jaka wydajność Pozdro
Pędzę bo chce pędzę bo życie jest złe :pije:

Awatar użytkownika

psotnikpiotr
150
Posty: 188
Rejestracja: niedziela, 18 lis 2018, 17:06
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:) Staram się żyć zgodnie z naturą. Stawiam na to co swoje, bo swoje to lepsze i zdrowsze.
Ulubiony Alkohol: Oczywiście, że własny (piwo, wino i co ino)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Kraina karpia (Dolny Śląsk)
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: psotnikpiotr » piątek, 21 sie 2020, 15:47

Widzę @łoles, że działasz na ostro. Jak tylko dostanę przesyłkę od Ciebie to też coś odrazu nastawię na próbę :D
,, Bimber przyczyną ślepoty'' a co tam swoje w życiu widziałem :freak: :odlot:

Awatar użytkownika

patrzal
100
Posty: 148
Rejestracja: środa, 25 gru 2019, 21:38
Krótko o sobie: Γνῶθι σεαυτόν
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: patrzal » niedziela, 23 sie 2020, 20:39

Dzisiaj mijają cztery tygodnie od nastawienia kaszy jęczmiennej, fermentacja mocno zwolniła, pojedyncze bulgnięcie w rurce raz na 2-3 minuty. Możliwe, że za tydzień będzie można brać się do rzeczy. //(w ogóle zaczyna wyglądać, jakby pod warstwą drożdży na wierzchu już zaczynało się klarować pomału.)
Generalnie na dnie cały czas sporo osadu, wygląda, jakby dużo materiału jednak nie uległo działaniu enzymów. Miarodajne wyniki ilościowe wyjdą dopiero przy destylacji.
Dla porównania czasu trwania i wydajności nastawiłem dzisiaj kolejny nastaw. Tym razem 6kg kaszy jęczmiennej zostało zmielone (Thermomix, 40s/obr.10) na dość grubą mąkę, 21l wody, 52g drożdży koji, dla pewności parę kropel antypiany. Czas rozpoczęcia operacji 21:27. Po 1,5 godziny pierwsze bulgnięcie, rano bulbulator działał już na pełnych obrotach.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 24 sie 2020, 08:08 przez patrzal, łącznie zmieniany 1 raz.
Miedziany mini-still na samowarze 7tl* *tl - litry tureckie

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6281
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » poniedziałek, 24 sie 2020, 14:38

Dzisiaj, dzięki uprzejmości kol. MASaKrA_Domingo, który podzielił się drożdżami od żółtych braci marki Mellow&Mellow, nastawiłem kolejny "zimny" zacier :mrgreen: Na tapetę poszły właśnie te grzybki, ze słodem Nikka.
488.745.jpg

Zgodnie z instrukcją, 5 kg słodu + 20 litrów wody o temp. 35°C + 35 gramów uwodnionych drożdży + kilka kropel antypiany (na wszelki wypadek ;) )
Drożdże zadane o 15.30 i pojemnik odstawiony do pomieszczenia o temp. 25°C.
Pozostało czekać... :odlot:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony wtorek, 25 sie 2020, 04:53 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6281
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » wtorek, 25 sie 2020, 09:12

Aktualizacja.
Drożdże ruszyły z pracą po ok. 5 godzinach. Najpierw powoli, ale po ok. 8 już pracowały równo i spokojnie.
No i właśnie tutaj pierwsze spostrzeżenie. Pracują spokojniej niż wcześniejsze Koji :ok: :ok: W rurce nie wali jak z ruskiej pepeszy, tylko równo co 2 sekundy :ok:
C.d.n...
SPIRITUS FLAT UBI VULT


grabek246
100
Posty: 123
Rejestracja: poniedziałek, 8 paź 2018, 18:16
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: grabek246 » wtorek, 25 sie 2020, 10:01

A co z pianą? Taka jak przy koji?

Awatar użytkownika

łoles
50
Posty: 78
Rejestracja: sobota, 9 maja 2020, 21:52
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Łiski
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: łoles » wtorek, 25 sie 2020, 10:58

Powiem szczerze ja piany nie miałem
Pędzę bo chce pędzę bo życie jest złe :pije:

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6281
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » wtorek, 25 sie 2020, 11:46

Przy słodzie nie mam piany, tylko ok. 2 cm "czapę" ziarna na powierzchni nastawu :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
200
Posty: 241
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: MASaKrA_Domingo » czwartek, 27 sie 2020, 09:19

Czy ktoś z was robił odpęd w kegu z grzałkami wewnątrz? Akurat tak wyszło, że beczkę do fermentacji mam 2x większa niż pojemność kega i teraz zostało mi to gęste. Zastanawiam się czy pójdzie to tak łatwo jak ostatnio, czyli grzanie na 2.6kW i nic się nie przypaliło. Do rozgrzewania nieco mniejszą moc (1.8kW)
Teraz jednak została mi dolną część z większością mąki i po powrocie z urlopu trzeba się wreszcie za to zabrać. Będę w stanie dopełnić woda aby max rozcieńczyć zawiesinę, ale boje się o grzałki. Ktoś ma doświadczenie w tej materii?
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!


arTii
1150
Posty: 1185
Rejestracja: czwartek, 19 lip 2018, 18:55
Krótko o sobie: ponad 40 lat na karku zobowiązuje do spożywania trunków o podobnym stężeniu ;)
Ulubiony Alkohol: od niedawna - mój własny :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: podkarpackie
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: arTii » czwartek, 27 sie 2020, 14:08

Mąka jęczmienna, drożdże koji. Keg 100l grzałki 1,5kW+2kW+2,5kW - wszystkie skręcone na 60% mocy. Bez tego najgęstszego wlane bez jakiegoś filtrowania - poszło dobrze, nie przypaliło grzałek.
Pędzący hobbysta zajmujący się również odrobinę elektroniką.



Zamówienia i zapytania o sterownik MOONSHINER RGAP: email: moonshiner.rgap (małpa) gmail.com
Dostępne również termometry WiFi z wyświetlaczem LCD

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
200
Posty: 241
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: MASaKrA_Domingo » poniedziałek, 31 sie 2020, 20:38

Warto odnotować kilka rzeczy.

Zrobiłem odpęd tego rzadszego, jak i gęstszego.
Na 100l mieszaniny nie wlewałem do kega ostatniego ~7-8litrów. To już było zbyt gęste.
Nic się nie przypaliło. Rozgrzewanie 1,6kW, proces na 2,0kW.

Tak więc mamy kolejną zaletę koji - można normalnie prowadzić odpęd. Jedyna różnica to brak możliwości zalania kolumny - tego już bym nie próbował na gęstym.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości