Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.

Panoramiks_druid
5
Posty: 9
Rejestracja: wtorek, 4 gru 2018, 23:03
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Okolice Płocka
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Panoramiks_druid » wtorek, 4 sie 2020, 12:41

Witam kolegów zimnozacierających...,
chciałbym również nastawić taki zacier na zbożu ale na Ali... jakieś zamieszania i terminy niepewne i kosmicznie długie...! :cry:
W związku z tym pytanko i ogromna prośba zarazem; czy nie miałby ktoś odsprzedać ze 100gr koji Angel na początek przygody z "zimnym" zacieraniem...? :help:
Prośba o ewentualny kontakt na priv...
Pozdrawiam
Mirek


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Wesoly49
30
Posty: 44
Rejestracja: wtorek, 27 lis 2018, 13:00
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Alkohole smakowe .
Status Alkoholowy: Zaciermistrz
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Wesoly49 » wtorek, 4 sie 2020, 15:11


Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
200
Posty: 227
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: MASaKrA_Domingo » wtorek, 4 sie 2020, 16:34

Uzupełnij profil żeby ludzie wiedzieli skąd jesteś. Chociaz mniej więcej
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6280
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » poniedziałek, 10 sie 2020, 18:58

Czołem.
Ze względu na sytuację rodzinną, destylację słodu nastawionego na Koji - koji-czyli-zacieranie-na-zimno-t19055-380.html#p230489 mogłem przeprowadzić dopiero dzisiaj :problem:
Fermentacja trwała 8 dni w temperaturze otoczenia ok. 22°C.
Nie będę się rozpisywał o szczegółach, napiszę tylko o wydajności, którą uzyskałem. W przeliczeniu na spirytus 96%, uzyskałem wydajność 0,35l z 1 kilograma słodu :ok: Bez grzania, zacierania i pierdzielenia się z utrzymaniem odpowiednich temperatur.
Zapach White Dog'a - bardzo podobny do destylatu z tradycyjnego zacierania, jednak z ciut inną nutą. Nie wiem czy to zasługa użytych drożdży czy też słodu Nikka :scratch:
Smak - jeszcze nie degustowałem ;)

P.S.
Otrzymałem także "niebieskie" Koji, więc następne testy już wkrótce. Chyba znowu na mące :problem:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

łoles
50
Posty: 78
Rejestracja: sobota, 9 maja 2020, 21:52
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Łiski
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: łoles » poniedziałek, 10 sie 2020, 19:14

@radius zamówiłem Koji linka który zapodałeś ostatnio teraz czekać tylko na dostawę i także robię nastaw nie omieszkam zdać relacji
Pędzę bo chce pędzę bo życie jest złe :pije:

Awatar użytkownika

psotamt
800
Posty: 835
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: psotamt » poniedziałek, 10 sie 2020, 19:20

radius pisze:Bez grzania, zacierania i pierdzielenia się z utrzymaniem odpowiednich temperatur.
Dzięki radius za ten test. Dziś przywiozłem z gniotownika właśnie 3 woreczki słodu i w środę robię pierwszy nastaw tak jak Ty to zrobiłeś. Gotowanie oczywiście w płaszczu. Zastanawiam się tylko czy z młótem, czy odcedzić je. Ale skłaniam się do pierwszej opcji, bo w młócie jest mnóstwo pożądanych aromatów i roboty mniej :mrgreen:
O procesie i efektach napiszę później.
Ludzie głosujący na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami
George Orwell


arTii
1150
Posty: 1184
Rejestracja: czwartek, 19 lip 2018, 18:55
Krótko o sobie: ponad 40 lat na karku zobowiązuje do spożywania trunków o podobnym stężeniu ;)
Ulubiony Alkohol: od niedawna - mój własny :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: podkarpackie
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: arTii » poniedziałek, 10 sie 2020, 19:41

@psotamt - a jak masz zamiar utrzymać temperatury przy obecnie panujących warunkach?
mam do przerobienia 6 worków słodu, ale boję się, że (mam zamiar zacierać w miarę normalnie w kotle z płaszczem) drożdże mi sie ugotuja przy takich temperaturach jak na zewnątrz teraz panują.
Pędzący hobbysta zajmujący się również odrobinę elektroniką.



Zamówienia i zapytania o sterownik MOONSHINER RGAP: email: moonshiner.rgap (małpa) gmail.com
Dostępne również termometry WiFi z wyświetlaczem LCD

Awatar użytkownika

psotamt
800
Posty: 835
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: psotamt » poniedziałek, 10 sie 2020, 19:55

arTii pisze:...a jak masz zamiar utrzymać temperatury przy obecnie panujących warunkach?
Ważna temperatura startu. Kończę właśnie nastawy na Koji z mąki ryżowej, trwa fermentacja mąki żytniej. Ryż startowałem w 32 *C, żytnią w 29 *C i drożdże mają się doskonale. Sądzę, że podobnie będzie ze słodem. Ten mam zamiar zaszczepić Koji w 32 *C.
Powiem więcej, wg mnie temperatura otoczenia rzędu 25 - 27 *C sprzyja pracy Koji. Pracują intensywniej i krócej, choć nie jest to fermentacja burzliwa jak w przypadku drożdży turbo.
Ludzie głosujący na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami
George Orwell

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1200
Posty: 1228
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Góral bagienny » poniedziałek, 10 sie 2020, 20:04

Ja nastawiłem w sobotę koło 20 temperatura wody 26st. W niedzielę o 18 odgłosy jakby z kałacha strzelał :D
A nastaw tak nagazowany że lekkie ruszenie podłogą powoduje wzrost piany ;) https://www.youtube.com/watch?v=YDSar9wXM1A :D tutaj inny link bo tamten ponoć nie otwiera https://www.youtube.com/watch?v=YDSar9wXM1A&feature=youtu.be
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 10 sie 2020, 21:04 przez Góral bagienny, łącznie zmieniany 2 razy.
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6280
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » wtorek, 11 sie 2020, 07:38

psotamt pisze:... w młócie jest mnóstwo pożądanych aromatów i roboty mniej

No właśnie :ok: Ja, wszelkie nastawy zbożowe, czy to z samej mąki czy z całego ziarna, zawsze gotuję w "całości" w zbiorniku z płaszczem.
Tak, jak piszesz, więcej aromatów w końcowym produkcie i mniej roboty :D
Po południu wstawię zdjęcia z ciekawym zjawiskiem zaobserwowanym podczas destylacji :lol:
SPIRITUS FLAT UBI VULT


aakk
750
Posty: 773
Rejestracja: poniedziałek, 7 sty 2019, 18:55
Status Alkoholowy: Konstruktor
Kontakt:
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: aakk » wtorek, 11 sie 2020, 08:30

Ja koji otrzymałem z 2 miesiące temu a dopiero wczoraj ich użyłem. Kurka czasu brak.. Mała porcja bo z 6kg mąki pszennej. Niestety brak u mnie czy to kociołka z płaszczem czy półkowej itd. Posiadam zwykłego aabratka z olm. Jaką metodą polecicie na tym sprzęcie? Myślę raczej o czystej wódce do spożycia w przeciągu roku. Nie leżakowanie.
Destylatory ze stali nierdzewnej.
www.ak-spaw.pl
facebook.com/akspawpl
Zapraszam


rastro
1200
Posty: 1224
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: rastro » wtorek, 11 sie 2020, 09:54

Z mąki gęstego nie będzie za dużo - pewnie zostanie kilka cm osadu na dole (Przynajmniej tak się dzieje u mnie). Wydaje mi się że nawet nie za bardzo sklarowany zacier tego typu nie powinien się przypalać.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett


wlonski
20
Posty: 23
Rejestracja: piątek, 29 gru 2017, 16:49
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: wlonski » środa, 12 sie 2020, 21:34

Planuję zatrzeć na zimno mąkę żytnią typ 720, beczka 120l, 25 kg mąki + 85 wody, dodam antypianę.
Czy zacier nie wyjdzie mi z beczki?
Próbował ktoś takich proporcji?

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika

psotamt
800
Posty: 835
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: psotamt » czwartek, 13 sie 2020, 06:23

wlonski pisze:Czy zacier nie wyjdzie mi z beczki?
Wyjdzie. I wyjdzie co najlepsze, czyli namnażające się drożdże.
Robiłem 13 kg mąki w 38 l wody, beczka 60 l, podanie drożdży w temperaturze nastawu 29 *C, więc proporcje podobne. Nie dodawałem antypiany, bo ona w nastawie nic nie daje. Natomiast z chwilą gdy drożdże zaczęły rosnąć, rozrobiłem antypianę z wodą i za pomocą rozpylacza zraszałem je na wierzchu. Opadały, lecz za 20-30 minut były z powrotem przy krawędzi beczki. Taka zabawa trwała jakieś 5 godzin :evil:
Mąka żytnia jest wyjątkowo uciążliwa z Koji, jak żadna inna. Nawet w pszennej tak Koji nie szaleją. Ale potem żytniówka jest palce lizać :mrgreen:
Gdybyś te 25 kg wrzucił do beczki 200 l to też pewnie bez zraszania antypianą poszłyby sobie na spacer.
Ludzie głosujący na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami
George Orwell


wlonski
20
Posty: 23
Rejestracja: piątek, 29 gru 2017, 16:49
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: wlonski » czwartek, 13 sie 2020, 06:59

Dzięki, zrobię zacier w mniejszych porcjach

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka


Ganz
10
Posty: 13
Rejestracja: poniedziałek, 21 wrz 2009, 21:32
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Ganz » czwartek, 13 sie 2020, 07:05

Witam"
Nastawiłem wczoraj wieczorem 7kg mąki żytniej z Lidla +21L wody i ok 65g Koji. Miałem wstać w nocy zobaczyć czy "wychodzą" ale sen był silniejszy co nie przeszkodziło całemu zacierowi sobie wyjść. Ok 1/3 zacieru sobie poszło . Czy można teraz dosypać ok 2kg mąki i dodać do tego co zostało Koji ?


acurlydrug
250
Posty: 288
Rejestracja: niedziela, 27 sie 2017, 13:51
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: acurlydrug » czwartek, 13 sie 2020, 20:05

No ale chyba wyszła tylko piana a nie zacier?

U mnie nastawiona druga partia mąki pszennej 03.08 w proporcji 9 kg mąki + 56g koji + 12l dundru pszennego + 17l wody kończy powoli pracę. Z racji tego, że w przyszłym tygodniu wyjeżdżam na 1,5 tygodnia, będę gotować szybciej - boję się zepsucia. Ale i tak wyrobione bardzo szybko, może to dzięki dundrze? Temperatura w pokoju była mniej więcej ta sama, jak przy pierwszej partii. Wtedy było też więcej wody. Jutro zleję znad osadu, gotowanie w poniedziałek. Zobaczymy, jakie będą wyniki.

Awatar użytkownika

mtx
1300
Posty: 1316
Rejestracja: poniedziałek, 2 sty 2012, 02:50
Krótko o sobie: Po prostu robie co lubie i lubie to co robie
Ulubiony Alkohol: Whiskey
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Władysławowo woj.pomorskie
Kontakt:
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: mtx » czwartek, 13 sie 2020, 20:54

@acurlydrug - Razem z pianą idzie mąka z drożdżami. Co do Twojego nastawu, to śmiało możesz zostawić na te 1,5 tygodnia, nic się nie zepsuje, tylko się fajnie sklaruje, u mnie przerobiony nastaw stał ponad miesiąc zanim go przegotowałem.

@Ganz - rozmieszaj te 2kg mąki w wodzie i dodaj drożdży, jak ruszą to dolej do już pracującego nastawu, ale koniecznie dodaj do całości antypianę, bo przy gotowaniu i tak będzie się srogo pienić i może Ci pianę zarzucić na rurę, a wtedy powodzenia ;)
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 sie 2020, 20:57 przez mtx, łącznie zmieniany 1 raz.


acurlydrug
250
Posty: 288
Rejestracja: niedziela, 27 sie 2017, 13:51
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: acurlydrug » piątek, 14 sie 2020, 14:37

mtx pisze:śmiało możesz zostawić na te 1,5 tygodnia, nic się nie zepsuje, tylko się fajnie sklaruje, u mnie przerobiony nastaw stał ponad miesiąc zanim go przegotowałem.

Trochę się jednak boję. U mnie w mieszkaniu jeszcze po zakończeniu upałów temperatura będzie oscylowala wokół 25 stopni, a nie mam gdzie indziej przenieść zacieru. Ostatnio (co prawda nie zlane znad osadu po zakończeniu pracy...) wystarczyły dwa dni odkładania, by do kukurydzianki ocet zaczął mi włazić.


bociann2
450
Posty: 454
Rejestracja: wtorek, 26 kwie 2011, 11:59
Krótko o sobie: Jestem okropnym człowiekiem, tak mi kiedyś mawiali.
Ulubiony Alkohol: Piwa
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: Jedyna taka w Polsce...
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: bociann2 » piątek, 14 sie 2020, 15:05

@Góral bagienny

tutaj inny link bo tamten ponoć nie otwiera "

zayebista rurka(?) fermentacyjna na tym filmiku. Możesz coś o tym bliżej powiedzieć, please?
Ostatnio zmieniony piątek, 14 sie 2020, 15:05 przez bociann2, łącznie zmieniany 2 razy.


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości